logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Akumulator KOZAK z Allegro - opinie użytkowników, czy warto kupić?

larios 14 Lut 2015 18:08 282765 730
Najlepsze odpowiedzi

Czy akumulator KOZAK z Allegro to dobry wybór, czy lepiej kupić markowy akumulator?

Tak — jako tani akumulator KOZAK jest przez wielu użytkowników oceniany jako opłacalny zakup: zwykle dobrze kręci zimą, ma odkręcane korki, a część osób potwierdza zgodność parametrów z naklejką i sensowną wagę konstrukcji [#14438813][#14444437][#17083871][#17516663] W praktyce sporo egzemplarzy działa 2–4 lata, a są też relacje o 3–4 zimach bez problemów i nawet o 6+ latach w zależności od auta i sposobu eksploatacji [#16181636][#15804951][#16229266][#17082182][#17508130] Z drugiej strony pojawiły się też pojedyncze awarie po kilku miesiącach lub po roku oraz przypadki odrzuconych reklamacji w LucArt, więc nie jest to wybór bez ryzyka [#15849864][#17561842][#17592545][#17587738] Najbardziej powtarzalna opinia brzmi: dobry stosunek ceny do jakości, ale to nadal budżetówka, nie pewniak klasy premium [#14438813][#15975614][#17081135][#17458999] Jeśli zależy Ci na świętym spokoju i dłuższym przebiegu, część forumowiczów nadal woli dopłacić do markowych modeli, ale inni twierdzą, że przy podobnej żywotności KOZAK jest rozsądniejszy cenowo [#16793040][#17459082][#17081135]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #241 17079066
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8858
    Pomógł: 525
    Ocena: 2474
    vodiczka napisał:
    Nigdy nie widziałem 40Ah lub nieco większego za cenę poniżej 120PLN a chętnie bym kupił.
    W "moim" Tesco, jedyne akumulatory jakie widziałem to R6-R20.

    Zakup można by rozważyć, jak się by zmierzyło napięcie gdyż zapewne nikt go nie doładowywali u mnie w Tesco nie przyjmują zwrotów z wyprzedaży. Akumulator to był typowy mały lekki Chińczyk ale za taką cenę też pierwszy raz widziałem (zdarzają się za 99 zł dość często).
  • #242 17079100
    maras77
    Poziom 21  
    Posty: 539
    Pomógł: 21
    Ocena: 113
    enhanced napisał:
    maras77 napisał:
    Ja nie polecam akumulatorów Power (z pumą)

    O tej firmy.
    Akumulator KOZAK z Allegro - opinie użytkowników, czy warto kupić?

    A to do czego akumulator? Sorry ale 300A to chyba do motocykla jakiegoś lub pół auta lub tylko na lato.


    Ten na zdjęciu to nie wiem, do czego jest. Zdjęcie jest poglądowe i istotne na nim jest logo i nazwa marki.

    Ja miałem większy, dopasowany do samochodu i po roku już się nie nadawał do użycia.
  • #243 17081107
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4346
    Pomógł: 363
    Ocena: 917
    vodiczka napisał:
    strucel napisał:
    Czy ja wiem, skoro nowy bosch działa zauważalnie gorzej to świadczy już o słabej kontroli jakości w boschu
    Miałem na myśli coś innego. Opinia wydana na podstawie dwóch sztuk jest niepewna.
    W ubiegłym roku słyszałem w serwisie, że Bosch to już nie ten co kiedyś ale podobnie pisano na tych forach o Centrze.
    Ja nieco zawiodłem się na Boschu (w końcu ponad 6 lat wytrzymał) teraz trzymam się Centry Futury (wbrew niektórym opiniom na elektrodzie) ale to wszystko co mogę powiedzieć.


    Ja też wybieram Centrę. Sądzę że ma dobry stosunek cena do jakości.
  • #244 17081135
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    LightOfWinter napisał:

    Ja też wybieram Centrę. Sądzę że ma dobry stosunek cena do jakości.


    Myślę, że Centra (obecnie EXIDE) nadal produkuje dobre akumulatory. Obecnie w swoich samochodach mam Centrę Standard a w drugim Futurę i oba są z roku 2009 i całą tę zimę nadal dzielnie zniosły.

    Natomiast uważam, że Kozak robi/zamawia (bo nie wiem kto jest realnym producentem) jeszcze solidniejsze akumulatory niż Centra i przy okazji zdaje się, że są sporo tańsze.

    Pozdrawiam!
  • #245 17081557
    monsterg
    Poziom 11  
    Posty: 82
    Ocena: 11
    Bardzo dużo zależy od użytkowania akumulatora. Mi 206 1.1 akumulator 2 lat nie wytrzymuje. Czy to centra futura czy firmy krzak. Po prostu samochód jest często odpalany a jeździ po małej miejscowości. Odpalenie i 4 minuty jazda do sklepu i tak 2 razy dziennie. Po tygodniu już prawie nie odpala jak nie pojedzie się dalej.
    Każde odpalenie akumulatora bierze tyle prądu że trzeba te 15-20 minut jeździć żeby się naładował na maxa. Więc ciągle jest niedoładowany.
    Na YT jest super kanał. Pokazują jak działają takie akumulatory rozładowane. Alternator taki akumulator ładuje prądem 30A a moze i większym jak duży samochód. Przy takim ładowaniu akumulator pada jak mucha. Mam drugi samochód mazdę 6 z 2003 roku. W tamtym roku padł akumulator ale nie dlatego że dobry tylko nią jeździmy długie trasy a nie do sklepu po miejscowości. Akumulator zawsze naładowany to działał 15 lat.
    Tu jest kanał


    [/youtube]
  • #246 17081985
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27411
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6379
    monsterg napisał:
    Każde odpalenie akumulatora bierze tyle prądu że trzeba te 15-20 minut jeździć żeby się naładował na maxa.

    Eneria odpalania wraca po 2-4min pracy silnika.

    Po drugie nie rozpowszechniaj bujd na poważnym forum. Większość ludzi w ogóle nie ma prostownika i nie kopie w akumulatorach, bo sprawny układ ładowania naładuje akumulator.
    Czy jedziesz 2km czy 2000km.
  • #247 17082013
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Posty: 1778
    Pomógł: 78
    Ocena: 519
    W złym miejscu szuka przyczyny. Ilość prądu na jedno uruchomienie do 0,2-0,3 Ah, u mnie w dieslu 2.2. U niego ujemny bilans wynika prawdopodobne z dużego prądu upływowego, lub niesprawnego układu ładowania.
  • #248 17082151
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30167
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4287
    monsterg napisał:
    Alternator taki akumulator ładuje prądem 30A a moze i większym jak duży samochód. Przy takim ładowaniu akumulator pada jak mucha.
    Jak sądzisz, ile minut/sekund ładuje prądem 30A i jakie jest natężenie tego prądu po 2 min ładowania?
    Niby dlaczego z tego powodu ma paść jak mucha, skoro przy rozruchu oddaje prąd 120-240A.
    monsterg napisał:
    Po tygodniu już prawie nie odpala jak nie pojedzie się dalej.
    Brak dostępu do prądu czy do prostownika?
  • #249 17082182
    marqqv
    Poziom 32  
    Posty: 1758
    Pomógł: 162
    Ocena: 606
    A mój KOZAK w dislu chodzi bez problemu już dwa lata odpala . I w największe mrozy te ostatnie kręci bez problemu . Prawdziwy kozak . Polecam a pokonuje odcinki nawet po 500m do sklepu i problem po mroźnej nocy żaden . Trzy razy grzanie i disel pali przy minus 15-20 st.C Ogólnie jestem zadowolony . Dobrze robi robotę :D
  • #250 17082380
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    monsterg napisał:
    Każde odpalenie akumulatora bierze tyle prądu że trzeba te 15-20 minut jeździć żeby się naładował na maxa.

    Eneria odpalania wraca po 2-4min pracy silnika.


    Zamiast bujać w obłokach i snuć pobożne życzenia lepiej oglądnij powyższy film. Jest oczywistą sprawą że za około 2 min nie odbudujesz ładunku utraconego w czasie rozruchu w akumulatorze. To powoduje, że na krótkich trasach, przy częstych rozruchach akumulator coraz bardziej traci ładunek, tak że okresowe doladowywanie jest koniecznością. Nie wykonywanie okresowej, w zależności od czestotliwosci uruchomień silnika konserwacji akumulatora, poprzez jego doladowywanie skutkuje trwałym i nieodwracalnym jego zasiarczeniem. W taki wypadku wcale mnie nie dziwi, że komuś akumulator wytrzymuje 2 lata. Moje akumulatory wytrzymały już prawie 9 lat i obecne mrózy zniosły bez szwanku. Jednak z powodu jazdy po mieście regularnie są doladowywanie prostownikiem. Oczywiście mozna tego nie robić, ale tedy trudno oczekiwać, że akumulator wytrzyma więcej niż 3 lata.
    Zatem nie są to czcze słowa ale fakty. Nie ma akumulatorów bezobslugowych.
    Inna sprawą jest to, że nawet sprawny alternator nigdy nie naładuje akumulatora w 100%, gdyż 14,5 V jest do tego wartością za małą. Aby akumulator odzyskał 100% ładunku, należy go utrzymywać pod napięciem 2,7 V / celę przez kilka godzin. W pojeździe, niedoladowywany akumulator nie odzyska 100% ładunku, nawet gdybyś się wybrał autem na przejażdżkę z Zakopanego do Gdańska. Nie wiem czy sobienz tego zdajesz sprawę w ogóle. 🙂
    Pozdrawiam!
  • #251 17082424
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Posty: 1778
    Pomógł: 78
    Ocena: 519
    Znów się przypomnę ze swoim filmem
    https://youtu.be/3D0fNvwIWH8
    Obserwuj na dole pole DIS. Grzanie świec I rozruch to niecałe 0,2Ah, następnie w ciągu ok 20s 0,06Ah zostało z powrotem doładowane.
    Tyle tylko, że to nie wszystkie straty. Prąd upływowy 40mA, to 0,6Ah po 15h postoju + rozruch ok 1Ah. Tu właśnie potrzeba już tych 20-30min jazdy.
  • #252 17082459
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    Wlodek22 napisał:
    Znów się przypomnę ze swoim filmem
    https://youtu.be/3D0fNvwIWH8
    Obserwuj na dole pole DIS. Grzanie świec I rozruch to niecałe 0,2Ah, następnie w ciągu ok 20s 0,06Ah zostało z powrotem doładowane.
    Tyle tylko, że to nie wszystkie straty. Prąd upływowy 40mA, to 0,6Ah po 15h postoju + rozruch ok 1Ah. Tu właśnie potrzeba już tych 20-30min jazdy.


    No ten film nie potwierdza niestety, że akumulator odzyskał stopień naładowania z przed rozruchu. Jak ktoś głównie jeździ po mieście, praca, dziecko do szkoły, drugie, sklep, zajęcia, itd, to ile musiał byś godzin jeździć aby to odzyskać? Nie jest to realne i tym bardziej potwierdza to fakt, konieczności okresowego doładowywania akumulatora. Tym bardziej zobacz jaki będzie prąd ładowania w samochodzie akumulatora częściowo rozładowanego a zupełnie naładowanego. Można tak gadać i gadać. Mnie to obojętne czy ktoś ładuje. Jednak pamiętajcie, nie doładowując okresowo akumulatora cieszą się ich producenci 🙂
  • #253 17082487
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Posty: 1778
    Pomógł: 78
    Ocena: 519
    To czy potwierdza czy nie niech każdy oceni sam.
    Tu akumulator był w 80% naładowany z gestością ok 1.26, no 1,25 gdy to skorygujemy o temperaturę. Zauważyłem też, że przy mojej jeździe taki stan się utrzymuje (6 uruchomień w ciągu doby i dystans ok 15km). Faktem jest, że bardziej rozładowany akumulator ładuje się szybciej i uzupełnienie 1 Ah temu z 50%ładunkiem zajmnie o wiele mniej czasu niż temu z 90%. Po prostu w zal od tego kto ile jeździ, to taki ma stan naładowania i gestosci, ale faktem też jest, że akumulator pracujący z ładunkiem 50% zużywa się znacznie szybciej niż ten z ładunkiem 90%.
  • #254 17082502
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27411
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6379
    ^ToM^ napisał:
    Jednak pamiętajcie, nie doładowując okresowo akumulatora cieszą się ich producenci ?

    Jeszcze raz powtarzam, jeśli jest sprawne ładowanie i nie ma poboru prądu jałowego ponad stan , akumulator sam się zawsze naładuje.
    Wynika to z fizyki.
  • #255 17082549
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8858
    Pomógł: 525
    Ocena: 2474
    Czuję, że będzie ostra dyskusja po tym co napisał kolega ^ToM^. Jakiś czas temu napisałem coś podobnego w innym temacie i wiem jak to się skończyło. Obecne auta szczególnie te o malej pojemności różnie mają rozwiązane ładowanie (jest ono wyłączane podczas przyspieszania aby odciążyć silnik są także systemy start/stop).
  • #256 17082573
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Posty: 1778
    Pomógł: 78
    Ocena: 519
    Np nissan qashqai, ale to inny problem, tu nie można powiedzieć, że samochód ma sprawny system ładowania, bo nie ma!
    Ładowanie dodatkowe jest potrzebne dla kogoś kto mało jeździ, ale ma sprawny samochód w dwóch przypadkach. 1 przed dużymi mrozami - 15C i więcej by zabezpieczyć się przed ew zamaźnięciem elektrolitu. 2 jesienią by zdjąć postępujące w ciągu lata zasiarczenie. Choć to drugie raz do roku przydało by się wszystkim.
  • #257 17082686
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30167
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4287
    Wlodek22 napisał:
    2 jesienią by zdjąć postępujące w ciągu lata zasiarczenie. Choć to drugie raz do roku przydało by się wszystkim.
    Ciekawi mnie czy ktoś z kolegów, oprócz ładowania odsiarczającego raz w roku, robił co roku lub przynajmniej co dwa lata, kontrolne rozładowanie i ładowanie aby określić stopień utraty pojemności.
    Opisywałem w innym temacie, że moja pierwsza Futura po 3 latach użytkowania "zamknęła zielone oczko". Myślałem, że na zawsze bo nawet po dłuższym doładowaniu prądem ok. 1,6A do napięcia 15,6 V "nie otworzyła oczka". Pewnego razu pojechałem w dłuższą trasę i po przejechaniu ponad 300 km z jednym krótkim postojem w trasie, oczko pojawiło się z powrotem na kilka tygodni i znów zniknęło. Po wymianie na drugą Futurę, sprawdziłem rzeczywistą pojemność pierwszej. Po ponad 6,5 lat użytkowania, pozostało jej ok. 50% pojemności znamionowej.
  • #258 17082703
    Wlodek22
    Poziom 31  
    Posty: 1778
    Pomógł: 78
    Ocena: 519
    Ja rozładowałem swojego Jenoxa Golda 77ah po roku. Pokazał niecałe 62Ah. Nie sprawdzałem ile miał jak był nowy, ale sądząc z testów Panów z YT to 77 na pewno nie miał.
    Oko to ok 65% ładunku https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1853783.html
    I to w 25C, gdy jest chłodniej gęstość pozornie wzrasta.
    Ps: zauważyłem też, że bardzo spdała gęstość, znacznie bardziej niż przy innych moich eksperymentach, takie wrażenie jak by zabrakło kwasu do dalszego rozładowania. No i są dość mocno upakowane płyty 8 + 9 szt, inne mają 8 + 8, lub 7 + 8. Stąd spory prąd rozruchu, za to mniejsza zdolność do oddania sporego ładunku w krótkim czasie, słaba wymiana elektrolitu.
  • #259 17083187
    marqqv
    Poziom 32  
    Posty: 1758
    Pomógł: 162
    Ocena: 606
    ^ToM^ napisał:
    Inna sprawą jest to, że nawet sprawny rozrusznik nigdy nie naładuje akumulatora w 100%, gdyż 14,5 V jest do tego wartością za małą. Aby akumulator odzyskał 100% ładunku

    I wszystko jasne w kwestii ładowania akumulatorów . To nie alternator robi robotę :D
    Pozdrawiam kolegę .
  • #260 17083275
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    marqqv napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Inna sprawą jest to, że nawet sprawny rozrusznik nigdy nie naładuje akumulatora w 100%, gdyż 14,5 V jest do tego wartością za małą. Aby akumulator odzyskał 100% ładunku

    I wszystko jasne w kwestii ładowania akumulatorów . To nie alternator robi robotę :D
    Pozdrawiam kolegę .


    O Boże, też się wysilił. Przecież to zwykła omyłka pisarska. Wiadomo powszechnie, że rozrusznik nie służy ładowaniu akumulatora. Poprawiłem. Przecież zamiast pisać posty o tym że w poście jest błąd, czy nie prościej było po prostu błąd poprawić?! Dostałbyś za to też dodatkowe punkty. Eh..
  • #261 17083277
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23431
    Pomógł: 1900
    Ocena: 6605
    Prądnicorozrusznik panie. Jak w lotnictwie. W samochodzie też będą.
  • #262 17083284
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3070
    Pomógł: 269
    Ocena: 610
    Przecież są w PSA startstop made by VALEO
  • #264 17083298
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Jeszcze raz powtarzam, jeśli jest sprawne ładowanie i nie ma poboru prądu jałowego ponad stan , akumulator sam się zawsze naładuje.
    Wynika to z fizyki.


    Nie wiem z jakiej fizyki niby to wynika? Alternator jest w stanie osiągnąć co najwyżej 2,4 V / celę, a do całkowitego naładowania jest potrzebne napięcie 2,65 - 2,7 V / celę utrzymywane przez kilka h aż do wysycenia cel siarką z płyt. W samochodzie przy napięciu 13,8-14,4 V taka sytuacja nie może zajść z powodu właśnie zbyt małej SEM na jego zaciskach w trakcie pracy silnika. Jest to problem szczególnie w zimie, kiedy napięcie ładowania musi być wyższe niż w wysokich temperaturach. Jest to powszechnie znany problem braku możliwości uruchomienia silnika po gwałtownym spadku temperatury na dworze, gdzie dzień wcześniej palił na dotyk. Wynika to właśnie z faktu, że akumulator miał tylko niewielką część ładunku, bo alternator nie był go wstanie uzupełnić (u nas zima trwa nawet i pół roku, gdzie temp. są w okolicach 0 st C, stąd konieczność doładowywania zachodzić może b. często). Zatem fizyka zaprzecza, jakoby akumulator mógł się w pełni naładować w samochodzie, szczególnie w temperaturach poniżej 0 °C. Objawem pełnego naładowania akumulatora jest uzyskanie gęstości elektrolitu na poziomie 1,28 g/cm3. Natomiast akumulator w samochodzie zwykle osiąga gęstość na poziomie 1,23 -1,25 g/cm3 co oznacza stopień naładowania na poziomie 75-80%. Zatem pomiar gęstości elektrolitu jest jedynym miarodajnym testem stopnia naładowania akumulatora.
    To co wyżej napisałem to jest właśnie fizyka i potwierdzenie, że tak to działa.
    Kompromisowo, na podstawie setek doświadczeń ustalono, że granicą gazowania jest napięcie 14,4 V i to ustalono jako maksymalne napięcie, przy którym akumulator nie zaczyna tracić wody w skutek gazowania. Czyli kompromis między brakiem pełnego naładowania a stałym ubytkiem wody z elektrolitu. Oczywiście nowoczesne regulatory napięcia mają pewien zakres kompensacji temperaturowej napięcia ładowania, ale jest to dość wąski zakres, bo większość odbiorników jest na 12 V i nie można przesadzać z podnoszeniem napięcia, chociażby z uwagi na znaczny spadek trwałości żarówek. Inną sprawą jest fakt, mało jeszcze znany, że współczesne akumulatory z dodatkiem wapnia, do pełnego naładowania potrzebują nieco większego napięcia niż antymonowe odpowiedniki z poprzedniej epoki. Otóż nowe akumulatory jak zaobserwowano potrzebują wyższego napięcia wysycenia do uzyskania pełnego stopnia naładowania - nawet 16,5 V.
    Pozdrawiam!
  • #265 17083301
    marqqv
    Poziom 32  
    Posty: 1758
    Pomógł: 162
    Ocena: 606
    ^ToM^ napisał:
    Przecież zamiast pisać posty o tym że w poście jest błąd, czy nie prościej było po prostu błąd poprawić?! Dostałbyś za to też dodatkowe punkty. Eh..

    Tu nie chodzi o poprawę " ą, ę" tylko o cały wyraz a to może zmienić tok myślenia kolegi . Czego bym chciał uniknąć w tej dyskusji .
    To tyle z mojej strony . Jeszcze raz pozdrawiam .
  • #266 17083311
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    marqqv napisał:

    Tu nie chodzi o poprawę " ą, ę" tylko o cały wyraz a to może zmienić tok myślenia kolegi . Czego bym chciał uniknąć w tej dyskusji .
    To tyle z mojej strony . Jeszcze raz pozdrawiam .


    Też pozdrawiam, ale jak widzisz, że w zdaniu jest ewidentny błąd to po prostu uruchamiasz funkcję popraw błędy i korygujesz. I tak musi to moderator zaakceptować, więc jak dwie osoby poprawią to będzie na pewno dobrze poprawione :)
    Zachęcam do korzystania z tej użytecznej funkcji.
  • #267 17083326
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27411
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6379
    ^ToM^ napisał:
    co oznacza stopień naładowania na poziomie 75-80%


    I ta pojemność jest opisana na akumulatorze i przy tym stopniu naładowania akumulator osiąga prąd jak ma osiągnąć.

    Nikogo nieobchodzi , no może nawiedzonych tuningowców takie traktowanie akumulatora , gdyż jest o na śmiertelnie niebezpieczna dla akumulatora, gdyż powoduje ubytek wody i jego szybkie nieodwracalne uśmiercenie.
  • #268 17083343
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    ^ToM^ napisał:
    co oznacza stopień naładowania na poziomie 75-80%

    I ta pojemność jest opisana na akumulatorze i przy tym stopniu naładowania akumulator osiąga prąd jak ma osiągnąć.
    Nikogo nieobchodzi , no może nawiedzonych tuningowców takie traktowanie akumulatora , gdyż jest o na śmiertelnie niebezpieczna dla akumulatora, gdyż powoduje ubytek wody i jego szybkie nieodwracalne uśmiercenie.


    Cóż skoro jest dokładnie inaczej niż piszesz. Nie ma sensu upierać się przy oczywistych faktach technicznych.
    Na akumulatorze opisana jest pojemność znamionowa dla dwudziestogodzinnego prądu rozładowania przy założeniu, że akumulator jest naładowany w 100% i ma gęstość elektrolitu 1,28 g/cm3 w temperaturze 20 °C. Dla mniejszych gęstości elektrolitu pojemność zmierzona będzie mniejsza niż znamionowa podana na obudowie. Tak samo prąd rozruchu podany jest dla w pełni naładowanego akumulatora z prawidłową gęstością elektrolitu i temp. 20 °C.
    Doładowywanie konserwacyjne nie stanowi absolutnie żadnego zagrożenia dla akumulatora i jest wręcz odwrotnie. Prawidłowo przeprowadzone doładowanie okresowe nie powoduje uchwytnego ubytku wody w celach oraz przyczyna się do znacznego wydłużenia czasu życia tej dość kosztownej części eksploatacyjnej każdego pojazdu.
    Jak pisałem, sam eksploatuję w swoich pojazdach akumulatory Centra od 9 lat i są nadal w nienagannym stanie technicznym. Były właśnie odpowiednio traktowane i regularnie był w nich uzupełniany ładunek elektryczny, co uniemożliwiało ich trwałe i nieusuwalne zasiarczenie. To niejako potwierdza powyższe, że należyta dbałość o stan techniczny akumulatora zapewnia jego trwałość na poziomie 10 lat.

    Co do nawiedzonych tuningowców: Ja nie każę się nikomu przejmować stanem technicznym baterii w swoim wozie. Ja napisałem tylko jak powinno być i jak jest. Oczywiście można wsadzić nowy akumulator do samochodu i się tym tematem nie przejmować, bo tak robi pewnie 90% kierowców. Niemniej jednak trzeba się liczyć z tym, że taki akumulator statystycznie posłuży 2-3 lata i trzeba będzie zakupić nowy. Często jest tak, że nawet 2 lata nie posłuży a sprzedawca odmówi wymiany w ramach rękojmi z powodu nieodwracalnego zasiarczenia - czytaj - braku właściwiej, okresowej obsługi technicznej. Jak to komuś nie przeszkadza, albo jest technicznym ignorantem to rzecz jasna, nie ma przeszkód aby co parę lat kupić sobie nowy akumulator. :)
  • #269 17083397
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30167
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4287
    ^ToM^ napisał:
    Oczywiście można wsadzić nowy akumulator do samochodu i się tym tematem nie przejmować, bo tak robi pewnie 90% kierowców. Niemniej jednak trzeba się liczyć z tym, że taki akumulator statystycznie posłuży 2-3 lata i trzeba będzie zakupić nowy. Często jest tak, że nawet 2 lata nie posłuży
    2-3 lata żyją urządzenia akumulatoropodobne lub akumulatory eksploatowane w samochodach z niesprawną instalacją.
    Statystycznie akumulator żyje 5-6 lat, dlatego producenci samochodów zalecają po tym okresie wymianę.
  • #270 17083410
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2929
    vodiczka napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Oczywiście można wsadzić nowy akumulator do samochodu i się tym tematem nie przejmować, bo tak robi pewnie 90% kierowców. Niemniej jednak trzeba się liczyć z tym, że taki akumulator statystycznie posłuży 2-3 lata i trzeba będzie zakupić nowy. Często jest tak, że nawet 2 lata nie posłuży
    2-3 lata żyją urządzenia akumulatoropodobne lub akumulatory eksploatowane w samochodach z niesprawną instalacją.
    Statystycznie akumulator żyje 5-6 lat, dlatego producenci samochodów zalecają po tym okresie wymianę.


    Nie spieram się, bo nie robiłem takich statystyk, natomiast wyczytałem gdzieś w necie w jakimś artykule że około 3 lat szacuje się trwałość współczesnych akumulatorów. Moje wytrzymują zwykle koło 10 lat. Dotychczasowy rekord to był Bosch Silver w czarnej obudowie, który wytrzymał ponad 12 lat, gdy pewnego dnia wsiadłem do samochodu i amen. Już nie odpaliłem i nie dało się go naładować, gdyż nie pobierał prądu. :)

    Natomiast rzeczywiście, przy dzisiejszej dostępności i cenach akumulatorów, nawet wymiana co 3 lata lub lepiej, jak napisałeś, co 5-6 jest akceptowalna i można zupełnie olać temat a prostownik oddać do elektrośmieci. Jak padnie z jakiegokolwiek powodu iść do sklepu i kupić nowy. Kto by się tam dziś przejmował generowanie setek ton elektrośmieci, mam pieniądze, to mnie stać i kupię sobie nowy jak padnie. Idiotów, takich jak ja, co patrzą też na aspekt minimalizacji szkodliwego wpływu zużytego akumulatora na środowisko ilu jest w Polsce? Setka może. Reszta się tym nie przejmuje. :)

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy akumulatorów KOZAK sprzedawanych na Allegro i w LucArt: użytkownicy oceniają ich opłacalność, jakość wykonania, wagę, technologię Ca-Ca, obecność odkręcanych korków oraz warunki gwarancji i zwrotu starego akumulatora. Pojawiają się opinie zarówno ostrożne, wskazujące na nieznanego producenta, możliwe rebrandowanie i ryzyko niższej trwałości, jak i pozytywne, opisujące bezproblemowy rozruch w dieslach i benzynach, dobrą pracę zimą, niską cenę oraz wymianę gwarancyjną po awarii. Wątkiem pobocznym są różnice między akumulatorami markowymi i tańszymi, znaczenie masy jako wskaźnika ilości ołowiu, kontrola elektrolitu przez korki, wpływ krótkich tras, niedoładowania, alternatora i kodowania pojemności w nowszych autach. Wspominane są też alternatywy: Westa Forse, ZAP, Jenox, Centra, Varta, Bosch, Banner, Exide, Optima, Yuasa, Moll, Duracell, Bottari, Tuborg i inne.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA