logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wzmacniacz audio Gigant 2000

Preskot2007 11 Maj 2023 18:50 3585 20
  • Wzmacniacz audio Gigant 2000
    Witam
    Przedstawiam złożony przeze mnie wzmacniacz audio Gigant 2000, którego instrukcja wykonania była przedstawiona w niemieckim czasopiśmie Elektor dawno temu, a następnie przetłumaczona na język polski w czasopiśmie Elektronika dla Wszystkich w roku 1999 - czyli sam projekt ma już ponad 20 lat.

    Założeniem wykonania tego wzmacniacza (dwóch monobloków) była chęć głośnego słuchania utworów muzycznych - marzenia realizacja pragnień.
    Zbieranie materiałów, zakupy pierwszych elementów i budowę rozpocząłem 22 lata temu, będąc jeszcze w technikum elektronicznym z myślą zrobienia czegoś fajnego na pracę dyplomową. Realizacja trwała długo i mozolnie z różnych względów, no ale w końcu udało się i po wielu latach jest.

    Same wykonanie to wiele roboczogodzin. Dużo pracy i cierpliwości kosztowała budowa - praca ręczna. Opis, instrukcja co i jak działa i jak to złożyć, jest nadal dostępny w internecie no i w gazetach z dawnych lat EdW i Elektor.
    Wzmacniacze działają, jednak nie mam możliwości przetestowania ich pełnej mocy mieszkając w bloku, gdzie za każdą ścianą mam sąsiadów. Nie mam też kolumn głośnikowych o wystarczającej mocy. Na sztucznym obciążeniu wzmacniacz oddał 730 W dla 2 Ω dla 1 kHz sinus.

    Koszt wykonania duży, trudny do zsumowania, ponieważ części były kupowane okazyjnie przez szereg lat. Na pewno cena całości przewyższa inne fabryczne końcówki mocy, nawet o lepszych parametrach niż ten wzmacniacz.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Preskot2007
    Poziom 11  
    Offline 
    Preskot2007 napisał 15 postów o ocenie 14. Mieszka w mieście BielskoBiała. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2 20576427
    gulson
    Administrator Systemowy
    Pamiętam go, marzenie dzieciństwa, niestety musiałem poprzestać na TDA2040. Zaczytywałem się strasznie, próbując analizować, jak to działa.
    Nie sądziłem, że ktoś w ogóle go zrealizował, wydawało mi się, że był ogromny problem z dostępnością podzespołów.
    W zasadzie większość artykułów z Elektora tak traktowałem, jako ciekawostka, liźnięcie projektów zagranicznych, a za samą próbę realizacji od razu trzeba było wyciągać sporo marek niemieckich.
    Jestem ciekawy, czy użyłeś jakichś zamienników i co największą trudność sprawiło.
    Napisz coś więcej, wstaw więcej zdjęć.
    Podaj paczkomat na Prywatną Wiadomość, to wyślę upominek.

    Tutaj była kiedyś o nim dyskusja:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic156067.html
  • #3 20576539
    Preskot2007
    Poziom 11  
    Tak, użyłem zamienników. Z oryginalnych tranzystorów na płycie głównej T35...T38 = 2SC5359
    T39...T42 = 2SA1987, które były do zdobycia, jednak za zbyt dużą dla mnie kwotę pieniędzy, dlatego zdecydowałem się na oryginalne Toshiby trochę słabsze, które bez problemu zakupiłem w Polsce na popularnym serwisie. Zamiast 4 par "silniejszych" tranzystorów dałem 5 par "słabszych" i bilans wyszedł na zero. Parametry tych Toshib prawie identyczne (oprócz mocy).



    Zamieszczam film z testów (2 lat temu), bo zanim zrobiłem obudowę, musiałem sprawdzić czy ten Gigant 2000 jest godny obudowy - no i wtedy się sprawował.
  • #4 20576598
    Preskot2007
    Poziom 11  
    Wzmacniacz oddał 730 W dla 2 Ω dla 1 kHz sinus (1 monoblok) do odcięcia kształtu sinusoidy na oscyloskopie i to było mierzone. Nie dysponuję sztucznym obciążeniem 2 x 1 kW, aby mierzyć od razu dwa monobloki.
    Z dwóch monobloków można w teorii zrobić mostek i uzyskać 1600 W dla 4 Ω (2000 W mocy muzycznej).
  • #5 20576790
    Mlody_Zdolny
    Poziom 30  
    Ten projekt ewoluował, chyba najnowsza wersja jest w majowym numerze EdW, która na nowo zaczęła współpracę z Elektorem.
  • #6 20576946
    Zvirek
    Poziom 21  
    Preskot2007 napisał:
    Zamieszczam film z testów (2 lat temu), bo zanim zrobiłem obudowę, musiałem sprawdzić czy ten Gigant 2000 jest godny obudowy - no i wtedy się sprawował.

    A jak z jakością dźwięku? Bo schemat wydaje mi się strasznie przekombinowany i wiele rzeczy wydaje mi się w nim niepotrzebnie przekombinowanych.
  • #7 20577181
    Q-mac
    Poziom 27  
    Do czego jest dioda "Fun on" na panelu przednim? :) Wykonanie schludne, choć nie jestem fanem "drewnianych" obudów.
  • #8 20577224
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    To jak z Youtube, filmy wypływają po 14 latach. Teraz nie odważyłbym się go zrobić. Wtedy też nie, ale kto nie ma kW w domu, ten nie wie co to jest moc.
  • #9 20577452
    Świr
    Poziom 34  
    Ojejku!
    Męczyłem ten projekt z 4 lata technikum i chyba gdzieś przed maturą ukończyłem (2002 - 2003). Gra do dziś :) Największym problemem było zdobycie transformatora i tranzystorów (koszt). Skarbonka to było za mało!
  • #10 20577464
    gulson
    Administrator Systemowy
    Co mnie zaciekawiło, że projekt był poprawny, nie było chyba raczej poważnych błędów. Czyli rzeczywiście nie był to projekt tylko wizjonerski, ale również faktycznie działający.
  • #11 20577475
    Świr
    Poziom 34  
    Muszę odszukać EdW z tamtych czasów. Błędy były, ale ktoś, kto wcześniej zbudował jakikolwiek wzmacniacz mocy w którym wzmacniacz prądowy był sterowany przez "przedwzmacniacz mocy" (czyli tranzystor(y) sterujący bazami tranzystorów mocy), był sobie w stanie z tym poradzić. Zasadniczo wzmacniacz ruszał od strzała, i przy małej mocy działał jak należy. Problemy zaczynały się "wyżej", bo trzy (czy cztery) tranzystory sterujące trzeba było utrzymać w takiej samej temperaturze.
  • #12 20578451
    Zvirek
    Poziom 21  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    ale kto nie ma kW w domu, ten nie wie co to jest moc.

    Ciekawa teoria;), ale ja się nie znam na kW, mi wystarcza 7W SE ;)
    Wracając do tematu, ja też bym się nie porwał na taki projekt. Jego nietypowy schemat mnie przeraża. A może po prostu jestem za cienki. Tak czy siak, gratuluję twórcy.
  • #13 20578702
    Preskot2007
    Poziom 11  
    Odpowiadając na pytania:
    @Zvirek Jakość dźwięku była dobra w fazie przed umieszczeniem końcówek w obudowie.Testowałem go wówczas w domu (w budynku jednorodzinnym) gdzie sąsiedzi byli w bezpiecznej odległości (mam na myśli poziom głośności) i jakość odtwarzanej muzyki, co jest subiektywnym odczuciem. A teraz po złożeniu wszystkiego w całość - jakość dźwięku wydaje się być poprawna.Na tą chwilę nie mam jak przetestować w pełni tego sprzętu ponieważ
    a) mieszkam w bloku, gdzie za każda ścianą sąsiedzi (i małe dzieci)
    b) brak mi odpowiednio mocnych zestawów głośnikowych, a tych co mam nawet nie jestem za bardzo w stanie wysterować, bo już jest za głośno.

    @Q-mac Dioda "fun on" sygnalizuje włączenie się wentylatorów głównych. Jak zapali się dioda "max", to oznacza że wentylatory główne pracują już z pełnymi obrotami i wzmacniacz na chwilę się wycisza". Jest jeszcze jeden wentylator pomocniczy większy, cichszy, który działa cały czas sprawiając lekki przeciąg w obudowie, tak że końcówki mocy "lekko mruczą".

    Trochę dołożyłem i uzupełniłem ten sprzęt o dodatkowy zasilacz, o układ desymetryzujący sygnał audio i o układ sterownika wskaźnika wyhyłowego.
  • #14 20578716
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Kiedyś dawno temu musiałem wykonać na zamówienie przyjaciela sterownik do świateł do jego dyskoteki. Chciałem jak najlepiej się wywiązać i postanowiłem zawrzeć w projekcie wszystkie możliwe funkcje/opcje, jakie tylko wpadły mi do głowy i które (jak sobie wymyśliłem) mają sens w takim urządzeniu. Wyszło z tego ogromne bydlę, ciężkie i z potężnym pulpitem manipulacyjnym - wymagającym do przenoszenia przez dwie osoby, a obsługi co najmniej jednej. Fakt - wszystko działało jak chciałem, wszystkie wymyślone opcje również, ale... ale bardzo szybko sam się przekonałem, że taka komplikacja jest bez sensu - wiele z opcji było do siebie zbliżonych, tak że efekt był nie do rozróżnienia na parkiecie (chociaż kontrolki pokazywały co innego), kilka się dublowało (można było je uzyskać w inny sposób niż odrębnym manipulatorem), a kilka okazało się całkiem zbędnych. W efekcie postanowiłem na przyszłość mierzyć "siły na zamiary", a raczej dopasowywać projekt do niezbędnych wymagań. Kolejna wersja, która zastąpiła pierwowzór, okazała się co najmniej 4 razy mniejsza, wygodniejsza w obsłudze a za to mająca wszystkie najbardziej przydatne funkcje dostępne "z palucha". Przyjaciel dostał więc nową wersję a pierwsza poszła na odzysk - zmarnowałem niepotrzebnie kupę czasu, materiałów i sił by zrobić potwora, który i tak okazał się "przerostem treści nad przydatnością".
    Ta historyjka (prawdziwa!) jakoś dziwnie przypasowała mi do tego tematu - dwa kW w domu do słuchania muzyki to nie dość że zdecydowanie za dużo mocy (gdyby nawet udało się zbudować odpowiednio mocne kolumny, to ciśnienie akustyczne w krótkim czasie uszkodziłoby słuch) to za dożo miejsca zajmuje - ot idealny przykład na niedopasowanie wymagań do realiów.
    I jakoś się w sumie nie dziwię - pomny własnych doświadczeń z młodości... ;)
  • #15 20578754
    Preskot2007
    Poziom 11  
    Tak - "młodość" ma swoje prawa. Kiedy zaczynałem składać, to interesowała mnie tylko moc i chęć zrobienia czegoś dużego. W latach 1999/2000 było to coś złożyć potwora. Waży to wszystko dużo, sam ledwo dźwigam, no ale tak chciałem.
  • #16 20578796
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    Ta historyjka (prawdziwa!)

    Ten wzmacniacz chyba daje 350 W 4 Ω i 200 W 8 Ω, więc tak sobie.
  • #17 20578862
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    Ten wzmacniacz chyba daje 350 W 4 Ω i 200 W 8 Ω

    Schemat pokazuje 1/2 pojedynczej końcówki. W oryginale dwie końcówki mocy pracują w mostku - patrzę na poprzednie posty Autora.
  • #18 20579281
    Q-mac
    Poziom 27  
    Preskot2007 napisał:
    @Q-mac Dioda "fun on" sygnalizuje włączenie się wentylatorów głównych. Jak zapali się dioda "max", to oznacza że wentylatory główne pracują już z pełnymi obrotami i wzmacniacz na chwilę się wycisza". Jest jeszcze jeden wentylator pomocniczy większy, cichszy, który działa cały czas sprawiając lekki przeciąg w obudowie, tak że końcówki mocy "lekko mruczą".

    A to nie powinno być "FAN ON"? ;) Domyśliłem się do czego ta dioda służy, po prostu taki "zabawny" błąd :)
  • #19 20583084
    aaanteka
    Poziom 42  
    Świr napisał:
    Błędy były, ale ktoś, kto wcześniej zbudował jakikolwiek wzmacniacz mocy w którym wzmacniacz prądowy był sterowany przez "przedwzmacniacz mocy" (czyli tranzystor(y) sterujący bazami tranzystorów mocy), był sobie w stanie z tym poradzić. Zasadniczo wzmacniacz ruszał od strzała, i przy małej mocy działał jak należy. Problemy zaczynały się "wyżej", bo trzy (czy cztery) tranzystory sterujące trzeba było utrzymać w takiej samej temperaturze.

    Dla mnie to cała ta konstrukcja jest przykładem jak nie powinno się projektować wzmacniaczy. Ale cóż, to konstrukcja pewnego pana, którego projekty są znane z przerostu formy.
    Spokojnie stosując te same tranzystory mocy i sterujące w typowej konfiguracji wzmacniacza symetrycznego można uzyskać porównywalne, a nawet lepsze nieco parametry użytkowe. Zastosowanie zasilania dwoma napięciami w konfiguracji klasy H ( według standardów z lat 80-90-tych XX wieku) można uzyskać całkiem zgrabny pod względem gabarytów i wagi wzmacniacz przewyższający parametrami ten tematyczny.
  • #20 20896276
    staudteinkaufsberatu
    Poziom 1  
    Witam, czy sprzedajesz oba Gigant 2000? Czy oba wzmacniacze działają?
    Pozdrawiam frank staudt
  • #21 20919080
    Preskot2007
    Poziom 11  
    Tak, oba wzmacniacze działają, nie chcę ich sprzedać. Za kwotę i czas, który włożyłem w ich złożenie, można kupić profesjonalny sprzęt, który parametrami będzie przewyższał Giganta. Jednak gdyby ktoś chciał go powtórzyć, to zapraszam na PW, mogę pomóc.
REKLAMA