logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Alternatywny moduł zasilacza PZS do amplitunera RADMOR 510x

Atreyu 30 Lis 2023 17:02 3075 11
REKLAMA
  • Nowy blok PZS-3 na płytce drukowanej z zamontowanymi komponentami elektronicznymi.
    Niniejszy mini-projekt nowego bloku PZS-3 jest bardzo prostym i, dla większości osób, zupełnie zbytecznym rozwiązaniem poprawiającym niezawodność oryginalnego bloku PZS-2 stosowanego w odbiornikach serii OR-510x.

    Główne cechy nowego bloku PZS-3:

    * uproszczona konstrukcja
    * minimalny dryft termiczny
    * mniejsze tętnienia napięć wyjściowych
    * zwiększona niezawodność
    * wysoka precyzja regulacji napięć wyjściowych
    * zgodność z rozwiązaniami elektrycznymi i mechanicznymi odbiornika


    Motywacją do powstania nowego bloku PZS-3 była awaria szyny +18V w posiadanym przeze mnie odbiorniku, wynikająca z przebicia podkładki mikowej i doziemienia kolektora tranzystora T1201 oryginalnego bloku PZS-2. Z mojej wieloletniej praktyki serwisu tych urządzeń wynika że awarie tego typu są dosyć częste w tym urządzeniu, a ich skuteczne wyeliminowanie wymaga wymiany oryginalnych tranzystorów produkcji NPCP CEMI na elementy tego samego typu wykonane w obudowie izolowanej TO-126 np. produkcji Fairchild/OnSemi. Dodatkową kwestią która cechowała oryginalny moduł PZS-2 był silny dryft termiczny tego bloku, dochodzący do 0,03V/1°C.

    Rozwiązanie oryginalnego bloku PZS-2

    Schemat elektryczny bloku zasilającego PZS-2 z odbiornika serii OR-510x

    Oryginalny blok zasilacza PZS-2 zbudowany jest z pojedynczego mostka Graetza D1201-1204 produkującego napięcie 53V dla stabilizatora 40V, oraz półmostkowego prostownika pełnookresowego wykorzystującego dwie diody D1201 i D1202 tego samego mostka do produkcji napięcia 26V dla stabilizatora 18V. We wczesnych wersjach tego bloku stosowano dwa niezależne źródła napięcia odniesienia dla obu szyn napięć napięć wyjściowych. W okolicy 1979 roku wprowadzono uproszenie polegające na użyciu tylko jednego źródła napięcia odniesienia sterującego oboma stabilizatorami. W ostatnich wersjach tego bloku (lata 80 XX wieku) zrezygnowano także z użycia diody D1206 stosowanej jako element termicznej kompensacji źródła napięcia referencyjnego. Resztę układu stanowi typowy regulator liniowy, z prostym zabezpieczeniem przeciążeniowym, oraz dodatkowymi elementami filtrującymi i odsprzęgającymi. Maksymalną wydajność prądową bloku PZS-2 ograniczają parametry graniczne tranzystorów T1206 i T1201, które dla tych elementów produkowanych przez NPCP CEMI wynoszą zaledwie Ic=500mA.

    Rozważania na temat nowego bloku PZS-3

    Prototyp płytki drukowanej z elementami elektronicznymi na stole.

    Rozpatrując budowę nowego i poprawionego bloku PZS chciałem użyć monolitycznych stabilizatorów liniowych. Nie chciałem używać żadnych przetwornic DC-DC, gdyż ich użycie wprawdzie zmniejszyło by znacząco straty mocy, ale jednocześnie zwiększyło poziom generowanych zakłóceń wewnątrz odbiornika, co mogłoby wpłynąć na pogorszenie stosunku S/N całego urządzenia. Oczywiście, eliminacja zakłóceń przetwornicy DC typu buck jest możliwa, ale wiązałoby się z rozbudowaniem układu, a także koniecznością wprowadzenia ekranowania tego bloku. Początkowo rozważałem użycie mojego ulubionego regulatora liniowego L200 ze względu na jego dobre parametry i elastyczność w konfiguracji wbudowanego zabezpieczenia nadprądowego, niestety nie jest on już produkowany do wielu lat przez żadnego znanego wytwórcę, pomijając mało znane półprzewodnikowe manufaktury zza wielkiego muru. L200 nie był też nigdy produkowany w obudowie izolowanej, dodatkowo wymagałby aż pięciu przewodów przyłączeniowych koniecznych do montażu układu w oryginalnym miejscu przewidzianym pierwotnie dla tranzystorów T1201 i 1206. Ostatecznie akceptowalnym kompromisem okazały się stare i nadal popularne układy LM317, które oferowane są w wersji izolowanej produkowanej przez europejskie konsorcjum STMicroelectronics pod oznaczeniem LM317P.

    Nowy blok PZS-3

    Schemat nowego modułu zasilacza PZS-3. PZS-3.pdf (126.21 kB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.

    W konstrukcji nowego bloku użyłem dwóch scalonych regulatorów LM317P w ich typowej aplikacji, uzupełnionej o elementy zabezpieczające oraz ograniczające tętnienia.
    Gałąź napięcia 18V nie wymagała żadnych większych rozważań gdyż warunki pracy zastosowanego tam układu mieściły się w zakresie dopuszczalnych parametrów zalecanych przez producenta. Inaczej ma się sprawa w gałęzi 40V. Według noty aplikacyjnej regulator LM317 może pracować w zakresie napięć wyjściowych 1,2-37V oraz różnicy napięć Vin-Vout do 40V max. W tym miejscu można się zastanowić nad użyciem odmiany “wysokonapięciowej” LM317HV, ale jest to układ ciężko dostępny, sporo droższy i niestety nie występujący w obudowie izolowanej. Rozważmy jednak użycie typowego układu LM317 w tym miejscu układu. W normalnych warunkach pracy różnica napięć Vin-Vout wyniesie 13V (realnie nieco więcej ze względu na obecną wyższą normę napięcia sieci zasilającej). Układ LM317 nie jest jednak w żadnym miejscu podłączony do masy, więc “wisi” on niejako na potencjale linii 53V. Co prawda w aplikacji mamy dzielnik oporowy połączony z masą, ale na wyprowadzeniu sterującym ADJ utrzymuje się jedynie napięcie Vout-Vref, czyli w praktyce ~38V, tym samym w takim układzie warunki graniczne pracy regulatora nigdy nie zostaną przekroczone. Zastanówmy się jednak co się stanie w przypadku zwarcia linii 40V do masy. W takiej sytuacji wyprowadzenie Vout przyjmie potencjał GND, wewnętrzny układ zabezpieczenia prądowego ograniczy prąd do około 1,5A, ale różnica napięć Vin-Vout przekroczy 40V, powodując uszkodzenie układu. Taki sam scenariusz można domniemywać gdy nastąpi całkowita utrata pojemności głównego kondensatora filtrującego gałęzi 53V. Wówczas przy włączaniu urządzenia napięcie w szczycie niefiltrowanego przebiegu gwałtownie przekroczy 50V, a prąd ładowania pobierany przez kondensatory na wyjściu układu ograniczy napięcie Vout do kilku woltów i tym samym chwilowe napięcie Vin-Vout przekroczy graniczne 40V, co także może doprowadzić do uszkodzenia układu. Najprostszym “obejściem” tego ograniczenia jest zastąpienie jednej z diod zwrotnych zabezpieczających układ regulatora zwykłą diodą zenera o napięciu przebicia w przybliżeniu dwukrotnie większym niż spodziewana różnica napięcia Vin-Vout. Takie zadanie realizuje właśnie dioda D2 bloku PZS-3. Na podstawie przeprowadzonych prób i pomiarów prototypu układu można oszacować że powinna to być dioda o mocy strat 1-2W np. ZY-24 firmy DioTec Semiconductor AG.
    Jednym z wymogów stabilnej pracy regulatorów LM317 jest konieczność ich minimalnego obciążenia, co mogłoby nie mieć miejsca podczas np. prowadzenia nad urządzeniem prac serwisowych. W zaproponowanym układzie użyłem do stałego obciążenia regulatorów prądem 10mA dwóch diod świecących, pełniących jednocześnie funkcję kontrolek napięć zasilających. Zalecam użycie diod LED starego typu, najlepiej produkcji krajowej, o niskim Vdrp~1,6V i bardzo niskiej efektywności świetlnej takich jak CQP441, CQP431 lub miniaturowych CQP461, aby z odbiornika nie robić choinki.
    Omówienia wymagają także dzielniki oporowe regulatorów napięcia. Aby zapewnić poprawną regulację napięcia rezystory R1-R2 i R5-R6 powinny być elementami o 1% dokładności wykonanymi w technice metalizacji, lub powinny być selekcjonowane z elementów o gorszej precyzji wykonania o minimalnym współczynniku TCR. Rezystor R2 o docelowej oporności 6500Ω został na projekcie PCB rozbity na dwa szeregowo połączone elementy R2A i R2B tak, aby w prosty sposób uzyskać docelową oporność stosując rezystory 4,7k i 1,8k z szeregu E24. Rezystor R6 o docelowej oporności 2670Ω najlepiej dobrać z kilkudziesięciu sztuk rezystorów 2,7k. Stosując się do tych zaleceń precyzja regulacji napięć wyjściowych nowego bloku PSZ-3 będzie kształtowała się na poziomie +/-1,5V na 25 obrotów helitrimu 3296W, z napięciem docelowym uzyskiwanym w okolicach połowy zakresu regulacyjnego.
    Potencjometry R3 i R7 powinny cechować się także niskim współczynnikiem TCR wynoszącym 100ppm/stC lub mniejszym. Polecam użycie potencjometrów produkcji Bourns, Inc. USA, lub w ostateczności ich budżetowych odpowiedników sygnowanych marką “BOCHEN” produkowanych przez Chengdu Guosheng Technology Co., Ltd. Produkty innych marek, w tym większość sprzedawanych na Aliexpress, mogą zwiększyć dryft termiczny nowego bloku zasilacza.

    lista elementów:
    Ref ID	Value		Raster		Comment
    			
    IC1	LM317P		2,54mm		ST / TO220FP-ISO
    IC2	LM317P		2,54mm		ST / TO220FP-ISO
    B1	DB102		5,08mm		1A/100V-DIP
    D1	1N4002		10mm		1A/100V, DO41
    D2	ZY24-DIO	10mm		Zener 24V/2W, DO41
    D3	1N4002		10mm		1A/100V, DO41
    D4	1N4002		10mm		1A/100V, DO41
    LED1	CQP441		2,5mm		Tewa / ZWLE na sztywnym ażurze Vdrp=1,6V / If=20mA
    LED2	CQP441		2,5mm		Tewa / ZWLE na sztywnym ażurze Vdrp=1,6V / If=20mA
    R1	R220		10mm		221 / 0,25W / selekcjonować +/- 1% !
    R2	6k5		2x10mm		złożyć z dwóch rezystorów np. 4,7k+1,8k, +/- 1% !
    R3	R500		2,54mm		BOURNS 3296W-501
    R4	3k9		10mm		392 / 0,25W
    R5	R220		10mm		221 / 0,25W / selekcjonować +/- 1% !
    R6	2k67		10mm		2,7k – 272 / 0,25W / selekcjonować 2670ohm, +/- 1% !
    R7	R500		2,54mm		BOURNS 3296W-501
    R8	1k6		10mm		162 / 0,25W
    C1	100nf/100V	5mm		MLCC
    C2	100nf/100V	5mm		MLCC
    C3	2200uF/63V	7,5mm		fi18mm
    C4	100nf/100V	5mm		MLCC
    C5	10uF/50V	5mm		fi5mm
    C6	100nf/100V	5mm		MLCC
    C7	220uF/50V	5mm		fi10mm
    C8	2200uF/50V	7,5mm		fi18mm
    C9	100nf/50V	5mm		MLCC
    C10	10uF/50V	5mm		fi5mm
    C11	100nf/50V	5mm		MLCC
    C12	470uF/25V	5mm		fi10mm
    X1	STOCKO N7-1	5mm		Vogt AG 1365.61 / 1,3mm x 7


    Projekt PCB

    Projekt płytki drukowanej bloku zasilacza PZS-3.

    Projektując płytkę modułu PZS-3 zmniejszyłem jej pierwotny rozmiar aby, paradoksalnie, ułatwić montaż nowych stabilizatorów w obudowach TO-220FP w miejsce oryginalnych tranzystorów w obudowach TO-126. Montaż układów scalonych w sposób stosowany przy tranzystorach niestety nie był możliwy gdyż obudowy TO-220 są niemal dwukrotnie dłuższe, tym samym po przykręceniu stabilizatorów w tych samych miejscach, w ten sam sposób i poprzez technologiczne gwintowane otwory, układy scalone byłyby co prawda zamontowane ale też nie byłyby w stanie odprowadzać ciepła gdyż ich struktura wisiałaby w powietrzu. Alternatywą jest zamontowanie nowych układów scalonych wzdłużnie do metalowej szyny odprowadzającej ciepło, ale wiążę się to z przedłużeniem przewodów stabilizatorów. Z powodów jak wyżej nie było możliwe wlutowanie wyprowadzeń stabilizatorów w PCB jak było to zaprojektowane w oryginale. Mając to na względzie, a także znacznie prostszą budowę nowego bloku PZS-3 zdecydowałem się na zmniejszenie wymiarów bloku PZS-3 do 3/5 długości oryginalnego modułu. W zagospodarowany miejscu można pokusić się o alternatywne sposoby montażu układów scalonych:

    - montaż IC na kątowniku aluminiowym 30x30x60mm
    - montaż IC na płaskowniku aluminiowym 6x60x20
    - montaż IC bezpośrednio na kadmowanej podstawie modułu zasilacza

    W szczególności ostatnia metoda godna jest polecenia gdyż nie wymaga stosowania dodatkowych elementów mechanicznych, a jedyna ingerencja w konstrukcję odbiornika ogranicza się do nawiercenia dwóch otworów i nagwintowania ich gwintownikiem M3. Płytka pierwotnie została zaprojektowana jako jednostronna, jednak ostatecznie dodałem warstwę TOP ekranującego polygonu na potencjale GND. Dwie przelotki zastępujące w prototypowej wersji nowej PCB łączówkę można zalutować spoiwem, choć przy obecnej technice metalizacji otworów nie jest to konieczne. Załączam do pobrania projekt płytki dwustronnej w Gerberach PZS-3a.zip (47.94 kB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik. , oraz jednostronnej boardPZS_..vA.pdf (18.84 kB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik. w pdf dla termotransferu.

    Układ ścieżek płytki PCB dla nowego bloku zasilania PZS-3, wersja C-1127.

    W przypadku płytki jednowarstwowej konieczne jest połączenie dwóch punktów srebrzanką, co zaznaczyłem czerwoną kreską na powyższym rysunku. Przy użyciu płytki jednowarstwowej bez metalizacji otworów nieco kłopotliwe będzie prawidłowe wlutowanie układów stabilizatorów, ale jest to do ogarnięcia ;)

    PODSUMOWANIE:

    Wnętrze odbiornika z nowym blokiem PZS-3 i elementami elektronicznymi.

    Gotowy moduł PZS-3 charakteryzuje się tętnieniami na poziomie ~800µV RMS dla szyny 40V, oraz ~90µV RMS dla szyny 18V, a także dryfem termicznym napięć na poziomie 0,0005V/1°C w zakresie temperatur 20-50°C. Próby zwarciowe i przeciążeniowe moduł przetrwał bez uszkodzeń, a eksploatacja prototypu nie przysporzyła jakichkolwiek problemów.

    P.S. Przy okazji dziękuję administratorowi forum, Gulsonowi, za miły i użyteczny prezent który otrzymałem kilka m-c temu :)

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Atreyu
    Poziom 23  
    Offline 
    Specjalizuje się w: kinotechnika 35mm i dci
    Atreyu napisał 643 postów o ocenie 368, pomógł 55 razy. Mieszka w mieście Gdynia. Jest z nami od 2003 roku.
  • REKLAMA
  • #2 20841030
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10573
    Pomógł: 1557
    Ocena: 2009
    Witam,
    odnosząc się do kwestii wyboru '317 przy napięciach przekraczających jego dopuszczalne zakresy.
    Twój wywód jest słuszny z jednym małym "ale".
    Zauważ, co się dzieje w pierwszych ms po włączeniu zasilania?
    LM317 dostaje na wejście 53V, ale kondensator na wyjściu jest jeszcze nie naładowany...
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #3 20841256
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #4 20841259
    pawlik118
    Poziom 33  
    Posty: 2410
    Pomógł: 201
    Ocena: 596
    viayner napisał:
    Twój wywód jest słuszny z jednym małym "ale".
    Zauważ, co się dzieje w pierwszych ms po włączeniu zasilania?


    Napięcie różnicowe IN-OUT ogranicza D2 do teoretycznie 24V. Niemniej jednak, obawiam się że może uszkodzić się na zwarcie przy włączeniu zasilania, bo cały prąd ładowania kondensatorów pójdzie przez tą diodę. Można to "naprawić" dodając niewielki rezystor drutowy rzędu kilkudzisięciu ohmów do ograniczenia prądu startowego, oraz zastosować diodę większej mocy (pojemności cieplnej) np. popularne wersje 5W w obudowie z tworzywa, lub zastosowanie wersji LM317HV
  • #5 20841325
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29273
    Pomógł: 148
    Ocena: 5993
    Dzięki za podzielenie się projektem! Wszystko, co przedłuża życie naszym Radmorkom jest mile widziane! Napisz do mnie paczkomat a wyślę mały upominek.
  • #6 20841675
    żarówka rtęciowa
    Poziom 38  
    Posty: 3906
    Pomógł: 364
    Ocena: 388
    Witam

    Zamiast potencjometrów wieloobrotowych można dać hermetyczne potencjometry jednoobrotowe np: Piher.

    viayner napisał:
    LM317 dostaje na wejście 53V, ale kondensator na wyjściu jest jeszcze nie naładowany...


    Zawsze można zastosować układ stabilizatora składający się z tranzystora mocy typu Darlington TIP122, małej mocy BC546 i układu scalonego TL431.
  • REKLAMA
  • #7 20841678
    Atreyu
    Poziom 23  
    Posty: 643
    Pomógł: 55
    Ocena: 368
    Panowie, czy naprawdę podejrzewacie że zaproponowałem rozwiązanie nie przebadane na etapie budowy prototypu? Wszystkie możliwe warianty sytuacji awaryjnych zostały uwzględnione, w czasie normalnej eksploatacji największy pik napięcia Vin-Vout stabilizatora linii 40V nie zbliża się nawet do 20V. Podczas zwarć nie jestem w stanie tego sprawdzić swoim wyposażeniem, gdyż są to zbyt gwałtowne zdarzenia, a czasy narastania przebiegów są zbyt krótkie. Oczywiście można uzupełnić układ o wyjściowego zenera, transila , warystor, tylko... czy jest sens. W swojej praktyce spotkałem kilka przypadków uszkodzonego bloku PSZ-2 gdzie przebity tranzystor podawał na wyjście napięcie niestabilizowane. Czy to spowodowało jakiekolwiek dalsze uszkodzenia? Nie! Po wymianie uszkodzonych elementów bloku PSZ odbiornik działał normalnie. Prototyp modułu PSZ-3 przeżył zwarcia i przeciążenia obu linii. Jeżeli nawet kiedyś padnie zabezpieczający zener, to ochroni on układ IC1 przed uszkodzeniem, a po jego wymianie wszystko wskazuje na to że odbiornik będzie nadal działał poprawnie.
  • REKLAMA
  • #8 20841812
    pawlik118
    Poziom 33  
    Posty: 2410
    Pomógł: 201
    Ocena: 596
    Nikt nie ocenia Ciebie, tylko urządzenie przez Ciebie zaprojektowane pod kątem technicznym.
    Ja pozostaję przy swoim, że nie został uwzględniony maksymalny prąd impulsowy diody zenera D2.
    Dla ZMY-24 maksymalna moc w impulsie trwającym 1ms wynosi 60W. Stąd, Imax = 60W/24V = 2,5A. Warto pamiętać, że jedna połówka sinusa trwa 1000ms / 100 = 10ms, zatem prąd dla 10ms warto przyjąć odpowiednio mniejszy, z całki energii cieplnej wynikałoby, że Imax = 2,5A/(1ms/10ms) = 250mA.
    Rezystor szeregowy (który zaproponowałem) musiałby więc mieć Rmin = 53V/0,25A=220R.

    Oczywiście być może układ działa, niemniej jednak jeśli traktujemy to miejsce jako forum techniczne to uważam, że warto rozmawiać :)

    Co do zaproponowanego TL431 + tranzystory to uważam, że LM317 jest lepszym wyborem, bo: brak problemu ze stabilnością (w sensie kompensacji sprzężenia zwrotnego), prostsza budowa oraz natralnie wbudowane zabezpieczenie termiczne.
  • #9 20842638
    Atreyu
    Poziom 23  
    Posty: 643
    Pomógł: 55
    Ocena: 368
    pawlik118 napisał:

    Ja pozostaję przy swoim, że nie został uwzględniony maksymalny prąd impulsowy diody zenera D2.
    A ja obstaję przy swoim. Wybór zenerki był w pełni świadomy.

    Na początek zastanów się co zabezpiecza ta dioda? Zabezpiecza jedynie regulator. Czy jej zwarcie będzie formą zabezpieczenia - TAK. Czy przy normalnej eksploatacji ma ona szansę coś zabezpieczyć - NIE. Czy odbiornik nie potrzebuje zabezpieczenia linii zasilających - producent urządzenia uznał że NIE.

    Jak pisałem wcześniej w czasie normalnej eksploatacji różnica napięć Vin-Vout obserwowana na oscyloskopie nie zbliża się nawet do 20V.

    Prototyp i moduł modelowy wykonałem z użyciem jeszcze mniejszej diody BZX85C24 /widać na zdjęciach/, która przetrwała wszystkie testy udarów prądowych i zwarć. Udarowych warunków pracy zenerki nie jestem w stanie obliczyć gdyż nie znam oporności i indukcyjności pętli zwarcia, oraz rozpływu prądów w całej linii odbiorczej produkowanych napięć. Mogę to jedynie oszacować. Przyjmując jednak że dioda BZX85C24 po wszystkich testach jest nadal sprawna podtrzymuję twierdzenie że zaproponowana dioda ZY-24 wystarczy do tego zastosowania :)
    pawlik118 napisał:
    Co do zaproponowanego TL431 + tranzystory to uważam, że LM317 jest lepszym wyborem
    Tutaj pełna zgoda. Stabilizator dyskretny zaproponowany przez żarówka rtęciowa jest oczywiście do ogarnięcia, i będzie przedmiotem jednego z moich kolejnych projektów, ale do zupełnie innego zastosowania. W tym wypadku nic w zasadzie byśmy nie zyskali. Proponowany potencjometr to rezygnacja z precyzji regulacji, tranzystor to powrót do problemów z izolacją podłożą od radiatora, TL431 i cała topologia regulatora to w zasadzie klaka rozwiązania fabrycznego więc ... bez sensu ;)
  • #10 20843815
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 413
    Ocena: 1152
    LM317HV na TME jest po 14zł ale nie ma na stanie.
    TL783, bardzo fajny układ, nieco tańszy, akurat wychodzi z produkcji niestety.

    A tak to nie ma nic, co by się nadawało generalnie.

    Natomiast można bez problemu "dozbroić" zwykłego LM317 żeby nie mógł się uszkodzić.
    Należy wprowadzić tranzystor z bazą która wisi kilka woltów ponad wyjście LM317, a którego emiter zasila tenże scalak.
    I można w ten sposób robić regulatory na pospolitym LM317 które regulują i wytrzymają zwarcie przy wyższych napięciach.
    Prosty śledzący preregulator do wykonania na rezystorze, tranzystorze i zenerce 4V7 albo 5V6.

    Natomiast można to zrobić jeszcze inaczej, stosując np.uA723 który to można tak skonfigurować, by pracował jako regulator wyższego napięcia.
  • #11 20843945
    żarówka rtęciowa
    Poziom 38  
    Posty: 3906
    Pomógł: 364
    Ocena: 388
    Witam

    pawelr98 napisał:
    Natomiast można to zrobić jeszcze inaczej, stosując np. µA723 który to można tak skonfigurować, by pracował jako regulator wyższego napięcia.


    Układ ma niestety obudowę DIL14, a więc dużo by było lutowania i chyba płytka by wyszła większa... TL431 ma podobne, jak nie lepsze parametry jeśli chodzi o stabilność napięcia.
  • #12 20844514
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 413
    Ocena: 1152
    723 występuje też w obudowie SO-14.
    Generalnie DIL-14 też wycofują, właśnie sprawdziłem.
    Mam zapasy ale jeszcze dokupię zanim wycofają do reszty, tak samo TL783 bo nie ma takich scalaków na rynku obecnie.

    A 431 to więcej pracy. 723 nie jest może rekordzistą w żadnej kategorii obecnie ale jest uniwersalny na tyle że można go dowolnie skonfigurować.
    W tym wykonanie zabezpieczenia nadprądowego typu foldback, lepsze możliwości kompensacji czy wielostopniowe ograniczenia prądu.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy alternatywnego modułu zasilacza PZS-3 do amplitunera RADMOR 510x, który ma na celu poprawę niezawodności oryginalnego bloku PZS-2. Użytkownicy omawiają różne aspekty konstrukcji, w tym uproszczoną budowę, minimalny dryft termiczny, mniejsze tętnienia napięcia oraz wysoką precyzję regulacji. Wskazują na problemy z oryginalnym zasilaczem, takie jak awarie tranzystorów, oraz proponują różne rozwiązania, w tym zastosowanie diod, rezystorów oraz alternatywnych układów stabilizatorów, takich jak TL431 i LM317. Pojawiają się również sugestie dotyczące użycia tranzystorów Darlingtona oraz modyfikacji układów w celu zwiększenia ich odporności na zwarcia.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA