logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Bezprzewodowy prostownik samochodowy.

oldking 04 Gru 2021 16:48 19002 262
  • #61 19746830
    oldking
    Poziom 33  
    Posty: 1941
    Pomógł: 162
    Ocena: 522
    spec220 napisał:


    Z tym że ten układ kontroli też jest taki sobie...
    Raz że w przypadku awarii cewki przekaźnika nie zadziała, dwa w przypadku zbyt niskiego nap. nie zadziała, i trzy zasilanie tego przekaźnika bistabilnego można było zrobić po przez diody, tak ażeby w razie potrzeby zadziałał z tego aku który będzie mocniejszy (wyższe napięcie)...
    Na bezpiecznikach topikowych też kolega zaoszczędził, ale już pomijam... (nie moje auto)


    Jedno co masz racje to brak bezpieczników - tutaj + dla Ciebie
    Ile w życiu widziałeś uszkodzonych cewek w takich przekaźnikach - ja przez prawie 50 lat pracy spotkałem sie może 2-3 razy,a przekaźników widziałem dziesiątki tysięcy.
    Zobacz jeszcze raz schemat skąd ma zasilanie przekaźnik niestabilny - nie przypadkowo jest tak podłączony.
    Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie jak działa układ kontroli napięcia.
  • #62 19746891
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #63 19746913
    oldking
    Poziom 33  
    Posty: 1941
    Pomógł: 162
    Ocena: 522
    spec220 napisał:


    Jest zasilany z wyjścia i tylko wyjścia.. Pytanie czemu tak?? Jak byś połączył odpowiednio wejście z wyjściem po przez diody, to miałbyś zasilanie obustronne w przypadku kiedy napięcie w aku pod maską wynosiłoby 8V... Teraz to śmiga przez dodatkową przetwornicę, jednak nie napisał kolega jakie jest minimalne nap. zasilania tej przetwornicy...


    Przedstaw schemat jak byś to zrobił - BARDZO chętnie zobaczę, warto sprawdzić czy będzie działał w realnych warunkach.
    Na komputerze mnie też wszystko działało.
  • #64 19747017
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8873
    Pomógł: 525
    Ocena: 2475
    Nasuwa się pytanie jaką to może mieć realną sprawność? Ładowanie akumulatora kwasowego w ujemnych temperaturach dodatkowo spadek pojemności LiFePO4 na chłodzie do tego straty na przetwornicy.
    Mówiąc wprost przydał by się pomiar ile realnie jesteś wstanie oddać ładunku (Ah lub Wh) i należy pamiętać, że ok połowa tej wartości to skuteczne ładowanie a reszta to straty na chociażby grzanie elektrolitu (niestety taki urok ładowania akumulatorów kwasowych).
    Moim zdaniem to urządzenie podobnie jak startery bardziej służy podbiciu napięcia na akumulatorze niż realnym jego naładowaniu z tym, że robi to bezpieczniej gdyż płyną niższe prądy.
  • #65 19747061
    oldking
    Poziom 33  
    Posty: 1941
    Pomógł: 162
    Ocena: 522
    E8600 napisał:


    Nasuwa się pytanie jaką to może mieć realną sprawność? Ładowanie akumulatora kwasowego w ujemnych temperaturach dodatkowo spadek pojemności LiFePO4 na chłodzie do tego straty na przetwornicy.
    Mówiąc wprost przydał by się pomiar ile realnie jesteś wstanie oddać ładunku (Ah lub Wh) i należy pamiętać, że ok połowa tej wartości to skuteczne ładowanie a reszta to straty na chociażby grzanie elektrolitu (niestety taki urok ładowania akumulatorów kwasowych).


    Straty na urządzeniu to od 7-12 %, rosną ze spadkiem napięcia na akumulatorze dawcy. Jaka jest efektywność ładowania przy niskich temperaturach należało by poszukać na stronach producentów.
  • #66 19747066
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #67 19747151
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4967
    Pomógł: 407
    Ocena: 1823
    oldking napisał:
    Powtórzę co napisałem na początku - urządzenie ma służyć do podładowania akumulatora nie mając dostępu do prądu "z gniazdka".

    Uściślij; chcesz podładowania "niekręcącego" już akumulatora?
    Czy jak kol@vodiczka, cytuję: Chcę mieć w końcowym etapie doładowania 14,5-14,7V
    oldking napisał:
    Zrobię konkurs dam 100 pkt, osobie która prawidłowo odpowie na moje pytanie:
    Ile godzin będzie się ładował akumulator kwasowo-ołowiowy, rozładowany przy napięciu lądowania 13,8V. (...)

    Odpowiem: dowolną ilość godzin, aż go odłączysz od ładowania. Poważnie (z zastrzeżeniem ad.2).

    Teraz pytania uzupełniające do Twojego pytania; ładowanie odbywa się:
    1.Drugim akumulatorem dołączonym wprost do zacisków?
    2.Ładowarką z mostkiem Gretz-a?
    3.Ładowarką z kontrolą napięcia ustawioną na 13,8 V i wydajnością prądową np. 20 A?

    ad.1
    Naładowanie do 100% nigdy nie nastąpi (na pewno nie po jednorazowym ładowaniu).
    ad.2
    Naładowanie należy kontrolować, bo jeśli zaraz po dołączeniu ładowarki napięcie na zaciskach ma już 13,8 V - w niedługim czasie przekroczy 14,4 V i nastąpi gazowanie, co może prowadzić do uszkodzenia akumulatora.
    ad.3
    Nastąpi szybko, ale tylko częściowe naładowanie akumulatora, bo gdy napięcie na zaciskach osiągnie 13,8 V - pozostaje już tylko wciąż malejący prąd ładowania. Im dłużej to będzie trwało, tym większy ładunek otrzyma akumulator, ale pełnych 100% również nie osiągnie, nawet po roku.

    Jednak w każdym z wymienionych przeze mnie przypadków akumulator otrzyma wystarczający ładunek, żeby zakręcić rozrusznikiem, resztę ładunku powinien dostarczyć alternator w trakcie jazdy samochodem.
    W końcu samochód to raczej środek lokomocji, a nie pomieszczenie do przechowywania w pełni (14,6 V) i ciągle naładowanego akumulatora :)

    Dodam jeszcze, że urządzenie autora tematu - pomimo pozornego skomlikowania - jest proste i w pełni funkcjonalne, w dodatku przeszło testy "w terenie" i jeśli wciąż działa - to nie ma co doszukiwać się w nim na siłę "dziury w całym", szczególnie z powodu niskiej sprawności: to ma być skuteczne, a koszty w postaci sprawności 85 % - to pikuś, w porównaniu z tym, że auto miałoby być całkowicie nie do użytku przez brak możliwości uruchomienia silnika.
    Chociaż mam własne podwórko "od urodzenia", zaczynam w pełni doceniać jego zalety.
  • #68 19747242
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 413
    Ocena: 1152
    spec220 napisał:
    oldking napisał:
    Jest zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem zasilania - i dam tobie kolejne 100 pkt jak opiszesz dlaczego musiałem zastosować przekaźnik w module kontroli niskiego napięcia, lub jak ten problem można obejść a jaki to problem powiedz nam wszystkim.

    Jaki to problem? to chyba oczywiste. Nie masz separacji galwanicznej w tej przetwornicy, i w przypadku wyższego nap. od strony obciążenia będziesz miał cofkę w kierunku akumulatora zasilającego gdyby jego napięcie z jakiegoś powodu było o ok. 0,5V niższe i więcej


    W topologi boost niemożliwe, bo jest dioda w szeregu.

    Tak samo prąd ładowania raczej nie odleci w kosmos.
    Otóż mamy tak, że jeśli akumulator docelowy ma 11V, a dawca 12V, to prąd nie będzie ograniczony przez elektronikę, jedynie przez spadek napięcia na diodzie, rezystancję cewki i samą chemię (ile tam prądu popłynie dla różnicy około 0.5V).

    Natomiast kiedy napięcie docelowego jest wyższe, to prąd jest ograniczony przez energię zawartą w cewce. Układ sterujący ma pewien maksymalny prąd klucza (tranzystora) którego nie przekracza, ten prąd oznacza pewną ilość energii. Jak klucz rozłącza, to energia z cewki poprzez diodę trafia na akumulator. Kiedy cała energia popłynie to jest koniec, prąd już nie płynie, czekamy na kolejne załączenie klucza dającego energię cewce.

    Nie ma takiej siły, żeby układ z wyższym napięciem akumulatora docelowego się uszkodził, bo prąd klucza jest dobrany tak, by był bezpieczny zarówno dla cewki, diody jak i klucza.

    Co do zabezpieczenia, zamiast bistabilnego nie prościej było skorzystać z przekaźnika z podtrzymaniem ?
    Masa dla step-up/boost jest wspólna (a w zasadzie, prawie wspólna, bo jest bocznik, jednak różnica napięć prawie żadna) także można sobie życie uprościć.
    Dwa 431 do wykrywania napięcia, dwa PNP do wykrycia faktu przepływu prądu przez oba 431 i dwa NPN łączone emiter do kolektora, jako AND.
    W kolektorze tranzystora za to cewka jedynego stycznika/przekaźnika z dwoma sekcjami rozłączającymi zasilanie z obu stron.
  • #69 19747324
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2930
    oldking napisał:

    W przypadku akumulatora ołowiowo-kwasowego 10,8V.
    Ja używam akumulatora mojej produkcji tutaj jest wszystko opisane:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3601889.html



    Moim zdaniem niepotrzebna komplikacja z tym akumulatorem, ale rozumiem, że taki masz. Dla tych co nie mają, to najprościej zakupić baterię żelową do głębokiego rozładowania np. taką:
    https://www.mc-sklep.pl/akumulator-toyama-npcg-9ah-gel-deep-cycle-p-615.html

    Toyama NPCG 9Ah GEL Deep Cycle na dziś 124 zł brutto.

    Są to bardzo wytrzymałe akumulatory i przy rozsądnym używaniu długo służą. Projektowany czas życia 10-12 lat.

    Trzeba pamiętać, że przy niskich lub ujemnych temperaturach, ładowana bateria naładuje się tylko częściowo. Jednak zawsze to lepsze niż nic.

    Ja mam w swoich samochodach w miarę świeże baterie, ale ponieważ samochody jeżdżą na co dzień w mieście to o tej porze roku podładowuję je prostownikiem bardzo często. Jak mi się przypomni to nawet co drugi weekend.
  • #70 19747380
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #71 19747404
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30176
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    ^ToM^ napisał:
    Ja mam w swoich samochodach w miarę świeże baterie, ale ponieważ samochody jeżdżą na co dzień w mieście to o tej porze roku podładowuję je prostownikiem bardzo często. Jak mi się przypomni to nawet co drugi weekend.
    Czy sprawdzałeś ile (orientacyjnie) Ah wpompujesz w akumulator przy takim doładowaniu?
    Ja sprawdzałem kilkakrotnie przy doładowaniu prostownikiem i oceniam, że było to nie więcej niż 6 Ah.
  • #72 19747460
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #73 19747489
    Kaczor_84
    Poziom 31  
    Posty: 1282
    Pomógł: 158
    Ocena: 247
    Koledzy skupili się na doładowywaniu akumulatora, a tymczasem dużą winę za uszkadzanie aku w aucie ma alternator. Wytarte szczotki to najczęstsze uszkodzenie, które nie daje "widocznych" efektów - w końcu napięcie po uruchomieniu silnika ma te 14-14,4V. Ale ile prądu przepłynie? W starych samochodach był amperomierz - pokazywał, czy więcej ciągniemy z akumulatora, czy więcej wpompowujemy. W nowych układ "kontrolki" dba byle napięcie było. Użytkownik nieświadomy, na konsoli nic mu nie sygnalizuje problemu i większość czasu jeździ "z baterii", a później narzeka, że "teraz słabe te akumulatory produkują".
    Regeneracja alternatora, zwłaszcza "jeszcze sprawnego" nie jest trudna, najwięcej problemu może sprawić odkręcenie koła pasowego i wprasowanie nowych łożysk. Nawet wymiana komutatora nie jest taka straszna, jak ją malują ;)
  • #74 19747512
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #75 19747538
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30176
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    Kaczor_84 napisał:
    Koledzy skupili się na doładowywaniu akumulatora, a tymczasem dużą winę za uszkadzanie aku w aucie ma alternator. Wytarte szczotki to najczęstsze uszkodzenie, które nie daje "widocznych" efektów - w końcu napięcie po uruchomieniu silnika ma te 14-14,4V. Ale ile prądu przepłynie?
    To nie jest temat o niesprawnych alternatorach ale skoro kolega zaczął to po pierwsze - prąd ładujący akumulator i zasilający odbiorniki nie płynie przez szczotki. Alternator nie jest prądnicą prądu stałego. Po drugie - aby sprawdzić czy alternator daje wystarczającą ilość prądu, należy porównać napięcia na klemach akumulatora przy wyłączonych odbiornikach oraz przy włączonych światłach i dmuchawie.
    Naładowany akumulator (bez obciążenia odbiornikami) ma nie więcej niż 13V. Jeżeli na klemach przy obciążeniu j.w jest ok. 13,5V to alternator slabo ale jednak ładuje akumulator.
    Kaczor_84 napisał:
    Użytkownik nieświadomy, na konsoli nic mu nie sygnalizuje problemu i większość czasu jeździ "z baterii", a później narzeka, że "teraz słabe te akumulatory produkują".
    jeżeli nieświadomy to tak będzie. Przy dzisiejszej elektronice nie byłoby problemu by konsola wyświetlała aktualne napięcie i/lub kierunek przepływu prądu (z lub do akumulatora) ale widocznie producentom samochodów na tym nie zależy.
    Ja mam wskaźnik napięcia wpięty w gniazdo zapalniczki i to mi wystarcza.
  • #76 19747588
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2930
    vodiczka napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Ja mam w swoich samochodach w miarę świeże baterie, ale ponieważ samochody jeżdżą na co dzień w mieście to o tej porze roku podładowuję je prostownikiem bardzo często. Jak mi się przypomni to nawet co drugi weekend.
    Czy sprawdzałeś ile (orientacyjnie) Ah wpompujesz w akumulator przy takim doładowaniu?
    Ja sprawdzałem kilkakrotnie przy doładowaniu prostownikiem i oceniam, że było to nie więcej niż 6 Ah.


    Ile wpompuję to nie sprawdzałem, ale da się wypompować 9 Ah, czyli tyle ile podają. Warunki wypompowania są określone w dokumentacji producenta.
    Jak komuś mało to może kupić większą baterię, np. dwa razy, która kosztuje tylko nieco więcej:
    Link
  • #77 19747589
    vorlog
    Poziom 40  
    Posty: 8347
    Pomógł: 527
    Ocena: 2581
    vodiczka napisał:
    Przy dzisiejszej elektronice nie byłoby problemu by konsola wyświetlała aktualne napięcie

    Niektóre auta to mają do wyboru w menu wskaźników, np. W211 i zbliżone wersje na pewno.
    Bezprzewodowy prostownik samochodowy.
    V.
  • #78 19747594
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2930
    Kaczor_84 napisał:
    Koledzy skupili się na doładowywaniu akumulatora, a tymczasem dużą winę za uszkadzanie aku w aucie ma alternator. Wytarte szczotki to najczęstsze uszkodzenie, które nie daje "widocznych" efektów - w końcu napięcie po uruchomieniu silnika ma te 14-14,4V. Ale ile prądu przepłynie?


    Jeżeli na akumulatorze jest 14,4 V to prąd płynie dokładnie taki jaki trzeba. Gdyby płynął mniejszy to nie byłoby 14,4 V. Zatem jak są zepsute szczotki, to zaryzykuję stwierdzenia, że nie może tam być 14,4 V ani nawet 14 V.
  • #79 19747660
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30176
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4290
    ^ToM^ napisał:
    Ile wpompuję to nie sprawdzałem, ale da się wypompować 9 Ah, czyli tyle ile podają.
    Nie rozumiem tej odpowiedzi. Zadałem pytanie w związku z twoją wypowiedzią
    ^ToM^ napisał:
    Ja mam w swoich samochodach w miarę świeże baterie, ale ponieważ samochody jeżdżą na co dzień w mieście to o tej porze roku podładowuję je prostownikiem bardzo często.
    Co ma do tego akumulator o pojemności 9Ah :?:
  • #80 19747790
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2930
    vodiczka napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Ile wpompuję to nie sprawdzałem, ale da się wypompować 9 Ah, czyli tyle ile podają.
    Nie rozumiem tej odpowiedzi. Zadałem pytanie w związku z twoją wypowiedzią
    ^ToM^ napisał:
    Ja mam w swoich samochodach w miarę świeże baterie, ale ponieważ samochody jeżdżą na co dzień w mieście to o tej porze roku podładowuję je prostownikiem bardzo często.
    Co ma do tego akumulator o pojemności 9Ah :?:


    A to rzeczywiście nie zrozumieliśmy się. Zrozumiałem, że pytasz o to w kontekście tego akumulator 9 Ah.

    Ja nie dopuszczam do silnego rozładowania baterii, więc z pewnością wpompuję do niego góra kilka Ah. Jednak niedopompowanie do niego tych kilku Ah, powoduje, że ta część siarczanu wykrystalizuje w końcu na "twardo" i już te kilka Ah tracisz bezpowrotnie i tak stopniowo obniża się dostępna pojemność aż do całkowitej utraty zdolności rozruchowej po 2-3 latach. Zatem ważne jest aby starać się utrzymywać wysoki stan naładowania, bo to znacznie przedłuża życie baterii.
  • #81 19747953
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6389
    Pomógł: 212
    Ocena: 840
    Dokładnie tak - każde "forum akumulagorowe" to potwierdza. Sporo osóbb robi testy, mierzy nie tylko testerem parametry akumulatora, ale bada też gęstość elektrolitu. Z praktyki wiem, że doładowywanie przedłuża żywotność. Nie naładuje, ale przerywa procesy starzenie akumulatora.
  • #82 19747972
    anchilos
    Poziom 39  
    Posty: 4253
    Pomógł: 490
    Ocena: 958
    sq3evp napisał:
    bada też gęstość elektrolitu.


    Poważnie?
    W jakich aku.

    W większości (bezobsługowe) nie ma takiej możliwości.

    Wiercą otwory do cel?
  • #84 19747997
    rafbid
    Poziom 33  
    Posty: 2450
    Pomógł: 153
    Ocena: 416
    anchilos napisał:
    Wiercą otwory do cel?
    Sam rozwierciłem chyba z 5 sztuk.

    Przy moim obecnym ''bezobsługowym'' producent zastosował korki od AGM. Co rok męczę się z ich wykręceniem.
  • #86 19748022
    vorlog
    Poziom 40  
    Posty: 8347
    Pomógł: 527
    Ocena: 2581
    Taniocha, ja sobie kupiłem taki
    https://www.ceneo.pl/40500994
    A co, stać mnie :D
    Swoją drogą- lepiej przy zakupie nie kierować się kryterium "tanio", bo można się wpakować na leżaka kilkuletniego...
    V.
  • #87 19748032
    anchilos
    Poziom 39  
    Posty: 4253
    Pomógł: 490
    Ocena: 958
    Nie chwal się 'szwabem- polecam tłumacza, co znaczy Bosch.

    Miałem dwa i jestem zawiedziony.
    Jedynie "Szwab" na pierwszy montaż (1K coś tam, lub coś w tym rodzaju) 18 lat.

    Ale to jest "inna inszośc".
  • #88 19748047
    vorlog
    Poziom 40  
    Posty: 8347
    Pomógł: 527
    Ocena: 2581
    Wiem, co znaczy "bosch"...
    Tylko że ani Bosch, ani Varta nie produkuje akumulatorów AGM, to tylko brand.
    W rzeczywistości ich producentem jest Clarios :D



    V.
  • #89 19748066
    anchilos
    Poziom 39  
    Posty: 4253
    Pomógł: 490
    Ocena: 958
    Bosch S5Agm S5A13 12V 95 Ah / 850 A

    AGM jasne.Ja takiej "pojemności" nie upchnę.
    vorlog napisał:
    można się wpakować na leżaka kilkuletniego...


    Jest data produkcji, zresztą często antycypowana.
    vorlog napisał:
    Chyba, że paluchami, na lepkość, ale nima tabeli porównawczej
    V.


    jak sobie poradzisz-bez tabeli? :D
  • #90 19748072
    vorlog
    Poziom 40  
    Posty: 8347
    Pomógł: 527
    Ocena: 2581
    anchilos napisał:
    AGM jasne.Ja takiej "pojemności" nie upchnę.
    vorlog napisał:

    Ja muszę. Auto ma swoje potrzeby :P
    A tak wygląda Varta
    Bezprzewodowy prostownik samochodowy.
    anchilos napisał:
    jak sobie poradzisz-bez tabeli?

    No jak to... Nie uczyli o naturalnych sposobach zapobiegania ciąży? Lepkość śluzu, te sprawy? Wbrew pozorom to na poważnie :)
    Dobra- koniec off-topu.
    V.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy bezprzewodowego prostownika samochodowego, który ma na celu podładowanie akumulatora w samochodzie bez konieczności jego demontażu. Użytkownicy podkreślają, że akumulatory, szczególnie w zimie, mogą wymagać doładowania, zwłaszcza w przypadku krótkich tras. Wiele osób sugeruje, że lepszym rozwiązaniem jest użycie drugiego akumulatora do rozruchu lub doładowania, jednak prostownik może być przydatny w sytuacjach, gdy nie ma dostępu do zasilania sieciowego. Wskazano na problemy związane z gazowaniem elektrolitu przy wyższych napięciach oraz na konieczność monitorowania prądu ładowania. Uczestnicy dyskusji wymieniają różne modele akumulatorów, ich żywotność oraz metody ładowania, w tym zastosowanie nowoczesnych ładowarek z algorytmami kontrolującymi proces ładowania.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA