Niestety, układ 723 posiada wiele ograniczeń, przez które tak na prawdę jest mniej elastyczny niż mogłoby się to wydawać.
Próba zrobienia regulacji napięcia od zera albo regulacji prądu potencjometrem kończy się dołożeniem kilku obwodów, które coś tam poprawiają, niwelują, itp.
W konsekwencji 723 jest w układzie, ale jego obecność wygląda na sztuczną i wymuszoną.
Tak samo jest w zaprezentowanym zasilaczu. Wielki atut układu 723 - źródło napięcia odniesienia jest odłączone i pozostaje niewykorzystane.
Wychodzi na to, że tylko wzmacniacz błędu pełni jakąś funkcję w zasilaczu. A można było w jego miejsce dać np LM358, który przynajmniej może pracować z napięciami wejściowymi od 0V.
I nie potrzebny byłby wtedy dziwny układ z transoptorem i napięcie -5V.
Poza tym jeszcze jedna uwaga - co robi 150mA dioda 1N4148 w miejscu D6?
Próba zrobienia regulacji napięcia od zera albo regulacji prądu potencjometrem kończy się dołożeniem kilku obwodów, które coś tam poprawiają, niwelują, itp.
W konsekwencji 723 jest w układzie, ale jego obecność wygląda na sztuczną i wymuszoną.
Tak samo jest w zaprezentowanym zasilaczu. Wielki atut układu 723 - źródło napięcia odniesienia jest odłączone i pozostaje niewykorzystane.
Wychodzi na to, że tylko wzmacniacz błędu pełni jakąś funkcję w zasilaczu. A można było w jego miejsce dać np LM358, który przynajmniej może pracować z napięciami wejściowymi od 0V.
I nie potrzebny byłby wtedy dziwny układ z transoptorem i napięcie -5V.
Poza tym jeszcze jedna uwaga - co robi 150mA dioda 1N4148 w miejscu D6?