W moje ręce trafił dosyć nietypowy, myślę sprzęt. Nie wiem do końca jak można by go nazwać, ale wydaje mi się, że określenie: mini telewizor wraz z radiem będzie tutaj najwłaściwsze. Oznaczenie producenta według tego co udało się odczytać to Broksonic CIRT-2097T. Przyglądniemy się konstrukcji tego ustrojstwa, zaglądniemy do środka a na koniec spróbujemy uruchomić.
Rok produkcji w moim przypadku nieczytelny ale z informacji z sieci wynika, że te modele produkowane były w USA od 1982r. Dodatkowo znalazłem informację że były także akcesoria jak: futerał, "kaptur" z soczewką powiększającą do TV itd. U mnie tego jednak zabrakło.
Aby bardziej zobrazować wielkość tego urządzenia przedstawiam zdjęcia razem z baterią AA. Prawda że mały ten TV?
Gabaryty porównałbym do odtwarzacza DVD montowanego w obudowach ATX komputerów PC.
Na przednim panelu znajdziemy: skalę radiową i telewizyjną, pokrętła zmiany częstotliwości, głośności wraz z wbudowanym wyłącznikiem zasilania, przełącznik zakresów oraz wybory funkcji między radiem a TV. Czyli tak na prawdę wszystkie podstawowe nastawy mamy łatwo dostępne, z przodu.
W górnej części widzimy chowaną, teleskopową antenę której niestety brakuje już "końcówki", a także maskownicę pod którą umieszczono głośnik.
Z boku przełączniki zakresu radia, dalej regulacja kontrastu i jasności obrazu, gniazdo słuchawkowe, złącze zasilania zewnętrznego 9V. Mamy także ciekawy przełącznik wyboru pracy - zasilacz może być wykorzystywany jako ładowarka akumulatorów po wybranie opcji "CHARGE".
Ciekawostka: Masa umieszczona w środku, a plus na zewnątrz. Wiem że kiedyś była dyskusja na podobny temat na elektrodzie dlatego jak najbardziej są też i takie sprzęty.
Na tylnej ściance dwa złącza do montażu anten zewnętrznych wraz z przełącznikiem ich wyboru. Znajdziemy tu także przesuwną klapę pod którą miejsce na umieszczenie akumulatorów.
No właśnie, wcześniej wspominałem o możliwości ładowania... Ale przyjrzyjmy się temu nieco dokładniej...
Jak widać możemy zastosować dwa typy zasilania - 6 baterii AA lub dedykowany akumulator o oznaczeniu 0B-0004 wpinany w odpowiednie gniazdo. Korzystają one z osobnych złącz. Muszą, bo przecież tylko akumulator może być ładowany a nie baterie. Wykorzystują jedynie wspólną komorę w której mogą być umieszczone. Dosyć ciekawy patent.
Od spodu mamy chowaną stopkę, wyciągamy ją gdy chcemy ustawić TV pod kątem dla lepszego widoku ekranu.
Zaglądamy do środka.
Trzeba to zrobić ostrożnie, jak widać dwie części obudowy nie da się całkowicie rozłączyć bez demontażu przewodów.
Osobiście bardzo nie lubię serwisować tego typu konstrukcji, mało miejsca, ciężki dostęp do czegokolwiek, wszystko "na kupie". Na ale cóż, tak to jest jeśli wszystko ma się zmieścić w małej obudowie...
Kineskop firmy Orion.
Kondensatory elektrolityczne - Rubycon.
Chociaż jak widać jeden lekko napuchnięty, drugi z uszkodzoną izolacją...
Górna obudowa z głośnikiem.
Skala z nie urwanym sznurkiem.
Wbudowana antena.
Wyprowadzenie zasilania z baterii i akumulatorów.
W tak leciwym sprzęcie rzadkością chyba byłoby gdyby ktoś wcześniej tam nie zaglądał i nie dołożył swoich trzech groszy... Znalazłem kilka "kwiatków" typu "watowane" bezpieczniki, wyprowadzenie dodatkowych przewodów, łączenie ich na "owijkę" itp. Po wstępnych oględzinach, usunięciu widocznych niedociągnięć można spróbować sprzęt uruchomić.
Koniecznie jednak należy pamiętać, że nawet w urządzeniach zasilanych z niskiego napięcia, gdzieniegdzie mogą występować napięcia dużo wyższe, mogące nam zagrażać! Uruchamiamy z zamkniętą obudową!
A po uruchomieniu?
Radio FM nam zagrało, tyle że skala jest przesunięta, z kolei TV także się uruchomił, no ale DVB-T2 tutaj nie mamy niestety...
Rok produkcji w moim przypadku nieczytelny ale z informacji z sieci wynika, że te modele produkowane były w USA od 1982r. Dodatkowo znalazłem informację że były także akcesoria jak: futerał, "kaptur" z soczewką powiększającą do TV itd. U mnie tego jednak zabrakło.
Aby bardziej zobrazować wielkość tego urządzenia przedstawiam zdjęcia razem z baterią AA. Prawda że mały ten TV?
Na przednim panelu znajdziemy: skalę radiową i telewizyjną, pokrętła zmiany częstotliwości, głośności wraz z wbudowanym wyłącznikiem zasilania, przełącznik zakresów oraz wybory funkcji między radiem a TV. Czyli tak na prawdę wszystkie podstawowe nastawy mamy łatwo dostępne, z przodu.
W górnej części widzimy chowaną, teleskopową antenę której niestety brakuje już "końcówki", a także maskownicę pod którą umieszczono głośnik.
Z boku przełączniki zakresu radia, dalej regulacja kontrastu i jasności obrazu, gniazdo słuchawkowe, złącze zasilania zewnętrznego 9V. Mamy także ciekawy przełącznik wyboru pracy - zasilacz może być wykorzystywany jako ładowarka akumulatorów po wybranie opcji "CHARGE".
Ciekawostka: Masa umieszczona w środku, a plus na zewnątrz. Wiem że kiedyś była dyskusja na podobny temat na elektrodzie dlatego jak najbardziej są też i takie sprzęty.
Na tylnej ściance dwa złącza do montażu anten zewnętrznych wraz z przełącznikiem ich wyboru. Znajdziemy tu także przesuwną klapę pod którą miejsce na umieszczenie akumulatorów.
No właśnie, wcześniej wspominałem o możliwości ładowania... Ale przyjrzyjmy się temu nieco dokładniej...
Jak widać możemy zastosować dwa typy zasilania - 6 baterii AA lub dedykowany akumulator o oznaczeniu 0B-0004 wpinany w odpowiednie gniazdo. Korzystają one z osobnych złącz. Muszą, bo przecież tylko akumulator może być ładowany a nie baterie. Wykorzystują jedynie wspólną komorę w której mogą być umieszczone. Dosyć ciekawy patent.
Od spodu mamy chowaną stopkę, wyciągamy ją gdy chcemy ustawić TV pod kątem dla lepszego widoku ekranu.
Zaglądamy do środka.
Trzeba to zrobić ostrożnie, jak widać dwie części obudowy nie da się całkowicie rozłączyć bez demontażu przewodów.
Osobiście bardzo nie lubię serwisować tego typu konstrukcji, mało miejsca, ciężki dostęp do czegokolwiek, wszystko "na kupie". Na ale cóż, tak to jest jeśli wszystko ma się zmieścić w małej obudowie...
Kineskop firmy Orion.
Kondensatory elektrolityczne - Rubycon.
Chociaż jak widać jeden lekko napuchnięty, drugi z uszkodzoną izolacją...
Górna obudowa z głośnikiem.
Skala z nie urwanym sznurkiem.
Wbudowana antena.
Wyprowadzenie zasilania z baterii i akumulatorów.
W tak leciwym sprzęcie rzadkością chyba byłoby gdyby ktoś wcześniej tam nie zaglądał i nie dołożył swoich trzech groszy... Znalazłem kilka "kwiatków" typu "watowane" bezpieczniki, wyprowadzenie dodatkowych przewodów, łączenie ich na "owijkę" itp. Po wstępnych oględzinach, usunięciu widocznych niedociągnięć można spróbować sprzęt uruchomić.
Koniecznie jednak należy pamiętać, że nawet w urządzeniach zasilanych z niskiego napięcia, gdzieniegdzie mogą występować napięcia dużo wyższe, mogące nam zagrażać! Uruchamiamy z zamkniętą obudową!
A po uruchomieniu?
Radio FM nam zagrało, tyle że skala jest przesunięta, z kolei TV także się uruchomił, no ale DVB-T2 tutaj nie mamy niestety...
Fajne? Ranking DIY