logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zwrot sprzedanego auta - Kupujący chce zwrócić auto

kentucky1 23 Lip 2018 12:24 155337 349
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 17345031
    kentucky1
    Poziom 2  
    Witam. Mam pytanie. W piątek sprzedałam auto Ford Mondeo Mk 3. Auto według mnie było sprawne tzn. wszystko działało oprócz klimatyzacji o której kupujący wiedział. Auto wystawione było za 4700 zł, sprzedane zostało za 4000 zł. Jednak kupujący napisał mi dziś SMS dlaczego nie powiedziałam że zawieszenie jest wybite i że chyba odda samochód. Nie znam się na tym zupełnie, nie wiedziałam że jest coś nie tak i o tym też poinformowałam kupującego. Kupujący oglądał auto, przejechał się nim i nie miał żadnych zastrzeżeń. Czy muszę przyjąć auto od kupującego? Proszę o pomoc bo nie mam pojęcia co mogę zrobić w tej sytuacji. Dodam, że autko naprawdę nie było złe, a cena za którą ostatecznie sprzedałam chyba niezbyt wygórowana...
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 17345086
    kentucky1
    Poziom 2  
    Jako osoba prywatna. Czytałam gdzieś, że jest coś takiego jak "wady ukryte" tylko, że ja się naprawde na tym nie znam i nie wiedziałam, że jest coś nie tak.
  • #4 17345150
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    A w umowie zawarta była klauzula, że kupujący zapoznał się ze stanem faktycznym pojazdu, a sprzedający oświadcza że pojazd nie posiada wad ukrytych?
  • #5 17345160
    kentucky1
    Poziom 2  
    Tak była taka informacja ale czytałam że ona niewiele daje nie wiem czy to prawda?
  • #6 17345177
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    Kwestia interpretacji. Jak to w zagadnieniach prawnych.
    Co innego jest zużycie spowodowane normalną eksploatacją. Tutaj argument po stronie sprzedającego. Kupujący mógł przecież sprawdzić stan zawieszenie, a jeśli się nie zna to zlecić ocenę w stacji diagnostycznej.
    A co innego jeśli się auto miało dzwona i ta informacja została zatajona przed kupującym.
    Polecam lekturę: http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/jak-odstapic-od-umowy-kupna-uzywanego-auta/b5v03t
  • #7 17345353
    forest1600
    Poziom 20  
    Próba naciągniecia, było wpisane, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu, a zawieszenie, to część eksploatacyjna, nie przyjmowałbym zwrotu, ewentualnie w takim stanie, jak było sprzedane, czyli sprawnym zawieszeniem.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #8 17345387
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 17345712
    bula17
    Poziom 22  
    Nie ma zwrotu w takiej sutułacji mogł jechac na stacje diagnostyczna i sprawdzić bardzo niska wartosc wiecej biegania niż to warte poza tym ile czasu mineło od sprzedaży ?
  • #11 17345739
    K3
    Poziom 30  
    Olać. Skuteczna reklamacja wymagałaby, aby kupujący założył sprawę cywilną, oraz powołał rzeczoznawcę. Nieopłacalne dla niego przy przedmiocie sporu o wartości 4kPLN.
  • #12 17345766
    c2h5oh
    Moderator
    Stary trik. Będzie chciał żebyś oddała mu część kasy. Tak robią cwaniacy od wielu lat.
  • #13 17345802
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Wybite zawieszenie nie jest wadą ukrytą - robił przejażdżkę, to chyba czuł że coś stuka. Więc teraz zęby w tynk.
  • #14 17346146
    LENIWIEC_PL
    Poziom 28  
    Witam serdecznie.
    Zgodnie z prawem polskim nie musisz przyjąć zwrotu pojazdu tym bardziej, że kupujący miał szansę się przejechać autem i sprawdzić stan zawieszenia. Zawsze mógł zaproponować podjechanie na stację diagnostyczną gdzie za niewielką dopłatą diagnosta by sprawdził stan samochodu i nawet wydał stosowny dokument. Jednak jak widać "Nie każda morda pasuje do forda" :-)
    Rozwiązania są dwa, albo oddasz mu kasę a on tobie samochód dla świętego spokoju i tu możesz się rozczarować bo kilka części może być podmienione z dobrych na używane(wyeksploatowane) albo odmówić zwrotu pojazdu i czekać na rozwój sytuacji. Ja osobiście jeśli nie miałbym nic za uszami wybrałbym to drugie.
  • #16 17346678
    nici
    Moderator Chiptuning
    Dokładnie, stary trik. A za pare dni postraszy sądem i zaproponuje 1000zł dla niego za koniec sprawy. Każ spadać na drzewo.
  • #17 17346703
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Nie gódź się na zwrot, nie kłóć się, bądź ostrożny w tym co mówisz (pamiętaj, że może cię nagrywać) i zgadzaj się na sąd.

    Ja to miałem zwariowaną sytuację z samochodem (rok 1990). Kupiliśmy malucha w piątek i stwierdziliśmy, że może pojedziemy do Berlina Zachodniego (ze Śląska).
    Wróciliśmy w niedzielę wieczorem a tu sprzedający z kasą (co do grosa), że się rozmyślił i chce auto z powrotem. No coż, dostał je, tysiąc więcej na liczniku, brudne po podróży i na rezerwie. Nie narzekał.
  • #18 17346704
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Nie przyjmować auta (chyba, że to była jakaś wada ukryta, ale zakładam że nie).
    Niech idzie do sądu. Sąd każe Ci przyjąć auto i oddać kasę to tak zrobisz.
    Właściwie to jest najlepsze rozwiązanie.
    Można też przyjąć auto, oddać pieniądze i sprzedać je ponownie komuś innemu. Też tak można robiąc ukłon w stronę klienta (w USA to standard w zasadzie). Ale nie ma obowiązku tak robić. Sąd niech rozstrzygnie.
    Pzdr!
  • #19 17346721
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    ^ToM^ napisał:
    Też tak można robiąc ukłon w stronę klienta (w USA to standard w zasadzie).


    Prywatna sprzedaż to nie jest układ sprzedawca - klient.
    W UK samochody w sprzedaży prywatnej (i nie tylko samochody) są sprzedawane na zasadzie "sold as seen" i nie ma zmiłuj.
    Nie wiadomo, co kupujący zrobił z tym samochodem a i sprzedający mógł pieniądze zainwestować w nowy pojazd.
  • #20 17346724
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    @kentucky1 zatem jak widzisz, jeśli nie masz nic na sumieniu (czytaj: zataiłeś jakąś istotną usterkę lub podstępem coś zamaskowałeś) to możesz olać kupującego i spać spokojnie. Nawet jak będzie groził sądem. Odrzucać konsekwentnie wszystkie jego roszczenia.
    Co innego, jeśli masz coś na sumieniu (w sensie świadomie oszukałeś kupującego) to najlepiej... oddaj po dobroci. :-)

    Niezgodność towaru z umową to klauzula stosowana gdy konsument (klient- osoba prywatna) kupuje od przedsiębiorcy (sklep, firma itd.).

    P.S. W Polsce sytuacja prawna opisana przez @sanfran w tym temacie jest podobna jak w UK.
  • #21 17346784
    yogi009
    Poziom 43  
    Zgadzam się z Kolegami. Kupujący oglądał auto, zapoznał się ze stanem faktycznym i podpisał umowę. W tej kolejności. Jeszcze po drodze dostał zniżkę ceny. To nie jest auto z salonu.
  • #22 17346792
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kiedyś kiedyś znajoma miała taką sytuację - sprzedała auto. po bodaj 2 tygodniach, zgłosił się do niej nabywca, z fakturą z warsztatu na bodaj 2 tysiące złotych za remont zawieszenia - znajoma powiedziała gościowi, że widział co kupował, to nie jest nowe auto, tylko ze znacznym przebiegiem - wysłała go na drzewo. Gość słał jej potem pisma z "przedsądowym wezwaniem do zapłaty", w końcu dał sobie spokój - liczył że się wystraszy.
  • #23 17346806
    qs300
    Poziom 33  
    Jeśli samochód byłby kupiony w komisie lub od handlarza, wtedy można dochodzić swoich praw odnośnie wad ukrytych, jeśli sprzedającym jest osoba fizyczna, prawo to nie ma zastosowania. Nie każdy sprzedający (osoba fizyczna) musi być mechanikiem lub znać się na samochodach a w interesie kupującego jest, żeby jak najlepiej sprawdzić samochód zanim podpisze warunki umowy z klauzulą o wiadomym stanie technicznym. Kupujący może sobie sprowadzić mechanika, zaprowadzić samochód na stację kontroli pojazdów, żeby sprawdzić jego stan techniczny, jeśli tego nie zrobił, to znaczy że zapoznał się z jego stanem technicznym i go akceptuje.
  • #24 17347201
    Piotsztykiii
    Poziom 6  
    Wydaje mi się, że kupujący ma prawo zwrócić samochód w ciągu 30 dni od daty zakupu, nie podając żadnej przyczyny. Oczywiście samochód musi być w takim stanie jak podczas sprzedaży, co oczywiście jest trudne do zweryfikowania bo mogły zostać wymienione części ze sprawnych na niesprawne, jak ktoś już wcześniej napisał. Sam osobiście w swoim życiu zwróciłem dwa samochody kilka dni po zakupie. W obu przypadkach sprzedający również byli świadomi, że istnieje taki instrument prawny.
    Pozdro

    Moderowany przez gulson:

    Wprowadzanie w błąd

  • #25 17347216
    qs300
    Poziom 33  
    Piotsztykiii napisał:
    Wydaje mi się, że kupujący ma prawo zwrócić samochód w ciągu 30 dni od daty zakupu, nie podając żadnej przyczyny.

    Mylisz pojęcia - możliwość zwrotu towaru w ciągu 14 dni zakupionego przez internet, nawet sklep stacjonarny nie ma obowiązku przyjąć zwrotu, bo klient fizycznie widzi kupowany towar a co dopiero używany samochód od osoby fizycznej.
  • #27 17347238
    qs300
    Poziom 33  
    Dla potwierdzenia naszych sugestii, autorka tematu może zadzwonić do Rzecznika konsumenta i upewnić się, czy ma obowiązek przyjęcia zwrotu sprzedanego samochodu.
  • #28 17347287
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #29 17347399
    Jarzabek666
    Poziom 40  
    flux_capacitor napisał:
    Mylisz się i to bardzo, nie ma takiego prawa w Polsce.


    Musi coś być kolega przez to przechodził kupił opla fronterę niestety po czasie wyszło ze uszkodzona głowica ale to nie trwało długo może 4h 6h po kupnie był u sprzedawcy osoba prywatna i właśnie starał się o rozwiązanie umowy. Niestety spotkanie nie przyniosło rezultatów wiec zgłosił na policję, na drugi dzień sam sprzedawca przyjechał po auto oddał kasę i samochód zabrał.


    Oczywiście nie wnosi to nic do tematu bo uszkodzenia główne a części eksploatacyjne to dwie rożne formy. Ale to nie oznacza że u prywatnej osoby prawo nie obowiazuje
  • #30 17347534
    Piotsztykiii
    Poziom 6  
    flux_capacitor napisał:
    Piotsztykiii napisał:
    Wydaje mi się, że kupujący ma prawo zwrócić samochód w ciągu 30 dni od daty zakupu, nie podając żadnej przyczyny.


    Mylisz się i to bardzo, nie ma takiego prawa w Polsce. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to podaj podstawę prawną wraz z linkiem do stosownej ustawy.

    Masz rację, tylko mi się wydawało bo nie ma na to żadnej podstawy prawnej. Nie wiem skąd mi się to w głowie wzięło, ale tak jak pisałem, dwa razy autko zwróciłem i jeden kupujący również stwierdził, że mam prawo je zwrócić, a drugi rzekomo poszedł na Policje dowiedzieć się po czym auto przyjął. Wszyscy byliśmy w błędzie w takim razie. Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
REKLAMA