Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[projekt grupowy] Sterylizator UV na koronawirusa :)

WS38 25 Mar 2020 03:36 2052 46
  • Admina proszę o wyrozumiałość.
    Mamy okres pandemii dlatego chciałbym rzucić pomysł na grupowy projekt zbudowania prostego, taniego i praktycznego sterylizatora UV o niewielkich rozmiarach, do odkażania takich przedmiotów, jak np. klucze (do których często są doczepione jakieś elektroniczne elementy), rękawiczki, maski ochronne, banknoty i monety, słowem rzeczy niewielkich rozmiarów, które mogą być źródłem zarazków, wirusów itp.
    Do projektu chciałbym zachęcić, jak najwięcej osób, które mają dobre pomysły, doświadczenie i dobrą wolę.

    Kilka propozycji:
    Obudowa - każdy ma w domu jakieś plastikowe pudełko na żywność, które można zaadoptować do tego projektu.
    Zasilanie - może można wykorzystać ładowarkę do telefonu, którą też ma każdy.
    Źródło światła UV - lampy lub diody (nie wiem, co bardziej będzie odpowiednie).
    Układ elektroniczny - no właśnie ... do opracowania.
    Każdy pomysł mile widziany.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    WS38
    Poziom 12  
    Offline 
    WS38 napisał 117 postów o ocenie 15, pomógł 1 razy. Mieszka w mieście Łódź. Jest z nami od 2005 roku.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    @WS38 Miłe to, ale :cry:
    WS38 napisał:
    Obudowa - każdy ma w domu jakieś plastikowe pudełko na żywność, które można zaadoptować do tego projektu
    Do kitu - tworzywa sztuczne szybko degradują się pod wpływem promieni UV
    WS38 napisał:
    Zasilanie - może można wykorzystać ładowarkę do telefonu, którą też ma każdy.
    Zbyt mała moc, do efektywnego naświetlania
    WS38 napisał:
    Źródło światła UV - lampy lub diody (nie wiem, co bardziej będzie odpowiednie).
    Tylko specjalne lampy, poza tym Koledzy już zbudowali takie ,,naświetlarki" Raczej metalowe pudełko i palnik niskoprężnej lampy rtęciowej ze stosownym zasilaczem. Też jest to opisane na Forum.
  • TermopastyTermopasty
  • #4
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    @WS38 Wyszukaj ; :cry: hasło ,,generator ozonu na lampach UV". Sporo o tym jest, nawet sam pisałem.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3104159.html
    Najprościej uzyć palnik z rozbitej lampy rtęciowej zasilając go przez rezystor 10 kΩ /10 W a wszystko to w metalowym pudełku.
  • #5
    Slawek K.
    Poziom 32  
    Zasadnicze pytanie, jakie pasmo UV ma to generować. Są trzy, UVA, UVB i UVC, dwa pierwsze docierają do nas ze słońca i powodują np. "opalanie skóry". Ale tylko trzecie, czyli UVC zabija bakterie i wirusy. I najważniejsza kwestia, żeby komuś nie przyszło do głowy włączać takiego urządzenia podczas obecności człowieka w pomieszczeniu, to jest szkodliwe dla zdrowia i życia. Sterylizację tym sposobem można przeprowadzać tylko i wyłącznie bez obecności ludzi i zwierząt. Np. w Shanghaiu, używają specjalnych robotów które w ten sposób sterylizują autobusy miejskie czy też samoloty.

    Pozdr
  • #6
    miroslaw wielki
    Poziom 29  
    To nie jest sterylizacja a ewentualnie dezynfekcja jakiegoś tam stopnia.
  • #7
    PRL
    Poziom 38  
    Zamiast lamp UV, przyłbic drukowanych na 3D, czy innych izopropanolach, proponuję wszelkie siły skupić na wynalezieniu szczepionki.:)
  • #8
    Radow
    Poziom 13  
    Nie latwiej/taniej/lepiej
    Złożyć prosty ozonator?

    Kupujac gotowy kit sa wieksze szanse ze każdy złoży 2 kable bezpiecznik i włącznik
  • #9
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Parę lat temu wystawiłem rurę UV (taka ponad metrowa ,,świetlówka'' kwarcowa) kompletną z zasilaczem (wszystko działa) na Allegro, nie poszła za 20zł, dziś odpaliłem (małe pomieszczenie w domku zaadoptowanie na sterylizatornię) i wszystko działa a ,,zapach'' ozonu kręci w nosie. Kiedyś to było standardowe wyposażenie wielu pomieszczeń w szpitalach.
  • #10
    acctr
    Poziom 16  
    W swoim portfolio mam naświetlarkę UV-C przeznaczoną do pamięci EPROM z okienkiem kwarcowym. Przedstawiłem ją jakiś rok temu na elektrodzie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3570045.html.

    [projekt grupowy] Sterylizator UV na koronawirusa :)

    Projektując urządzenie pomyślałem o nieco większej szufladce właśnie z przeznaczeniem do dezynfekcji niewielkich przedmiotów albo naświetlania laminatu światłoczułego.

    Wykorzystana świetlówka TUV jest przeznaczona do dezynfekcji sanitarnej, ale nie wiem czy "zabija" tego niechcianego jegomościa. Trzeba by poczytać czy UV o długości 253,7nm uszkadza RNA koronawirusa.

    Tak czy owak - używam obecnie naświetlarki do odkażania banknotów. Mam nadzieję że im nie szkodzi takie światło, a przynajmniej nie tak bardzo jak moczenie w roztworze alkoholu.

    Posiadam również ozonator własnej konstrukcji: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3108689.html.

    Także pewne rzeczy mam już z głowy :)
  • #11
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    moze torszke spokojniej podchodzcie do problemu. Rozwazcie czy ma to sens i nie popadajcie w paranoje.
    Aby zabic ogolnie drobnoustroje musisz byc w zakresie UVC ale to jest dlugosc fali szkodliwa dla wszystkich zycwych organizmow z ludzmi wlacznie. Do wytworzenia tego zakresu uzywa sie glownie rteci - lamp rteciowych, aby to bylo bezpieczne powinienes uzyc gotowych palnikow retciowych ze sterownikiem. Nie widzisz czy lampa sie swieci a twoje oczy ulegaja destrukcji podobnie skora !
    Tego typu palniki retciowe wymagaja zasilania minimum 230V i wiecej, nie ma UV-LED czy malych "zaroweczek" na ten zakres/dlugosc fali. Obudowa ma chronic przed nieodpowiednim uzyciem wiec plastikowe pudelka to pomylka.
    Nie tedy droga, jezli juz musisz to wybierz urzadzenia komercyjne.
    Pozdrawiam
  • #12
    WS38
    Poziom 12  
    Człowiek uczy się całe życie.

    Warto zatem powtórzyć, że tylko promieniowanie UV-C jest skuteczne.
    Obudowa musi być szczelna i nie przepuszczająca promieniowania, gdyż to promieniowanie jest zabójcze dla wszystkich istot żywych.
    Wirus akurat nie jest organizmem żywym, lecz UV-C powoduje rozkład wiązań i jego degradację.

    Co do ozonowania, to nie wiem, czy nie narusza to przepisów o ochronie środowiska. Ozon w wielu produktach jest zabroniony.
    Więc zastosowanie na szeroką skalę raczej odpada.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Kolego Viayner.
    Nawet krytyczne uwagi i niepowodzenia też są pouczające. Zatem dziękuję za uwagi.
    Być może nie tylko mnie wydawało się, że to będzie stosunkowo łatwy projekt. Teraz gdy ktoś trafi na ten post, przekona się, że tak nie jest oraz, że trzeba zachować szczególną ostrożność przy ewentualnych eksperymentach.
  • #13
    miroslaw wielki
    Poziom 29  
    Zwilżyć towar to może jednoatomowy tlen, szybciej zadziała jak w plazmie.
  • #14
    japko1024
    Poziom 18  
    viayner napisał:
    Tego typu palniki retciowe wymagaja zasilania minimum 230V i wiecej, nie ma UV-LED czy malych "zaroweczek" na ten zakres/dlugosc fali.
    Są LEDy działające w zakresie UV-C (stosowane chyba np. w mikroskopach fluorescencyjnych), tylko że dość drogie. Lampy rtęciowe na niskie napięcie (12V czy jakieś podobne) też istnieją. Wykorzystuje się w nich izotop promieniotwórczy do wspomagania jonizacji, w dodatku przy włączeniu pojawia się termoemisja z żarników.
    viayner napisał:
    Nie tedy droga, jezli juz musisz to wybierz urzadzenia komercyjne.
    Nie zawsze urządzenia komercyjne są lepszej jakości (lub tańsze przy tej samej jakości) od wykonanych w domu.
  • #15
    Marek_Skalski
    Moderator DIY
    To chyba już możemy zakończyć ten temat?

    Kolegów mających dużo zapału i chcących udowodnić producentom tego typu urządzeń, że można być bohaterem w swoim domu, zachęcam do:
    - zapoznania się z aktualnym stanem wiedzy w tej dziedzinie, aby uniknąć zagrożeń i porażki po wykonaniu inwestycji,
    - przygotowania projektu urządzenia,
    - zebrania materiałów z uwzględnieniem dostępności oraz kosztów,
    - wykonania projektu przy zachowaniu właściwych środków ostrożności,
    - prezentacji urządzenia na Forum.

    Osobiście gwarantuję nagrodę dla każdego kto spełni 3 warunki:
    - Czas - projekt dotrze do ostatniego etapu przed majowymi wyborami,
    - Zasoby - urządzenie będzie można zbudować w oparciu o ogólnie dostępne części (nie tak łatwo kupić lampę UVC)
    - Koszt - nie przekroczy kosztu produktu oferowanego w normalnej sprzedaży, np. 139 PLN za "Sterylizator UV dla groomera, weterynarza" Są jeszcze dostępne. ;)

    Ze względów zawodowych mam dużo do czynienia z emisją UV o długości 193 nm. Zapewniam Was, że to promieniowanie jest zabójcze dla wirusów i dla ludzi. Jak skóra człowieka robi się czerwona, to już jest za późno. Efekty będą widoczne przez kilka tygodni. Patrzeć na włączoną lampę można 2 razy - raz jednym okiem i raz drugim. To trochę jak z laserem klasy czwartej.
  • #16
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    japko1024 napisał:
    ...Są LEDy działające w zakresie UV-C (stosowane chyba np. w mikroskopach fluorescencyjnych), tylko że dość drogie. Lampy rtęciowe na niskie napięcie (12V czy jakieś podobne) też istnieją. Wykorzystuje się w nich izotop promieniotwórczy do wspomagania jonizacji, w dodatku przy włączeniu pojawia się termoemisja z żarników...

    O a masz namiary bo to co da sie kupic to max 280nm a to zeby nazwac UVC trzeba sie naginac. Pamietaj ze im krotsza dlugosc fali tym "efektywniejsze" dzialanie destrukcyjne na zwiazki organiczne.
    japko1024 napisał:
    ...Nie zawsze urządzenia komercyjne są lepszej jakości (lub tańsze przy tej samej jakości) od wykonanych w domu.

    Zgadzam sie, ale zeby cos uzywac w stosunku do inncy ludzi czy istot zywych nalezy to przetestowac a "domowe wynalazki" raczej takim testom nie sa poddawane.
    Opieralem sie na tym ze autor/autorzy nie maja zbyt duzej wiedzy o tym co chca zbudowac.
    Pozdrawiam
  • #17
    Belialek
    Poziom 22  
    Skuteczna dezynfekcja przy użyciu UV-C (o mocy takich, jakie są w szpitalach) wymaga 8h ciągłego naświetlania powierzchni. Raczej dla przedmiotów użytku codziennego mało praktyczne.
  • #18
    tzok
    Moderator Samochody
    Ja używam stosunkowo słabej lampy UV-C o mocy 9W (lampa z trzonkiem G23) z dedykowanym dławikiem, zamkniętej w tekturowym termoizolacyjnym pudle (ISO box). Pudło od wewnątrz jest metalizowane. To są lampy dedykowane do oczyszczania wody w akwariach i oczkach wodnych.
  • #19
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Marek_Skalski napisał:
    Patrzeć na włączoną lampę można 2 razy - raz jednym okiem i raz drugim. To trochę jak z laserem klasy czwartej.
    Lub spawaniem łukiem elektrycznym bez maski. Kilkanaście sekund, już powoduje zapalenie spojówek.
  • #20
    miroslaw wielki
    Poziom 29  
    Przecież od początku pisałżem że to kicha.
  • #21
    acctr
    Poziom 16  
    viayner napisał:
    to co da sie kupic to max 280nm


    U nas w kraju kupisz bez problemu świetlówkę 253,7nm, w dodatku "Made in Poland".

    Marek_Skalski napisał:
    (nie tak łatwo kupić lampę UVC)

    no dobrze, może teraz już nie tak łatwo, ale z papierem toaletowym jest podobnie
  • #22
    WS38
    Poziom 12  
    Marek_Skalski napisał:
    To chyba już możemy zakończyć ten temat?


    Odczekam jeszcze trochę, może ktoś będzie chciał dodać jeszcze parę uwag lub wskazówek natury ogólnej, które będą pomocne osobom zdecydowanym zbudować takie urządzenie.

    Wirus SARS-CoV-2 składa się z białek i sekwencji RNA. Zastanawiam się, czy np. promieniowanie UV-A byłoby skuteczne przy odpowiednio długiej ekspozycji?
    A może jakieś inne metody, na przykład pole elektromagnetyczne, lub mikrofale, pozwalały by na zniszczenie białek wirusa lub wiązań RNA? Może w tym kierunku szukać rozwiązań?
  • #23
    japko1024
    Poziom 18  
    Nawet światło słoneczne może dezaktywować wirusy (przynajmniej niektóre) - Link. A jak wiemy, nie ma w jego widmie zbyt dużo UV-C, gdyż skutecznie pochłania je atmosfera (oczywiście promieniowanie słoneczne przebywa w niej długą drogę, w tym przez warstwę ozonową, która szczególnie intensywnie pochłania te długości fali).
  • #24
    viayner
    Poziom 39  
    Witam,
    acctr napisał:
    ...U nas w kraju kupisz bez problemu świetlówkę 253,7nm, w dodatku "Made in Poland"...

    Nie do konca kolega przeczytal to co napisalem, chodzilo mi o odniesienie sie do kolegi ktory twierdzil ze sa LEDy UVC, a o lampach rteciowych wysokonapieciowych juz wspominalem.

    Widze ze dyskusja zmierza do "zabicia/unieszkodliwienia" wirusa. Dla domoroslych wynalazcow, wirus jest "organicznym zwiazkiem chemicznym" (nieco duzym i o specyficznej budowie). Kazda metoda powodujaca zerwanie wiazan czy zmiane struktury zwiazku chemicznego zadziala tez na wirusa. UVA jest zbyt malo energetyczne aby cos porozrywac nawet jezeli trwalo by to dlugo.
    UVC jest calkowicie pochlaniane przez warstwe ozonowa.
    Pozdrawiam
  • #25
    tzok
    Moderator Samochody
    viayner napisał:
    UVC jest calkowicie pochlaniane przez warstwe ozonowa.
    ...raczej było kiedy ta warstwa jeszcze istniała ;) EPROM wystawiony na słońce w końcu się skasuje, więc jakieś śladowe ilości UV-C docierają do powierzchni ziemi.
  • #27
    tzok
    Moderator Samochody
    Sprawdziłem, ale to wymaga słonecznego dnia i pierwsze komórki zaczynają się kasować po kilkudziesięciu godzinach. Nie twierdzę, że to praktyczna metoda na skasowanie EPROMu, ale jednak pojedyncze komórki tracą ładunek. Jak zostawisz na tydzień, w lecie, na słońcu to z pewnością zawartość zostanie uszkodzona, jak zakleisz kwarcowe okienko, to zawartość pozostanie nietknięta. Nie nazwałby tego efektem placebo, bo różnica będzie widoczna i nie ma w przyrodzie czegoś takiego jak 100% filtrowanie. W stronie, do której link dałeś, autor informuje, że EPROM M27C64A skasował się na słońcu po 6 dniach...
  • #28
    Marek_Skalski
    Moderator DIY
    Tak, skasował się po 6 dniach na słońcu lub po 60 sekundach pod lampą UV o małej mocy. Chodziło mi o skalę porównawczą - jakieś 500 000 : 1.
    Jeżeli ktoś chce zabić wirusa wystawiając wspomniane klucze na działanie promieni słonecznych, to może potrzebować kilka tygodni. Prędzej wirus sam się rozpadnie z wielu innych przyczyn.
    A jeżeli ktoś chciałby sam się leczyć w ten sposób, to życia zabraknie. :D
  • #29
    tzok
    Moderator Samochody
    ...a to się nie zrozumieliśmy. Mnie tylko chodziło, że wcale nie tak całkowicie jest pochłaniane i coś go tam dociera.
  • #30
    michał_bak
    Poziom 17  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Najprościej uzyć palnik z rozbitej lampy rtęciowej zasilając go przez rezystor 10 kΩ /10 W

    A to ciekawe, w jaki sposób połączyć lampę z rezystorem 10k żeby zadziałało?
    Obudowa plastikowa nie rozpadnie się tak szybka. Lubię robić piwo i mam przygotowane do tego pomieszczenie. W krytycznym momencie, po warzeniu, gdy trzeba schłodzić to co będzie piwem, włączam palnik z lampy rtęciowej i płyn spokojnie chłodzi się do temperatury umożliwiającej dodanie drożdży. Trwa to całą noc i nigdy nie zdarzyło się by zaplątały się jakieś bakterie, drożdże itd.
    Obudowa plastikowa, wewnątrz palnik, dławik i wentylator. Działa tak od kilku lat i nie rozpadło się.
    Według mnie pomysł autora wątku jest jak najbardziej sensowny. Nikt nie musi stać nad pudłem do dezynfekcji i obserwować jak giną wirusy. Zwłaszcza, że są małe żarówki takie jak ta z tego wątku
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17695064#17695064]