logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Input selektor AUX-401 - fabryczny selektor dla wzmacniacza audio. Opis i budowa wewnętrzna.

398216 Usunięty 31 Maj 2024 14:41 1995 30
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • Chciałbym Wam przedstawić tym razem selektor audio rozszerzający możliwości wzmacniacza o podłączenie kilku (czterech biorąc pod uwagę zajęcie jednego wejścia we wzmacniaczu przez sam selektor) dodatkowych źródeł sygnału. Kiedyś już przedstawiłem własną konstrukcję DiY o takim przeznaczeniu.
    Najciekawsze w tym jest to, że dostajemy (za sensowną cenę) gotowe urządzenie w obudowie — a więc gotowy do podłączenia i używania selektor.
    Opakowanie — eleganckie jak na takie pieniążki...


    Opakowanie selektora audio AUX-401 z nadrukiem specyfikacji.

    Opakowanie selektora audio z schematem połączeń.

    Pudełko z napisem 4 LOAD AUDIO SWITCH


    Wewnątrz samo urządzenie:


    Selektor audio w folii ochronnej na pomarańczowym tle.

    ...w foliowej torebce zabezpieczającej dodatkowo obudowę.

    Sam selektor — mimo bardzo prostej, wręcz prymitywnej, konstrukcji sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Jak to ktoś kiedyś powiedział: "Jak działa to, po co komplikować?".
    W tym urządzeniu zrezygnowano bowiem z elektroniki aktywnej całkowicie; przełączanie sygnałów jest realizowane za pomocą przełączników zależnych typu "ISOSTAT" - niestety poza samym widokiem wciśniętego klawisza nie mamy żadnej innej informacji o załączonym wejściu, ale... patrz cytat wcześniej — miało być prosto, tanio i niezawodnie i tak właśnie jest.
    Jedyne czego nam (mnie i Koledze będącym właścicielem tegoż cacka) brakowało, to ... nóżek. Niestety trzeba będzie wydać dodatkowo kilka groszy na cztery samoprzylepne nóżki — pozwolą one zabezpieczyć przed zarysowaniem lakier obudowy — zarówno selektora, jak i podłoża, na którym będzie stać.

    Selektor jest po prostu ładny.


    Przełącznik audio AUX-401 z czterema przyciskami na pomarańczowym tle.
    Selekor audio z czterema wejściami RCA i jednym wyjściem w trzymaniu dłoni.


    Solidne wykonanie (no, może poza tym, że producent zmuszony dyrektywami użył cyny bezołowiowej... ale o tym za chwilę) nie ma się do czego przyczepić. Prostota to niezawodność i "przezroczystość" - selektor nie wnosi do sygnału niczego od siebie (co może być argumentem dla audiofila).
    Dużą zaletą jest zdublowanie gniazd RCA gniazdami typu "Mini Jack" (stereo rzecz jasna). Dzięki temu możliwe jest korzystanie ze standardów połączeń znanych z komputera.
    Ponadto jest maleńki — praktycznie biorąc zajmuje tylko tyle miejsca ile musi — co prawda nie będzie mógł być używany jako kolejny "klocek" do zunifikowanej wymiarami wieży, ale moim zdaniem w tym wypadku to i tak element dodatkowy — jak pisałem — rozszerzający w prosty sposób możliwości sprzętu o podłączenie dodatkowych źródeł sygnału.


    Czarny, prostokątny selektor audio na tle pomarańczowej powierzchni z linijką w centymetrach u dołu.


    Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie chciał zobaczyć, co siedzi w środku (chociaż można się było spodziewać co — chociażby bo braku zasilania),. Zgodnie z oczekiwaniem cztery przełączniki pięć gniazd i — niespodzianka, bo można byłoby przypuszczać plątaninę kabelków — wszystko na specjalnie do tego zaprojektowanej płytce drukowanej:



    Otwarta obudowa selektora audio z widoczną płytką drukowaną i przełącznikami.

    Widok wnętrza audio selektora z obudową, przełącznikami i gniazdami.


    Wszystko bardzo dokładnie spasowane do metalowej (blacha stalowa malowana proszkowo z sitem opisów) obudowy — naprawdę poprawna robota. A ponieważ stalowa blacha stanowi ekran lub jak kto woli "Klatkę Faradaja"nic niepotrzebnego do sygnału się z zewnątrz nie dostanie.
    No i coś o czym wspomniałem wcześniej; luty cyny bezołowiowej...


    Zbliżenie wnętrza selektora audio z widoczną płytką drukowaną i gniazdami.


    Tu Kolega natychmiast przejął "pałeczkę" (a dokładniej lutownicę :) ) stwierdzając, że skoro już ma wszystko na wierzchu, to warto poprawić luty cyną z ołowiem (później, po skręceniu całości pewnie by Mu się nie chciało... ;) ).
    Nie jest to konieczne — ostatecznie cyna bezołowiowa używana jest nie od wczoraj, ale, w myśl zasady "Dmuchać na zimne", dobrze jest elementy narażone na naprężenia mechaniczne lutować spoiwem nieco wytrzymalszym niż cyna bezołowiowa — znana skądinąd ze struktury podatnej na występowanie takich uszkodzeń.


    Lutowanie płyty drukowanej audio selektora

    Osoba lutująca płytkę drukowaną selektora audio.


    Swoją drogą — zazdroszczę sprawnych rąk...
    :(

    Po poprawkach, ale jeszcze przed myciem w IPA, wyglądało to następująco:


    Przełącznik audio z gniazdami RCA na pomarańczowej płytce.

    Widok płytki drukowanej selektora audio z przylutowanymi komponentami.


    Tyle oglądania — czas na odsłuch, ale to już "poza kadrem" sam Kolega przeprowadził. Z tego, co mi powiedział (a i ja mogłem się spodziewać) działa tak jak działać powinno, czyli dobrze. Same przełączniki nie wprowadzają żadnych niepożądanych efektów, łączą pewnie i bez trzasków. Gniazda RCA, mimo że (jak wszystko dziś chyba... ;) ) solidne i dobrze kontaktujące — wszystko, co należy dołożyć do selektora z tematu to (prócz już wspomnianych wcześniej nóżek) kable sygnałowe — od nich najwięcej będzie zależeć — od ich wykonania i solidności samych wtyczek... Od siebie dodam, że warto zainwestować kilka groszy więcej i wystrzegać się najtańszych — miałem kilka takich przypadków gdzie ni stąd, ni zowąd jeden kanał milknął. Przyczyna okazała się prozaiczna — konkretnie sposób połączenia żyły sygnałowej z bolcem wtyczki. Nigdy bym nie wymyśliłby żyła sygnałowa była łączona na styk z bolcem — żadnego lutowania, żadnej łączówki, śrubki — nic. Po prostu konstrukcja obudowy wtyczki (pół elastyczny plastik) podczas montaży kabla miała zapewnić odpowiedni docisk żyły (cienkich nitek miedzi) do bolca wtyczki... No cóż... za 5 zł (chyba tyle płaciłem) można było się spodziewać jakiegoś uproszczenia, ale żeby aż tak?

    Reasumując — selektor znalazł już swoje zastosowanie i miejsce u Kolegi a ja korzystając z Jego uprzejmości miałem okazję go sobie obejrzeć i Wam przedstawić.
    Jeżeli komukolwiek doskwierać będzie konieczność ciągłego przełączania kabelków z powodu zbyt małej ilości gniazd wejściowych — będzie mieć alternatywę.
    Moim zdaniem godną polecenia.

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21102428
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Posty: 5273
    Pomógł: 501
    Ocena: 1458
    Jak mocno się przesuwa po blacie podczas zmiany wejścia? Trzeba przytrzymywać ręką?

    Tez coś takiego lub podobnego rozważałem, ale kilka lat temu zrobiłem selektor w obudowie po jakimś rackowym urządzeniu ADSL. Mikroprzekaźniki Omron w obudowie DIL, ze sterowaniem dotykowym przez front z dymionego poliwęglanu, przez który świeca jedynie dwukolorowe diody - z kolorem czerwonym dla wejścia nieaktywnego i kolorem zielonym dla wejścia aktywnego. Mam dalsze plany na rozbudowę o dodatkową grupę przekaźników lub nawet przełączanie matrycowe z buforami wyjściowymi.
  • #3 21102529
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    prosiak_wej napisał:
    Jak mocno się przesuwa po blacie podczas zmiany wejścia? Trzeba przytrzymywać ręką?


    Jak dłonią trzymasz a kciukiem przełączasz to ani drgnie... :)
    A na poważnie - trudno oczekiwać po takim maleństwie żeby było na tyle ciężkie by przełączanie isostatu nie powodowałoby przesunięcia. Obudowa z blachy 0,5mm (mniej więcej) plus płytka drukowana, kilka gniazd stereo RCA i kilka klawiszy... trudno chyba wymagać by wzorem co niektórych sprzętów obecnie produkowanych by, w ramach dodania (po)wagi, dokładano kawał mela stalowego.
    Nikt przynajmniej tu nie oszukuje ; sprzęt tyle waży na ile wygląda.
    prosiak_wej napisał:
    Tez coś takiego lub podobnego rozważałem

    W pierwszym zdaniu tematu zamieściłem link do swojego selektora. Tak też można. Ten selektor (AUX 401) przedstawiłem jako alternatywę - prostszą do zdobycia przez początkującego audiomana (nie audiofila!). W sumie efekt taki sam - możliwość podłączenia większej ilości źródeł niż mamy do dyspozycji w posiadanym sprzęcie. Taki dodatek jest chyba wygodniejszy niż konieczność przełączania wtyczek.
  • #4 21102549
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4170
    Pomógł: 266
    Ocena: 1100
    Czy we włącznikach jest blokada zabezpieczająca przed równoczesnym załączeniem więcej jak jednego wejścia?
  • #5 21102586
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Posty: 5273
    Pomógł: 501
    Ocena: 1458
    >>21102529
    398216 Usunięty napisał:
    w ramach dodania (po)wagi, dokładano kawał mela stalowego


    O, tak! Naprawiałem sąsiadowi radio do sklepu (zwykły, wiejski spożywczak wielobranżowy), taka okrągła Manta z gniazdem USB. Elektroniki tyle co kot napłakał, zasilacz impulsowy najgorszego sortu i... żeliwny, klocek:

    Wnętrze radia z ciężkim żeliwnym obciążnikiem. Rozkręcone radio Manta z widocznym wnętrzem, w tym klocek żelazny wewnątrz obudowy.

    Sądziłem, że dodawanie wagi żelastwem skończyło się jakoś po aparatach Canomatic... Ale tam chociaż był ołów, który można było do czegoś wykorzystać ;)
  • #6 21102634
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Czy we włącznikach jest blokada zabezpieczająca przed równoczesnym załączeniem więcej jak jednego wejścia?

    A czy widziałeś kiedyś taką blokadę w przełącznikach zależnych typu Isostat?

    Producent - zresztą jak i np. swego czasu Unitra - w swoich produktach stosując przełączniki typu Isostat liczyła na inteligencję użytkownika. Jasnym jest, że chcąc aktywować wejście nr. 3 nikt nie będzie (chyba?) wciskał jednocześnie dwóch klawiszy? Klawisze są opisane tak jak i gniazda. Wybierając 3 wciskasz klawisz z numerkiem 3 i w ten sposób na wyjściu selektora uzyskujesz sygnał z wejścia oznaczonego numerem 3. A samo wciśnięcie jednoczesne dwóch klawiszy co prawda jest możliwe, ale wymaga to pewnego wygimnastykowania - nie można (normalnie korzystając z selektora) wcisnąć dwóch klawiszy jednocześnie bez wysiłku. Klawisze są bowiem oddalone od siebie tak, by przypadkowe wciśnięcie kilku było niemożliwe podczas normalnego użytkowania.

    Uważam więc, że pytanie Kolegi powstało jedynie w celu nabicia posta, gdyż osobiście nie widzę innego powodu.

    prosiak_wej napisał:
    Naprawiałem sąsiadowi radio do sklepu (zwykły, wiejski spożywczak wielobranżowy), taka okrągła Manta z gniazdem USB. Elektroniki tyle co kot napłakał, zasilacz impulsowy najgorszego sortu i... żeliwny, klocek

    Lata całe pracowałem jako serwisant sprzętu PU audio. Podobnych sytuacji można było ostatnimi czasy (od chwili gdy zaistniały jako standard zasilacze impulsowe i wzmacniacze mocy klasy D) spotkać prawie w każdym sprzęcie o większych niż wymagane by pomieścić wszystko w środku wymiarach. Jest to zresztą logiczne z powodu jaki poruszyłeś w poprzednim poście: Lekka obudowa, niewiele ciężkich (np. transformator sieciowy, radiator) elementów wewnątrz. Normalne użytkowanie takiego sprzętu, bez dociążenia go, byłoby co najmniej uciążliwe.

    A na marginesie przyznam się, że i ja mam podobny problem (ze zbyt mobilnym, bo lekkim "klockiem" wieży). Po prostu rozczłonkowanie (co z innego względu jest korzystne) wieży na poszczególne segmenty/klocki powoduje, że w zasadzie najcięższe są tylko dwa segmenty - wzmacniacz mocy i magnetofon. Pozostałe - nawet jeśli posiadają autonomiczny zasilacz - są na tyle lekkie, że wciśnięcie klawisza w nich może (jeśłi stoją na szczycie wieży) powodować przesuniecie się segmentu.
    Na szczęście można dowolnie składać poszczególne "klocki" tak, by takie zjawisko nie występowało.
  • #7 21103079
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8441
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    U mnie w drugim pokoju mam bardzo podobny, zresztą jako, że nie ma tam aplitunera tylko głośniki 5.1 Creative, a pokój pełni funkcję kina (z ekranem 200") to wszystko opiera się o różne przełączniki.


    Przełączniki audio-wideo na stoliku przed telewizorem Thomson.


    I jest to całkiem skomplikowane wbrew pozorom. Mamy dwa odbiorniki obrazu (TV i Projektor), jeden odbiornik audio (5.1 jest tylko z jednego lapka, pozostałe urządzenia to stereo) i pięć źródeł sygnału audio i wideo (trzy różne lapki, Adroid box, tuner TV-BT i Chromecast. Wszystko tak popodpinane, że mogę uzyskać obraz ka obu odbiornikach oraz dźwięk z każdego ze źródeł na zestawie 5.1. I nie koniecznie w parze, bo mogę słuchać np dźwięku z lapka a patrzeć na obraz z tv, a tego się w aplitunerze zrobić nie da.
  • #8 21103685
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4522
    Pomógł: 388
    Ocena: 1990
    398216 Usunięty napisał:
    Tu Kolega natychmiast przejął "pałeczkę" (a dokładniej lutownicę ) stwierdzając, że skoro już ma wszystko na wierzchu, to warto poprawić luty cyną z ołowiem (później, po skręceniu całości pewnie by Mu się nie chciało... ).
    Nie jest to konieczne — ostatecznie cyna bezołowiowa używana jest nie od wczoraj, ale, w myśl zasady "Dmuchać na zimne", dobrze jest elementy narażone na naprężenia mechaniczne lutować spoiwem nieco wytrzymalszym niż cyna bezołowiowa — znana skądinąd ze struktury podatnej na występowanie takich uszkodzeń.

    Jaki to miało cel? Jeżeli mocowanie mechaniczne przełącznika to jedynie luty na styku wyprowadzeń i PCB to zmiana spoiwa niewiele da bo co miałoby się "utytrać" i tak do tego dojdzie.

    prosiak_wej napisał:
    Sądziłem, że dodawanie wagi żelastwem skończyło się jakoś po aparatach Canomatic

    Miałem niedawno dylemat czym dociążyć podstawkę, gdzie jest mało miejsca na obciążnik i szukałem odpowiednio ciężkiego materiału przy minimalnej objetosci. I wyszło na to, że nie stal, nie ołów ale noże tokarskie z węglików wolframu mają największy ciężar.
    prosiak_wej napisał:
    Ale tam chociaż był ołów, który można było do czegoś wykorzystać

    Do czego można wykorzystać ołów?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #9 21103689
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    acctr napisał:
    Jaki to miało cel?

    Każdy kto kiedykolwiek miał okazję serwisować jakiś współczesny sprzęt audio wie, że po kilku latach od opuszczenia linii produkcyjnej pojawiają się pierwsze oznaki zimnych lutów. Cyna bezołowiowa niestety ma to do siebie, że ma taką tendencję. Szczególnie wrażliwe są punkty lutownicze poddawane naprężeniom - w tym piny gniazd, przełączników i ciężkich elementów wlutowanych w płytę.
    acctr napisał:
    Do czego można wykorzystać ołów?

    Możliwości jest wiele - np. obciążnik do haczyka wędki.
  • REKLAMA
  • #11 21104307
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4522
    Pomógł: 388
    Ocena: 1990
    398216 Usunięty napisał:
    Każdy kto kiedykolwiek miał okazję serwisować jakiś współczesny sprzęt audio wie, że po kilku latach od opuszczenia linii produkcyjnej pojawiają się pierwsze oznaki zimnych lutów.

    Mam masę sprzętu elektronicznego, kilku i kilkunastoletniego, i w żadnym z nich nie ma zimnych lutów.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #12 21104814
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    acctr napisał:
    Mam masę sprzętu elektronicznego, kilku i kilkunastoletniego, i w żadnym z nich nie ma zimnych lutów.

    Pozostaje pogratulować. Ja jednak (opierając się na własnych doświadczeniach zdobytych latami pracy w serwisie) mam doświadczenia jakie opisałem wyżej. Zresztą - jak widać powyżej - Kolega będący właścicielem selektora z tematu ( a również przepracował ładnych kilka lat w serwisach) ma jednak inne zdanie.
    Cyna bezołowiowa to (MOIM ZDANIEM) niewypał. Ktoś (można się domyślić) wymyślił wspaniałą metodę na przedwczesną śmierć sprzętu zmuszając w ten sposób użytkowników do zakupu nowego.
    Nie bez przyczyny sprzęt wojskowy i medyczny nadal musi być lutowany cyną ołowiową - bardziej elastyczną, wytrzymalszą na wpływ naprężeń mechanicznych i po prostu długowieczną. Chyba nie trzeba tłumaczyć czemu?
  • #13 21105877
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8441
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    398216 Usunięty napisał:
    Kolega będący właścicielem selektora z tematu ( a również przepracował ładnych kilka lat w serwisach) ma jednak inne zdanie.


    Nie wiem ile dokładnie przepracował ten kolega (ale jest tylko rok młodszy ode mnie. A ja przepracowałem nie kila lat, a 23 lata, ale zleciało :o. I cały czas w jednym serwisie. I mogę potwierdzić, że tak właśnie jest.

    398216 Usunięty napisał:
    Nie bez przyczyny sprzęt wojskowy i medyczny nadal musi być lutowany cyną ołowiową - bardziej elastyczną, wytrzymalszą na wpływ naprężeń mechanicznych i po prostu długowieczną. Chyba nie trzeba tłumaczyć czemu?


    Nic dodać nic ująć
  • REKLAMA
  • #14 21106221
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4522
    Pomógł: 388
    Ocena: 1990
    398216 Usunięty napisał:
    Pozostaje pogratulować. Ja jednak (opierając się na własnych doświadczeniach zdobytych latami pracy w serwisie) mam doświadczenia jakie opisałem wyżej. Zresztą - jak widać powyżej - Kolega będący właścicielem selektora z tematu ( a również przepracował ładnych kilka lat w serwisach) ma jednak inne zdanie.

    Zauważam tutaj, że do serwisu nie trafiają wszystkie sprzęty i z reguły nie trafiają sprzęty sprawne, także to żaden wyznacznik przewagi SnPb nad SnCu czy SnAg.

    Ja w serwisie nigdy nie pracowałem, ale zdarzyło mi się naprawić sporo elektroniki, w tym zimne luty w sprzęcie sprzed RoHs, były to głównie zasilacze różnego sprzętu RTV gdzie panują wyższe temperatury i masywne elementy.

    Spoiwa bezołowiowe mają pewne wady ale to nie znaczy, że to tak zostawiono i nie ma postępu w tej dziedzinie.
    Postęp jest, właściwości mechaniczne są udoskonalane poprzez stosowanie specjalnych stopów i technologii lutowania.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #15 21106791
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    Postęp jest - tego nie neguję. Zresztą pisałem kiedyś o tym ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3987169.html ) w jednym ze wcześniejszych artykułów. Natomiast cyna bezołowiowa ZAWSZE będzie gorsza od ołowiowej pod względem wytrzymałości mechanicznej - wynika to ze struktury stopu i nie pomoże tu (przynajmniej na razie) żaden najbardziej wyrafinowany stop czy użyte topniki. Owszwem cyna ołowiowa też miała swoje gorsze momenty - sam się spotykałem z pękaniem cyny wokółł końcówek elementów - ale ... ale jak sam pisałeś to zdarzało się w wypadku dużych/ciężkich elementów i naprężeń. Poza tym cyna ołowiowa ma "na liczniku" TROCHĘ więcej lat a z tym związane jest również jej dopracowanie. Cyna bezołowiowa ma mimo wszystko krótszą historię i mimo że postęp w tej dziedzinie jest duży (pamiętam pierwsze cyny bezołowiowe) to nadal jest to tylko imitacja porządnego spoiwa lutowniczego jakim jest cyna ołowiowa. Przykład? Proszę - te pękające luty w sprzęcie lutowanym ołowiówką występowały dopiero po ok. 20 latach! Natomiast problemy tego typu w wypadku sprzętów lutowanych cyną bezołowiową występują zdecydowanie szybciej - po ok. 3 - 5 latach. Nie mówię, że we wszystkich wypadkach: Są wyjątki - natomiast z punktu widzenia serwisanta jakim byłem przez pół wieku mogę autorytatywnie stwierdzić że to większość usterek współczesnego sprzętu. Najczęściej występująca właśnie w sprzęcie stosunkowo nowym - do kilku lat po upływie gwarancji najczęściej.

    A tak w ogóle to nie bardzo rozumiem czemu Kolega tak bardzo się upiera by drążyć ten temat - wystarczy przecież zasięgnąć opinii praktyków mających do czynienia nie z kilkoma sprzętami w życiu ale z kilkoma dziennie - właśnie przy okazji napraw tychże.

    A tak przy okazji - te kilkadziesiąt lat temu sprzęt kupowało się na lata, dziś najczęściej do pokazania się nowszego modelu....
    Pierwszy TV (Neptun 15" bodajże) jaki miałem pracował przez kilkanaście lat bez większych usterek (pomijam wymianę lamp, bo to normalne zużycie). Podobnie pierwsze radioodbiorniki - dopóki coś się nie spaliło = bez problemu pracowały latami. Uszkodzeń wynikających z cyny można było policzyć na palcach jednej ręki. Natomiast od momentu pojawienia się cyny bezołowiowej... To chyba wie każdy kto miał możliwość miarodajnego porównania.
    Wybaczy Kolega, ale wyciąganie wniosków na podstawie kilku czy nawet kilkunastu przypadków to żaden dowód.
  • #16 21106860
    ptero
    Poziom 24  
    Posty: 621
    Pomógł: 68
    Ocena: 171
    Miałem podobne polskie przełączniki na isostat-ach zależnych i niezależnych, w latach 80 ubiegłego wieku. Jeszcze z gniazdami DIN. Pracowały w radiowęźle w internacie. Nawet była jakaś wersja, która automatyczne wyciszała "stukanie" w głośnikach przy przełączaniu przycisków.
  • REKLAMA
  • #17 21107056
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4522
    Pomógł: 388
    Ocena: 1990
    398216 Usunięty napisał:
    wystarczy przecież zasięgnąć opinii praktyków mających do czynienia nie z kilkoma sprzętami w życiu ale z kilkoma dziennie - właśnie przy okazji napraw tychże

    Opinia sprzedawcy z marketu RTV AGD vs opinia serwisanta. Pierwszy ma do czynienia z setkami sprawnych urządzeń, drugi z kilkoma, kilkunastoma zepsutymi.
    Opinia jednego i drugiego nie ma żadnego sensu, aby snuć jakiekolwiek wnioski nt. "wytrzymałości mechanicznej" cokolwiek by to nie znaczyło.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #18 21107086
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    acctr napisał:
    Opinia sprzedawcy z marketu RTV AGD vs opinia serwisanta. Pierwszy ma do czynienia z setkami sprawnych urządzeń, drugi z kilkoma, kilkunastoma zepsutymi.

    Pierwszy (przy okazji - nic nie pisałem o sprzedawcach) to handlowiec i nie ma żadnej wiedzy (bo nie musi) o przyczynach usterek. Owszem - przechodzi przez jego ręce dużo sprzętu ale na pewno nie tyle co przez ręce serwisanta. Piszesz o "kilku, kilkunastu" zepsutych sprzętach ale nie doczytałeś że mi chodziło o DZIENNY "przerób". Przez te kilkadziesiąt lat pracy można się doliczyć kilku tysięcy jak nie kilkunastu. To ta różnica o której mówiłem.
    Dalej utrzymujesz, że opinie serwisantów nie mają sensu?
    Z mojej strony wątek o wytrzymałościach cyny ołowiowej vs. bezołowiowej uważam za zakończony. Nie widzę bowiem sensu wdawać się w dyskusje z kimś kto nie widzi miażdżącej siły argumentów.
  • #19 21107578
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4170
    Pomógł: 266
    Ocena: 1100
    398216 Usunięty napisał:
    A czy widziałeś kiedyś taką blokadę w przełącznikach zależnych typu Isostat?

    Wielokrotnie.
    Przykładowo w radioodbiorniku Amator 2.
    Widziałem też urządzenia, w których nie było takiej blokady i przy obsłudze których potrafił pojawić się niemały galimatias podczas obsługi przez osoby mniej uzdolnione technicznie.
  • #20 21108370
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Wielokrotnie.
    Przykładowo w radioodbiorniku Amator 2.

    Muszę Cię rozczarować. W wypadku Isostatów użytych w Amatorze (jak i wszystkich wypadkach gdzie wykorzystywane były te Isostaty) JEST możliwe wciśnięcie dwóch Isostatów jednocześnie. Umożliwia to taka a nie inna konstrukcja tych przełączników.
    Natomiast to czy po takim wciśnięciu więcej niż jednego klawisza coś się pokiełbasi w elektronice z sygnałami, które przełącza to już zupełnie inna sprawa i zależy wyłącznie od inżyniera projektującego połączenia.
    Czasem jest nawet niemożliwe przewidzenie takiej sytuacji gdyż z założenia nikt rozsądny nie będzie wciskać dwóch klawiszy jednocześnie; a jak już to zrobi to on sam jest sobie winien ewentualnym skutkom, a nie ani sama konstrukcja przełącznika ani projekt połączeń.
  • #21 21108391
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4170
    Pomógł: 266
    Ocena: 1100
    398216 Usunięty napisał:
    Muszę Cię rozczarować. W wypadku Isostatów użytych w Amatorze (jak i wszystkich wypadkach gdzie wykorzystywane były te Isostaty) JEST możliwe wciśnięcie dwóch Isostatów jednocześnie. Umożliwia to taka a nie inna konstrukcja tych przełączników.

    Nie da rady.


  • #23 21108694
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Nie da rady.


    Kolega po prostu nie zna budowy Isostatu - gdyby znał nie zadawałby takich pytań i nie usiłował udowodnić swoich racji w tendencyjny sposób. Nie widzę innego usprawiedliwienia dla Jego poczynań.
  • #24 21108898
    rysieklew
    Poziom 11  
    Posty: 4
    Ocena: 7
    Witam, pracowałem w Bydgoskiej Eltrze gdzie produkowali Isostaty i nie pamiętam żeby były takie modele z blokadą. Przy wciśnięciu 2, 3 a nawet 5 razem i umiejętnym równoczesnym zwalnianiu wszystkich można było na radioodbiorniku włączyć wszystkie zakresy fal D,S,K,U, ale oczywiście nic nie zagrało.
  • #25 21109386
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4170
    Pomógł: 266
    Ocena: 1100
    rysieklew napisał:
    pracowałem w Bydgoskiej Eltrze gdzie produkowali Isostaty i nie pamiętam żeby były takie modele z blokadą.

    Unitrowskie, może nawet wszystkie bez wyjątku, miały taką blokadę. Ta blokada wynika z konstrukcji wewnętrznej, choć na pozór jej tam nie ma.
    Natomiast w przypadkach przełączników wejść podobnych do tego zaprezentowanego spotykam zgłoszenia "awarii" spodowanych najczęściej jakimś przestawianiem mebli i przy tym przypadkowym załączeniem dwóch włączników naraz. Sytuacje bywają komiczne, w stylu stwierdzeń klienta "przewód ma przebicie i w magnetofonie słychać radio". Innym przykładem jest "szumienie w głośnikach" powodowane przeświadczeniem użytkownika o konieczności załączenia włącznika numer 1 i jednocześnie któregoś z pozostałych egzemplarzy w myśl autorytarnych stwierdzeń "bo daje się tak wcisnąć i to tak trzeba włączać żeby w ogóle zadziałało".
  • #26 21109565
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Unitrowskie, może nawet wszystkie bez wyjątku, miały taką blokadę.
    Najpierw sprawdź (
    prosiak_wej napisał:
    Ale nie trzymaj K2 wciśniętego do końca, tylko wciskaj oba równomiernie


    ) a dopiero potem pisz, bo wprowadzasz tylko zamęt. Jeszcze ze ktoś Ci uwierzy i potem może mieć pretensje. UNitra odkupiła licencję od ISOSTAT'a i produkty jej i oryginału niczym się od siebie nie różniły. W latach 80'tych wykorzystywałem bardzo dużo Unitrowskich Isostatów (składałem z podzespołów całe listwy według potrzeby) i stad wiem, że jest jak pisał Kol. prosiak_wej i ja wcześniej.
  • #27 21109610
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4522
    Pomógł: 388
    Ocena: 1990
    398216 Usunięty napisał:
    W latach 80'tych wykorzystywałem bardzo dużo Unitrowskich Isostatów (składałem z podzespołów całe listwy według potrzeby) i stad wiem, że jest jak pisał Kol. prosiak_wej i ja wcześniej.

    To tylko pokazuje ile warte jest opisane tutaj urządzenie.
    Nie dość, że technologia sprzed ponad pół wieku to jeszcze można uszkodzić sprzęt audio.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #28 21109751
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    acctr napisał:
    To tylko pokazuje ile warte jest opisane tutaj urządzenie.
    Nie dość, że technologia sprzed ponad pół wieku to jeszcze można uszkodzić sprzęt audio.

    Kolegi nadinterpretacja.
    Po pierwsze - po co robić coś na półprzewodnikach, skoro taniej, prościej i bez potrzeby zasilania z zewnątrz można to samo uzyskać na kilku przełącznikach?
    Skoro nie odpowiada Koledze "technologia z przed wieku" to może wyrzuci telefon - wszak to również "technologia z przed wieku" ...
    Twierdzenie, że coś co działa poprawnie mimo użycia najprostszych technologii nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie; W myśl zasady "Mierz siły na zamiary".
    A co do "uszkodzenia sprzętu audio" to tą wypowiedzią pokazał Kolega swój poziom techniczny. W jakiż to sposób miałoby wystąpić to uszkodzenie jeśli można zapytać? Kombinuję jak potrafię i nijak nie mogę sobie tego wyobrazić. Może Kolega łaskawie mnie oświeci?
    Jak dotąd wszystkie Kolegi zarzuty okazały się bezpodstawne - czy w takim razie jest sens w ogóle się wypowiadać? Może Kolega sobie odpuści, chyba że chce wykazać się arogancją i brakiem wiedzy w temacie w którym się wypowiada.
  • #29 21109810
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4170
    Pomógł: 266
    Ocena: 1100
    398216 Usunięty napisał:
    W jakiż to sposób miałoby wystąpić to uszkodzenie jeśli można zapytać?

    Z racji mego doświadczenia, jako serwisanta również urządzeń audio, zabiorę głos w tym miejscu.
    Przydźwięki, trzaski i piski powstające w takich sytuacjach są źródłem przeciążeń i dalej uszkodzeń przede wszystkim głośników wysokotonowych.
  • #30 21109849
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4522
    Pomógł: 388
    Ocena: 1990
    398216 Usunięty napisał:
    Po pierwsze - po co robić coś na półprzewodnikach, skoro taniej, prościej

    Prosto niech będzie, ale nie za prosto - laminat papierowy, mocowanie na czterech pinach - zwykła tandeta.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Selektor AUX-401 to fabryczne urządzenie audio, które umożliwia podłączenie do czterech źródeł sygnału do wzmacniacza. Użytkownicy podkreślają jego prostą konstrukcję, estetyczne wykonanie oraz funkcjonalność, mimo że nie jest ciężki i może przesuwać się podczas przełączania. W dyskusji poruszono również kwestie dotyczące blokady przełączników, z różnymi opiniami na temat ich konstrukcji i możliwości jednoczesnego włączania więcej niż jednego wejścia. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z własnymi konstrukcjami oraz porównują je z AUX-401, wskazując na różnice w technologii i jakości wykonania. Wspomniano również o problemach związanych z zimnymi lutami w sprzęcie audio oraz o materiałach używanych w konstrukcji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA