logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

zgierzman 11 Kwi 2023 10:47 3894 12
  • Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Pokażę tutaj moją modyfikację rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2.
    Zmiany wykonałem prowizorycznie już jakiś czas temu, ale jestem zadowolony, więc przyszła pora na zrobienie "na gotowo". Zdjęcia pochodzą przeważnie z wersji prototypowej.

    ZD-915 nie "cieszy" się dobrą opinią i rzeczywiście, praca z nią była dość frustrująca. Nagrzewała się bardzo długo, a kiedy już się nagrzała, to przyłożenie grota do spoiny powodowało jego szybkie ochłodzenie i często przyklejenie do lutowia. Z tego powodu większość czasu temperaturę miałem ustawioną na maksimum. Dodatkowo, ryk wentylatora od pierwszej chwili po włączeniu bardzo mnie irytował, bo głośność jego pracy trudno nazwać inaczej niż "rykiem" właśnie.

    Pierwszą modyfikacją było całkowite wyłączenie wentylatora, ale to tylko zmiana kosmetyczna. Urządzenie pracuje dorywczo, a nie w trybie ciągłym, więc nawet bez wentylatora nie nagrzewa się zbyt mocno.

    Potem zauważyłem, że na pistolecie napisane jest "24 V", a rzeczywiste napięcie zasilania grzałki to ok 18 V. Zmodyfikowałem więc zasilacz aby dawał wspomniane 24 V.
    Przeróbka polega na wymianie rezystora R8 z 24 kΩ na 18 kΩ na płytce zasilacza. Wymaga to jego wymontowania i zdjęcia obudowy.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Silnik pompki jest dwunastowoltowy, dlatego oryginalnie zasilanie zrealizowane jest poprzez czarne pudełeczko na tylnej ściance. Tam są po prostu rezystory szeregowe. Nie zastanawiając się długo zmieniłem je na takie, jakie akurat miałem pod ręką. To nie jest eleganckie rozwiązanie, więc do wnętrza trafi przetwornica 24/12 V nabyta za grosze na chińskim portalu.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Napięcie z zasilacza trafia także na płytkę sterującą, gdzie przez dzielnik rezystorowy doprowadzone jest do procesora. Nie wiem jaki to ma cel, czy procesor coś mierzy, albo sprawdza obecność napięcia, ale warto zmienić rezystor w dzielniku, aby zbytnio nie podnosić napięcia na nóżce procesora. Rezystory R6 i R10 na poniższym schemacie. Oznaczenia zgadzają się z tymi na płytce sterownika.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Kultura pracy poprawiła się, pistolet nagrzewał się szybko i lepiej utrzymywał zadaną temperaturę. Po jakimś czasie jednak grzałka się spaliła - zapewne nie bez przyczyny zasilana była obniżonym napięciem.
    Nie chciałem dalej inwestować w sprzęt który i tak nie działa jak należy, a w szufladzie czekał na swoją okazję nieużywany pistolet SOLOMON SL-2. Postanowiłem możliwie bezkosztowo podłączyć go do stacji i spróbować jak sprawdzi się takie rozwiązanie.

    Przede wszystkim SOLOMON ma inny rokład pinów we wtyku, dlatego trzeba coś zmienić. Jako że przewód Solomona był bardziej sztywny niż używany (może ze starości i długiego leżenia w postaci zwiniętej), po prostu wyjąłem przewód z pistoletu od ZD-915 i zamontowałem go w SL-2, dbając aby podłączyć go tak, jak w ZD-915.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    W grzałce SL-2 zamontowana jest inna termopara niż w ZD-915, ale tu po stronie pistoletu nie da się nic poradzić. Trzeba było wrócić do stacji i znów pogrzebać w jej wnętrzu.
    Zacząłem od tego, że zamiast termopary podłączyłem regulowane źródło napięcia i obserwowałem wskazania wyświetlacza w zależności od zadanego sygnału. Potencjometr na płytce sterującej pozostał w położeniu w jakim był na początku. Potem przeprowadziłem kilka prób dla innych jego położeń. Dla położenia minimalnego temperatura wyświetlana się nie zmieniała, a pomiary z położenia środkowego i maksymalnego dołączyłem do wykresu. Niebieska linia to położenie zastane, błękitna to położenie środkowe, a zielona - maksymalne (skrajnie w prawo).
    Grzałkę Solomona ogrzewałem zewnętrznym źródłem ciepła, a napięcie wyjściowe termopary notowałem. To są granatowe punkty na wykresie.
    Dla porównania naniosłem też charakterystyki kilku popularnych termopar.
    Jak widać Solomon to termopara K, a ZD-915 nie wiadomo co. Jakby E, ale z dużym offsetem.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Aby dokonać konwersji, na szybko zmontowałem wzmacniacz z regulowanym wzmocnieniem i offsetem na popularnym TL081, których kilka także miałem w zapasie. Do zasilania go użyłem izolowanej przetwornicy z wyjściem symetrycznym, ale niewykluczone, że dałoby się opamp zasilać niesymetrycznie, bo nie spodziewamy się napięć ujemnych ani na wejściu ani na wyjściu. Nie testowałem.
    RV1 służy do regulowania offsetu, a RV2 do regulacji wzmocnienia.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Za schematem szybko powstała płytka którą da się łatwo zrobić w domu. Miejsca dużo, nie ma się co bawić w miniaturyzację, TL081 miałem przewlekany, podobnie jak dość duże potencjometry. Generalnie nie lubię THT, bo wymaga wiercenia i jest dość toporne, dlatego elementy bierne to SMD. Bez problemu w jeden wieczór miałem działający układ.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Zasilanie 5 V łatwo wziąć z jednego z nieobsadzonych złączy na płytce sterującej - wystarczy wlutować goldpiny albo kable bezpośrednio.
    Ja wybrałem lutowanie, ale może w wersji docelowej się to zmieni.

    Przewody termopary z gniazda na obudowie ZD-915 odpiąłem od płytki sterującej i poprowadziłem do wejścia swojego konwertera, natomiast wyjście konwertera podłączyłem do sterownika. To też wymaga lutowania, bo oryginalnie te właśnie przewody, chyba jako jedyne, nie są na złączu a przylutowane.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Do końcówki grota włożyłem termoparę zewnętrznego termometru, na stacji nastawiałem raz temperaturę minimalną a raz maksymalną, i manipulując potencjometrami RV1 i RV2 doprowadziłem do tego że temperatura zadana na stacji pokrywa się z temperaturą zmierzoną na grocie. Dla wygody opisałem je sobie na płytce: "O" od "offset" i "G" od "gain". Oryginalny potencjometr na płytce sterującej w położeniu środkowym.

    Od jakiegoś czasu posługuję się tym potworkiem i działa bardzo fajnie. Trzeba się tylko przyzwyczaić, że spust w SL-2 działa odwrotnie, to znaczy zamiast nacisnąć należy go unieść za wystający języczek. :-)

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    zgierzman
    Poziom 31  
    Offline 
    zgierzman napisał 1777 postów o ocenie 1539, pomógł 108 razy. Mieszka w mieście Zgierz. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2 20535442
    badyl00
    Poziom 30  
    Posty: 1531
    Pomógł: 221
    Ocena: 295
    zgierzman napisał:

    Od jakiegoś czasu posługuję się tym potworkiem i działa bardzo fajnie. Trzeba się tylko przyzwyczaić, że spust w SL-2 działa odwrotnie, to znaczy zamiast nacisnąć należy go unieść za wystający języczek. :-)


    Mam identyczny pistolet. Praca się nie różni od ZD-915. Nie trzeba podnosić za język, wystarczy normalnie wcisnąć przycisk.
  • #3 20536590
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34075
    Pomógł: 3919
    Ocena: 9228
    Jeśli można - długie nagrzewanie się ZD-915 to nie tylko wina celowo obniżonego napięcia (pisałem już kiedyś o tym, że te rozlutownice przy zasilaniu 24V nie pracują zbyt długo), ale i zużytego grota. Sam się o tym przekonałem gdy po jakimś czasie
    (A był okres gdy rozlutownica pracowała u mnie po 8 godzin dziennie) zauważyłem coraz to większy problem z topieniem cyny - zwłaszcza przy polach masy. W końcu odmówiła zupełnie topienia cyny bezołowiowej.... Jakiś czas potem miałem do wylutowania kilka radiatorów; próbowałem, pamiętając o problemach z rozlutownicą, konwencjonalnie - lutownicą i odsysaczem, ale ze względu na ograniczoną sprawność jednej ręki zmuszony byłem do sięgnięcia po rozlutownicę - i tu pojawił się kłopot, bo bolec który wlutowany był w masę płytki (z drugiej strony zanitowany do radiatora) miał zbyt dużą średnice w stosunku do otworu w grocie. Przypomniałem sobie, że mam gdzieś jakieś zapasowe i w śród nich znalazłem odpowiedni. Założyłem i... oniemiałem! Rozlutownica zaczęła pracować jak na samym początku! Kontrolnie - już po wylutowaniu wszystkich radiatorów - zamieniłem grot na ten co był i sytuacja się powtórzyła - brak topienia cyny.
    Tak więc zastanawiam się czy Twoje starania i problemy z wymianą kolby i dostosowaniem SL do stacji ZD były w ogóle potrzebne.... Taniej (NA PEWNO TANIEJ) byłoby wymienić grot... ;)
    Ale ogólnie zrobiłeś kawał solidnej roboty. To ze zdania powyżej, to oczywiście żart - kolby ZD-915 nie należą do zbyt wytrzymałych MECHANICZNIE - zwłaszcza podczas długiej pracy zaczyna się degradować (a nawet zwęglać!) plastik tuż przy mocowaniu grzałki, aż w końcu potrafi się tam wyłamać powodując że cała kolba nadaje się na złom. Dużym błędem konstrukcyjnym jest też zastosowanie plastowkrętów mocujących grzałkę do bakelitowego (czarnego) pierścienia - pod wpływem temperatury i naprężeń mechanicznych bardzo szybko potrafi się ten "gwint" wyłopotać do tego stopnia, że wkręty wypadają wręcz co z kolei powoduje opadnięcie grzałki i ... wiadomo. Z tego co słyszałem pod tym (mechanicznym) względem
    SL jest wykonana solidniej. Nie sądzę jednak by problem z grotami w SL nie występował. Po dłuższej pracy mogą się zachowywać tak jak opisałem w wypadku grotów w ZD.

    A co do "odwrotnego działania spustu" - aby na pewno masz w kolbie poprawnie podłączony mikrostyk?
  • #4 20536732
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1777
    Pomógł: 108
    Ocena: 1539
    398216 Usunięty napisał:
    A co do "odwrotnego działania spustu" - aby na pewno masz w kolbie poprawnie podłączony mikrostyk?


    Wszystkie spusty z jakimi miałem do czynienia, czy to w broni strzeleckiej, czy w elektronarzędziach, dzielą się na dwie grupy:
    1. "na zawiasie" - spust obraca się wokół jakiejś osi znajdującej się powyżej języka spustu.
    2. "suwliwe" - spust przesuwa się w płaszczyźnie.

    W tym SOLOMONIE pierwszy raz spotkałem się z rozwiązaniem, że spust obraca się wokół osi którą ma w swojej dolnej części. Dziwne wrażenie, tak jakby trzeba było go unosić. Można się do tego przyzwyczaić, w czym pomaga widoczny na zdjęciu języczek. Bez niego byłoby jeszcze dziwniej...

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2
  • #5 20536897
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34075
    Pomógł: 3919
    Ocena: 9228
    Jakoś nie chce mi się wierzyć w takie rozwiązanie. Na pewno jest to dobrze złożone? Nie widzę na zdjęciu dokładnie. Piszesz o osi obrotu a nie widzę miejsca w które miałaby wejść ośka tego spustu. Switch który załączany jest tym spustem ma trzy konektory z tego co widzę, więc nie ma problemu, żeby odnaleźć wspólny i drugi styk przełączyć na ten wolny obecnie.
  • #6 20536957
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1777
    Pomógł: 108
    Ocena: 1539
    398216 Usunięty napisał:
    Na pewno jest to dobrze złożone? Nie widzę na zdjęciu dokładnie.


    Wyobraź sobie drugą część obudowy, którą zdjąłem do zdjęcia. Tam jest otwór, w który wchodzi ten czop zaznaczony na zdjęciu.
    Pistolet do ZD-915 skonstruowany jest identycznie, ale dwa czopy spustu, które pasują do otworów w obudowie, są NAD spustem, a nie POD.
    I tak, to na 100% jest dobrze złożone.

    Styki NO i NC nie mają tu nic do rzeczy, bo gdybym przylutował kable do NC, to pompka pracowałaby cały czas, aż do naciśnięcia spustu, kiedy by się zatrzymywała. Więc proszę, nie obrażaj mnie i innych czytelników.

    Specjalnie dla Ciebie rozebrałem pistolet jeszcze raz. Obejrzyj zdjęcie.

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2

    Na wszelki wypadek wyjaśniam, dlaczego NIE DA SIĘ źle podłączyć styków:

    Jak zauważyłeś w przełączniku są trzy terminale, COM, NO i NC, a wewnątrz jest sprężynka, która powoduje, że w stanie normalnym połączone są terminale COM i NC, a po wciśnięciu przełącza się na połączenie pomiędzy COM a NO. Po zwolnieniu przycisku styk przełączany wraca do pozycji wyjściowej.
    Są tylko trzy możliwości podłączenia:

    1) COM <-> NO
    2) COM <-> NC
    3) NO <-> NC

    Tylko pierwszy przypadek jest prawidłowy - normalnie pompka jest wyłączona, zaczyna pracować po naciśnięciu przycisku.
    W przypadku drugim pompka pracowałaby non stop, a wyłączałaby się po naciśnięciu.
    W przypadku trzecim nie pracowałaby nigdy.

    Więc albo sam nie rozumiesz zasady działania styków SPDT, albo masz mnie za idiotę. Zakładam ten drugi wariant.


    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2
  • #7 20537243
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Przeprowadziłeś ciekawą modyfikację.
    Dobrze, że jesteś zadowolony z nowej wersji rozlutownicy.
    Ja posiadam Demon SC-7000Z.
    Już dwie sztuki uległy destrukcji z względu na bardzo słabe silniczki.
  • #8 20537279
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4352
    Pomógł: 363
    Ocena: 918
    Ciekawa modyfikacja, dzięki że ją opisałeś.
    Ja dalej używam oryginalnej ZD-915. Groty warto wymieniać regularnie bo inaczej komfort pracy znacząco spada.
  • #9 20537767
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34075
    Pomógł: 3919
    Ocena: 9228
    zgierzman napisał:
    Zakładam ten drugi wariant.
    Nie mam nikogo za idiotę i nie miałem zamiaru nikogo obrażać. Po prostu źle zrozumiałem problem. Sam fakt "odwrotnego" wyzwalania spustu wydał mi się tak wysoce niedorzeczny, że popełniłem błąd - ostatecznie ten się nie myli ....Pozdrawiam.
  • #10 20540182
    pepedombo
    Poziom 12  
    Posty: 52
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    Niby pozyczone zd915, ale raz pekl bakelit i amen. Poxipolopochodne dziela + opaska i jeszcze dyszy. (cementowe kleje sa fe, tam nie ma wysokich temperatur).

    Szacuje, ze pistolet z solomona wyjdzie drozej, niz ten crap do zd?

    Modyfikacja rozlutownicy ZD-915 do pracy z pistoletem SOLOMON SL-2
  • #11 20552308
    slavo666
    Poziom 23  
    Posty: 726
    Pomógł: 37
    Ocena: 385
    Dzięki za artykuł, może przerobię też swoją cyrkową ZD-985 na tę rączkę, zobaczymy. Generalnie te stacje ZD to szajs, działają fajnie na początku przez chwilę, rączki szybko się niszczą i rozlatują, słabo grzeją i przez to momentalnie się wychładzają i zatykają. Konstrukcja kolby powoduje, że styk pomiędzy grotem i grzałką szybko się utlenia i trzeba zwiększać temperaturę aż do maksimum, a potem zostaje rozbiórka i czyszczenie. I tak w kółko. Więcej grzebania przy tym jest niż samej pracy.
    Najtańsza przyzwoita rozlutownica to właśnie ten Solomon SL-928, ale kosztuje około 1300zł (aktualnie jest promocja za 1150 w TME). Miałem ją chwilę i zupełnie inna kultura pracy, szybkie nagrzewanie, miłe mruczenie pompki, małe wibracje... i jakość wykonania pistoletu o wiele lepsza.
  • #12 20552400
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34075
    Pomógł: 3919
    Ocena: 9228
    slavo666 napisał:
    Najtańsza przyzwoita rozlutownica to właśnie ten Solomon SL-928
    Z tym że wiele wad ZD pozostaje. Grot jest tak samo łączony termicznie jak w rozlutownicy ZD, a to akurat jedna z wad podstawowych.
    slavo666 napisał:
    Miałem ją chwilę i zupełnie inna kultura pracy
    I po chwili jesteś już w stanie ocenić tak konkretnie... Wiesz, jakoś nie chce mi się wierzyć. Zresztą sam pisałeś:
    slavo666 napisał:
    stacje ZD to szajs, działają fajnie na początku przez chwilę
    Nie masz więc pewności, ze z SL nie będzie podobnie.
    Jeśli nie masz 100% pewności - proszę, nie wysyłaj tak jednoznacznych opinii bo moze się okazać, ze ktoś się posłucha, kupi i... będzie przykro.
    Sam miałem podobne wrażenia gdy kupiłem ZD - szybkie nagrzewanie, idealnie odsysana cyna - nawet z płyt wielowarstwowych... I działała tak miesiąc. Aż spaliła się grzałka (stacja DiY więc z zasilaniem według opisu i informacji producenta - 24V). Wymieniłem. Kolejny miesiąc - kolejna grzałka poszła się wietrzyć. Wymieniłem i zacząłem drążyć temat. Okazało się że w oryginalnych stacjach ta ZD nie ma 24V a raptem 17. Zmniejszyłem w swojej stacji napięcie do tych 17V i... i miałem spokój przez ponad rok. Zaraz po zmianie napięcia na niższe nie zauważyłem jakiejś drastycznej zmiany w czasie nagrzewania i w sumie wcale się nie dziwię, bo oporność grzałki wymusza dużo większą moc niż deklarowane 80W. Owszem - zaczęły się problemy z brakiem grzania grota, ale to dopiero po ponad 2 latach dość intensywnej eksploatacji. Po wymianie grota -temperatura jest na nim odpowiednia i znów pozwala na odsysanie z płyt dwustronnych i to cyny bezołowiowej. A to, że korpus się z czasem rozsypuje? Moim zdaniem w dużej mierze zależy to od konieczności "podkręcania" temperatury na max podczas gdy wystarczyłoby wymienić grot...
    W każdym razie - moja rączka ma już na liczniku ładnych kilka lat. Dostała w prezencie urodzinowym trzy nowe groty (najczęściej używanej średnicy) i mimo chwilowej chęci wymiany jej na "nowszy model" pozostała ze mną. Chyba do końca.
  • #13 20552736
    pepedombo
    Poziom 12  
    Posty: 52
    Pomógł: 3
    Ocena: 16
    Ja bym uznal ZD-915 za ok (mimo wielu napraw kolby), gdyby nie aktualna cena :) Kosztowaly kiedys 200-250zl. Jezeli ktos ma sugestie, jak wyzej, ze "Solomon SL-928" to najtansza sensowna rozlutownica to smialo poslucham jeszcze kilku opinii. Gdybym cos kupowal, to jednak bym dorzucil do czegos, co sie tak nie sypie jak ten crap. Aktualnie zd915 to ~400-500 i w tej cenie to pieniadze w bloto.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik przedstawił modyfikację rozlutownicy ZD-915, aby współpracowała z pistoletem SOLOMON SL-2. ZD-915 ma reputację urządzenia o długim czasie nagrzewania i problemach z utrzymywaniem temperatury, co prowadzi do frustracji podczas pracy. Użytkownik wyłączył wentylator, co poprawiło komfort użytkowania. Inni uczestnicy dyskusji podzielili się swoimi doświadczeniami z ZD-915 oraz innymi modelami, takimi jak Demon SC-7000Z i Solomon SL-928, wskazując na ich wady i zalety. Wiele osób zauważyło, że regularna wymiana grotów jest kluczowa dla utrzymania wydajności rozlutownicy.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA