logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych

andreyatakum 07 Sty 2024 05:33 1875 15
  • Ładowarek dla akumulatorów samochodowych istnieje mnóstwo, ale w większości są to zwykłe prostowniki z nieskomplikowaną automatyką i wyświetlaczem. Nie każdy pozwala ocenić pojemność akumulatora i zaplanować jego ewentualną wymianę na nowy. Opisana poniżej konstrukcja daje taką szansę oraz ma inne przydatne funkcje. Teraz możliwe jest dokładne określenie jakości różnych ładowarek i systemu ładowania w samochodzie, od razu staje się jasne, jak niezawodny jest Twój akumulator. Pojemność wyliczana jest z dokładnością do 0,01 Ah, ale na wskaźniku wyświetlane są tylko całe jednostki.

    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych


    Układ opracowano na PIC, program napisano na MikroC PRO dla PIC.
    Zasada działania opiera się na obliczaniu napięć ładowania, podtrzymania i rozładowania w zależności od temperatury akumulatora. W warunkach zimowych jest to ważną zaletą. Gdyż, jak wiadomo, niskie temperatury elektrolitu wymagają większego napięcia. Alternator i układ ładowania nie pozwala na to i w rezultacie często po długim postoju samochodu w zimowej nocy silnik nie daje się odpalić.

    Uruchomienie: podłącz akumulator, dociśnij czujnik temperatury do korpusu, włóż wtyczkę do sieci, włącz wyłącznik.
    Wszystko. Możesz wyjechać na wakacje lub zamknąć garaż na zimę.

    Jeśli masz czas i chęć, możesz zobaczyć, co zrobi ładowarka:
    Wyświetlacz naprzemiennie pokazuje napięcie akumulatora i jego temperaturę, w ciągu pierwszej minuty przeprowadzana jest auto diagnostyka.

    Jeżeli akumulator będzie wymagał ładowania, urządzenie podłączy się do sieci 220 V, włączy CHARGE i wykona tę operację do napięcia ładowania.
    Jeśli ładowanie nie jest wymagane, urządzenie przejdzie w tryb STANDBY i poczeka, aż napięcie spadnie do napięcia pomocniczego. Następnie ładowanie się włączy.

    Jeśli zdecydujesz się przeprowadzić cykl treningowy lub sprawdzić pojemność akumulatora, użyj przycisku: „menu”, aby włączyć ROZŁADOWANIE: uruchomi się i oprócz napięcia oraz temperatury na wyświetlaczu pojawi się pojemność w amperogodzinach.

    Rozładowanie potrwa do momentu osiągnięcia napięcia rozładowania, po czym nastąpi włączenie ładowania. Obliczona pojemność to taka, jaką akumulator może rozładować podczas 10-godzinnej operacji.
    Wartość pojemności będzie widoczna na wskaźniku do momentu: wyłączenia urządzenia; odłączania akumulatora; ponownego włączenia trybu rozładowania.

    Zabezpieczenia:
    * Programowo zapobiega zawieszaniu się mikroprocesora — Watchdog Timer (na wszelki wypadek, nie było żadnych awarii na poprzednich urządzeniach);
    * Ładowarka jest podłączana do sieci 220 V samodzielnie tylko na czas ładowania, przez pozostały okres nie zużywa prądu i nie jest podpięta;
    * Ładowarka nie boi się przypadkowych zwarć zacisków (typu: „krokodyl”);
    * Jeśli napięcie akumulatora jest mniejsze niż 8 woltów, ładowarka się nie włączy;
    * W przypadku nieprawidłowego podłączenia akumulatora — ciągły sygnał świetlny i dźwiękowy;
    * Gdy prąd ładowania jest mniejszy niż 0,05 A, proces zostaje zawieszony. A okresowo sprawdzane jest przywrócenie podłączenia do akumulatora;
    * Nagrzanie wnętrza obudowy powyżej 70°C — powoduje wyłączenie wszystkich procesów na 5 minut, wyświetlacz pokazuje litery A-A-;
    * Przerwa (awaria) czujnika temperatury DS18B20 — przyjmuje się, że temperatura wynosi 50°C dla ładowania i podtrzymania, 0 dla rozładowania;
    * Zanik sieci 220 V podczas rozładowywania i kontroli nie ma żadnego wpływu, podczas ładowania zaś wyłącza się wszystko oprócz sygnalizacji. Co 5 minut sprawdzane jest pojawienie się napięcia i przywracany jest przerwany proces.

    Ładowanie odbywa się okresowym prądem asynchronicznym aż do napięcia ładowania. Następnie napięcie to utrzymuje się przez około 2 godziny. Gdy wyświetlacz pokazuje tylko napięcie i temperaturę — 2 godziny, a gdy jest też pojemność — więcej.

    Schemat:

    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych

    Inteligentny obwód ładowarki

    Projekt wykonany jest na trzech płytkach drukowanych zrobionych z laminatu.

    Wyglądają następująco:

    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych


    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych


    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych


    Termistor na elastycznych przewodach (czarny) znajduje się w pobliżu lampy na uzwojeniu transformatora.

    Moim zdaniem w tym miejscu będzie maksymalna temperatura w razie wypadku: jeśli zepsuje się wentylator lub nastąpi zwarcie w którymś z obwodów.

    Ustawienie:
    1. Za pomocą rezystora trymera ustaw napięcie na 5,12 V.
    2. Załaduj kod zar4test do mikroprocesora.
    3. Podłącz woltomierz do akumulatora i włącz ładowarkę. Wskaźnik pokaże 1,00 i napięcie. Kręcąc rezystor R3, doprowadzamy napięcie do odpowiedniego.
    4. Podłącz amperomierz szeregowo z akumulatorem. Włączamy ładowarkę i przyciskiem przechodzimy do drugiego etapu, wskaźnik pokaże 2,00 i prąd ładowania. Dopasowujemy go do rezystora R38.
    5. W 3 etapie prąd rozładowania jest ustawiany przez rezystor R20.
    6. Na etapie 4 wybiera się rezystor R23 do zabezpieczenia termicznego. Połączyłem termistor z czujnikiem i podgrzałem go suszarką do włosów. Po odczycie 72,1° na wskaźniku pojawiło się A-A-.

    Zmień firmware na zar41, zmontuj i używaj. Jednak program jest shareware — darmowy.

    Wyjaśniam:
    Bezpłatnie dla radioamatorów, którzy opracują to urządzenie dla swojego pojazdu. Wystarczy ponownie sflashować mikroprocesor po 10-12 treningach.

    Polecam wzmocnić T2 zamiennikiem, np. IRF4905.

    Źródło:
    https://cxem.net/avto/electronics/4-163.php

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    andreyatakum
    Poziom 13  
    Offline 
    Elektronik, podróżnik, dziennikarz niezależny
    Specjalizuje się w: komunikacja bezprzewodowa
    andreyatakum napisał 471 postów o ocenie 590. Mieszka w mieście Antalya. Jest z nami od 2021 roku.
  • #2 20895616
    saly
    Poziom 32  
    Ogólnie fajna konstrukcja. Pokaż wnętrze urządzenia po zmontowaniu.

    Przydało by się wyposażyć ładowarkę w zabezpieczenie w postaci bezpiecznika dla obwodu akumulatora gdyby coś się uszkodziło w ładowarce, prądy zwarciowe mogą doprowadzić do pożaru. Ewentualnie diodę w celu zabezpieczenia przeciw złej polaryzacji.
  • #3 20895628
    TechEkspert
    Redaktor
    Ciekawe, pierwszy raz widzę ładowarkę samochodową z czujnikiem temp akumulatora. Do tej pory takie rozwiązania widziałem tylko w UPS albo siłowniach telekomunikacyjnych -48 V.
    Sprytny sposób rysowania wyświetlaczy LED na schemacie.
  • #4 20896250
    Mlody_Zdolny
    Poziom 30  
    Czy rezystory R9, R14 w obwodzie bramki T2 nie mają zbyt dużych rezystancji? Konsekwencją moze być jego wolne przełączanie a prąd w impulsie może osiągać duże wartości.
  • #5 20896300
    andreyatakum
    Poziom 13  
    saly napisał:
    Ogólnie fajna konstrukcja. Pokaż wnętrze urządzenia po zmontowaniu.


    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych
    saly napisał:
    Ewentualnie diodę w celu zabezpieczenia przeciw złej polaryzacji.

    Ta ładowarka nie daje się podłaczyć w zlej polaryzacji bo podaje dzwęk w tym przypadku.

    Dodano po 10 [minuty]:

    TechEkspert napisał:
    Ciekawe, pierwszy raz widzę ładowarkę samochodową z czujnikiem temp akumulatora

    Wcześniej spontkałemna lamach czasopisma radzieckiego ładowarkę z czujniekiem temperatury akumulatora ale ona była opracowana do instalacji w samochodzie. Mi zainteresowałabo mieszkałem na Syberii i miałem problem z niedoładowaniem akumulatora w zimie kiedy swiatla mają być wlączone przy powolnaj jazdzie w miaście. Właśnie znalazłem barzdiej wpółczesne rozwiązanie. Poprzednie było calkiem analogowe. Czujnikami temp służa zwykle diody 1N4148.

    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych


    W następnem artykułe opracuję opistego urządzenia.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Mlody_Zdolny napisał:
    Czy rezystory R9, R14 w obwodzie bramki T2 nie mają zbyt dużych rezystancji?

    Oni są wybrane ze wzgłędu na wlaściwoci tranzystorów. Do innych trzeba przystosować inne wartości,
  • #6 20896350
    saly
    Poziom 32  
    Czy ta żarówka nie wytwarza dużej ilości ciepła wewnątrz, wiem że jest wentylator i czujnik temp. wewnątrz i prąd rozładowania jest kontrolowany. Ale czy w przypadku awarii elektroniki temperatura może uszkodzić instalacje. Może jakiś blaszany cylinder jako jej osłona.
    Jaką rolę pełni żarówka, służy do testu czyli kontrolowanego rozładowania aku i sprawdzenia jego stanu?

    Co do czujnika temp. to w prostownikach czy zasilaczach awaryjnych np. w systemach PPOŻ, można je często spotkać, np. zasilacze/prostowniki firmy MERAWEX.
  • #7 20896379
    TechEkspert
    Redaktor
    Merawexy mają faktycznie czujniki często na złączu jack i połączone termicznie z komorą akumulatorów, jak dla mnie są to dość dość ciekawe ładowarki/zasilacze buforowe z mikrokontrolerem kontrolującym proces ładowania, diagnozujące sprawność akumulatorów oraz z łatwym ustawianiem napięcia na celę.
  • #8 20896382
    andreyatakum
    Poziom 13  
    saly napisał:
    Jaką rolę pełni żarówka, służy do testu czyli kontrolowanego rozładowania aku i sprawdzenia jego stanu?

    żarówka służy jako ociążenie dla akumulatora podczas "treningu", wiadomo, że stare akumulatory dla desulfatacji potrzebują kilka cyklów "ładowanie-rozładowanie". Ale ten reżym można właczyć tylko na życienie w "menu"- W normalnem trybie ładowania ona jest wyłaczona.
  • #9 20896698
    marweg1967
    Poziom 13  
    andreyatakum napisał:
    TechEkspert napisał:
    Ciekawe, pierwszy raz widzę ładowarkę samochodową z czujnikiem temp akumulatora

    Wcześniej spontkałemna lamach czasopisma radzieckiego ładowarkę z czujniekiem temperatury akumulatora ale ona była opracowana do instalacji w samochodzie.

    W radzieckim "Radio" nr 5/1985 był opublikowany projekt regulatora napięcia alternatora uzależniający wartość tegoż napięcia od temperatury:
    Inteligentna ładowarka do akumulartorów samochodowych
    Jako czujnik temperatury służą diody VD1-VD3 "wtulone" w akumulator. W tamtym czasie w Polsce dbało się o akumulatory, bo ich zdobycie graniczyło z cudem o ile ktoś nie dysponował twardą walutą. Więc zastanawiałem się na zaadaptowaniem pomysłu do PF126 ale miał on prądnicę prądu stałego co rodziło dodatkowe problemy, jak np. prąd zwrotny od akumulatora do prądnicy przy niskich obrotach silnika. Zdobycie diody 20A też nie było łatwe, a do tego dochodziły straty napięcia na diodzie przy i tak już beznadziejnie słabej prądnicy.

    Zwraca uwagę niezły "rozrzut technologiczny" w tym projekcie: od germanowego tranzystora wykonawczego (zapewne z powodu niskiego napięcia nasycenia) do wzmacniaczy operacyjnych a'la LM301.

    A przy okazji pytanie do Autora wątku, o ile pamięta tamte czasy: Jak w ZSRR było z dostępnością części elektronicznych? Były jako tako dostępne w sklepach czy trzeba było mieć znajomych zatrudnionych w odpowiednich miejscach?
    Zawsze mnie to ciekawiło.
  • #10 20896824
    gimak
    Poziom 41  
    Ja też miałem w maluchu prądnicę i jak w regulatorze napięcia wypaliły się styki załączające prądnicę do instalacji, zamiast tych styków założyłem dwie diody 10A na radiatorze i efekt był lepszy niż przy oryginalnym regulatorze napięcia.
    Chciałem też zauważyć, że obecne regulatory napięcia alternatorów reagują na temperaturę alternatora, obniżając napięcie dawane przez alternator wraz ze wzrostem temperatury stojana alternatora, nawet do 13.8-13.9 V.
    Co do części elektronicznych w ZSRR, to jak w roku 1969, byłem w Kijowie i w Moskwie i zajrzałem tam do sklepów elektronicznych, to byłem zaskoczony w porównaniu z nami w tamtym okresie z asortymentem i niskimi cenami. Nie tylko to było u nich wtedy tanie. Ja wtedy przywiozłem całe wyposażenie do ciemni fotograficznej.
  • #11 20896921
    andreyatakum
    Poziom 13  
    marweg1967 napisał:
    Jako czujnik temperatury służą diody VD1-VD3 "wtulone" w akumulator.

    Tak! Dokładnie ten schemat. Nie pamiętałem rocznik czasopisma, ale schemat pamiętam bardzo dobrze.
    marweg1967 napisał:
    Jak w ZSRR było z dostępnością części elektronicznych? Były jako tako dostępne w sklepach czy trzeba było mieć znajomych zatrudnionych w odpowiednich miejscach?

    Bardzo trudne. W sklepach były dostępne jakiś drobiazdy, czesto nie przydatne. Znajomości w sklepach co do części nie byli bardzo przydatne, bo do sklepów nie trafiło cos czekawego co sprzedawca mógby zatrzymać i pożniej sprzedać drożej lub znajomym. Tak sie działało w gotowym towarem - magnetofonami, radiami itp. Ale co do części to była inną sprawą.
    Można było nabyć coś ciekawego w sklepach "Juny technik". Tam często był sprzedawany sprzet,który nie przeszedł kontrolę jakości lub z rysami, lub bez opakowania.
    Głównym zaś żródłem części były zaklady, w tym produkujący sprzęt wojskowy. Zakładów tych nie brakowało. Nie było to całkiem legalnie. Ale prawie każdy krótkofałowec miał filtry wąskopasmowe, oscylatory kwarcowe właśnie z tych zakladów.
    No i coś można było za mówić przez pocztę działała panstwowa organiyacje "Posyłtorg" (handel posyłkowy). Podstawowe rezystory, kondensatory tam były.Nawet lampy oraz tranzystory. Chociaż nigdy mi nie udało się tam zamówić tranzystory p-n-p germaniowe (typu mp37-39, nie mowiąc już o KT315-361).

    Dodano po 2 [minuty]:

    gimak napisał:
    Co do części elektronicznych w ZSRR, to jak w roku 1969, byłem w Kijowie i w Moskwie i zajrzałem tam do sklepów elektronicznych, to byłem zaskoczony w porównaniu z nami w tamtym okresie z asortymentem i niskimi cenami. Nie tylko to było u nich wtedy tanie. Ja wtedy przywiozłem całe wyposażenie do ciemni fotograficznej.

    W Moskwie i w tych czasach możliwe. Ale w latach 70-80 w Tomsku nie było tak dobrze.
  • #12 20896932
    marweg1967
    Poziom 13  
    gimak napisał:
    Ja też miałem w maluchu prądnicę i jak w regulatorze napięcia wypaliły się styki załączające prądnicę do instalacji, zamiast tych styków założyłem dwie diody 10A na radiatorze i efekt był lepszy niż przy oryginalnym regulatorze napięcia.

    Efekt mógł być faktycznie lepszy bo regulator podłączał prądnicę do instalacji przy konkretnym napięciu wytwarzanym przez prądnicę (bodajże ok. 13,4V) niezależnie od napięcia akumulatora. A diody zasilały instalację kiedy tylko napięcie na prądnicy przekraczało napięcie akumulatora plus napięcie przewodzenia. Więc rozładowany akumulator zaczynał być ładowany szybciej niż z oryginalnym regulatorem, za to do niepełnego napięcia.
    Ja nie doczekałem aż takiego zużycia "reglera". Za to w prądnicy zużyły się szczotki, a ich resztki nieco uszkodziły komutator. Około roku 1986 udało się zakupić alternator na Jarmarku Dominikańskim i problemy się skończyły.
    Cytat:
    Chciałem też zauważyć, że obecne regulatory napięcia alternatorów reagują na temperaturę alternatora, obniżając napięcie dawane przez alternator wraz ze wzrostem temperatury stojana alternatora, nawet do 13.8-13.9 V.

    I chyba z reguły są wbudowane w alternator. Ale taka regulacja bardziej chroni alternator niż pomaga akumulatorowi. A w autach z systemem start-stop to już w ogóle jest "maniana". Swoją drogą mam taki system w Punto z 2014 roku, który po prostu wyłączyłem po przetestowaniu i już 10 rok jeżdżę na fabrycznym akumulatorze :)
    Cytat:
    Co do części elektronicznych w ZSRR, to jak w roku 1969, byłem w Kijowie i w Moskwie i zajrzałem tam do sklepów elektronicznych, to byłem zaskoczony w porównaniu z nami w tamtym okresie z asortymentem i niskimi cenami. Nie tylko to było u nich wtedy tanie. Ja wtedy przywiozłem całe wyposażenie do ciemni fotograficznej.

    Nie wiem jak latach 60. było u nas z dostępnością podzespołów. Za to do dzisiaj mam domu rzeczy, które Ojciec przywiózł z wycieczki do Sojuza w 1964 r.: światłomierz fotograficzny (będę musiał sprawdzić czy jeszcze działa), powiększalnik oraz radyjko Newa na fale długie i średnie zasilane z bateryjki 9V. Pamiętam jak słuchał na nim PR Gdańsk podczas porannego golenia się (na średnich). Eeeehh, odświeżyłeś mi wspomnienia... A wycieczka Ojca w 1964 r. była jeszcze o tyle ciekawa, że wyjeżdżał na nią za Chruszczowa, a wrócił już za Breżniewa. Niestety ta zmiana to nie była Jego sprawka ;)

    Dodano po 41 [minuty]:

    andreyatakum napisał:
    W sklepach były dostępne jakiś drobiazdy, czesto nie przydatne. Znajomości w sklepach co do części nie byli bardzo przydatne, bo do sklepów nie trafiło cos czekawego co sprzedawca mógby zatrzymać i pożniej sprzedać drożej lub znajomym. Tak sie działało w gotowym towarem - magnetofonami, radiami itp. Ale co do części to była inną sprawą.

    Cytat:
    Można było nabyć coś ciekawego w sklepach "Juny technik". Tam często był sprzedawany sprzet,który nie przeszedł kontrolę jakości lub z rysami, lub bez opakowania.

    U nas pod tym względem były nieocenione sklepy "Bomis" istniejące w większych miastach. Trafiał tam zarówno "niepełnowartościowy" (któremu z punktu widzenia nabywcy z reguły nic nie dolegało) sprzęt jak i części i faktycznie udawało się kupić coś sensownego. Z kolei "Składnica Harcerska" sprzedawała różne rzeczy dla modelarzy, a także podzespoły elektroniczne nie spełniające wymaganych parametrów - początkowo w zestawach (np. zestaw z diodami, zestaw z tranzystorami mocy itp.) a później na sztuki. Pewnie bym jeszcze znalazł w starociach kilka egzemplarzy takich pozakatalogowych BC148 (oznaczonych jako C148) od CEMI. BC148 (BC108/BC238 w innej obudowie) to mniej więcej odpowiednik radzieckiego KT315.
    Cytat:
    Głównym zaś żródłem części były zaklady, w tym produkujący sprzęt wojskowy. Zakładów tych nie brakowało. Nie było to całkiem legalnie. Ale prawie każdy krótkofałowec miał filtry wąskopasmowe, oscylatory kwarcowe właśnie z tych zakladów.

    To właśnie miałem na myśli pisząc o "znajomych" ;)

    Cytat:
    gimak napisał:
    Co do części elektronicznych w ZSRR, to jak w roku 1969, byłem w Kijowie i w Moskwie i zajrzałem tam do sklepów elektronicznych, to byłem zaskoczony w porównaniu z nami w tamtym okresie z asortymentem i niskimi cenami. Nie tylko to było u nich wtedy tanie. Ja wtedy przywiozłem całe wyposażenie do ciemni fotograficznej.

    W Moskwie i w tych czasach możliwe. Ale w latach 70-80 w Tomsku nie było tak dobrze.

    No właśnie też tak pomyślałem, że w stolicach ówczesnych republik (i Leningradzie) mogło być zdecydowanie lepiej niż w pozostałych miejscowościach.

    Czyli było podobnie jak u nas: w czasopismach publikowano opisy urządzeń, do których części były nie do zdobycia bez odpowiednich znajomości. Do dziś pamiętam cykl artykułów "Syntezator muzyczny" opublikowany w 1981 roku w "Radioelektroniku". Projekt zawierał sporo uA741 oraz kilka J-FET-ów (BF245, BF256), których ja nigdzie nie widziałem w żadnym sklepie jeszcze przez kolejnych kilka lat.
  • #13 20897637
    andreyatakum
    Poziom 13  
    marweg1967 napisał:
    No właśnie też tak pomyślałem, że w stolicach ówczesnych republik (i Leningradzie) mogło być zdecydowanie lepiej niż w pozostałych miejscowościach.

    Ale w Tomsku i Nowosybirsku było sporo zakładów zbrojnycz :)
  • #14 20905987
    saly
    Poziom 32  
    Z innej bajki, czy mogę spytać dlaczego używasz cyrylicy do opisów na urządzeniu. Czy urządzenie będzie pracować tam gdzie się jej używa.
  • #15 20906480
    andreyatakum
    Poziom 13  
    saly napisał:
    Z innej bajki, czy mogę spytać dlaczego używasz cyrylicy do opisów na urządzeniu.

    To autor używa. Ja tylko przetłumaczyłem. Co do mnie osobiście nie używam cyrylicy mimo że pochodzę z Syberii, gdzie, jak wiadomo, panuje język rosyjski. Nawet nazwy plików piszę lacinicą lub po angielsku. Rosjanie to traktują jako rusofobia. Ale to jest poprostu przyzwyczajenie z tych czasów kiedy systemy operaczjne nie uwzgledniali cyrycę. Tam samo z menu na smartfonie też nie używam rosyjskiego. Nawet nie mam cyrylicy na kławiaturze laptopa. Szczerze mówiąc uważam że język rosyjski miał przejść na alfabet laciński od dawna. W latach 90. była jakaś masakra z kodami dla WWW.
  • #16 20907774
    marweg1967
    Poziom 13  
    Tak po prawdzie, ta "cyrylica" to chyba raczej jest "grażdianka". Która faktycznie wywodzi się z cyrylicy. Taki "upgrade/enhancement/улучшение" ;)

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy inteligentnej ładowarki do akumulatorów samochodowych, która oferuje zaawansowane funkcje, takie jak pomiar pojemności akumulatora z dokładnością do 0,01 Ah oraz czujnik temperatury, co jest istotne w warunkach zimowych. Uczestnicy rozmowy podkreślają zalety konstrukcji, w tym zabezpieczenia przed odwrotną polaryzacją oraz kontrolę temperatury. Wskazują również na potrzebę zastosowania bezpieczników oraz rozważają kwestie związane z przegrzewaniem się urządzenia. Wspomniane są również inne rozwiązania, takie jak ładowarki Merawex, które wykorzystują mikrokontrolery do monitorowania stanu akumulatorów. Uczestnicy dzielą się doświadczeniami z przeszłości, odnosząc się do projektów regulatorów napięcia z lat 80-tych.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA