Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia jądrowa. Zbudujemy ją wreszcie?

23 Lis 2018 19:48 18393 839
  • Moderator
    Tekst źródłowy: Polityka energetyczna Polski do 2040 roku

    Rząd przedstawił projekt "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040). W planach założono zwiększenie udziału energii z odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto oraz postawienie w Polsce elektrowni jądrowej do 2033 roku. 

    Cytat:
    Atomowe plany rządu
    Rząd chce do 2033 roku postawić pierwszy blok elektrowni atomowej o mocy 1-1,5 GW. Łącznie, do 2043 roku, mają zostać uruchomione bloki o mocy od 6 do 9 GW. 
    Musimy zdecydować się na wybór lokalizacji, dokonać wyboru modelu finansowego, modelu technologicznego i wyboru generalnego wykonawcy oraz uprościć formalną stronę procesu inwestycyjnego 
    - mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski. 
    Ministerstwo Energii nie ukrywa, że chciałoby, aby elektrownia atomowa powstała z udziałem kapitałowym (a więc podmiotów prywatnych). Jednak na ostateczne decyzje trzeba będzie poczekać. Kolejne bloki energetyczne miałyby być oddawane co parę lat, gdyż planowane jest oddanie kolejnych czterech w latach 2033-39 i kolejnych w latach 2041 i 2043. 

    Te jądrowe ambicje resortu energii i całego rządu mogą jednak nie być realne. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że obecnie kolejne plany budowy elektrowni atomowej (pierwsze plany były jeszcze za czasów PRL) są na dość wczesnym etapie, a obecnie toczący się proces administracyjny dotyczy elektrowni o mocy 3,7 GW i nie rozpoczęto żadnych postępowań dotyczących kolejnych obszarów. Co więcej, nie ma nawet wytypowanych potencjalnych lokalizacji nowych elektrowni. 
    Na oddanie do użytku elektrowni jądrowej w 2033 r. nie pozwalają obecnie obowiązujące przepisy w zakresie wymaganych zezwoleń i pozwoleń. Dodatkowo projekt jądrowy jest znacząco opóźniony i nie jest znany żaden realny harmonogram jego przygotowania. Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, iż obecnie toczący się proces administracyjny zmierzający do uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla elektrowni jądrowej (pierwsza ważna inwestycyjna decyzja administracyjna), obejmuje przedsięwzięcie o mocy do 3,7 GW i dotyczy określonego obszaru. Nie są wszczęte kolejne postępowania zmierzające do uzyskania pozwoleń dla nowych bloków. Tak więc już samo założenie oddawania co dwa lata nowego bloku jądrowego nie jest możliwe do realizacji. Co więcej nie ma wytypowanych nowych lokalizacji dla kolejnych bloków, a "pojemność" lokalizacji, w których projekt jądrowy jest obecnie realizowany jest wyczerpana
    - twierdzi Dominik Gajewski, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan. 

    W ramach PEP2040  do 2030 roku Polska ma osiągnąć 21 procent udziału OZE w końcowym zużyciu energii. Ten wzrost ma się odbyć dzięki:
    1. Zwiększeniu udziału OZE w transporcie do 10 proc. w 2020 i 14 proc. w 2030, co ma być osiągnięte poprzez wzrost zużycia biokomponentów dodawanych do paliw ciekłych oraz większy nacisk na zastosowanie biopaliw zaawansowanych (niespożywczych) a także paliw pochodzących z recyklingu paliw stałych. Do tego ma dojść większe wykorzystanie energii elektrycznej w transporcie. 
    2. Zwiększeniu udziału OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie o 1-1,3 pkt proc. rocznie, co ma być osiągnięte poprzez zwiększenie wykorzystania biomasy i odpadów jako źródła energii (ciepła). Do tego ma rosnąć udział energii z biogazu. Rosnąć ma też udział energii geotermalnej. Planowane jest też lepsze wykorzystywanie energii słonecznej. 
    3. Zwiększenie udziału OZE w elektroenergetyce, czyli przy wytwarzaniu energii. Decydenci panują, że udział OZE w produkcji sięgnie 27 procent (21 proc. końcowego zużycia). Ma to zostać osiągnięte poprzez zwiększenie udziału energii słonecznej w produkcji energii oraz produkcji energii z farm wiatrowych na morzu. Rząd nie chce zwiększać udziału energii z wiatraków stawianych na lądzie. Wskazuje tu na problemy z akceptacją społeczną oraz fakt, że na lądzie wiatr nie jest pewnym i stabilnym źródłem energii. Oczywiście w PEP2040 nie zapomniano o możliwościach pozyskiwania energii elektrycznej z biomasy i biogazu oraz z wody. W dokumencie wskazuje się jednak, że Polska ma niewielki potencjał wodny. 
    Warto zauważyć, że Rada Europejska przyjęła w 2014 roku plan, w którym założono, że do 2030 roku w całej UE osiągnięty zostanie 32 proc. udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto. 

    W planach do 2040 roku nadal istotny jest węgiel. Osiągnięte ma zostać, co prawda, zmniejszenie udziału węgla w produkcji energii do 60 procent, ale nadal pozostanie on (zarówno węgiel kamienny, jak i brunatny) najważniejszym surowcem energetycznym w naszym kraju. 


    Link
  • IGE-XAO
  • Poziom 43  
    @retrofood Raczej termojądrowej, nie atomowej, biorac pod uwagę postęp techniczny na świecie i szybkość realizacji inwestycji obecnego Rządu. :cry: Ponieważ odpadem w elektrowni termojądrowej jest hel, pewna osoba z Kręgu Władzy, będzie mogła rozpylać go w atmosferze bez żadnych ograniczeń.
  • Poziom 33  
    Polska elektrownia atomowa to zbiorowe samobójstwo.
    Znamy problemy z ostatnich lat z budową autostrad, budową polskiego samochodu, a ostatnio z samochodami elektrycznymi. Tylko przy niektórych knotach efektem jest strata pieniędzy, zaś przy elektrowni atomowej życie.
    Japonia - przodujący i znany z dokładności, posłuszeństwa i pracowitości kraj nie ustrzegl się nieszczęścia. W Polsce nieszczęście to pewność.
    Te miliardy wydane na badania i produkcję OZE może wolniej przyniosą efekty, ale są bezpieczne.
  • Poziom 43  
    @wieswas Przy elektrowni termojadrowej Twoje obawy sa nieuzasadnione. A i Polska bedzie liderem w budowie tego rodzaju źródła energii. :D
  • IGE-XAO
  • Moderator
    wieswas napisał:

    Japonia - przodujący i znany z dokładności, posłuszeństwa i pracowitości kraj nie ustrzegl się nieszczęścia. W Polsce nieszczęście to pewność.

    Bzdury wynikające ze stereotypów, aż szkoda czasu na ich prostowanie.
    Cytat:
    Carlos Ghosn przebił się przez to hermetyczne środowisko i wywrócił do góry nogami ten delikatny mikrosystem. Bez sentymentów pozwalniał około 21 tysięcy ludzi i pozamykał pięć fabryk. Jego największym osiągnięciem było zwalczenie keiretsu, czyli układu Nissana z wybranymi dostawcami, którzy wyciągali z budżetu firmy wielkie pieniądze za lukratywne, przepłacone kontrakty na dostawę surowców i podzespołów. Japończycy godzili się na jego radykalne ruchy, ponieważ byli pod ścianą. Gdy obejmował stery najpierw jako szef finansów, a potem prezes Nissana, koncern był blisko 23 miliardy dolarów pod kreską. Zaledwie pięć lat później firma zanotowała w ciągu roku zysk na poziomie siedmiu miliardów dolarów.

    To taki króciutki cytat z życiorysu prezesa Nissana, który nie był Japończykiem. Pisany nie przez jego wielbiciela.
  • Moderator
    kortyleski napisał:
    Niestety ale zgodzę się z kolegą wieswas. Z innych tematów wiemy że Polska druciarstwem stoi, a jak już zostanie przepchnięty projekt elektrowni to będzie jak ze wszystkim, szybko i po łebkach.

    Zawsze Ci się wolno zgodzić albo nie zgodzić, ale to wcale nie oznacza, że obydwaj macie rację. Albo że japońskie zasady są zawsze słuszne i wzorcowe. To stereotyp, zakorzeniony w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, dawno przebrzmiały.
    Poza tym to nie my będziemy budować elektrownię, ale to nam będą ją budować. Jeszcze nie wiadomo kto. Może nawet Amerykanie?
  • Poziom 43  
    @retrofood Może na tej przekopanej Mierzei Wiślanej. Będzie Wyspa Trzymilowa (to w odniesieniu do Amerykanow). :D
  • Poziom 36  
    Już dawno powinna być zbudowana. I nie jedna, tylko kilka, bo Polska to duży kraj.
  • Poziom 38  
    wieswas napisał:
    Polska elektrownia atomowa to zbiorowe samobójstwo.
    Znamy problemy z ostatnich lat z budową autostrad, budową polskiego samochodu, a ostatnio z samochodami elektrycznymi. Tylko przy niektórych knotach efektem jest strata pieniędzy, zaś przy elektrowni atomowej życie.
    Japonia - przodujący i znany z dokładności, posłuszeństwa i pracowitości kraj nie ustrzegl się nieszczęścia. W Polsce nieszczęście to pewność.
    Te miliardy wydane na badania i produkcję OZE może wolniej przyniosą efekty, ale są bezpieczne.


    Jak to mówią słowa piosenki.....

    "Nic nie robić nie mieć zmartwień chłodne piwo w cieniu pić"

    "Żeby czasem nie wybudowali elektrowni jądrowej bo wybuchnie i pomrzemy" ........ i umarł od zadymienia z elektrowni węglowej przed powstaniem "atomówki"

    Jak to rodacy.... na wszelki wypadek nic nie róbmy ;)
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    A mogliśmy mieć już ją od dawna gdyby nie ekoterroryści co ubili budowę w żarnowcu.

    Dwa reaktory poszły na złom a kolejne dwa spokojnie sobie pracują do dnia dzisiejszego.
    Jeden na Węgrzech a drugi w Finlandii.
    Sprzedane za symboliczną złotówkę.

    Ktoś rozsiewał plotki o tym że będą montowane reaktory RBMK (to samo co w Czarnobylu) a w rzeczywistości mieliśmy radziecką kopię zachodniego reaktora PWR.

    A niedawne plany zakładały założenie reaktora tego samego typu (PWR) w tej samej lokalizacji (żarnowiec).
    Także możemy podziękować ludziom którzy blokowali budowę na początku lat 90-tych.
  • Moderator - Elektryka
    mawerix123 napisał:
    "Żeby czasem nie wybudowali elektrowni jądrowej bo wybuchnie i pomrzemy" ........ i umarł od zadymienia z elektrowni węglowej przed powstaniem "atomówki"

    Jak to rodacy.... na wszelki wypadek nic nie róbmy ;)

    Ale węgięl kopmy z coraz głebszych pokładów i coraz trudniej i drożej.
    Potem narzekajmy, że to nieopłacalne i środowisko zatruwamy i ogólnie jest be... i energia drożeje nie wiadomo dlaczego ;) Ekoterrości wtórują jednym chórem, wegiel jest fuj, a atomówka to juz w ogóle syf prze-okrutny.

    Aczkolwiek budowy EJ tej ekipie rządzącej bym jednak nie powierzył. Niech od tych tematów trzymają jak najdalej.
  • Moderator
    zbich70 napisał:

    Aczkolwiek budowy EJ tej ekipie rządzącej bym jednak nie powierzył. Niech od tych tematów trzymają jak najdalej.

    Spokojnie, jeszcze kilka kadencji ma minąć...
  • Moderator Samochody
    retrofood napisał:
    ale to nam będą ją budować. Jeszcze nie wiadomo kto. Może nawet Amerykanie?
    Jasne. Będą nam budować. Chińskimi rączkami - aczkolwiek ci zwiali nawet z budowy autostrady. Będziemy takim dystryktem 13 Europy - śmietnikiem, z resztą bogactw naturalnych do wywiezienia. Za to że to nam zbudują elektrownię, za którą my zapłacimy, a z której ONI będą czerpać zyski. Odpady tez będziemy utylizować u siebie. Jak wybuchnie, to też u nas i skazi nas, a nie ICH. Panowie, nie bądźmy pseudopostępowi - energetyka jądrowa jest tak samo ekologiczna, jak auta elektryczne. Bo zmienia się tylko - odsuwa od siebie lokalizację składowisk odpadów poprodukcyjnych/poużytkowych. Kwestia czasu, kiedy nadmiernie rozwinięta cywilizacja znowu na kilka milionów lat wysterylizuje planetę.
  • Moderator
    robokop napisał:
    retrofood napisał:
    ale to nam będą ją budować. Jeszcze nie wiadomo kto. Może nawet Amerykanie?
    Jasne. Będą nam budować. Chińskimi rączkami - aczkolwiek ci zwiali nawet z budowy autostrady. Będziemy takim dystryktem 13 Europy - śmietnikiem, z resztą bogactw naturalnych do wywiezienia. Za to że to nam zbudują elektrownię, za którą my zapłacimy, a z której ONI będą czerpać zyski. Odpady tez będziemy utylizować u siebie. Jak wybuchnie, to też u nas i skazi nas, a nie ICH. Panowie, nie bądźmy pseudopostępowi - energetyka jądrowa jest tak samo ekologiczna, jak auta elektryczne. Bo zmienia się tylko - odsuwa od siebie lokalizację składowisk odpadów poprodukcyjnych/poużytkowych. Kwestia czasu, kiedy nadmiernie rozwinięta cywilizacja znowu na kilka milionów lat wysterylizuje planetę.

    A oprócz prymitywnego jęczenia masz w ogóle coś konkretnego do powiedzenia?
  • Poziom 37  
    Zbudujemy - ale nie do 2033, wg mnie gdzieś w 2040 powinna śmigać.
    Jeśli Białoruś albo Ukraina udostępnią nam swoje reaktory do użytku (pod pełną kontrolę) wtedy nasza straci rację bytu, a pieniądze pójdą w linie przesyłowe.
    Druciarstwa w Polsce nie ma wiele - coś w granicach średniej światowej. W innych krajach (tych wysoko cywilizowanych technicznie) też są inwestycje druciarskie ;)
    Budować najprawdopodobniej mają Koreańczycy (jedyny przypadek firmy która wyrobiła się z czasem i w kosztach przy budowie EA), może być jeszcze USA jeśli wejdzie w grę kontekst polityczny.
  • Poziom 26  
    Niestety obawiam się w tym przypadku dyktatu ekonomistów nad inżynierami. Ostatnimi czasy coraz częściej do głosu dochodzą ludzie od finansów próbujący zaoszczędzić na wszystkim na czym nie powinno się oszczędzać. Zmniejszone załogi, brak szkoleń, brak przeglądów, druciarstwo, "jakoś to będzie", "ty nie dasz rady?" a później zobaczymy tylko grzybek na horyzoncie...

    Obym się mylił. Niestety znając polskie realia tak to będzie wyglądało.
  • Poziom 37  
    Ale w Polsce już dzisiaj pracuje reaktor atomowy.
    Lata lecą a grzybków nie ma.

    Jest to wykorzystywane do badań oraz niektórych procesów technologicznych.
    Do 1995 było więcej reaktorów. Obecnie ostał się jedynie reaktor "Maria".

    Zbudowany w 1974 i użytkowany do dnia dzisiejszego.

    Po prostu ludzie nawet nie wiedzą, że takie reaktory były i są w Polsce.
    Tylko bełkoczą coś o Czarnobylu i promieniowaniu którego nie rozumieją.
    Paradoksalnie większe dawki można "złapać" spacerując po Warszawie niż po Czarnobylu.
    https://www.pb.pl/czarnobyl-bezpieczniejszy-niz-warszawa-790940

    Trzeba było w latach 90-tych rozgonić towarzystwo i skończyć budowę.
    A tak to wszystko trzeba robić od zera i znowu wykładać kupę kasy.

    Co do odpadów radioaktywnych to należy wspomnieć o procesie ich przetwarzania.
    Raz oglądałem program dokumentalny na ten temat. Ze zużytego paliwa można było odzyskać bodajże 90% materiału rozszczepialnego. Dopiero pozostałości są zatapiane w szkle i składowane w magazynach.

    Żeby było ciekawiej to te resztki wciąż produkują dosyć spore ilości ciepła oraz promieniowania. Można by próbować to spożytkować do różnych zastosowań. Na myśl przychodzi ogrzewanie wody, generacja energii elektrycznej czy może specyficzne procesy technologiczne(naświetlanie promieniowaniem).
  • Poziom 43  
    @pawelr98 Przy obecnej mentalności większej częsci społeczeństwa obawiam sie, że historia się powtorzy. Do Czarnobyla doszlusowała Fukushima. :cry: A ekologiczne oszołomy powiadają, że elektrownie wiatrowe zabijają łopatami wirników biedne ptaszki, w dodatku wcześniej oślepione promieniowaniem słonecznym odbitym od paneli fotowoltaicznych. Hydroelektrownie zaś obcinają turbinami rybkom ogonki. :cry:
  • Poziom 17  
    Jasne że zbudujemy. Koszty budowy zwracają się po dekadzie użytkowania czyli po dekadzie prąd powinien płynąć za darmo. W Klempiczu stoi jeszcze płot siatkowy pod elektrownię jądrową ,Warta, a świadomość awarii no co poniektórych przeraża tylko nie bierze się pod uwagę to iż poprawiamy se komfort życia. A grupka ekologów...już pisałem na Sybir.
  • Poziom 38  
    zbich70 napisał:
    Ale węgięl kopmy z coraz głebszych pokładów i coraz trudniej i drożej.
    Potem narzekajmy, że to nieopłacalne i środowisko zatruwamy i ogólnie jest be... i energia drożeje nie wiadomo dlaczego Ekoterrości wtórują jednym chórem, wegiel jest fuj, a atomówka to juz w ogóle syf prze-okrutny.


    Ja to właśnie w formie żartu odniosłem się do słów kolegi że są ludzie przeciwni budowie "atomówek"bo są "niebezpieczne", bo jak Polacy zbudują to coś będzie spaprane, bo w Czarnobylu wybuchła, bo Japończykom się zepsuła... zawsze będzie jakieś BO .. a tymczasem węglowe zabijają trochę wolniejszym tempem masę ludzi a ceny energii trzeba będzie podnosić i ponosić aż przejdziemy na zakup energii z innych państw a swoje wtedy nierentowne się zamknie.

    Piszecie że jak Polak postawi to będzie druciarnia... a Fińską kto stawiał :?:znam ludzi z różnych branż którzy tam byli. Problem jest inny u nas w przetargach szukano jak najtańszego wykonawcy, nieważne że dał ofertę o połowę niższą niż ta która zakładał projekt, nawet lepiej więcej zostanie "w kieszeni", takie firmy powinny być z automatu usuwane za rażąco niską cenę.
    Co do polityków to ja jestem aplityczny.
  • Poziom 43  
    pawelr98 napisał:
    Po prostu ludzie nawet nie wiedzą, że takie reaktory były i są w Polsce.
    Takie czyli jakie? Porównanie "Maryśki" do reaktora elektrowni to tak jak porównanie wielkanocnej petardy do miny przeciwczołgowej.
    Co do elektrowni termojądrowych - jeżeli pierwsza elektrownia powstanie w 2050r to będzie sukces. Spójrzcie na program ITER, pierwszy zapłon doświadczalnego reaktora termonuklearnego o mocy 500-1000MW przewidywano na rok 2019, lecz w wyniku opóźnień, nastąpi on najwcześniej w 2025.
  • Specjalista elektryk
    retrofood napisał:
    Rząd przedstawił projekt "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040). W planach założono zwiększenie udziału energii z odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto oraz postawienie w Polsce elektrowni jądrowej do 2033 roku.


    Stachu zaczynając dyskusję zapodał materiał wyjściowy. Na Bankierze jest kolejny artykuł. Czy zawiera realne pomysły i rozwiązania czy są to PR-owe życzenia? Oceńcie sami po przeczytaniu całości w podanym linku.

    Cytat:

    Projekt PEP: w 2030 r. 60 proc. prądu z węgla, atom od 2033 r.
    2018-11-23 13:43
    Aktualizacja: 2018-11-23 17:40

    W 2030 r. 60 proc. prądu będzie nada pochodziło z węgla przy utrzymaniu rocznego zużycia na obecnym poziomie, od 2033 r. w Polsce pojawić ma się atom - wynika z projektu Polityki Energetycznej Państwa (PEP) do 2040 r. zaprezentowanej w piątek w Ministerstwie Energii. Łączne nakłady inwestycyjne w energetyce do 2040 roku zakładane na ok. 400 mld zł – poinformował w piątek minister energii Krzysztof Tchórzewski.

    Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że PEP bierze pod uwagę oczekiwany wzrost zużycia energii w kraju. Projekt zakłada niezależność z jednej strony, z drugiej z drugiej zaś spełnienie oczekiwań KE w kwestii redukcji emisji - podkreślił minister.

    Jak poinformował, projekt zawiera osiem głównych kierunków: optymalne wykorzystanie własnych zasobów energetycznych, rozbudowa wytwarzania i sieci, dostawy gazu, rozwój rynków energii, wprowadzenie atomu, rozwój OZE, ciepłownictwa i kogeneracji oraz poprawę efektywności energetycznej.

    W PEP zapisano ograniczenie emisji CO2 do 2030 r. ma ono wynieść 30 proc. W tym samym roku 60 proc. prądu nadal będzie pochodziło z węgla, przy utrzymaniu rocznego zużycia na obecnym poziomie. Do 2040 r. spadek produkcji prądu - z węgla - zaplanowano na poniżej 30 proc. - napisano w dokumencie.

    Z PEP wynika, że od 2033 r., co dwa lata będzie oddawany nowy blok jądrowy, w sumie ma powstać 6 bloków o mocy 6-9 GW. Gaz w elektroenergetyce będzie stosowany głównie w celach regulacyjnych.

    W 2030 r. 21 proc. w zużyciu końcowym - ma pochodzić OZE , zapowiedziano też rezygnację z rozbudowy wiatraków na lądzie - ma ja zastąpić fotowoltaika a od 2026 r. - offshore. Wsparcie dla OZE ma premiować dyspozycyjność - zapowiedziano w PEP

    Obecny na konferencji wiceminister resortu Grzegorz Tobiszowski zapowiedział udostępnianie nowych złoża węgla kamiennego i obszarów wydobywczych.


    Pozostała część artykułu

    Link
  • Moderator
    vodiczka napisał:
    Porównanie "Maryśki" do reaktora elektrowni to tak jak porównanie wielkanocnej petardy do miny przeciwczołgowej.

    Niekoniecznie, gdyż dzięki "Maryśce" jak to określasz, zachowało się w Polsce grono fizyków nuklearnych dzięki czemu mamy jakąś tam bazę teoretyczną, będącą podbudową dla przyszłej EJ. Inaczej bylibyśmy dzisiaj kompletnie w lesie.
  • Poziom 24  
    Pomysł ok. Jak się zrobi z głową to będzie dobrze.
    Niestety nie ma pewnego zabezpieczenia przed katastrofą jądrową. NIE MA i nie będzie. Japończycy są dobrym przykładem. Energia jest tania ale istnieją pewne niebezpieczeństwa z tym związane. Nie wiem czy nie lepszy już jest ten węgiel i OZE. Węgiel ma w sobie ok 30% opłat za emisję co2 więc i energia jest droga.

    Polska ma dobrych inżynierów i zmysł techniczny. I tak większość tej elektrowni będzie na podzespołach zagranicznych gigantów.

    Pytanie jest ważne czy na etapie planowania tej elektrowni wynaleźli miejsce na składowanie odpadów? Bo to jest bardzo ważne.
    Ja nie jestem do końca przekonany do atomu.
  • Poziom 28  
    Elektrownia jądrowa jest tania? Słuchałem Tchórzewskiego w TVP. Mówił o nakładach 180 mld zł, chyba to na 9 bloków, jeden blok 20 mld zł-1000 MW, a ile kosztuje węglowy? - 6 mld zł? A czy ktoś wlicza do kosztów inwestycji elektrowni jądrowej jej utylizację po zakończeniu eksploatacji? Ile to kosztuje?
  • Moderator
    elektronikq napisał:

    Niestety nie ma pewnego zabezpieczenia przed katastrofą jądrową. NIE MA i nie będzie.
    ...
    Nie wiem czy nie lepszy już jest ten węgiel

    A przed czym istnieje pewne zabezpieczenie? Widziałeś gdzieś takie?
    No i zaglądnij w statystyki ile jest ofiar spalania węgla a ile ofiar awarii elektrowni atomowych. A może samochody na drogach są bezpieczne i ich kierowcy? To może zlikwidujemy auta gdyż stanowią zagrożenie?

    Ludzie, myślcie, to nie boli!

    Dodano po 2 [minuty]:

    Sstalone napisał:
    Elektrownia jądrowa jest tania? Słuchałem Tchórzewskiego w TVP. Mówił o nakładach 180 mld zł, chyba to na 9 bloków, jeden blok 20 mld zł-1000 MW, a ile kosztuje węglowy? - 6 mld zł? A czy ktoś wlicza do kosztów inwestycji elektrowni jądrowej jej utylizację po zakończeniu eksploatacji? Ile to kosztuje?

    W takim rachunku ekonomicznym to małżeństwo jest o wiele droższe niż wizyta w burdelu. A jednak faceci się żenią...
  • Poziom 36  
    opornik7 napisał:
    Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że PEP bierze pod uwagę oczekiwany wzrost zużycia energii w kraju. Projekt zakłada niezależność z jednej strony, z drugiej z drugiej zaś spełnienie oczekiwań KE w kwestii redukcji emisji - podkreślił minister.

    Ten szef resortu energii - czyli urzędas - to jest jakiś inteligenty inaczej? Zgadzają się na wzrost cen energii, by płacić niczym nie uzasadnione daniny "ekologiczne" i oczekują wzrostu zużycia energii? Przecież właśnie zabili resztki polskiego przemysłu.
  • Poziom 34  
    W roku 1985 wyjechałem na kontrakt do Rosji.Miejscowość Kurczatow czy coś panom to mówi?To elektrownia atomowa oddalona od miasta zaledwie 7 km z 4 reaktorami oraz w dobudowie jeszcze dwóch reaktorów.Około 200m od ww elektrowni pasło się liczne stado kołchożnych krów.Polski kontygent miał za zadanie budowę infrastruktury dla posadowienia kolejnych reaktorów jak straszak ryb itp.Spływ wody po schłodzeniu reaktorów jest stosunkowo ciepła do tego stopnia że rybacy w zimie przy minus 30st stoją w wysokich butach łowili ryby.Po 1.5 roku powróciłem z kontraktu.Kolega przebywał na kontrakcie 4 lata ale po powrocie do kraju jego stan zdrowia się pogorszył nie pomagały żadne leki i zaklęcia i nieborak się przekręcił .Sekcja zwłok wykazała iż jest napromieniowany.Jeży sobie nieborak i wącha kwiatki od spodu.
  • Poziom 43