Czy produkt z "Super Solid" w nazwie rzeczywiście może być solidny? W jednym z poprzednich tematów przedstawiających jakość współczesnych listw elektrycznych pojawiła się sugestia sprawdzenia tego produktu - listwy antyprzepięciowej Brennenstuhl wyróżniającej się obudową stylizowaną na aluminium. Tutaj przedstawię jej wnętrze i sprawdzę, czy jest zbudowana nieco lepiej od najbardziej budżetowych egzemplarzy.
Listwę kupiliśmy za 90 zł, akurat przydarzyła się okazja powiązana z montażem nowego komputera. Nie chcę zapeszać wyników, ale kierowałem się już wcześniejszymi doświadczeniami - Brennenstuhl już raz pokazywałem:
Dobra listwa antyprzepięciowa za 45 zł? Eco-Line 13.500A Brennenstuhl
Zacznijmy zatem od pierwszego wrażenia, choć informacje na opakowaniu mogą mylić i to postaram się zaraz sprawdzić. W środku powinno być zabezpieczenie nadprądowe, przeciwprzepięciowe (wraz z diodą mówiącą o statusie ochrony) oraz wyłącznik sieciowy.
Polskojęzyczna instrukcja ze środka:
Pierwsze wrażenie jest naprawdę niezłe. Listwa jest dobrze zbudowana i solidna, a przewód jest odczuwalnie gruby. To nie jest pierwszy lepszy najtańszy produkt. Masa i grubość przewodu świadczą o ilości miedzi, a im większy przekrój żyły, tym większy prąd może ona znieść bez przegrzewania.
Nie będę jednak oceniać z góry, to zabezpieczenie nadprądowe 16 A zawsze może być tylko wydmuszką. Zaraz zajrzymy do środka.
Na spodzie mamy informacje o konkretnym modelu i antyprzepięciowości. Model to SDL SUS-B 165 FR 3516 V3, przewód to 2.5 m H05VV-F 3G1.5 (średnica żyły 1.5 mm). Maksymalne obciążenie to 3500 W / 16 A / 230 V, a ochrona przeciwprzepięciowa jest w klasie T3 (Uc=255 V, Uoc=6 kV, Up=1.8–2.0 kV). Listwa jest przeznaczona do użytku domowego.
Do środka można zajrzeć tylko gdy odkręci się specjalne śrubki - typ spanner, przedzielony płaski śrubokręt.
Pierwsze moje wrażenie jest takie, że przewody są zdecydowanie grubsze niż w tanich produktach. Uziemienie oczywiście jest podłączone.
Włącznik odcina obie żyły, zabezpieczenie prądowe podłączone jest na fazę (zakładając standardowe podłączenie). Łączenia, choć lutowane, są dość solidne. Łączenia do gniazd są zaciskane.
Włącznik jest na 16 A - T100/55.
Zostaje kwestia płytki. Zastosowano tam klasyczny układ ochronny z warystorami. W przypadku ich przegrzania dochodzi do przerwania obwodu przez bezpiecznik termiczny, co sygnalizuje zgaśnięcie diody.
Ścieżki prądowe są pogrubione spoiwem:
Tego typu układu nie "resetuje" się do stanu sprzed uszkodzenia, ale przynajmniej wraz z czasem zgaśnięcia diody wiemy, że listwa już nas nie ochrania.
To chyba tyle... listwa działa, dioda LED się świeci (jak na razie). Docelowo zastosowałem ją do zestawu komputerowego pod OpenOffice i drukarkę.
Na koniec jeszcze przybliżenie na zastosowany przewód:
Nie musiałem mierzyć, by poczuć różnice względem chociażby urządzenia z tego tematu: Jaka jest średnica żyły w listwie z osobnymi włącznikami LedLux 4131 na 10A 3450W?
Podsumowując, to był produkt z nieco wyższej półki, ale przynajmniej rzeczywiście "solidny" - zupełnie tak jak w nazwie. Zasadniczo chyba nie mam czego skrytykować w budowie tej listwy, ale może coś przeoczyłem? Można by dyskutować, że jest droga, i że w jej cenie można kupić dwie tańsze listwy, ale co z tego, jak potem można trafić na produkty tego typu:
Druga listwa "Lucky Hawk" LH-F03U - czy będzie "bezprzewodowe uziemienie"?
Listwa "antyprzepięciowa" LH-F05U-WHITE 8? Dramat. Brak uziemienia
Ostateczny werdykt zostawiam Wam - jakie macie doświadczenia z tego typu listwami? A może ktoś ma już egzemplarz z przebitym zabezpieczeniem i może go zaprezentować?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.