Majówkowo w celach rozrywkowych, chociaż może trochę przerażać. Wiadomo, że Chińczycy bardzo dużo pracują nad wszelkimi typami robotów, są pogłoski, że niedługo wyprzedzą USA w tej dziedzinie oraz ogólnym AI. Sam robot nie wygląda, że stał świadomy, po prostu błąd w SkyNet
Co się stało?
1 maja 2025 r. na platformach X (Twitter) i Reddit pojawiło się nagranie z chińskiego warsztatu, na którym humanoidalny robot, przypięty pasem bezpieczeństwa do małego suwnicowego wciągnika, po włączeniu nowej sekwencji ruchu wymyka się spod kontroli. Ramiona wybiegają ku górze, kołyszą się coraz szybciej, a całą konstrukcję przeciąga po torze suwnicy niczym „mini‑Terminator”. Inżynierowie w ostatniej chwili odciągają urządzenie w tył. Nagranie w ciągu kilkunastu godzin trafiło do światowych mediów.
Jaka mogły być przyczyny - jest to forma zgadywania, bo firma nie udziela szczegółów:
1. Zawieszenie robota na haku „odciąża” nogi i zmniejsza skuteczną masę w modelu układu sterowania. Wartości Kp/Kd dobrane przy pracy na pełnym ciężarze stają się nadmiarowe, powodując gwałtowne przesterowanie.
2. Po pierwszym skoku regulator gromadzi błąd, a przy braku sprzężenia z siłownika (wysycony driver prądowy) w systemie pojawia się dodatnie sprzężenie zwrotne.
3. Czujniki nacisku w stopach rejestrują < 10 N, więc warstwa sterowania chodem uważa, że stopa jest w powietrzu. Moduł równowagi próbuje skorygować pozę.
Hak jest standardem w pierwszych uruchomieniach humanoidów: ratuje drogie przekładnie, gdy robot się przewróci.
Reasumując, to jeszcze nie narodziny Skynetu, lecz uczyniona przez ludzi kombinacja zbyt agresywnych nastaw PID i błędnego modelu masy.
Co się stało?
1 maja 2025 r. na platformach X (Twitter) i Reddit pojawiło się nagranie z chińskiego warsztatu, na którym humanoidalny robot, przypięty pasem bezpieczeństwa do małego suwnicowego wciągnika, po włączeniu nowej sekwencji ruchu wymyka się spod kontroli. Ramiona wybiegają ku górze, kołyszą się coraz szybciej, a całą konstrukcję przeciąga po torze suwnicy niczym „mini‑Terminator”. Inżynierowie w ostatniej chwili odciągają urządzenie w tył. Nagranie w ciągu kilkunastu godzin trafiło do światowych mediów.
Jaka mogły być przyczyny - jest to forma zgadywania, bo firma nie udziela szczegółów:
1. Zawieszenie robota na haku „odciąża” nogi i zmniejsza skuteczną masę w modelu układu sterowania. Wartości Kp/Kd dobrane przy pracy na pełnym ciężarze stają się nadmiarowe, powodując gwałtowne przesterowanie.
2. Po pierwszym skoku regulator gromadzi błąd, a przy braku sprzężenia z siłownika (wysycony driver prądowy) w systemie pojawia się dodatnie sprzężenie zwrotne.
3. Czujniki nacisku w stopach rejestrują < 10 N, więc warstwa sterowania chodem uważa, że stopa jest w powietrzu. Moduł równowagi próbuje skorygować pozę.
Hak jest standardem w pierwszych uruchomieniach humanoidów: ratuje drogie przekładnie, gdy robot się przewróci.
Reasumując, to jeszcze nie narodziny Skynetu, lecz uczyniona przez ludzi kombinacja zbyt agresywnych nastaw PID i błędnego modelu masy.
Fajne? Ranking DIY