Witam.
Chciałem w tym temacie opisać przeróbkę mojej wkrętarki Ferm.
Jak widać firma to żadna i akumulator wraz z ładowarką jest totalnym nieporozumieniem. Akumulator (14.4V) ma pojemność niby 1.2Ah ale ja bym mu nie dał nawet 0.6Ah! A ładowarka, na ile się ją podłączy tyle ładuje żadnej kontroli ładowania. Postanowiłem coś z tym zrobić.
I tak udało mi się wylicytować akumulator od laptopa li-ion 10.8V 6.6Ah za 3zł + przesyłka! Okazało się że akumulator jest sprawny. Rozebrałem go na dziewięć pojedynczych ogniw (rozmiar 18650) i połączyłem je po dwa równolegle a później trzy takie pakiety szeregowo. Tak otrzymałem akumulator 10.8V 4.4Ah, po naładowaniu 12.6V. Trochę mniej niż oryginalny akumulator ale różnicy w obrotach nie zauważyłem a to pewnie dlatego że w oryginale napięcie podczas pracy bardzo przysiadało.
Jak wiadomo akumulatory li-ion trzeba ładować ładowarką która nie dopuści do przekroczenia napięcia akumulatora czyli 4.2V na ogniwo. Dodatkowo takie pakiety trzeba ładować z pomocą balansera który pilnuje napięć poszczególnych ogniw w pakiecie. Dlatego wyprowadziłem na zewnątrz akumulatora zaciski z poszczególnych ogniw.
Używam prostej ładowarki na LM317 i balansera z tego
Linku.
Podsumowując jestem strasznie zadowolony z tej przeróbki. Akumulator trzyma naprawdę długo, jeszcze nie udało mi się go rozładować pomimo kilku prac nią przeprowadzonych.
Fajne? Ranking DIY