logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nadużywanie mikrokontrolerów przez początkujących

MiloszX12 02 Lis 2018 20:22 2505 52
  • #1 17534328
    MiloszX12
    Poziom 11  
    Posty: 167
    Pomógł: 4
    Ocena: 75
    Witam
    Co myślicie o nadużywaniu mikrokontrolerów przez początkujących elektroników? Niektórzy nawet multiwibrator realizują z ATMega, ATtiny czy arduino. Do zwykłej migającej diody. A jak przyjdzie co do czego to nawet nie potrafią zrobić przerzutnika na bramkach CMOS.
    Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam, miłego wieczoru.
  • #2 17534345
    paszczakq
    Poziom 27  
    Posty: 1011
    Pomógł: 48
    Ocena: 202
    COś jak wciskanie inteligentnego domu , 3 moduły żeby lampę 1 żarówka obsłużyć .
  • #3 17534401
    Slawek K.
    Poziom 35  
    Posty: 3019
    Pomógł: 259
    Ocena: 1300
    MiloszX12 napisał:
    Witam
    Co myślicie o nadużywaniu mikrokontrolerów przez początkujących elektroników? Niektórzy nawet multiwibrator realizują z ATMega, ATtiny czy arduino. Do zwykłej migającej diody. A jak przyjdzie co do czego to nawet nie potrafią zrobić przerzutnika na bramkach CMOS.
    Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam, miłego wieczoru.

    Odpowiedz sobie na pytanie, który uklad jest prostszy, do rzeczonej migającej diody wystarczy jeden mały uC i rezystor - resztę dopowiedz sobie sam. Świat idzie do przodu ale oczywiście możesz dalej jeździć fiatem 126p jak chcesz i jak lubisz.

    Pozdr
  • #4 17534425
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Posty: 4363
    Pomógł: 268
    Ocena: 1732
    Tylko pamiętaj, że elektronik na NE555 zrobi nawet radioodbiornik. A uczenie się pchania wszędzie mikrokontrolerów spowoduje, że większość ludzi bez nich sobie nie poradzi.
  • #5 17534452
    MiloszX12
    Poziom 11  
    Posty: 167
    Pomógł: 4
    Ocena: 75
    rs6000 napisał:

    Odpowiedz sobie na pytanie, który uklad jest prostszy, do rzeczonej migającej diody wystarczy jeden mały uC i rezystor - resztę dopowiedz sobie sam. Świat idzie do przodu ale oczywiście możesz dalej jeździć fiatem 126p jak chcesz i jak lubisz.

    Pozdr

    Oczywiście że układ na 555 lub multiwibrator na tranzystorach jest prostszy od całej zabawy z programowaniem.
  • #6 17534672
    Marian B
    Poziom 38  
    Posty: 3484
    Pomógł: 389
    Ocena: 1156
    Ja myślę że za tym stoi po prostu brak podstawowej wiedzy z dziedziny praw fizyki. Elektronika, elektrotechnika to też fizyka.
    Brak "czucia" płynącego prądu. Słaba znajomość podstawowych praw obowiązujących w elektrotechnice.
    Brak logicznego myślenia (szachisty) w rozwiązywaniu sekwencyjnych układów logicznych (bramki logiczne).
    Dużo łatwiej jest manipulować i wykorzystywać czyjąś wiedzę włożoną w wszelkiego rodzaju procesory, gdzie wysiłek myślowy tak naprawdę jest włożony w pukanie w klawiaturę.
    No i silenie się na nowoczesność, bo stare sprawdzone rozwiązania są nie "trendy".
    Ale to tylko moje zdanie. Procesory są też bardzo pożyteczne i czasami nie zastąpione.
  • #7 17534674
    _lazor_
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3795
    Pomógł: 259
    Ocena: 1130
    uC pokazują że można bardzo szybko zrealizować bardzo dużo. Elementy dyskretne mają wiele zalet, które dla początkujących są praktycznie bezużyteczne. Za to myśl, że kupując płytkę rozwojową + dodatkowe czujniki, moduły, urządzenia itp można zrealizować projekt praktycznie nie posiadając lutownicy jest nader kuszący.
  • #8 17534715
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22548
    Pomógł: 4165
    Ocena: 6032
    To taki sposób na elektronikę bez elektroniki, gdy potrzeba zrobić termostat świeżak szuka gotowego modułu który da mu liczbę w komputerze, nie musi wiedzieć nic o czujnikach temperatury, nie musi wiedzieć nic o pomiarach, rachunku błędów, nie musi nawet znać się na schematach, wiele modułów przeznaczonych do Arduino nie ma udostępnionego schematu, bo i po co to użytkownikowi, przecież on nie jest elektronikiem, ma tylko wiedzieć na który pin podłączył i ściągnąć bibliotekę obsługującą moduł od producenta.

    A czy użytkownik podłączający myszkę albo drukarkę do PCta musi wiedzieć jakie tam płyną prądy? jaki jest ich schemat?

    Inna sprawa to dostępność gotowych podpowiedzi, użytkownik arduino wklepuje w google "jak zrobić termostat na arduino" i dostaje gotowca, elektronicy tacy jak my uczyli się inaczej najpierw o elementach pasywnych, aktywnych, prawach Ohma, Kirchoffa, podstawowych układach, na koniec człowiek umiał złożyć dowolny układ z dowolnych elementów, nie chodzi o to czy jest sens robić to na tranzystorach, lampach, czy przekaźnikach, ale o szersze horyzonty, o umiejętność poradzenia sobie z problemem do którego nie istnieje gotowy moduł, ani biblioteka do arduino.

    Co do nowoczesności to nie przesadzajmy, żeby stworzyć mikrokontroler trzeba zespołu specjalistów, tu następuje stały rozwój specjaliści ci opanowują użycie nowych technologii i mimo niezbyt korzystnych zmian jeśli chodzi o elementy analogowe udaje sie uzyskać mikrokontrolery z coraz lepiej działającymi blokami analogówki, ale żeby tego wszystkiego użyć już nie trzeba być orłem, czy użytkownicy arduino wykorzystują zaawansowane algorytmy? przykładowo czy używają adaptacyjnych filtrów, albo sztucznych sieci neuronalnych? A jak już pisałem o termostacie to dlaczego zawsze jest to prymitywny dwustanowy? Czy stary poczciwy PID to nieosiągalny szczyt techniki :)

    Czy projekt staje sie nowoczesny z powodu że autor przystosował PCB pod najnowszy uC? W firmie wykonującej płytki taki "nowoczesny" układ wygląda podobnie jak ten o dekadę starszy, co innego jeśli ktoś projektuje PCB pracujące z GHz sygnałami, tam na oko widać że to coś więcej niz arduino.
  • #9 17534747
    telecaster1951
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9190
    Pomógł: 829
    Ocena: 816
    Ja nie rozumiem tego marudzenia.
    Jak ktoś nie jest elektronikiem, to nie zaprojektuje sobie multiwibratora na tranzystorach, bo nie wie jak on działa. Zrobi to uC bo do tego nie musi mieć wiedzy elektronicznej.
    Jak ktoś jest elektronikiem, to też często użyje uC do wykonania prostego układu. Z bardzo prostej przyczyny. To jest niesamowite ułatwienie. Nie muszę projektować płytek, zastanawiać się na prowadzeniem ścieżek itp. Kupuję arduino, do tego shieldy, do nich lutuję co potrzebuję, zamykam w obudowie i po robocie. W sumie jeden dzień roboty na kompletny układ.
    Mało tego. Za kość ATmega 328 w hurcie zapłaciłem poniżej dychy. Drożej by mnie wyniosło składanie układów dyskretnie.

    Co komu przeszkadza że młodzi sobie porobią światełka choinkowe na Arduino? A niech robią. Ktoś chce zrobić efajka na Arduino. Niech robi. Co mnie to? Skoro mamy dostęp do uC za grosze, programowanych w banalnym języku, to czemu z tego nie korzystać?
    To tak, jakby marudzić że ludzie robią urządzenia na FPGA. Bo jak to można zmienić układ po zlutowaniu.
  • #10 17535038
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22548
    Pomógł: 4165
    Ocena: 6032
    Mi osobiście nie przeszkadza używanie mikrokontrolerów tam gdzie nie są potrzebne, drażni mnie co innego, łatwość tworzenia układów przy minimalnym udziale wiedzy spowodowała, że przeciętna jakość projektów wykonywanych w ten sposób jest bardzo niska, arduino kojarzy się z tandetą poklejoną klejem na gorąco i niebezpieczną w użytkowaniu.

    Przykładowo, widziałem wiele amatorskich konstrukcji pracujących z napięciem sieciowym, ale dopiero w erze arduino pojawiły się takie:

    Nadużywanie mikrokontrolerów przez początkujących

    a co do e-papierosów to używa sie w nich akumulatorów o dużej wydajności prądowej, więc taki widok e-papierosa na arduino również jeży włosy na głowie:

    Nadużywanie mikrokontrolerów przez początkujących

    A co do marudzenia, marudzą emeryci którzy umieją zrobić multiwibrator na tranzystorach, ale nie opanowali programowania uC
  • #11 17535064
    krzysiek_krm
    Poziom 40  
    Posty: 4612
    Pomógł: 716
    Ocena: 598
    Moim zdaniem wszystko jest dla ludzi.
    Każde przedsięwzięcie da się zrealizować na wiele różnych sposobów, jeden zrobi to tak, drugi siak a trzeci jeszcze inaczej.
    Wiele komercyjnych urządzeń, nawet trywialnych, używa mikrokontrolera zamiast czysto sprzętowej realizacji, bo jest po prostu taniej, szczególnie jeżeli w grę wchodzi milionowa produkcja - komuś zostaje wówczas w kieszeni całkiem niezła sumka.
    Ponadto, znacznie łatwiejsze są rozmaite modyfikacje. Czas jakiś temu, będąc młodym i niedoświadczonym projektantem, dałem się namówić na sprzętową realizację dość prostego układu sterowania. Wszystko pięknie działało, jednak okazało się, że trzeba dodać kilka nowych funkcji, całość trafiła do kosza. Kolejna wersja była wykonana z mikrokontrolerem, różne nowe funkcje były dość prosto, łatwo i banalnie dodawane przez niemal dwa lata.
    Problem zaczyna się wtedy gdy ci różni hobbyści zaczynają przeceniać swoje możliwości, dokonując prostych ekstrapolacji - zrobiłem migającą lampkę w jeden dzień, rolety dla szwagra w dwa tygodnie, sterownik pieca dla teściowej w miesiąc, to falownik 100 kW też zrobię, będzie trochę dłużej trwało no i trzeba będzie poszukać pod hasłem "jak zrobić falownik o dużej mocy". Takie rzucanie się z motyką na słońce kończy się nierzadko tragedią, zawiedzionymi nadziejami, dużymi stratami finansowymi, itd.
  • #12 17535093
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30187
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4292
    jarek_lnx napisał:
    A co do marudzenia, marudzą emeryci którzy umieją zrobić multiwibrator na tranzystorach, ale nie opanowali programowania uC
    Trafiłeś w dziesiątkę :)
    Jestem takim emerytem nieelektronikiem, który opanował proste układy lampowe i tranzystorowe, radził sobie z prostymi układami na UCY.... a w przypadku mikrokontrolerów i ich programowania nie miał wystarczająco silnej woli by je opanować.
    Jednak w przeciwieństwie do niektórych kolegów, nie uważam, że z początkujących, zaczynających od Atmegi nic dobrego nie wyrośnie.
    To trochę tak jakby uważać, że dobry filmowy animator 2D i 3D powinien zaczynać od tworzenia filmów metodami stosowanymi przy animacji Bolka i Lolka oraz misia Uszatka.
  • #13 17535100
    piotrd76
    Specjalista Automatyk
    Posty: 281
    Pomógł: 35
    Ocena: 67
    Moim zdaniem to dwa tematy - jeden to powszechne wykorzystanie µC i to nie jest nic negatywnego. Nawet ten przykład z multiwibratorem, choć pozornie zastosowanie µC to "overkill", jednak wystarczy że potrzebujemy dłuższych czasów albo większej stabilności impulsów, i już się wariant z mikrokontrolerem okazuje się dużo tańszy, prostszy, mniejszy, precyzyjniejszy ergo daje lepsze parametry finalnego urządzenia.
    Drugą rzeczą jest coraz mniejsza wiedza o podstawach elektrotechniki i brak zrozumienia fizycznych zasad działania, przez co urządzenia konstruowane są nieoptymalnie na podobieństwo jakiegoś mało pasującego wzoru. Na przykład czytając pytania na elektrodzie widać "modę" na regulowanie wszystko przez PWM, nawet tam gdzie ma to nikły sens.
  • #14 17535111
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30187
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4292
    piotrd76 napisał:
    Na przykład czytając pytania na elektrodzie widać "modę" na regulowanie wszystko przez PWM, nawet tam gdzie ma to nikły sens.
    Ale jeżeli regulator PWM ma prostszą konstrukcję i jest tańszy niż kilkadziesiąt lat temu to dlaczego go nie stosować gdy jest to jeszcze opłacalne rozwiązanie. Nikły sens to nieco więcej niż zupełny brak sensu.
  • #15 17535169
    piotrd76
    Specjalista Automatyk
    Posty: 281
    Pomógł: 35
    Ocena: 67
    vodiczka napisał:
    Ale jeżeli regulator PWM ma prostszą konstrukcję i jest tańszy niż kilkadziesiąt lat temu to dlaczego go nie stosować

    Jasne że stosować, tylko warto wiedzieć że istnieją również inne metody które w danym przypadku mogą lepiej zrobić robotę i znać ich zalety/ograniczenia.
  • #16 17535172
    PiotrPitucha
    Poziom 34  
    Posty: 2658
    Pomógł: 201
    Ocena: 423
    Witam
    Takie czasy nastały że prościej jest robić układy na procesorach, na dodatek to ekologiczne, mniej części, mniejsze pobory prądu.
    Widziałem układ na Atmedze serii P z wyświetlaczem LCD, pomiarem temperatury i jej transmisją bezprzewodową w odstępach o ile pamiętam minutowych.
    Układ pobierał na tyle nikły prąd średni, że na jednej pastylce CR2032 pracował koło 3 lat, obawiam się że taki czas byłby trudno osiągalny dla zwykłego multiwibratora który poza tym nic nie robi.
    Atmegi serii V chodzą przy napięciach przy których multiwibrator na tranzystorach nie chciałby zastartować...
    Proponuję zerknąć do starego radia, cewki, ceweczk, dławiki i kondensatory i masa roboty przy strojeniu, w mojej płytce do monitora jest tuner telewizyjny wielkości paznokcia i nic nie trzeba stroić :) nie wiem jak to robią bo nawet manual do scalaka nie ujawnia metody działania.
    Wczoraj zółci przyjaciele przysłali mi reklamę kabla USB z wbudowanym GPS, wtykam kabel i używam ( USB/MicroUSB ) a dodatkowo mam GPS, całość za 7$, tego nie da się zrobić analogowo, bo trzeba analizować sygnał, tak jak nie da się zrobić analogowo telewizora z DVBT, takie czasy panie i panowie :)
  • #17 17535194
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5409
    Pomógł: 573
    Ocena: 1116
    MiloszX12 napisał:
    Witam
    Co myślicie o nadużywaniu mikrokontrolerów przez początkujących elektroników? Niektórzy nawet multiwibrator realizują z ATMega, ATtiny czy arduino. Do zwykłej migającej diody. A jak przyjdzie co do czego to nawet nie potrafią zrobić przerzutnika na bramkach CMOS.
    Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam, miłego wieczoru.

    Witaj Miłoszu!. Z tego, co pamiętam, w którymś poście pisałeś, że masz 15 lat. Świetnie - w takim razie spójrz na swoich rówieśników i popatrz... Czy ktoś robi coś na mikrokontrolerze, czy na NE555 - coś robi, próbuje się rozwijać. Szanuj decyzję tych, którzy rozwijają się w jakimkolwiek kierunku... I spójrz czasem na tych rówieśników, którzy planują przeegzystować swoje życie przy grach komputerowych. To naprawdę nie ma różnicy, czy ktoś sięga po Arduino, mikrokontroler, czy CMOS; ważne, że po coś sięga!

    Jestem około 10 lat starszy, patrzę na moich klientów - często tych młodych, którzy sięgają po mikrokontroler. Problemem nie jest to, po co sięgają; problemem jest to, że nie potrafią zdefiniować swoich potrzeb... i nie potrafią myśleć samodzielnie.

    Myślę, że w tym wszystkim Ty masz pewien dar, potrafisz więcej, niż Twoi rówieśnicy. Potrafisz robić coś z CMOS, kiedy inni zaczynają zabawę od mikrokontrolerów. Ciesz się z tego, a nie martw się tym, jaki sposób na rozwój mają inne osoby.
  • #18 17535537
    telecaster1951
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9190
    Pomógł: 829
    Ocena: 816
    @jarek_lnx Ja w robocie też pracuję na sieci, też używam Arduino i prostych przekaźników. Zamykam w obudowie i tyle. W czym problem? Mam elektrozawory pracujące na napięciu sieciowym. Potrzebuję zrobić układ do automatycznego sterowania nimi. Jasne że mogę to zrobić inaczej, na laborkach z automatyki jest to zrobione w sposób dyskretny, ale po co? Na uC mogę to zrobić szybciej, taniej i dodać jeszcze bajery jak wyświetlacz, który będzie pokazywał które zawory są otwarte, sygnalizację błędów itp. Polutowanie płytki z przekaźnikami zajęło mi więcej niż zakodowanie procesora. A co jak nastąpi przebicie i spalę uC? Usunę przebicie i włożę nowy procesor. Co będzie mnie kosztować 10zł i 10 minut pracy.
  • #19 17535555
    JohnReese
    Poziom 11  
    Posty: 67
    Pomógł: 6
    Ocena: 1
    Ture11 napisał:

    To naprawdę nie ma różnicy, czy ktoś sięga po Arduino, mikrokontroler, czy CMOS; ważne, że po coś sięga!


    Dlaczego? Od kiedy wiedza na temat elektroniki jest wyznacznikiem spolecznym? Ludzie maja prawo sie interesowac roznymi rzeczami.

    Mam wrazenie ze ten temat jest pewna kontynuacja poprzedniego tematu autora czyli jazdy po jego rowiesnikach ze nie maja zainteresowan. Jestes tego taki pewien? Moze interesuja sie np. muzyka czy pilka nozna etc. i nie obraz sie ale podczas kiedy ty ich masz za idiotow oni maja ciebie za nerda?
  • #20 17535571
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    Dotykamy procesu zmiany mentalności.
    Młody sięga po procesor bo nie ma wiedzy o podstawach elektroniki. Ma taniej i szybciej.
    Ale gdy otworzy zabytkowe urządzenie to wpada w panikę.
    Świadczą o tym pytania typu jak sterować z procesora przekażnikiem i problemy z tym związane.
    Serwisuję maszyny z lat 60, 70.
    Miałem wpadkę terminową, dwóch młodych otworzyło szafę i uciekło w popłochu. A to tylko logika zrobiona na stycznikach. Dla nich nie do przejścia bo znaj logikę arduino a ta druga dla nich to kosmos.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A jak by młody najprościej i najszybciej zrobił brzęczyk ?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Może konkurs.
    Nie dotyczy fabrycznego urządzenia.
  • #21 17535601
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30187
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4292
    Zbigniew 400 napisał:
    Młody sięga po procesor bo nie ma wiedzy o podstawach elektroniki. Ma taniej i szybciej.
    I co w tym złego? Nie każdy młody będzie potrzebował w pracy znajomości podstaw elektroniki.
    Chyba rozmawiamy tu o amatorach a nie o uczniach/studentach szkół profilowanych w kierunku elektroniki.
    Amator ma prawo robić co chce, byle z zachowaniem bezpieczeństwa swojego i otoczenia.
    Student/uczeń powinien posiąść programową wiedzę a nie uczyć się metodą 3Z

    Start z Atmegi mnie nie niepokoi, niepokoją mnie prośby o rozwiązanie szkolnego zadania i sposób w jaki taka prośba jest formułowana. :cry:

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zbigniew 400 napisał:
    A jak by młody najprościej i najszybciej zrobił brzęczyk ?
    Młodzi do tablicy. Zgłaszajcie rozwiązania na konkurs. Za najprostsze przyznaję 200 pkt.
    Za młodych uznaję osoby do 20 r. życia, ze stażem na elektrodzie nie dłuższym niż 3 lata.
  • #22 17535706
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7227
    Pomógł: 197
    Ocena: 2630
    AVE...

    Jeśli najtańszy mikrokontroler kosztuje w okolicach 1,50-2PLN, to czy jest sens budować proste układy typu mrygadełko LED na czymś innym? Zresztą są diody LED ze zintegrowanym mrygadełkiem...

    W dzisiejszych czasach (i w przyszłości) umiejętność programowania, i to nie tylko mikrokontrolerów, będzie najważniejszą umiejętnością każdego zawodowego elektronika. Nie ma co jęczeć, że "kiedyś było lepiej", bo to wcale nie jest prawda. Jasne, każdy powinien mieć jakieś pojęcie o elektronice analogowej w ogólności, o tranzystorach i wzmacniaczach operacyjnych, etc. Ale w domenie elektroniki cyfrowej mikrokontroler czy układ FPGA/CPLD da radę lepiej, niż garść tranzystorów czy bramek CMOS. Zwłaszcza że dożyliśmy czasów, gdy najtańsze mikrokontrolery z Chin kosztują dwanaście groszy od sztuki. Nie wierzycie? To obaczcie:

    https://www.youtube.com/watch?v=VYhAGnsnO7w
  • #23 17535759
    tos18
    Poziom 42  
    Posty: 7030
    Pomógł: 1091
    Ocena: 1813
    Urgon napisał:
    W dzisiejszych czasach (i w przyszłości) umiejętność programowania, i to nie tylko mikrokontrolerów, będzie najważniejszą umiejętnością każdego zawodowego elektronika.

    Do tego miejsca się zgodzę.
    Urgon napisał:
    każdy powinien mieć jakieś pojęcie o elektronice analogowej w ogólności, o tranzystorach i wzmacniaczach operacyjnych, etc.

    Ale z tym już niekoniecznie.
    Z takim podejściem okazuje się, że delikwent zmontuje mrygdełko z jedną diodą led, ale wyłoży się gdy trzeba będzie diodę zastąpić np. powerledem, gdyż nie będzie potrafił wykonać poprawnie stopnia końcowego.
  • #24 17535781
    Urgon
    Poziom 38  
    Posty: 7227
    Pomógł: 197
    Ocena: 2630
    AVE...

    Większość gotowych driverów Power LED ma wejście DIM lub EN, które pozwala na sterowanie z użyciem mikrokontrolera. Nie trzeba też myśleć o regulacji prądu i innych rzeczach. Gotowy moduł i tak będzie i tańszy, i mniejszy od rozwiązania projektowanego od zera "na piechotę". I będzie też sprawniejszy.

    Dla mnie jedyna negatywną tendencją ostatnich lat jest wciskanie Raspberry Pi i innych takich w miejsce, gdzie byle Attiny/Atmega/PIC12F czy przeklęte Arduino da radę...
  • #25 17535848
    tos18
    Poziom 42  
    Posty: 7030
    Pomógł: 1091
    Ocena: 1813
    Zgoda.
    Ale żeby poprawnie zaimplementować taki driver wypadałoby przeczytać ze zrozumieniem datasheeta. Tu pojawia się kolejny problem gdy trzeba dokonać konwersji poziomów lub odsprzęgnąć zakłócenia, generowane przez ten gotowy moduł. O nagminnym stosowaniu transoptorów z połączonymi masami strony nadawczej i odbiorczej nie wspomnę.

    Reasumując - twierdzę, że nie da się samym programowaniem zbudować poprawnie układu.
    Potrzebna jest wiedza "analogowa", a tą zdobywa się budując układy na NE555, komparatorach, wzmacniaczach operacyjnych, itp. Zobacz ile jest na tym forum pytań typu: jak podłączyć coś do mikrokontrolera lub zmienić jedno napięcie na inne.
  • #26 17535874
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26087
    Pomógł: 2295
    Ocena: 7733
    vodiczka napisał:
    Młodzi do tablicy. Zgłaszajcie rozwiązania na konkurs. Za najprostsze przyznaję 200 pkt.
    Za młodych uznaję osoby do 20 r. życia, ze stażem na elektrodzie nie dłuższym niż 3 lata.


    Dołożę do nagrody kolejne 200 pkt.
  • #27 17535877
    pawel1148
    Poziom 24  
    Posty: 595
    Pomógł: 55
    Ocena: 228
    Multiwibrator na tranzystorach ? Na mikroprocesorze ? Kto by się w to bawił? Bierzesz PLC wgrywasz/wklepujesz prosty program, przykręcasz 4 kable i działa.
    Może to śmieszne z punktu widzenia elektronika, ale często tak jest i często to jedyna droga. Dlaczego jedyna? Bo klient oczekuje czegoś co jak mu się zepsuje, to teoretycznie jest w stanie naprawić następny serwis, który przyjedzie na miejsce(i nawet za 10lat dostanie część zastępczą). Oczywiście to taka generalizacja, ale takie jest podejście wielu firm, cena sterownika PLC przy cenach pracy serwisów jest mała.
    Sam osobiście montowałem sterowniki PLC zastępujący 4ry opóźnienia czasowe. Co prawda nie do końca to było PLC( Siemens LOGO), ale nie zmienia to faktu.

    Warto wiedzieć jak działa NE555 i pozostałe elementy elektroniczne, ale przy robieniu prostych projektów na mikrokontrolerach, też sporo się nauczymy.
    Co do multiwibratora na tranzystorach, to może i warto, by się z nim teoretycznie zaznajomić, ale praktyczne wykonanie ? Gdzie takie coś kiedykolwiek spotkamy ? A jeśli spotkamy, to szczerze mówiąc ja bym się poddał. Dlaczego ? Założę się, że nie byłbym w stanie w wyznaczonym czasie określić na płytce DIY, co poza zasilaczem na niej jest.

    To wszystko oczywiście mówię o serwisie, który się bezpośrednio elektroniką nie zajmuje, tylko urządzeniami z dojazdem do klienta.

    PS:
    Proszę o dystans do tego co napisałem, nie chodziło mi, by narzucać amatorom taką czy inną formę realizacji. Po prostu chciałem pokazać, że nawet bezsensowne użycie ,,kombajnu" jakim jest PLC, do jakiejś banalnej rzeczy, może okazać się trafne. Podobnie jest z mikrokontrolerami i gotowymi płytkami. W porównaniu do PLC, jak już zdążyliście zauważyć są one o niebo tańsze. Mi osobiście wydaje się, że nawet tańsze od płytek wykonanych samodzielnie. Bo koszt wykonania pierwszej płytki przy kupnie w sklepach internetowych materiałów do jej wykonania jest wyższy, niż gotowiec.
  • #28 17535911
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26087
    Pomógł: 2295
    Ocena: 7733
    pawel1148 napisał:
    Bierzesz PLC wgrywasz/wklepujesz prosty program, przykręcasz 4 kable i działa.


    Taaa, i przeciętny amator elektroniki kupi sobie PLC za kilkaset zł( podejrzewam że więcej) i napisze program żeby sobie diodą pomrugać?
    Za te same pieniądze kupi karton Arduino i peryferii. Przy dzisiejszych cenach wszelakich klonów Arduino kupno przez amatora PLC jest bez sensu.

    Teraz to Kolega pojechał. Mowa była, i jest o mikrokontrolerach a nie PLC.
  • #29 17535996
    tos18
    Poziom 42  
    Posty: 7030
    Pomógł: 1091
    Ocena: 1813
    pawel1148 napisał:
    Multiwibrator na tranzystorach ? Na mikroprocesorze ? Kto by się w to bawił? Bierzesz PLC wgrywasz/wklepujesz prosty program, przykręcasz 4 kable i działa.

    A nie lepiej użyć gotowego przekaźnika czasowego ?
  • #30 17536196
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Posty: 4356
    Pomógł: 283
    Ocena: 791
    Reasumując.
    Ludzi budujących cokolwiek z gotowych klocków trudno nazwać elektronikami.
    Mozna posługiwać się klockami ale to nie zawsze wystarczy do realizacji celu. A do tego już jest wymagana wiedza co widać oo zadawanych pytaniach.
    Buduję coś prostego ale potrzebnego
    Na piechotę
    Na procesorze.
    Po 3 latach awaria.
    Jak szybko doprowadzimy urządzenie do użytku w obu wersjach ?
    A inteligentny dom.
    Mało który ma sterowanie awaryjne pomijające inteligencję.
    Urządzamy imieniny, goście przybywają.
    Pada zasilacz systemu.
    Co wtedy ?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Oczywiście nie jestem wrogiem zwolenników mikrokontrolerów.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy nadużywania mikrokontrolerów przez początkujących elektroników, którzy często stosują je do prostych projektów, takich jak migająca dioda, zamiast korzystać z tradycyjnych układów dyskretnych, jak NE555 czy tranzystory. Uczestnicy debaty zauważają, że chociaż mikrokontrolery, takie jak ATMega i Arduino, umożliwiają szybkie i łatwe realizowanie projektów, to ich nadmierne użycie może prowadzić do braku zrozumienia podstaw elektroniki i fizyki. Wiele osób podkreśla, że umiejętność programowania staje się kluczowa w nowoczesnej elektronice, ale równocześnie wskazują na potrzebę znajomości tradycyjnych układów, aby móc efektywnie rozwiązywać problemy. Wskazano również na różnice w podejściu do projektowania, gdzie niektórzy preferują prostsze, analogowe rozwiązania, a inni korzystają z mikrokontrolerów dla ich elastyczności i możliwości rozbudowy.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA