Materiał nazywany najczęściej pastą termoprzewodzącą jest prawdopodobnie jednym z najważniejszych, choć często pomijanych elementów systemu chłodzenia komputera PC i innych urządzeń. Często jednak zapominamy o zakupie tego środka, po wydaniu setek, jak nie tysięcy złotych na nowy sprzęt komputerowy. Bez niej jednakże nie zmontujemy komputera. Co zatem można zastosować zamiast pasty termoprzewodzącej? Czy istnieją jakieś domowe alternatywy, które mogą funkcjonować jako tymczasowy zamiennik pasty termoprzewodzącej.
Pasta termoprzewodząca to materiał interfejsu termicznego - jest ona niezbędna, ponieważ wypełnia mikroskopijne niedoskonałości na powierzchni radiatora i chłodzonego elementu, które w przeciwnym razie zatrzymują cząsteczki powietrza między (które jest izolatorem cieplnym), uniemożliwiając prawidłowe chłodzenie. Zwiększa to rezystancję cieplną złącza układ-radiator, a to przekłada się na zmniejszenie skuteczności chłodzenia.
Zazwyczaj na interfejsie tym stosuje się specjalne pasty zaprojektowane do odpowiedniego przewodzenia ciepła. Mają one na ogół oleistą konsystencję, która zapewnia optymalne wypełnianie luk. Dodatki materiałów, takich jak np. srebro pozwalają zredukować rezystancję cieplną połączenia. Jednak czy inne materiały nie mogą zastąpić pasty termoprzewodzącej? Google podpowiada nam, że jest to realny problem wielu osób - jak wiemy sklepy komputerowe są tylko w większych miastach w Polsce, co oznacza, że nie można po prostu wyjść z domu po pastę termoprzewodzącą.
Jeśli jednak już z jakiegoś powodu jesteśmy zmuszeni, aby zostać w domu (może czekamy na kuriera z pastą?), ale musimy koniecznie uruchomić nasz nowy komputer, żeby sprawdzić czy działa, to istnieje kilka alternatyw, które możemy przetestować. Jak wskazują poszukiwania w internecie, ludzie próbowali tutaj już niemalże wszystkiego - Nutelli, pasty do zębów, sera do smarowania (nie wiem, jaki jest klucz doboru tych prób - podobieństwo wizualne do pasty, a może zawartość szafki, do której, aby się dostać, nie trzeba pytać o zgodę mamy - przyp. red.).
Jorgen Elton Nilsen z norweskiego serwisu techniczny Tek.No, przetestował szereg substancji alternatywnych dla pasty termoprzewodzącej za pomocą symulatora Innovatek KT-3. Jest to przemysłowa grzałka do analizy wydajności pracy układów chłodzenia. Urządzenia takie jak to lepiej nadają się do tego zadania, ponieważ trudno jest ustandaryzować moc cieplną procesora wyłącznie za pomocą oprogramowania. Nie można po prostu aktywować maksymalnej mocy cieplnej, uruchamiając demo renderowania 3D ze względu na np. obecność innych urządzeń w systemie czy działania systemu operacyjnego. Jakkolwiek producenci podają parametry cieplnej procesorów (jako TDP, ale sposób jego podawania i brak normalizacji, że parametr ten nie nadaje się za bardzo do poważnych zastosowań - przyp. red.).
Nilsen zmontował zestaw składający się z grzałki Innovatek KT-3 z rozpraszaczem ciepła i radiatorem Asus Triton 77 zamontowanym na "procesorze", a następnie testował materiały, takie jak pasta do zębów, żółty ser czy kremy. System testowany był z każdym materiałem przez 15 minut z mocą grzałki równą 90 W. Wyniki mogą być zaskakujące (ale nie tak bardzo, jak to, że ktoś serio rozważa włożenie plasterka sera pomiędzy procesor za 1000 zł a radiator - przyp. red.). Oto one, uszeregowane od najlepszego do najgorszego rezultatu:
1. Masło 53,2°C
2. Krem nawilżający 54°C
3. Wosk do włosów 56°C
4. Pasta do zębów 57,1°C
5. Banan 58°C
6. Papier 67,2°C
7. Żółty ser 67,9°C
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że masło i krem nawilżający są najlepszymi krótkoterminowymi rozwiązaniami braku pasty termoprzewodzącej, ale tutaj pojawia się inny problem. Oba te zamienniki pasty upłynniły się, zanim upłynął wyznaczony 15-minutowy przedział czasu testowania. Pod procesorem znajduje się zazwyczaj płyta główna, co oznacza, że w takiej sytuacji to na nią będzie skapywać będzie roztopione masełko... (uwaga, płyta główna to nie kanapka, to nie jest pożądana sytuacja - przyp. red.). Najlepszym praktycznym - jeśli można mówić tutaj o praktyczności - rozwiązaniem okazały się wosk do włosów i pasta do zębów,. Materiały te wykazywały stosunkowo niską temperaturę układu, a jednocześnie nie doszło do całkowitego wysuszenia i spękania materiału termoprzewodzącego.
Jeśli zatem jesteś ekstremalnie niecierpliwy lub z innych powodów bardzo Ci się śpieszy i chcesz wycisnąć kilka dodatkowych godzin pracy/gry z swojego komputera, rozważ pastę do zębów lub wosk do włosów, gdy nic więcej nie jest dostępne, a sklepy zostały zamknięte. Kiedy przyjdzie czas na zastąpienie go pastą termoprzewodzącą, użyj ostrego elementu jako skrobaczki, aby usunąć zaschniętą pastę przed nałożeniem niewielkiej ilości alkoholu izopropylowego na ściereczkę celem wyczyszczenia procesora z resztek zamiennika. Można wtedy nałożyć prawdziwą pastą termoprzewodzącą, którą - o czym warto pamiętać - także należy okresowo wymieniać, ponieważ pod wpływem temperatury wysycha ona i traci swoje własności.
Odpowiadając ciekawskim - w drugą stronę to nie działa - pasta termoprzewodząca jest bardzo bardzo złym zamiennikiem wosku do włosów, a jeszcze gorszym pasty do zębów czy masła (ale z pewnością zapewni, że Twoje tosty będą równomiernie nagrzane).
Źródło: https://www.powerelectronicsnews.com/household-substitutes-for-cpu-thermal-paste/
Pasta termoprzewodząca to materiał interfejsu termicznego - jest ona niezbędna, ponieważ wypełnia mikroskopijne niedoskonałości na powierzchni radiatora i chłodzonego elementu, które w przeciwnym razie zatrzymują cząsteczki powietrza między (które jest izolatorem cieplnym), uniemożliwiając prawidłowe chłodzenie. Zwiększa to rezystancję cieplną złącza układ-radiator, a to przekłada się na zmniejszenie skuteczności chłodzenia.
Zazwyczaj na interfejsie tym stosuje się specjalne pasty zaprojektowane do odpowiedniego przewodzenia ciepła. Mają one na ogół oleistą konsystencję, która zapewnia optymalne wypełnianie luk. Dodatki materiałów, takich jak np. srebro pozwalają zredukować rezystancję cieplną połączenia. Jednak czy inne materiały nie mogą zastąpić pasty termoprzewodzącej? Google podpowiada nam, że jest to realny problem wielu osób - jak wiemy sklepy komputerowe są tylko w większych miastach w Polsce, co oznacza, że nie można po prostu wyjść z domu po pastę termoprzewodzącą.
Jeśli jednak już z jakiegoś powodu jesteśmy zmuszeni, aby zostać w domu (może czekamy na kuriera z pastą?), ale musimy koniecznie uruchomić nasz nowy komputer, żeby sprawdzić czy działa, to istnieje kilka alternatyw, które możemy przetestować. Jak wskazują poszukiwania w internecie, ludzie próbowali tutaj już niemalże wszystkiego - Nutelli, pasty do zębów, sera do smarowania (nie wiem, jaki jest klucz doboru tych prób - podobieństwo wizualne do pasty, a może zawartość szafki, do której, aby się dostać, nie trzeba pytać o zgodę mamy - przyp. red.).
Jorgen Elton Nilsen z norweskiego serwisu techniczny Tek.No, przetestował szereg substancji alternatywnych dla pasty termoprzewodzącej za pomocą symulatora Innovatek KT-3. Jest to przemysłowa grzałka do analizy wydajności pracy układów chłodzenia. Urządzenia takie jak to lepiej nadają się do tego zadania, ponieważ trudno jest ustandaryzować moc cieplną procesora wyłącznie za pomocą oprogramowania. Nie można po prostu aktywować maksymalnej mocy cieplnej, uruchamiając demo renderowania 3D ze względu na np. obecność innych urządzeń w systemie czy działania systemu operacyjnego. Jakkolwiek producenci podają parametry cieplnej procesorów (jako TDP, ale sposób jego podawania i brak normalizacji, że parametr ten nie nadaje się za bardzo do poważnych zastosowań - przyp. red.).
Nilsen zmontował zestaw składający się z grzałki Innovatek KT-3 z rozpraszaczem ciepła i radiatorem Asus Triton 77 zamontowanym na "procesorze", a następnie testował materiały, takie jak pasta do zębów, żółty ser czy kremy. System testowany był z każdym materiałem przez 15 minut z mocą grzałki równą 90 W. Wyniki mogą być zaskakujące (ale nie tak bardzo, jak to, że ktoś serio rozważa włożenie plasterka sera pomiędzy procesor za 1000 zł a radiator - przyp. red.). Oto one, uszeregowane od najlepszego do najgorszego rezultatu:
1. Masło 53,2°C
2. Krem nawilżający 54°C
3. Wosk do włosów 56°C
4. Pasta do zębów 57,1°C
5. Banan 58°C
6. Papier 67,2°C
7. Żółty ser 67,9°C
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że masło i krem nawilżający są najlepszymi krótkoterminowymi rozwiązaniami braku pasty termoprzewodzącej, ale tutaj pojawia się inny problem. Oba te zamienniki pasty upłynniły się, zanim upłynął wyznaczony 15-minutowy przedział czasu testowania. Pod procesorem znajduje się zazwyczaj płyta główna, co oznacza, że w takiej sytuacji to na nią będzie skapywać będzie roztopione masełko... (uwaga, płyta główna to nie kanapka, to nie jest pożądana sytuacja - przyp. red.). Najlepszym praktycznym - jeśli można mówić tutaj o praktyczności - rozwiązaniem okazały się wosk do włosów i pasta do zębów,. Materiały te wykazywały stosunkowo niską temperaturę układu, a jednocześnie nie doszło do całkowitego wysuszenia i spękania materiału termoprzewodzącego.
Jeśli zatem jesteś ekstremalnie niecierpliwy lub z innych powodów bardzo Ci się śpieszy i chcesz wycisnąć kilka dodatkowych godzin pracy/gry z swojego komputera, rozważ pastę do zębów lub wosk do włosów, gdy nic więcej nie jest dostępne, a sklepy zostały zamknięte. Kiedy przyjdzie czas na zastąpienie go pastą termoprzewodzącą, użyj ostrego elementu jako skrobaczki, aby usunąć zaschniętą pastę przed nałożeniem niewielkiej ilości alkoholu izopropylowego na ściereczkę celem wyczyszczenia procesora z resztek zamiennika. Można wtedy nałożyć prawdziwą pastą termoprzewodzącą, którą - o czym warto pamiętać - także należy okresowo wymieniać, ponieważ pod wpływem temperatury wysycha ona i traci swoje własności.
Odpowiadając ciekawskim - w drugą stronę to nie działa - pasta termoprzewodząca jest bardzo bardzo złym zamiennikiem wosku do włosów, a jeszcze gorszym pasty do zębów czy masła (ale z pewnością zapewni, że Twoje tosty będą równomiernie nagrzane).
Źródło: https://www.powerelectronicsnews.com/household-substitutes-for-cpu-thermal-paste/
Fajne? Ranking DIY
