Pokażę tu naprawdę bogate wnętrze starego TV plazmowego przeznaczonego na złomowanie, a potem sprawdzę czy ze środka hobbysta może odzyskać jakieś ciekawe części. Telewizor złomowałem u znajomego, sprzęt niesprawny, ze względu na gabaryt i duży pobór mocy nikt nie chciał go przyjąć i musiał pójść pod żyletkę. Jego wnętrze jednak okazało się być bardzo bogate, to nie to, co w dzisiejszych telewizorach, więc postanowiłem chociaż zrobić galerię zdjęć.
Najpierw rzut oka na sam TV:
Z tyłu jest zaślepka zakrywająca dodatkowe złącza:
W manualu są one określone jako HC-Board |(tutaj moduł TNPA3766):
Widzę tam wyprowadzone różne złącza, I2C, UART, oznaczone wszystko w manualu jako "for factory use", ale nie jest doprecyzowane do czego to służyło - wgranie wsadu, konfiguracja, testy?
Po zdjęciu pokrywy:
W instrukcji serwisowej mamy opisane role poszczególnych bloków:
Telewizora z wentylatorami jeszcze nie widziałem:
Sep 2006 - zaraz by miał 18 lat.
Nie było czasu na skrupulatny demontaż, po prostu wykręciłem wszystkie moduły:
Płytka frontowa z przyciskami i złączami wraz z metalową ramą, to nie to samo co w nowych TV gdzie ilość wykorzystanych surowców jest ograniczona do minimum:
Z tego co widzę, przyciski tutaj działają na zasadzie dzielnika napięcia, tylko trzy przewody obsługują 5 (do 8) przycisków.
Szkoda, że te złącza są wszystkie razem połączone, osobne złącza RCA by mi się przydały.
Głośniki, ale prędzej przewody od nich się przydadzą:
Typowy wiatraczek na 12V 0.1A, model 3110RL:
Trzeci, żółty przewód to wyjście do pomiaru RPM wiatraczka.
Osprzęt od matrycy raczej nam nic nie da:
Ciekawiej prezentują się moduły przetwornic:
Są bogate w szybkie diody prostownicze takie jak np. FCF16A40 oraz tranzystory mocy MOSFET (np. 2SK3880) oraz IGBT:
Pod radiatorem są też tranzystory montowane powierzchniowo:
Zresztą nie tylko tranzystory - na zdjęciu widać podwójną diodę 20LC200 (DF20LC20U) na 200V 20A w obudowie SMD-D2PAK.
Kolejne tranzystory:
Termopad na radiatorze:
Kolejny moduł z tranzystorami:
Mamy tu co najmniej cztery RJP3053 - czyżby IGBT?
Podobnie z modułem zasilacza sieciowego. Tu też są przekaźniki (charakterystyczne klikanie przy włączaniu) oraz rezystory mocy, które mogą się przydać jako obciążenie przy testowaniu układów:
Kolejny moduł okraszony metalem, nic dziwnego, że ten TV był taki ciężki. Tu mamy główne procesory przetwarzające sygnał:
Tu przykładowo jest procesor Micronas MSP4450K od audio:
Ale tego typu układy nam się nie przydadzą. Już prędzej wylutować możemy stabilizatory LDO i ew. też MOSFETy. Tutaj mamy jeden na 5V:
Spód PCB:
Kolejny moduł, główny procesor tutaj montowany jest w BGA, to MN84522-A:
W okolicach takich układów często mogą być przydatne kości pamięci EEPROM, tak jak tutaj 24C02WP, proste do wysterowania z Arduino:
Kolejna płyta:
Tutaj moją uwagę zwrócił układ SP8K2. Liczyłem, że to samodzielna przetwornica:
Ale jednak nie, to podwójny tranzystor z dodatkową diodą:
Pewnie steruje go już inny, bardziej złożony układ, więc samej przetwornicy nie wyodrębnimy jako moduł do DIY.
No i został jeszcze filtr EMI:
Wylut elementów z masywnej płyty ze stopem bezołowiowym
Wnętrze już obejrzeliśmy, ale teraz zastanówmy się jak można wylutować chociażby te tranzystory w obudowach TO220 pokazane wcześniej. Wylut tych elementów jest nieco problematyczny. Tak duże płyty mają dużą pojemność cieplną i trzeba sobie radzić w każdy możliwy sposób. Dodatkowo, chociażby tu widać że emitery tranzystorów są na wielkiej wylewce masy:
Sam na początek zawsze nakładam topnik:
Potem spoiwo ołowiowe, gdyż ma niższą temperaturę topnienia i wymiesza się po chwili ze spoiwem Pb-Free na płycie:
Potem grzeję na raz wszystkie trzy luty:
W momencie grzania tranzystor mam już odkręcony od radiatora i delikatnie go ciągnę z drugiej strony kombinerkami bądź zagiętym chwytakiem, z czuciem. W ten sposób po chwili element wychodzi z płyty.
Dodatkowo przy tego typu zabawach nie nakładam spoiwa osobno na każdy lut, tylko przesuwam je grotem tak, by nie marnować jego zbyt dużej ilości. Cała zabawa musi mieć jakiś sens, tym bardziej że tylko mały % wylutowanych elementów jest najczęściej wykorzystywany.
W ten sposób można uzyskać dość pokaźną kolekcję elementów o niezłych parametrach:
Uwaga - te nóżki na zdjęciach nie są ułamane, one po prostu są skierowane w stronę kamery i tak to wygląda...
Niekompletna lista: FCF16A40, RJP4055, RJP3053, 30G121, 30F121, RF2001
Oczywiście, równie dobrze można wziąć opalarkę i wylutowywać części masowo, ale raczej tego nie polecam, to destruktywny sposób oraz należy praktykować to tylko na dworze ze względu na opary.
Podsumowanie
Cały czas jestem pod wrażeniem wnętrz sprzętów z tamtego okresu. Teraz jak się otworzy typowy "smart TV" to jest już raptem jedna płytka i sam plastik, ale czy to źle? Swoją rolę to spełnia, gorzej pewnie z awaryjnością.
Co do odzysku elementów - rzeczywiście w środku jest dość bogato a i wylut wcale nie jest taki ciężki. Zwykła lutownica KSGER u mnie dała radę, trzeba było zastosować tylko metodę którą opisałem. Inaczej byłoby ciężko...
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.