Szyszkownik Kilkujadek napisał: @Aleksander_01, czy możesz merytorycznie obalić twierdzenie @Dale65 że on ma zawór sterowany mechanicznie?
Jak najbardziej, już służę.
Istota zagadnienia to słowo "sterowany mechanicznie", czyli nie przez prąd ale przez jakieś wajchy, dźwignie, mechanizmy lub serwomechanizmy.
Kiedyś gdy jeszcze amerykańska motoryzacja była niedościgniona ich pojazdy posiadały tzw tempomat. I nie był on na elektronice, nie był nawet na lampach, był sterowany mechanicznie. Wykorzystywał info z obciążenia silnika (podciśnienie w kolektorze dolotowym). Widziałem taki tempomat w oryginale, a zauważyłem tylko dzięki temu że do gaźnika szły dwie linki gazu.
Ten tempomat to przykład sterowania mechanicznego, tam nie było w ogóle udziału prądu.
Obecny tempomat - zadana prędkość to ilość impulsów z ABS w czasie, plus elektroniczne zadawanie prędkości pojazdu (sterowanie przepustnicą) itd. Całkowity brak mechanicznych połączeń z przepustnicą.
Już widzę aktywny tempomat sterowany mechanicznie - z przodu pojazdy na takim dyszlu wystaje coś a la rękawica bokserska, gdy tym dyszlem uderzymy w pojazd przed nami to albo on przyśpieszy albo my zwolnimy.
Zawór wykonuje jakiś tam ruch, a właściwie nie zawór tylko umieszczona w nim iglica. Zadaniem tej iglicy jest otwacie lub pisząc kolokwialnie zmiana stanu jakiegoś wejścia, drogi, itd. W kompresorze klimy ten zawór sterowany wypełnieniem zadaje odpowiednie ciśnienie na tył tłoczków i jednocześnie zmienia położenie krzywki/talerza czego efektem jest zmieniona wydajność kompresora.
Ten sam efekt można spokojnie osiągnąć przy zastosowaniu typowej mechaniki.
Termometr to rtęciowy siłownik, system dźwigien i mechaniczne połączenie z talerzem w kompresorze klimy. Temperatura wzrasta, objętość rtęci rośnie zwiększając siłe na tłoczysko i go przesuwając. Teraz przez system dźwigien przekazujemy zmianę na kompresor itd, itp takie brednie z głowy.
Jeżeli ktoś używa słów których nie rozumie to niech lepiej zamilknie, zgodnie ze starym chińskim przysłowiem które mówi "lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż powiedzieć coś i rozwiać wszelkie wątpliwości".
Idę o duży zakład że zdecydowana większość tu piszących nie ma najmniejszego pojęcia czym jest klimatic a czym klimatronic, a już wytłumaczenie od strony sterowania różnic to czysty kosmos.
Bo te durne jenzeniery wymyślajo, powinno być spzengło kompresora jak w ursusie (nigdy go nawet nie widziałem, ale wiem że to traktor), mos wajche linke i dogniatos i ni sie co popsuć.
Oczywiście w nowocześniejszych klimach sprzęgać można przy pomocy hydrauliki.
Tylko co z tego że ja się opiszę, jak mawiał Sołżenicyn "mądremu to wystarczy tytuł, a głupiemu to książka nie pomoże".