Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolektor słonczny ciśnieniowy - instalacja hybrydowa

08 Sie 2019 08:18 255 5
  • Poziom 32  
    Cześć wszystkim,

    Konsekwentnie realizuję zamysł uniezależnienia się od dostawców wszelkiej energii, oczywiście na ile to możliwe. Fotowoltaika już działa, teraz czas na CWU. Dość często zdarzają się u mnie sytuacje przerw w dostawach energii elektrycznej związane z awariami dość wiekowej linii średniego napięcia przebiegającej przez las (spadające gałęzie, burze itp.). To powoduje, iż pomimo systemu gazowego podgrzewania CWU, z oczywistych powodów, nie mam cieplej wody gdyż jak wiadomo, piec gazowy potrzebuje energii elektrycznej.
    Dłuższy czas kombinowałem co zrobić aby w takich sytuacjach mieć ciepłą wodę, mam kominek i myślałem o umieszczeniu w komorze grzejnej wężownicy do CWU, ale tu znowu problem umieszczenia w układzie pompy obiegowej która znowu potrzebuje energii elektrycznej.

    No i trafiłem na oferty kolektorów słonecznych ciśnieniowych czy też pod inną nazwą podgrzewaczy solarnych ciepłej wody użytkowej.

    Kolektor słonczny ciśnieniowy - instalacja hybrydowa

    W zasadzie w teorii spełniałoby to wszystkie moje wymagania, no może prawie wszystkie.
    I tu kilka pytań do osób które go posiadają :
    1. jaka pojemność zbiornika na rodzinę 4-osobową aby zapewnić komfort użytkowania
    2. jak to się sprawuje w praktyce w pochmurne dni
    3. jak z trwałością rur próżniowych

    To "prawie" o którym wyżej pisałem, to pewna niedogodność związana z pracą w zimie, i w konsekwencji również z ryzykiem zamarznięcia przy dużych mrozach.
    I tu właśnie chciałbym dołożyć grzałkę i zrobić sterownik który sterowałby praca grzałki. A to: albo grzałka grzałaby wodę (wspomaganie heat-pipe) albo jeżeli nie byłoby to ekonomiczne, tylko otrzymywanie wody około 7-8 st. aby nie opróżniać kolektora na zimę z wody.
    Mam możliwość zrobienia na dachu wiaty garażowej małej instalacji fotowoltaicznej off-grid która poprzez ten sterownik realizowałby to, o czym wspomniałem, aby nie być zależnym od prądu z sieci.

    Prośba o Wasze opinie, dziękuję ;)

    Pozdr
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Strasznie kombinujesz, a rozwiązanie jest bajecznie proste. Wystarczy kupić UPS-a (zasilacz awaryjny, przetwornica 12->230V) z zewnętrznym akumulatorem. Np. http://voltpolska.pl/pl/glowna/53-zasilacz-awaryjny-sinuspro-500-plus-12v.html
    Do tego akumulator o odpowiedniej pojemności np. 60-100Ah. Najlepiej jakby to był akumulator żelowy, bo rozruchowe (te, używane w samochodach średnio się nadają).
    Sam nawet używam takiego zasilacza z akumulatorem samochodowym 60Ah, ponieważ u mnie też często występują zaniki zasilania. Zasilam tym kocioł gazowy i kilka punktów oświetlenia LED. W razie awarii zasilania mam w domu ciepło i ciepłą wodę. Jedno naładowanie tego akumulatora starcza na ok. 2 dni pracy kotła. W razie jak przerwa w dostawie prądu jest dłuższa, a akumulator się rozładowuje, podmieniam go w samochodzie, gdzie jest doładowany, a ten z samochodu, naładowany kolejne 2 dni "kręci" kotłem.
    Tyle, że ja mam wszędzie grzejniki i układ grawitacyjny, dlatego do napędzenia całości obiegu wystarcza pompa wbudowana w kocioł. Jeżeli masz podłogówki i dodatkowe pompy to trzeba zamontować odpowiednio większą moc zasilacza oraz odpowiednio większy akumulator.
    Fotowoltaika?
    Do wykorzystania tylko latem, ponieważ w okresie zimowym masz tylko 5-7% mocy. Aby nagrzać latem zasobnik CWU dla 3-4 osób ogniwami to musisz zrobić instalację o mocy minimum 3kWp. Musisz mieć w tym przypadku zbiornik o pojemności min. 200 litrów. Czas nagrzewania takiego zbiornika tymi panelami to ok. 3-4 godziny.
    W zimie masz zbyt małą moc, aby udało się nagrzać taki zasobnik. Nawet jak byś zainwestował w instalację 10kWp, a większe to już kompletnie nieopłacalny interes.
    Kolektory, które pokazałeś na okres zimowy muszą być opróżniane. Podgrzewanie takiego kolektora fotowoltaiką mija się z celem, ponieważ nawet instalacja 10kWp zimą daje zbyt mało energii aby pokryć straty ciepła takiego zasobnika.
    Jeżeli już to rób standardowe kolektory słoneczne, bo one mają większą sprawność od fotowoltaiki, a podtrzymanie zasilania pomp i automatyki z użyciem ww UPS-a.

    Na marginesie dodam jeszcze, że są już na świecie rozwiązania kotłów gazowych, które nie potrzebują zewnętrznego zasilania. Mają wbudowany generator prądu. https://www.muratorplus.pl/technika/ogrzewani...esne-wytwarzanie-pradu-aa-Scdc-z9oX-RcXP.html
  • Poziom 32  
    Dziękuję za odpowiedź.
    Akumulator odpada, moim głównym celem jes,t maksymalnie ile się da, ograniczenie zużycia od dostawców energii i gazu, zatem taki kolektor jest do tego optymalnym rozwiązaniem, przynajmniej od wiosny do jesieni, wtedy mogę wyłączyć całkowicie kocioł gazowy, a teraz rachunki co 2 miesiące za CWU z gazu to u mnie około 350 zł.
    Kolektorów z glikolem nie chcę, skomplikowana instalacja i problematyczna w przypadku zaniku zasilania, trzeba kombinować z akumulatorami, co oprócz tego, że instalacja z glikolem jest dwa razy droższa, to dochodzi koszt odpowiedniego akumulatora, i kolejna instalacja. Pytanie, czy kolektor glikolowy z zimie nagrzeje wodę ?

    Grzanie z fotowoltaiki to była tylko opcja która rozważałem, nie jest to główne założenie.
    Schylam się ku wersji następującej : kolektor ciśnieniowy, grzałka zasilana z sieci tylko w okresie kiedy temp. zewnętrzna spada poniżej zera w celu utrzymania temp. wody wewnątrz kolektora na poziomie 7-8 st. C. Mam fotowoltaikę z nadmiarem energii wiec mogę w okresie zimowym przeznaczyć jej część na to podtrzymanie, aby nie opróżniać kolektora. Sądzę, że wydatek energii na to podtrzymanie, będzie zbliżony do tego, który pobiera układ pomp i sterowania kolektorów z glikolem.
    Późną jesienią i tak muszę włączyć kocioł gazowy aby grzać CO, a więc wtedy przejdę na na CWU z gazu.

    Ponawiam pytanie do osób które mają taki kolektor z prośbą o praktyczne opinie dotyczące jego użytkowania ;)

    Pozdr
  • Poziom 20  
    Mamy taki solar w wersji z wężownicą, a u rodziców jest wersja heat pipe. Działa bardzo dobrze w okresie kwiecień - październik. Dla 4-rech osób warto pomyśleć o rozmiarze 200l. Z doświadczenia wynika, że częste a niewielkie pobory zauważalnie obniżają temperaturę. Np taki kran w kuchni przez dzień zużyje więcej ciepła niż prysznic jednej osoby.
    W pochmurne dni rura próżniowa działa skuteczniej niż kolektor płaski zbiera bowiem całą płaszczyzną promieniowanie odbite i rozproszone, ale o wrzątku nie marz, co najwyżej ciepła woda do umycia nóg.
    Swój na zimę opróżniam z wody. Ten u rodziców (heat pipe) dostał grzałkę, która uruchamia się przy spadku temperatury poniżej 6C (czyli raptem 3, 4 ry razy w zimie).
    Rury bez problemu wytrzymują małe gradobicie. Natomiast u nas 1 poległa po przyładowaniu w nią piłką do nogi.
  • Poziom 32  
    Dzieki za cenne info. Czyli moje założenie było właściwe. Przyjąłem, że raczej na pewno wezmę 200l heat-pipe.
    Odliczę od podatku to się dość szybko zwróci, powinno w dwa lata. Instalacja jest tak prosta, że bez problemu sam sobie zrobię.

    Pozdr
  • Poziom 20  
    Warto jeszcze podkreślić, że taki solar w ogóle nie potrzebuje energii elektrycznej. W wersji heat pipe czy z wężownicą wodę przepycha ciśnienie z sieci wodociągowej. Jedynie najtańsza wersja bezciśnieniowa (nazywana czasem altankową) wymaga pompy.

    Co do czasu zwrotu inwestycji to przy grzaniu wody prądem jest to 2 lata, a przy grzaniu gazem około 4.