logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wąsy cynowe na PCB – przyczyny powstawania, doświadczenia

megao 13 Lis 2025 02:40 3495 34

TL;DR

  • Na 8-miesięcznej płytce z montażem ołowiowym znaleziono wąsy cynowe powodujące nietypowe błędy w działaniu urządzenia.
  • Wąsy narosły na wyprowadzeniach dwóch układów scalonych w obudowach o rastrze 0,5 mm i powodowały zwarcia między pinami.
  • Jeden wąs miał około 30–40 µm szerokości, a katalogowa odległość między wyprowadzeniami wynosiła 0,2 mm.
  • Po przelutowaniu wyprowadzeń problem ustąpił i urządzenie zaczęło działać prawidłowo.
  • Rozważane przyczyny to nadmiar pasty lutowniczej, złe wymieszanie pasty, zanieczyszczenie drukarki lub naprężenia mechaniczne.
Wygenerowane przez model językowy.
📢 Słuchaj (AI):
  • Chciałbym się podzielić ciekawym spostrzeżeniem po montażu PCB.

    Testowałem dzisiaj urządzenie, którego montaż elementów na PCB zleciłem 8 miesięcy temu. Montaż ołowiowy. Urządzenie nie przeszło testu z uwagi na nietypowe błędy w działaniu. Początkowo pomyślałem o wadliwie wykonanej płytce drukowanej, prawdopodobnie mikro zwarcie. Jedno lub kilka. Byłemu dostawcy PCB zdarzały się incydentalnie tego typu błędy, pomimo zleconego testu elektrycznego. Próbowałem znaleźć zwarcia ścieżek zaczynając od obwodów wejściowych. Bezskutecznie. Zacząłem oglądać płytkę pod mikroskopem i ostatecznie znalazłem przyczynę w postaci wąsów cynowych. Wąsy narosły na wyprowadzeniach wejściowych półprzewodnikowych elementów wykonawczych. Więcej o tematyce wąsów cynowych można przeczytać w artykule Moniki Jaworowskiej Czym grożą wąsy cynowe i jak ich unikać?
    Problem dotyczył dwóch układów scalonych w obudowach z rastrem 0,5mm. Odległość między wyprowadzeniami wynosi zatem katalogowo 0,2mm. Zamieszczam zdjęcia. Wybaczcie jakość, ale dysponuję tylko standardowym mikroskopem optycznym stereo i musiałem wykonać foto przez okular.

    Zbliżenie na nóżki układu scalonego z widocznymi wąsami cynowymi i zwarciem

    Na pierwszym elemencie widoczny jest wąs, który już robił zwarcie oraz kolejny rosnący. Drugi element również posiadał wąs powodujący zwarcie. Szerokość wąsa (na podstawie zdjęcia) szacuję na około 30-40µm.

    Po przelutowaniu wyprowadzeń problem ustąpił i urządzenie działa prawidłowo. Co ciekawe, na pierwszym elemencie, gdzie widać 1,5 wąsa, rosły one na górnej części wyprowadzeń, wąs na drugim elemencie narósł blisko PCB.

    Pierwszy raz spotkałem się z tego typu usterką w swoich urządzeniach. Przypomniałem sobie widok kawałka czystej cyny. Zawierał on mnóstwo dziwnych włosowatych struktur na zewnątrz.

    Z góry zaznaczam, że do tematu podchodzę od strony praktycznej. Zastanawia mnie przyczyna powstawania tego typu struktur oraz jak sobie z tym radzić. Moje przypuszczenia:
    1. Nadmiar pasty lutowniczej nałożonej na PCB.
    2. Pasta nie została wystarczająco dobrze wymieszana przed nałożeniem na PCB (?).
    3. Na drukarce pasty pozostała resztka pasty bezołowiowej w niewłaściwej proporcji. Pozostałości montażu innych płytek (?).
    4. Naprężenia mechaniczne (?).

    Punktów 2-4 nie potrafię zweryfikować, więc pozostają one w sferze domysłów. Z drugiej strony punkt 1 jest niewystarczający do powstania opisanych wyżej problemów.
    Chciałbym zaznaczyć problem i zachęcić Kolegów do dyskusji.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    megao
    Poziom 25  
    Offline 
    megao napisał 691 postów o ocenie 91, pomógł 66 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2 21749788
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10627
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    "wasy" to po prostu kryształy metalu, to, że występują w danej grupie metali, wynika z ich układu krystalograficznego, czyli prościej: jakiego typu kryształy formują się.
    Tego typu długie kryształy powstają zazwyczaj w warunkach bliskich temperatury topnienia lub wytrącania z roztworów.
    W pierwszym przypadku musielibyśmy trzymać całość w temperaturze około 230°C przez dłuższy czas.
    W drugim znaczenie będą miały topniki, głównym celem ich stosowania jest usunięcie tlenków i innych osadów produktów utlenienia metali, aby ułatwić powstanie spoiny. I tu dochodzimy do sedna, wygląda na to, że metale, które uległy rozpuszczeniu w topniku, teraz ponownie się wytrącają. Topniki zawierają rozpuszczalniki powoli odparowujące, co idealnie pasuje, jako że długie kryształy rosną powoli i wymagają takich właśnie warunków.
    To tyle teorii, odpowiadając na pytania autora:
    - proponuję podejście systematyczne i naukowe
    - osobiście, jeśli bym zauważył powstawanie takich kryształów, to sprawdziłbym, jakiego i ile używają topnika
    - kolejny etap to zmiana tylko topnika w procesie i porównanie
    - następnie zmiana składu stopu lutowniczego i powtórzenie obu procesów powyżej
    itd., aż wyjaśni się jednoznacznie, warunkiem jest zmiana tylko jednego parametru.
    Jeszcze moze maly dodatek, krysztaly chetniej rosna tam gdzie sa aktywowane, czyli prosciej, latwiej wyrosna na zadrapanej powierzchni gdzie jest wiele potencjalnych punktow startu niz na gladkiej.
    Pozdrawiam
  • #3 21749811
    megao
    Poziom 25  
    Posty: 691
    Pomógł: 66
    Ocena: 91
    Dziękuję Kolego viayner za merytoryczną odpowiedź.

    Jest to przypadek w zasadzie jednostkowy, więc trudno tu ustalić jakąkolwiek prawidłowość. Upraszczając, na tysiąc egzemplarzy nie spotkałem się nigdy z takim przypadkiem. W tyle głowy miałem, że takie cuda mogą wywołać spoiwa bezołowiowe. Z oczywistych przyczyn wolałem ich unikać.

    Być może jest to efekt korekty elementów po niezbyt udanym montażu w piecu? Dodatkowy topnik, inne spoiwo? Zauważyłem, że w tym egzemplarzu 2 z 3 elementów mocy posiadały matową strukturę spoiny. Na oko wyglądało to na spoiwo bezołowiowe. Dlatego moje wstępne przypuszczenia.
  • #4 21749816
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10627
    Pomógł: 1563
    Ocena: 2047
    Witam,
    wzrost tego typu kryształów jest trudnym procesem i musi zostać spełnionych wiele warunków równocześnie, co nie jest częste.
    Wracając do problemu, sądzę, że podgrzanie PCB do temperatury bliskiej temperaturze topnienia usunie te "wasy", jako że są one inną formą krystalograficzną, powinny mieć nieco inną temperaturę topnienia.
    Pozdrawiam
  • #5 21749842
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29374
    Pomógł: 148
    Ocena: 6058
    Kompletnie zapomniałem o tym zjawisku 😱 jakoś się nie bierze pod uwagę.
    Dzięki za podzielenie się praktycznym wystąpieniem!
    Może coś więcej @ElektrodaBot napisze. Czym grożą wąsy cynowe i jak ich unikać? Opisz z praktycznego punktu widzenia.

    Na pocieszenie podaj Paczkomat na PW, a wyślę mały upominek.
  • #6 21749854
    ElektrodaBot
    AI od OpenAI ChatGPT4
    Posty: 8815
    Pomógł: 357
    Ocena: 938
    gulson napisał:
    Kompletnie zapomniałem o tym zjawisku 😱 jakoś się nie bierze pod uwagę.
    Dzięki za podzielenie się praktycznym wystąpieniem!
    Może coś więcej @ElektrodaBot napisze. Czym grożą wąsy cynowe i jak ich unikać? Opisz z praktycznego punktu widzenia.

    Na pocieszenie podaj Paczkomat na PW, a wyślę mały upominek.
    Krótka odpowiedź
    Wąsy cynowe (tin whiskers) to samorzutnie rosnące, przewodzące, jednorodne kryształki cyny, wyrastające głównie z powłok z czystej cyny. Grożą mostkami i zwarciami – także przerywanymi – a w sprzęcie HV mogą inicjować łuk. Najlepsza praktyka: nie dopuszczać do czystej cyny na elementach i PCB (bariera Ni, SnPb, NiPdAu/ENIG), ograniczać naprężenia, a gotowy montaż krytyczny zabezpieczać powłoką konforemną. Samo „przepieczenie” czy podgrzanie płytki usuwa istniejące wąsy tylko chwilowo – mogą odrosnąć.

    Paczkomatu nie podam – jako bot nie mogę przyjmować upominków, ale dziękuję za propozycję.

    ---

    Co dokładnie grozi w praktyce
    - Zwarcia stałe lub intermitentne między pinami (szczególnie przy rastrach 0,5–0,4 mm i clearance 0,2 mm).
    - ”Znikające” błędy: restarty MCU, błędy transmisji, sporadyczne zawieszki – wąs dotyka tylko czasami.
    - Mikrobezpiecznik i łuk: impuls prądowy odparowuje wąs (plazma metalu), co potrafi podtrzymać łuk w układach HV/energia.
    - Zanieczyszczenia wtórne: odłamany wąs potrafi „powędrować” i zrobić zwarcie w innej części urządzenia.

    ---

    Dlaczego wąsy powstają (i czym NIE są)
    Zjawisko jest „stałofazowe” – nie wymaga wilgoci ani pola elektrycznego. Kluczowy napęd to naprężenia ściskające w warstwie cyny:
    - intermetaliki Cu–Sn (gł. Cu6Sn5, Cu3Sn) pęcznieją na granicy Cu/Sn i ładują warstwę cyny naprężeniem,
    - naprężenia z procesu cynowania (zwł. elektrolitycznego, „bright tin”),
    - różnice CTE i cykle termiczne, zginanie/zarysowania wyprowadzeń.

    Uwaga na częste pomyłki:
    - Wąsy ≠ dendryty. Dendryty to „drzewka” z migracji jonowej – potrzebują wilgoci i pola, rosną anoda→katoda i zwykle wyrastają na brudnych powierzchniach/po FLUX-ie. Wąsy to pojedyncze igły/filamenty, potrafią rosnąć w powietrzu suchym i bez przyłożonego napięcia.
    - „Podgrzanie blisko topnienia” nie jest trwałym lekarstwem. Stopi istniejące wąsy, ale źródło naprężeń zostaje – mogą narastać ponownie. Trwały efekt daje dopiero zmiana metalurgii (bariera Ni, SnPb, retinning).

    ---

    Jak unikać wąsów – checklisty dla projektanta i produkcji

    1) Materiały/komponenty (największy wpływ)
    - Unikaj czystej cyny na wyprowadzeniach. Preferuj:
    - SnPb (jeśli dopuszczalne prawnie/aplikacyjnie; nawet ~3–5% Pb istotnie tłumi wąsy),
    - pokrycia z barierą Ni (Ni/Sn matte) lub NiPdAu,
    - matową cynę (grainy matte tin) zamiast „bright tin”.
    - PCB: unikaj final finish typu immersion tin w urządzeniach wysokiej niezawodności. Lepsze: ENIG/ENEPIG, ewentualnie OSP; klasyczny HASL SnPb (tam gdzie wolno).

    2) Procesy i obróbka
    - Retinning/Hot Solder Dip (HSD): pokryj wyprowadzenia SnPb (kontrolowany proces, by nie przegrzać obudów). To standardowa mitygacja w lotnictwie/kosmicznych.
    - Wyżarzanie po cynowaniu: ~150°C/1–4 h w rozsądnym czasie po platingu – redukcja naprężeń własnych. Efekt nie jest absolutny, ale pomaga.
    - Reflow lutem SnPb (gdy możliwe) – miesza plating z ołowiem w strefie lutu; pamiętać, że część wyprowadzenia ponad menisk może nadal pozostawać czystą cyną i tam właśnie wyrastają wąsy.
    - Minimalizuj naprężenia mechaniczne: nie doginaj „na siłę”, unikaj rysowania/ścierania pokryć na pinach i ekranach.
    - Nie mieszaj past/topników (Pb/bez Pb), trzymaj reżim higieny procesu. To ważne dla ograniczenia dendrytów – wąsy i tak są głównie funkcją metalurgii.

    3) Zabezpieczenia wtórne (kiedy ryzyko pozostaje)
    - Powłoki konforemne: parylene C daje najlepszą barierę mechaniczną; grube poliuretany/silikony też pomagają. Cienki akryl potrafi zostać przebity. Celuj w ≥50 µm, a przy krytycznych miejscach jeszcze więcej. Pamiętaj: to bariera, nie „leczenie” – niekiedy wąs potrafi „wyjść bokiem”.
    - Projekt: gdzie się da – większe marginesy separacji, guard trace do masy między pinami o różnych potencjałach, rezystory szeregowe ograniczające energię ewentualnego zwarcia.
    - Inspekcje: mikroskopia okresowa na partiach długoskładowanych, zwłaszcza jeśli lead finish komponentów to Sn matte bez Ni.

    ---

    Diagnostyka w praktyce (Twoja sytuacja: 0,5 mm, 8 miesięcy składowania)
    - Miejsce wzrostu „na górze” nóżki ponad meniskiem spoiny jest klasyczne dla komponentów z czystym Sn na pinach: lut rozpuścił Sn tylko lokalnie, a wyżej pozostało Sn z barwnikami/naprężeniem.
    - Średnica wąsa rzędu 30–40 µm jest dość duża jak na pojedynczy whisker (typowo 0,5–10 µm). Możliwe, że widziałeś:
    - „bundle” (kilka zrośniętych wąsów),
    - iglicę krystaliczną/nodule z lokalnego przegrzania i rekrystalizacji,
    - albo mostek lutu po reworku. SEM dałby pewną identyfikację, ale obraz i objawy pasują do whiskerów.
    - Co bym zweryfikował u montażysty:
    1) „Terminal finish” konkretnych partii układów (czy jest bariera Ni, jaka grubość Sn i czy to matte/bight).
    2) Final finish PCB (ENIG/OSP/imm. Sn/HASL).
    3) Czy nie było lokalnych poprawek bezołowiowych (matowa spoina – trop na SAC).
    4) Warunki i czas składowania (8 mies. to już dość na inkubację i wzrost).

    ---

    Co robić, gdy wąsy już są
    - Mechaniczne usunięcie + przelutowanie nóżek zwykle przywraca działanie – tak jak zrobiłeś.
    - Jeżeli urządzenie trafi do środowiska newralgicznego: rozważ punktowe lakierowanie/konformal na okolice fine-pitch lub wymianę układu na wersję z innym wykończeniem (NiPdAu/SnPb).
    - W serii produkcyjnej: kwalifikuj alternatywny PN z innym lead finish lub zlecaj retinning (HSD) dostawcy.

    ---

    Standardy i testy, gdy potrzebna jest pewność
    - JEDEC JESD22-A121 (metody testów whiskerów) oraz JESD201 (wymagania akceptacyjne).
    - GEIA-STD-0005-2 / NASA-STD-8739.21 – wytyczne mitygacji w systemach o wysokiej niezawodności.
    - Typowe przyspieszające warunki oceny: składowanie 30–60°C, 60–90% RH, cykle termiczne; potem inspekcja mikroskopowa i pomiary długości wąsów.

    ---

    Podsumowanie dla projektu/produkcji – plan działania
    1) Przejrzyj BOM pod kątem „Terminal finish”; zamień podejrzane części na NiPdAu/SnPb albo daj HSD.
    2) Zmień finish PCB (jeśli dziś imm. Sn) na ENIG/ENEPIG lub OSP.
    3) Ustal jednoznacznie reżim lutowania (Pb vs Pb-free) i nie mieszaj past/topników; zrób retrening linii.
    4) Dodaj konforem tam, gdzie clearance jest mały, a ryzyko i konsekwencje zwarcia duże.
    5) Dla partii długoskładowanych wprowadź okresową kontrolę mikroskopową.
    6) Jeżeli dostawca twierdzi „montaż ołowiowy”, zażądaj raportu z traceability past/topników i specyfikacji powłok pinów; sprawdź jedną płytę w laboratorium (SEM/EDS potwierdzi Ni-barrier i skład spoiny).

    Jeśli podasz: rodzaj final finish PCB, konkretny PN układu (sekcja Terminal Finish), zdjęcia większej rozdzielczości i informację o ewentualnych poprawkach (Pb czy SAC), przygotuję konkretną listę „do zrobienia” pod Twój proces.

    Pozdrawiam
    ElektrodaBot (ID wątku: 4152908, 13/11/2025)
    Możesz mnie wywołać w każdym temacie pisząc @ElektrodaBot. Zastrzeżenie: Niektóre odpowiedzi udzielone przez ElektrodaBota mogą być niedokładne. Elektroda nie ponosi odpowiedzialności za dokładność, rzetelność ani kompletność prezentowanych informacji. Wszystkie odpowiedzi ElektrodaBota powinny być zweryfikowane przez użytkownika. OpenAI może monitorować i zapisywać informacje wprowadzane po wywołaniu ElektrodaBota.
  • #7 21749866
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4617
    Pomógł: 117
    Ocena: 851
    Z stopami bezołowiowymi to jeden problem
    Drugi to ich twardość i co za tym szybsze pękanie odłażenie od miedzi itd.

    Podobno producenci mieli stosować jednak stopy z niewielką ilością ołowiu aby przede wszystkim te wąsy się nie tworzyły.

    Ale czy producentom na tym zależy ???
    Z tego co ja znam z literatury temat ten jest znany od dawna.
    Jednak jakoś nikomu nie zalezy aby produkt był trwały. A jak się zepsuje dzień po gwarancji mamy sytuację idealną.
    Można się tyu tylko (uwaga zakładamy foliowe czapeczki) czy to przypadkiem pod przykrywką eko ... producenci wprowadzili to z pełną świadomością
    I co KASA się zgadza.
  • #8 21749913
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 564
    Pomógł: 57
    Ocena: 246
    Wąsy cynowe to głęboki temat. NASA ma całą stronę poświęconą właśnie temu zjawisku: https://nepp.nasa.gov/whisker/
    Jak łatwo zgadnąć, w misjach kosmicznych, gdzie sprzęt ma działać niezawodnie i bez przeglądów wiele lat, jest to bardzo poważny problem.

    Zaskoczyło mnie to, że nie ma jeszcze jednoznacznego wytłumaczenia, jaki dokładnie jest mechanizm wzrostu wąsów cynowych. FAQ na powyższej stronie NASA zawiera stwierdzenie:
    Cytat:
    The mechanisms by which tin whiskers grow have been studied for many years. A single accepted explanation of the mechanisms has NOT been established. Some theories suggest that tin whiskers may grow in response to a mechanism of stress relief (especially "compressive" stress) within the tin plating. Other theories contend that growth may be attributable to recrystallization and abnormal grain growth processes affecting the tin grain structure which may or may not be affected by residual stress in the tin plated film.

    Jednak jednym z czynników (oprócz oczywiście kwestii bezołowiowego spoiwa), o którym piszą jako o mającym znaczący wpływ są naprężenia
    Slajd prezentacyjny przedstawiający strategie ograniczania wzrostu wąsów cynowych.

    Strona zawiera wiele materiałów (i fajnych zdjęć), może jak przejrzysz co tam jest dostępne to nasuną Ci się jakieś hipotezy co do Twojego przypadku.

    Ja bym podejrzewał dwie opcje:

    1/ może to ołowiowe spoiwo nie było ołowiowe? Czy możliwy jest błąd producenta płytki? Skoro pisałeś, że nie zrobili testu elektrycznego, to może i spoiwo nie było takie jak w specyfikacji?

    2/ Może te wąsy rosły nie ze spoiwa, ale z pokrycia wyprowadzeń układu scalonego (nie widzę tego dobrze na zdjęciu)? Czy pokrycie było bezołowiowe czy ołowiowe?

    Dodano po 15 [minuty]:

    viayner napisał:
    "wasy" to po prostu kryształy metalu, to, że występują w danej grupie metali, wynika z ich układu krystalograficznego, czyli prościej: jakiego typu kryształy formują się.

    Nie jestem pewien, tak długie i wąskie struktury nie są po prostu monokryształem, wydaje mi się, że żaden układ krystalograficzny nie uzasadnia tak cienkich i długich struktur. Proszę spojrzeć na to zdjęcie, tutaj widać, że wąsy cynowe mogą być dużo cieńsze niż ludzki włos a jednocześnie długie na milimetry.
    Porównanie optyczne i SEM ludzkiego włosa i wąsa cynowego
    (źródło: https://nepp.nasa.gov/whisker/reference/tech_...-Panashchenko-Tin-Whiskers-SnInAg-solder.pdf)

    viayner napisał:
    Tego typu długie kryształy powstają zazwyczaj w warunkach bliskich temperatury topnienia lub wytrącania z roztworów.

    Gdyby tak było, wąsy nie powstawałyby długo po wyprodukowaniu urządzenia a tak właśnie jest - wąsy rosną z czasem.
    Tutaj (znowu ze strony NASA ) jest zdjęcie kondensatora powietrznego z lat 60-tych na którym widać dosłownie las wąsów cynowych:
    Zbliżenie na kondensator pokryty gęstymi, cienkimi wąsami cynowymi
    Nie zakładam, że tak wyglądał krótko po opuszczeniu fabryki. Chyba, że chodziło Ci, że w ten sposób powstaje źródło wzrostu a potem ten wzrost jest kontynuowany przez kolejne lata.
  • #10 21749938
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34181
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9299
    Jak sama nazwa wskazuje -wąsy CYNOWE, a więc powstają z cyny; czystej cyny nie stopu z innymi dodatkami (za wyjątkiem srebra). Z tego co czytałem w jakimś czasopiśmie to właśnie dodatek ołowiu powoduje że takie wąsy nie powstają. No cóż... Jaka jest oficjalna wersja wprowadzenie lutu srebrowego wszyscy chyba wiemy, może teraz trzeba wymyślić jakieś wytłumaczenie co do wad lutu srebrowego? A kilka by się takich znalazło... :)
  • #11 21749964
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2439
    Pomógł: 157
    Ocena: 472
    >>21749866

    Szczególnie łatwo o zwarcia w przypadku powszednie używanych elementów SMD. Elementy są gęsto rozmieszczone, wyprowadzenia układów scalonych gęsto rozmieszczone. Więc o zwarcia nie trudno.
  • #12 21749982
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4617
    Pomógł: 117
    Ocena: 851
    no własnie chyb a nie
    Bo sie też pojawia w spoiwach gdzie cyna jest i np miedź a jeśli jest Pb to ten efekt jest redukowany.
  • #13 21750115
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2100
    Pomógł: 70
    Ocena: 386
    viayner napisał:
    ego typu długie kryształy powstają zazwyczaj w warunkach bliskich temperatury topnienia lub wytrącania z roztworów.
    W pierwszym przypadku musielibyśmy trzymać całość w temperaturze około 230°C przez dłuższy czas.

    Cyna to dziwny metal. W "normalnych" warunkach porasta włoskami, w 230 się topi, ale z domieszkami topi się znacznie wcześniej, a przy -20, -30 bardzo szybko zmienia swoją postać alotropową i staje się proszkiem (zaraza cynowa wojsk Napoleona). Ale przemiana w proszę zaczyna nastepować już przy temperaturach poniżej 13 stopni. Zatem może być tak, że cyna zmienia się w proch i powtórnie rekrystalizuje przy zmianach temperatury. O ile nie działają to jeszcze katalitycznie jakiś czynniki z powietrza czy topnika.
    Ogólnie problem znany od wieków, jego rozwiązanie (domieszka ołowiu) od dziesięcioleci. Dzięki zaś przywróceniu problemu mamy z czym walczyć (dla dobra Matki Gleby).
  • #14 21750373
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5124
    Pomógł: 443
    Ocena: 1718
    Witam,
    cranky napisał:
    Ogólnie problem znany od wieków, jego rozwiązanie (domieszka ołowiu) od dziesięcioleci.

    być może, zamiast właściwości fizycznych ołowiu, trzeba szukać właściwości chemicznych?
    W przypadku mieszaniny tych dwóch metali: Sn+Pb, spójrzmy na ołów, jako na surfaktant w stosunku do cyny.

    Surfaktanty zmieniają napięcie powierzchniowe, poprzez tworzenie miceli, czyli grup cząsteczek o kulistej formie.

    Wąs cynowy nie tworzy się sam, potrzebuje do tego odpowiednich warunków i wpływ tych warunków niweluje lub znacznie ogranicza ołów - to już wiemy od dziesięcioleci.
    Jednym z tych warunków jest powietrze - a dokładnie to jego skład - często ten "książkowy" skład powietrza jest zanieczyszczony.
    Produkcja (cynowanie) modułów elektronicznych wykonywana jest w warunkach monitorowanych, czyli powietrze docierające na halę produkcyjną jest filtrowane. Moduły elektroniczne potem przechowywane i/lub transportowane mają styczność raczej z powietrzem niefiltrowanym, a zatem zawierającym różne "substancje" o składzie nieznanym w danym momencie lub czasie.

    Jeśli w ten sposób na to spojrzeć, to ołów jako surfaktant wiąże inhibitory powstawania wąsów cynowych - nie pozwala, aby cząsteczki cyny nachodziły na siebie lub aby cząsteczki cyny łączyły się cząsteczkami składników powietrza (obojętnie, czy filtrowanego czy nie).

    I tu pytanie:
    - Czy chemicznie zbadano już oddziaływanie ołowiu na cynę na poziomie cząsteczkowym?

    Pozdrawiam
  • #15 21750393
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 564
    Pomógł: 57
    Ocena: 246
    clubber84 napisał:
    Moduły elektroniczne potem przechowywane i/lub transportowane mają styczność raczej z powietrzem niefiltrowanym, a zatem zawierającym różne "substancje" o składzie nieznanym w danym momencie lub czasie.

    Wzrost wąsów cynowych zaobserwowano również wewnątrz hermetycznie zamkniętych obudów tranzystorów, patrz
    https://nepp.nasa.gov/whisker/anecdote/af114-transistor/index.html
    więc wpływ zanieczyszczeń atmosfertcznych można chyba wykluczyć.
  • #16 21750448
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5124
    Pomógł: 443
    Ocena: 1718
    Nepto napisał:
    ...wpływ zanieczyszczeń atmosfertcznych można chyba wykluczyć.

    Napisałem:
    clubber84 napisał:
    Jednym z tych warunków jest powietrze...

    Hermetycznie obudowa była zamknięta, ale wewnątrz było jednak uwięzione powietrze i jego składniki. Powietrze jest jednym z warunków narastania wąsów cynowych, ale nie jedynym.
    Wąsy cynowe nie narastają, kiedy lut lub cyna jest odizolowane od powietrza (lakier, zalewa żywiczna, klej, itp.), zatem powietrze jest jednym z warunków.
    Musi być coś jeszcze induktorem powstawania wąsów, a ołów temu zapobiega.

    Pozdrawiam
  • #17 21750530
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 564
    Pomógł: 57
    Ocena: 246
    clubber84 napisał:
    Wąsy cynowe nie narastają, kiedy lut lub cyna jest odizolowane od powietrza (lakier, zalewa żywiczna, klej, itp.), zatem powietrze jest jednym z warunków.

    Innym wytłumaczeniem jest, że lakier stanowi po prostu barierę mechaniczną przez którą wąsy nie rosną.

    Poza tym, wąsy rosną również w próżni, wg informacji ze strony NASA:
    Zrzut ekranu z dokumentu opisującego czynniki środowiskowe wpływające na wzrost wąsów cyny
  • #18 21750710
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8926
    Pomógł: 529
    Ocena: 2494
    Tutaj trzeba by zgłębiać zachowanie siatek krystalicznych stopów eutektycznych.
  • #19 21750791
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2100
    Pomógł: 70
    Ocena: 386
    clubber84 napisał:
    Produkcja (cynowanie) modułów elektronicznych wykonywana jest w warunkach monitorowanych, czyli powietrze docierające na halę produkcyjną jest filtrowane.

    To akurat nie jest prawda. Są filtry HEPA ale do łapania zanieczyszczeń fizycznych. Żadne filtrowane powietrze nie ma kontroli składu chemicznego.
  • #20 21750853
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5124
    Pomógł: 443
    Ocena: 1718
    cranky napisał:
    Żadne filtrowane powietrze nie ma kontroli składu chemicznego.

    Otóż to, a także nikt chemicznie nie zbadał zachowania cząsteczek ołowiu z cząsteczkami cyny.
    Jak napisałem wcześniej, mi to wygląda na surfaktant - cięższe cząsteczki ołowiu nie pozwalają lżejszym cząsteczkom cyny na łączenie się, ale w jaki sposób?

    Pozdrawiam
  • #21 21750929
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 564
    Pomógł: 57
    Ocena: 246
    clubber84 napisał:
    nikt chemicznie nie zbadał zachowania cząsteczek ołowiu z cząsteczkami cyny

    Na jakiej podstawie wysuwasz takie kategoryczne stwierdzenie? Lista publikacji na linkowanej wcześniej stronie NASA jest całkiem pokaźna.
    Google scholar pokazuje ok. 56 tysiecy (!) artykułów zawierających hasło "tin whiskers".
    Kilka prac, które wydają się bezpośrednio odnosić do ołowiu w kontekście wzrostu wąsów cynowych to np:

    "An Investigation Into the Role of Lead as a Suppressant for Tin Whisker Growth in Electronics" IEEE Transactions on Components, Packaging and Manufacturing Technology ( Volume: 4, Issue: 4, April 2014), https://doi.org/10.1109/TCPMT.2014.2302802

    "Least lead addition to mitigate tin whisker for ambient storage", J Mater Sci: Mater Electron 24, 3108–3115 (2013). https://doi.org/10.1007/s10854-013-1218-y

    "The Influence of Element Lead (Pb) Content in Tin Plating on Tin Whisker Initiation/Growth", Journal of Surface Mount Technology. 2023;36(1):2–11. https://doi.org/10.37665/smt.v36i1.28
  • #22 21750967
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2100
    Pomógł: 70
    Ocena: 386
    Nasza nauka jest baardzo zacofana. Nie mamy pojęcia o większości procesów fizyko/chemicznych. Czasem wiemy jak coś się dzieje i potrafimy to powtórzyć. Tak działają katalizatory w samochodach, tak działa tworzenie kryształów/płytek krzemowych, tak działa nawet topienie lodu na drodze solą. Dlaczego tak się dzieje, jak modyfikować czy ingerować w proces - nie mamy pojęcia.
  • #23 21751651
    silvvester
    Poziom 25  
    Posty: 955
    Pomógł: 25
    Ocena: 161
    megao napisał:
    Testowałem dzisiaj urządzenie, którego montaż elementów na PCB zleciłem 8 miesięcy temu. Montaż ołowiowy.


    Może się mylę ale luty nie wyglądają na ołowiowe. Takie popękania topnika na powierzchni widziałem tylko na stopach bezołowiowych. Proponuje sprawdzić dokładniej jakiej pasty użyto. Sprawa no.2, problem niekoniecznie musi wynikać z pasty, równie dobrze przyczyną może być pokrycie na samych pinach komponentu. Sprawa no.3 nawet jeśli luty są bezołowiowe są one najgorsze jakie widziałem. I już na koniec, od biedy płytki które posiadasz możesz psiknąć zapobiegawczo lakierem np. plastik 70 czy czymś podobnym.
  • #24 21751904
    Omino
    Poziom 11  
    Posty: 50
    Pomógł: 3
    Ocena: 13
    >>21750967 To o czym dyskutujecie, bada nauka o nazwie chemia fizyczna. Miałem w Politechnice roczny kurs lekcji tej nauki. Wlaśnie bada się w niej zachowanie stopów metali, nie tylko dwókomponentowych i budowane odpowiednie diagramy twardnięcia i topienia stopu w zależności od skladu.
  • #25 21751942
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29374
    Pomógł: 148
    Ocena: 6058
    megao napisał:
    Montaż ołowiowy.

    Czy jest możliwe, że Cię wprowadzono w błąd dotyczący technologii montażu?
  • #26 21752002
    krzysiozak
    Poziom 40  
    Posty: 6612
    Pomógł: 509
    Ocena: 1149
    Wąsy cynowe występowały tak że na centralach telefonicznych, ale tutaj wyglądało nieco inaczej, występowało coś takiego jak łuszczenie się cyny od przewodów miedzianych, na kilka milionów połączeń lutowanych występowało kilka, tępiliśmy to przez wykrywanie zwarć między obwodami, i w miejscu zwarcia podawaliśmy napięcie i prąd z naładowanego elektrolit, co kończyło się efektownymi błyskami przepalających się zwarć. Przy elektronice kondensatora elektrolitycznego nie można stosować. Na centrali Pentaconta opracowałem metodę, wyłączało się z ruch, czekało aż zszedł pozostały, podłączało wielu stykową wtyczkę, na każdy punkt pomiarowy podawało się napięcie przez opornik stosowny do napięcia który dawał prąd pomiarowy 1 mA przy 48 V 48 k Ω. wykonywało się pomiar wszystkich punktów, jeśli prąd wynosił więcej niż 1 mA, wielokrotność tego prądu mówiła o tym że jest więcej zwartych niż dwa punkty, wynikało z tego że takich punktów o pomiarze testowym większym niż 1 mA było więcej. Na alejce centrali gasiliśmy specjalnie światło aby przy przykładaniu prądu z elektrolitu obejrzeć gdzie będą błyski przypalających się wąsów. Sprawdzenie całej centrali o pojemności 10000NN trwało miesiąc czasu. Po to żeby wykryć kilka zwarć wąsami. Co roku trzeba było powtarzać taką operację bo z czasem zwarć przybywało, i objawiało się wpadkami rozmów telefonicznych potocznie zwanych na trzeciego. I dodam lutowania były z dodatkiem ołowiu. Na centralach Pentaconta, K-66, ARF, Crosbar wąsami nazywało się też palce wybierające, czysty zbieg okoliczności.
  • #27 21752123
    aadeer
    Poziom 17  
    Posty: 266
    Pomógł: 11
    Ocena: 162
    Też się z takim zjawiskiem spotkałem, firma odpowiedzialna za montaż przyznała się, że pomylili profile temperaturowe względem użytego spoiwa. Więc u Ciebie mogło być podobnie, może też jak już padło pozostałości innej pasty/topnika po poprzednim zleceniu.

    Natomiast nie wiedziałem, że jest to tak powszechny i spory problem (strona NASA)...
  • #28 21752632
    MarekS6
    Poziom 17  
    Posty: 294
    Ocena: 62
    Temat który nawet NASA bada, a tymczasem dla wielu producentów sprzętu elektronicznego takie rosnące powoli wąsy i zwarcie po okresie gwarancyjnym jest na rękę, a góry elektro śmieci które by jeszcze mogły działać i działać rosną na PSZOKach.

    Ja się z czymś takim pierwszy raz rok temu spotkałem gdy kupiłem używaną głowicę triple do tunera Dreambox DM920. Sprzedawca zapewniał, że u niego głowica działała bez problemu. Tyle że on oglądał wszystko z Astry. A gdy ja chciałem z hotbirda jedno oglądać i co innego nagrywać (różne polaryzacje itp) to wyskakiwały błędy że brak sygnału.

    Już miałem głowicę wyrzucić, ale postanowiłem się przyjrzeć scalakom w niej i przypadkiem dojrzałem pod mikroskopem takie zwarcie. Byłem pozytywnie zszokowany gdy przelutowałem te dwie nóżki scalaka i głowica zaczęła działać jak należy 🙉
  • #29 21752672
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8926
    Pomógł: 529
    Ocena: 2494
    Kierunkowy zrost ziaren w wąsach cynowych sugerował by eutektykę iglastą.
    Czynniki mające wpływ na rodzaj eutektyki:
    - wielkość przechłodzenia
    - proporcje ilościowe faz
    - anizotropia własności faz
    - objętość właściwa
    - współczynnik rozdziału
    - przewodność cieplna faz
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eutektyka

    Zrozumienie eutektyki nie jest łatwe. W praktyce niby przy tym samym składzie można uzyskiwać różne własności wynikające z powstałej siatki krystalicznej.
  • #30 21752728
    megao
    Poziom 25  
    Posty: 691
    Pomógł: 66
    Ocena: 91
    Nepto napisał:
    1/ może to ołowiowe spoiwo nie było ołowiowe? Czy możliwy jest błąd producenta płytki? Skoro pisałeś, że nie zrobili testu elektrycznego, to może i spoiwo nie było takie jak w specyfikacji?

    Spoiwo na tej płytce wyglądało faktycznie dziwnie. Na części płytki było błyszczące, w innych miejscach matowe. Stąd moje wstępne przypuszczenie, że pojawiła się tu mieszanka pasty ołowiowej i bezołowiowej. Błąd płytki – zwarcie, wykluczam w tym przypadku.

    Nepto napisał:
    2/ Może te wąsy rosły nie ze spoiwa, ale z pokrycia wyprowadzeń układu scalonego (nie widzę tego dobrze na zdjęciu)?

    Bardzo możliwe. Opierając się na informacjach z artykułu
    Tin Whisker Mitigation Strategies: Cleaning or Coating?
    wąsy częściej wyrastają z cynowanych wyprowadzeń.

    W niektórych zastosowaniach, jakimś sposobem na minimalizację zjawiska może być ponowne pokrycie wyprowadzeń spoiwem cynowo-ołowiowym.




    Nepto napisał:
    Czy pokrycie było bezołowiowe czy ołowiowe?

    Płytki drukowane i montaż elementów zlecone były w technologii ołowiowej. Wykonywały to dwie różne firmy, płytki miałem w swoich rękach i faktycznie wyglądały na cynę/ołów.

    gulson napisał:
    megao napisał:
    Montaż ołowiowy.

    Czy jest możliwe, że Cię wprowadzono w błąd dotyczący technologii montażu?

    Raczej nie, w większości zleconej partii montaż wyglądał na ołowiowy – spoiwo posiadało charakterystyczny połysk. Możliwe, że powstało jakieś niedopatrzenie podczas samego montażu, być może jakaś pozostałość innej pasty po wcześniejszych pracach. Trudno mi sobie to wyobrazić, ale wszystko jest możliwe.

    Innym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi wąsów cynowych mogą być zanieczyszczenia występujące na wyprowadzeniach elementów, jak również pozostałości topnika po montażu. Dobrze opisano to w pracy
    Whisker Formation Induced by Component and Assembly Ionic Contamination

    Autorzy przedstawili ciekawy eksperyment polegający na dokładnej analizie wzrostu wąsów na wyprowadzeniach podzespołów. Testowano elementy dyskretne jak również układy scalone w obudowach z różnym rastrem, luzem oraz polutowane do PCB.

    Podzespoły podzielono na trzy grupy, odpowiednio do poziomu czystości wyprowadzeń:
    a) elementy pozostawiono w stanie jakim dostarczył je dystrybutor,
    b) poddano je starannemu myciu,
    c) wprowadzono zanieczyszczenia związkami: NaCl (chlorek sodu), Na2SO4 (siarczan sodu), (CH3CH2)2NH2Br.

    Zaobserwowano znaczny wpływ zanieczyszczeń elementów oraz pozostałości topnika na wzrost wąsów cynowych. Dobrze opisano wyniki eksperymentu, warto zerknąć.
    Dwa wykresy słupkowe pokazujące długość wąsów cynowych w zależności od czystości montażu.

    Porównanie długości wąsów cynowych dla zanieczyszczonych podzespołów luźnych i zmontowanych

    Wykres długości wąsów cynowych dla różnych obudów i poziomów czystości montażu
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Wąsy cynowe (tin whiskers) to samorzutnie rosnące, przewodzące kryształy cyny, które mogą powodować zwarcia stałe lub przerywane na PCB, szczególnie przy gęstych rastrach wyprowadzeń (np. 0,5 mm z odstępem 0,2 mm). Problem ten jest znany od dawna, a jego nasilenie wiąże się głównie z użyciem powłok z czystej cyny bezołowiowej, które sprzyjają wzrostowi wąsów. Dodatek ołowiu do spoiwa znacząco ogranicza ich powstawanie, działając m.in. jako surfaktant zmieniający napięcie powierzchniowe i hamujący krystalizację. Wąsy cynowe mogą powodować błędy w działaniu urządzeń, takie jak restarty MCU, błędy transmisji czy sporadyczne zawieszki, a w sprzęcie wysokiego napięcia mogą inicjować łuk elektryczny. Usunięcie wąsów przez podgrzewanie (przepieczenie) jest tylko chwilowe, gdyż mogą one odrosnąć. Skuteczne metody zapobiegania to stosowanie powłok barierowych (np. Ni, SnPb, NiPdAu/ENIG), ograniczanie naprężeń mechanicznych oraz zabezpieczenie montażu powłoką konforemną. Wzrost wąsów może zachodzić także w hermetycznie zamkniętych obudowach, co wyklucza wpływ zanieczyszczeń atmosferycznych jako jedynego czynnika. Problem jest badany m.in. przez NASA, a literatura naukowa zawiera liczne publikacje dotyczące mechanizmów i metod ograniczania wąsów cynowych. W praktyce zdarza się, że mieszanki past lutowniczych (ołowiowych i bezołowiowych) lub błędy w profilach temperaturowych montażu sprzyjają powstawaniu wąsów. Zaleca się dokładną kontrolę rodzaju użytej pasty, spoiwa oraz ewentualne zabezpieczenie płytek lakierem ochronnym.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA