logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy Polska zrealizuje plan budowy elektrowni jądrowej do 2033? [PEP2040]

retrofood 23 Lis 2018 19:48 150798 4253
  • #1 17580533
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    Tekst źródłowy: Polityka energetyczna Polski do 2040 roku

    Rząd przedstawił projekt "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040). W planach założono zwiększenie udziału energii z odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto oraz postawienie w Polsce elektrowni jądrowej do 2033 roku. 

    Cytat:
    Atomowe plany rządu
    Rząd chce do 2033 roku postawić pierwszy blok elektrowni atomowej o mocy 1-1,5 GW. Łącznie, do 2043 roku, mają zostać uruchomione bloki o mocy od 6 do 9 GW. 
    Musimy zdecydować się na wybór lokalizacji, dokonać wyboru modelu finansowego, modelu technologicznego i wyboru generalnego wykonawcy oraz uprościć formalną stronę procesu inwestycyjnego 
    - mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski. 
    Ministerstwo Energii nie ukrywa, że chciałoby, aby elektrownia atomowa powstała z udziałem kapitałowym (a więc podmiotów prywatnych). Jednak na ostateczne decyzje trzeba będzie poczekać. Kolejne bloki energetyczne miałyby być oddawane co parę lat, gdyż planowane jest oddanie kolejnych czterech w latach 2033-39 i kolejnych w latach 2041 i 2043. 

    Te jądrowe ambicje resortu energii i całego rządu mogą jednak nie być realne. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że obecnie kolejne plany budowy elektrowni atomowej (pierwsze plany były jeszcze za czasów PRL) są na dość wczesnym etapie, a obecnie toczący się proces administracyjny dotyczy elektrowni o mocy 3,7 GW i nie rozpoczęto żadnych postępowań dotyczących kolejnych obszarów. Co więcej, nie ma nawet wytypowanych potencjalnych lokalizacji nowych elektrowni. 
    Na oddanie do użytku elektrowni jądrowej w 2033 r. nie pozwalają obecnie obowiązujące przepisy w zakresie wymaganych zezwoleń i pozwoleń. Dodatkowo projekt jądrowy jest znacząco opóźniony i nie jest znany żaden realny harmonogram jego przygotowania. Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, iż obecnie toczący się proces administracyjny zmierzający do uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla elektrowni jądrowej (pierwsza ważna inwestycyjna decyzja administracyjna), obejmuje przedsięwzięcie o mocy do 3,7 GW i dotyczy określonego obszaru. Nie są wszczęte kolejne postępowania zmierzające do uzyskania pozwoleń dla nowych bloków. Tak więc już samo założenie oddawania co dwa lata nowego bloku jądrowego nie jest możliwe do realizacji. Co więcej nie ma wytypowanych nowych lokalizacji dla kolejnych bloków, a "pojemność" lokalizacji, w których projekt jądrowy jest obecnie realizowany jest wyczerpana
    - twierdzi Dominik Gajewski, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan. 

    W ramach PEP2040  do 2030 roku Polska ma osiągnąć 21 procent udziału OZE w końcowym zużyciu energii. Ten wzrost ma się odbyć dzięki:
    1. Zwiększeniu udziału OZE w transporcie do 10 proc. w 2020 i 14 proc. w 2030, co ma być osiągnięte poprzez wzrost zużycia biokomponentów dodawanych do paliw ciekłych oraz większy nacisk na zastosowanie biopaliw zaawansowanych (niespożywczych) a także paliw pochodzących z recyklingu paliw stałych. Do tego ma dojść większe wykorzystanie energii elektrycznej w transporcie. 
    2. Zwiększeniu udziału OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie o 1-1,3 pkt proc. rocznie, co ma być osiągnięte poprzez zwiększenie wykorzystania biomasy i odpadów jako źródła energii (ciepła). Do tego ma rosnąć udział energii z biogazu. Rosnąć ma też udział energii geotermalnej. Planowane jest też lepsze wykorzystywanie energii słonecznej. 
    3. Zwiększenie udziału OZE w elektroenergetyce, czyli przy wytwarzaniu energii. Decydenci panują, że udział OZE w produkcji sięgnie 27 procent (21 proc. końcowego zużycia). Ma to zostać osiągnięte poprzez zwiększenie udziału energii słonecznej w produkcji energii oraz produkcji energii z farm wiatrowych na morzu. Rząd nie chce zwiększać udziału energii z wiatraków stawianych na lądzie. Wskazuje tu na problemy z akceptacją społeczną oraz fakt, że na lądzie wiatr nie jest pewnym i stabilnym źródłem energii. Oczywiście w PEP2040 nie zapomniano o możliwościach pozyskiwania energii elektrycznej z biomasy i biogazu oraz z wody. W dokumencie wskazuje się jednak, że Polska ma niewielki potencjał wodny. 
    Warto zauważyć, że Rada Europejska przyjęła w 2014 roku plan, w którym założono, że do 2030 roku w całej UE osiągnięty zostanie 32 proc. udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto. 

    W planach do 2040 roku nadal istotny jest węgiel. Osiągnięte ma zostać, co prawda, zmniejszenie udziału węgla w produkcji energii do 60 procent, ale nadal pozostanie on (zarówno węgiel kamienny, jak i brunatny) najważniejszym surowcem energetycznym w naszym kraju. 


    Link
  • #2 17580562
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21882
    Pomógł: 2030
    Ocena: 5143
    @retrofood Raczej termojądrowej, nie atomowej, biorac pod uwagę postęp techniczny na świecie i szybkość realizacji inwestycji obecnego Rządu. :cry: Ponieważ odpadem w elektrowni termojądrowej jest hel, pewna osoba z Kręgu Władzy, będzie mogła rozpylać go w atmosferze bez żadnych ograniczeń.
  • #3 17580574
    wieswas
    Poziom 34  
    Posty: 2556
    Pomógł: 240
    Ocena: 398
    Polska elektrownia atomowa to zbiorowe samobójstwo.
    Znamy problemy z ostatnich lat z budową autostrad, budową polskiego samochodu, a ostatnio z samochodami elektrycznymi. Tylko przy niektórych knotach efektem jest strata pieniędzy, zaś przy elektrowni atomowej życie.
    Japonia - przodujący i znany z dokładności, posłuszeństwa i pracowitości kraj nie ustrzegl się nieszczęścia. W Polsce nieszczęście to pewność.
    Te miliardy wydane na badania i produkcję OZE może wolniej przyniosą efekty, ale są bezpieczne.
  • #4 17580611
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21882
    Pomógł: 2030
    Ocena: 5143
    @wieswas Przy elektrowni termojadrowej Twoje obawy sa nieuzasadnione. A i Polska bedzie liderem w budowie tego rodzaju źródła energii. :D
  • #5 17580745
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    wieswas napisał:

    Japonia - przodujący i znany z dokładności, posłuszeństwa i pracowitości kraj nie ustrzegl się nieszczęścia. W Polsce nieszczęście to pewność.

    Bzdury wynikające ze stereotypów, aż szkoda czasu na ich prostowanie.
    Cytat:
    Carlos Ghosn przebił się przez to hermetyczne środowisko i wywrócił do góry nogami ten delikatny mikrosystem. Bez sentymentów pozwalniał około 21 tysięcy ludzi i pozamykał pięć fabryk. Jego największym osiągnięciem było zwalczenie keiretsu, czyli układu Nissana z wybranymi dostawcami, którzy wyciągali z budżetu firmy wielkie pieniądze za lukratywne, przepłacone kontrakty na dostawę surowców i podzespołów. Japończycy godzili się na jego radykalne ruchy, ponieważ byli pod ścianą. Gdy obejmował stery najpierw jako szef finansów, a potem prezes Nissana, koncern był blisko 23 miliardy dolarów pod kreską. Zaledwie pięć lat później firma zanotowała w ciągu roku zysk na poziomie siedmiu miliardów dolarów.

    To taki króciutki cytat z życiorysu prezesa Nissana, który nie był Japończykiem. Pisany nie przez jego wielbiciela.
  • #6 17580797
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3835
    Niestety ale zgodzę się z kolegą wieswas. Z innych tematów wiemy że Polska druciarstwem stoi, a jak już zostanie przepchnięty projekt elektrowni to będzie jak ze wszystkim, szybko i po łebkach.
  • #7 17580899
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    kortyleski napisał:
    Niestety ale zgodzę się z kolegą wieswas. Z innych tematów wiemy że Polska druciarstwem stoi, a jak już zostanie przepchnięty projekt elektrowni to będzie jak ze wszystkim, szybko i po łebkach.

    Zawsze Ci się wolno zgodzić albo nie zgodzić, ale to wcale nie oznacza, że obydwaj macie rację. Albo że japońskie zasady są zawsze słuszne i wzorcowe. To stereotyp, zakorzeniony w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, dawno przebrzmiały.
    Poza tym to nie my będziemy budować elektrownię, ale to nam będą ją budować. Jeszcze nie wiadomo kto. Może nawet Amerykanie?
  • #9 17580962
    freebsd
    Poziom 42  
    Posty: 6790
    Pomógł: 766
    Ocena: 2026
    Już dawno powinna być zbudowana. I nie jedna, tylko kilka, bo Polska to duży kraj.
  • #10 17581040
    mawerix123
    Poziom 39  
    Posty: 4143
    Pomógł: 482
    Ocena: 949
    wieswas napisał:
    Polska elektrownia atomowa to zbiorowe samobójstwo.
    Znamy problemy z ostatnich lat z budową autostrad, budową polskiego samochodu, a ostatnio z samochodami elektrycznymi. Tylko przy niektórych knotach efektem jest strata pieniędzy, zaś przy elektrowni atomowej życie.
    Japonia - przodujący i znany z dokładności, posłuszeństwa i pracowitości kraj nie ustrzegl się nieszczęścia. W Polsce nieszczęście to pewność.
    Te miliardy wydane na badania i produkcję OZE może wolniej przyniosą efekty, ale są bezpieczne.


    Jak to mówią słowa piosenki.....

    "Nic nie robić nie mieć zmartwień chłodne piwo w cieniu pić"

    "Żeby czasem nie wybudowali elektrowni jądrowej bo wybuchnie i pomrzemy" ........ i umarł od zadymienia z elektrowni węglowej przed powstaniem "atomówki"

    Jak to rodacy.... na wszelki wypadek nic nie róbmy ;)
  • Pomocny post
    #11 17581045
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 413
    Ocena: 1152
    A mogliśmy mieć już ją od dawna gdyby nie ekoterroryści co ubili budowę w żarnowcu.

    Dwa reaktory poszły na złom a kolejne dwa spokojnie sobie pracują do dnia dzisiejszego.
    Jeden na Węgrzech a drugi w Finlandii.
    Sprzedane za symboliczną złotówkę.

    Ktoś rozsiewał plotki o tym że będą montowane reaktory RBMK (to samo co w Czarnobylu) a w rzeczywistości mieliśmy radziecką kopię zachodniego reaktora PWR.

    A niedawne plany zakładały założenie reaktora tego samego typu (PWR) w tej samej lokalizacji (żarnowiec).
    Także możemy podziękować ludziom którzy blokowali budowę na początku lat 90-tych.
  • #12 17581110
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17122
    Pomógł: 1169
    Ocena: 6576
    mawerix123 napisał:
    "Żeby czasem nie wybudowali elektrowni jądrowej bo wybuchnie i pomrzemy" ........ i umarł od zadymienia z elektrowni węglowej przed powstaniem "atomówki"

    Jak to rodacy.... na wszelki wypadek nic nie róbmy ;)

    Ale węgięl kopmy z coraz głebszych pokładów i coraz trudniej i drożej.
    Potem narzekajmy, że to nieopłacalne i środowisko zatruwamy i ogólnie jest be... i energia drożeje nie wiadomo dlaczego ;) Ekoterrości wtórują jednym chórem, wegiel jest fuj, a atomówka to juz w ogóle syf prze-okrutny.

    Aczkolwiek budowy EJ tej ekipie rządzącej bym jednak nie powierzył. Niech od tych tematów trzymają jak najdalej.
  • #13 17581124
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    zbich70 napisał:

    Aczkolwiek budowy EJ tej ekipie rządzącej bym jednak nie powierzył. Niech od tych tematów trzymają jak najdalej.

    Spokojnie, jeszcze kilka kadencji ma minąć...
  • #14 17581132
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29407
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6342
    retrofood napisał:
    ale to nam będą ją budować. Jeszcze nie wiadomo kto. Może nawet Amerykanie?
    Jasne. Będą nam budować. Chińskimi rączkami - aczkolwiek ci zwiali nawet z budowy autostrady. Będziemy takim dystryktem 13 Europy - śmietnikiem, z resztą bogactw naturalnych do wywiezienia. Za to że to nam zbudują elektrownię, za którą my zapłacimy, a z której ONI będą czerpać zyski. Odpady tez będziemy utylizować u siebie. Jak wybuchnie, to też u nas i skazi nas, a nie ICH. Panowie, nie bądźmy pseudopostępowi - energetyka jądrowa jest tak samo ekologiczna, jak auta elektryczne. Bo zmienia się tylko - odsuwa od siebie lokalizację składowisk odpadów poprodukcyjnych/poużytkowych. Kwestia czasu, kiedy nadmiernie rozwinięta cywilizacja znowu na kilka milionów lat wysterylizuje planetę.
  • #15 17581143
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    robokop napisał:
    retrofood napisał:
    ale to nam będą ją budować. Jeszcze nie wiadomo kto. Może nawet Amerykanie?
    Jasne. Będą nam budować. Chińskimi rączkami - aczkolwiek ci zwiali nawet z budowy autostrady. Będziemy takim dystryktem 13 Europy - śmietnikiem, z resztą bogactw naturalnych do wywiezienia. Za to że to nam zbudują elektrownię, za którą my zapłacimy, a z której ONI będą czerpać zyski. Odpady tez będziemy utylizować u siebie. Jak wybuchnie, to też u nas i skazi nas, a nie ICH. Panowie, nie bądźmy pseudopostępowi - energetyka jądrowa jest tak samo ekologiczna, jak auta elektryczne. Bo zmienia się tylko - odsuwa od siebie lokalizację składowisk odpadów poprodukcyjnych/poużytkowych. Kwestia czasu, kiedy nadmiernie rozwinięta cywilizacja znowu na kilka milionów lat wysterylizuje planetę.

    A oprócz prymitywnego jęczenia masz w ogóle coś konkretnego do powiedzenia?
  • #16 17581287
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8421
    Pomógł: 381
    Ocena: 1037
    Zbudujemy - ale nie do 2033, wg mnie gdzieś w 2040 powinna śmigać.
    Jeśli Białoruś albo Ukraina udostępnią nam swoje reaktory do użytku (pod pełną kontrolę) wtedy nasza straci rację bytu, a pieniądze pójdą w linie przesyłowe.
    Druciarstwa w Polsce nie ma wiele - coś w granicach średniej światowej. W innych krajach (tych wysoko cywilizowanych technicznie) też są inwestycje druciarskie ;)
    Budować najprawdopodobniej mają Koreańczycy (jedyny przypadek firmy która wyrobiła się z czasem i w kosztach przy budowie EA), może być jeszcze USA jeśli wejdzie w grę kontekst polityczny.
  • #17 17581315
    adikbo
    Poziom 26  
    Posty: 814
    Pomógł: 77
    Ocena: 37
    Niestety obawiam się w tym przypadku dyktatu ekonomistów nad inżynierami. Ostatnimi czasy coraz częściej do głosu dochodzą ludzie od finansów próbujący zaoszczędzić na wszystkim na czym nie powinno się oszczędzać. Zmniejszone załogi, brak szkoleń, brak przeglądów, druciarstwo, "jakoś to będzie", "ty nie dasz rady?" a później zobaczymy tylko grzybek na horyzoncie...

    Obym się mylił. Niestety znając polskie realia tak to będzie wyglądało.
  • #18 17581324
    pawelr98
    Poziom 39  
    Posty: 6461
    Pomógł: 413
    Ocena: 1152
    Ale w Polsce już dzisiaj pracuje reaktor atomowy.
    Lata lecą a grzybków nie ma.

    Jest to wykorzystywane do badań oraz niektórych procesów technologicznych.
    Do 1995 było więcej reaktorów. Obecnie ostał się jedynie reaktor "Maria".

    Zbudowany w 1974 i użytkowany do dnia dzisiejszego.

    Po prostu ludzie nawet nie wiedzą, że takie reaktory były i są w Polsce.
    Tylko bełkoczą coś o Czarnobylu i promieniowaniu którego nie rozumieją.
    Paradoksalnie większe dawki można "złapać" spacerując po Warszawie niż po Czarnobylu.
    https://www.pb.pl/czarnobyl-bezpieczniejszy-niz-warszawa-790940

    Trzeba było w latach 90-tych rozgonić towarzystwo i skończyć budowę.
    A tak to wszystko trzeba robić od zera i znowu wykładać kupę kasy.

    Co do odpadów radioaktywnych to należy wspomnieć o procesie ich przetwarzania.
    Raz oglądałem program dokumentalny na ten temat. Ze zużytego paliwa można było odzyskać bodajże 90% materiału rozszczepialnego. Dopiero pozostałości są zatapiane w szkle i składowane w magazynach.

    Żeby było ciekawiej to te resztki wciąż produkują dosyć spore ilości ciepła oraz promieniowania. Można by próbować to spożytkować do różnych zastosowań. Na myśl przychodzi ogrzewanie wody, generacja energii elektrycznej czy może specyficzne procesy technologiczne(naświetlanie promieniowaniem).
  • #19 17581331
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21882
    Pomógł: 2030
    Ocena: 5143
    @pawelr98 Przy obecnej mentalności większej częsci społeczeństwa obawiam sie, że historia się powtorzy. Do Czarnobyla doszlusowała Fukushima. :cry: A ekologiczne oszołomy powiadają, że elektrownie wiatrowe zabijają łopatami wirników biedne ptaszki, w dodatku wcześniej oślepione promieniowaniem słonecznym odbitym od paneli fotowoltaicznych. Hydroelektrownie zaś obcinają turbinami rybkom ogonki. :cry:
  • #20 17581352
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #21 17581372
    mawerix123
    Poziom 39  
    Posty: 4143
    Pomógł: 482
    Ocena: 949
    zbich70 napisał:
    Ale węgięl kopmy z coraz głebszych pokładów i coraz trudniej i drożej.
    Potem narzekajmy, że to nieopłacalne i środowisko zatruwamy i ogólnie jest be... i energia drożeje nie wiadomo dlaczego Ekoterrości wtórują jednym chórem, wegiel jest fuj, a atomówka to juz w ogóle syf prze-okrutny.


    Ja to właśnie w formie żartu odniosłem się do słów kolegi że są ludzie przeciwni budowie "atomówek"bo są "niebezpieczne", bo jak Polacy zbudują to coś będzie spaprane, bo w Czarnobylu wybuchła, bo Japończykom się zepsuła... zawsze będzie jakieś BO .. a tymczasem węglowe zabijają trochę wolniejszym tempem masę ludzi a ceny energii trzeba będzie podnosić i ponosić aż przejdziemy na zakup energii z innych państw a swoje wtedy nierentowne się zamknie.

    Piszecie że jak Polak postawi to będzie druciarnia... a Fińską kto stawiał :?:znam ludzi z różnych branż którzy tam byli. Problem jest inny u nas w przetargach szukano jak najtańszego wykonawcy, nieważne że dał ofertę o połowę niższą niż ta która zakładał projekt, nawet lepiej więcej zostanie "w kieszeni", takie firmy powinny być z automatu usuwane za rażąco niską cenę.
    Co do polityków to ja jestem aplityczny.
  • #22 17581420
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30179
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4292
    pawelr98 napisał:
    Po prostu ludzie nawet nie wiedzą, że takie reaktory były i są w Polsce.
    Takie czyli jakie? Porównanie "Maryśki" do reaktora elektrowni to tak jak porównanie wielkanocnej petardy do miny przeciwczołgowej.
    Co do elektrowni termojądrowych - jeżeli pierwsza elektrownia powstanie w 2050r to będzie sukces. Spójrzcie na program ITER, pierwszy zapłon doświadczalnego reaktora termonuklearnego o mocy 500-1000MW przewidywano na rok 2019, lecz w wyniku opóźnień, nastąpi on najwcześniej w 2025.
  • #23 17581524
    opornik7
    Specjalista elektryk
    Posty: 4498
    Pomógł: 316
    Ocena: 1558
    retrofood napisał:
    Rząd przedstawił projekt "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040). W planach założono zwiększenie udziału energii z odnawialnych źródeł energii (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto oraz postawienie w Polsce elektrowni jądrowej do 2033 roku.


    Stachu zaczynając dyskusję zapodał materiał wyjściowy. Na Bankierze jest kolejny artykuł. Czy zawiera realne pomysły i rozwiązania czy są to PR-owe życzenia? Oceńcie sami po przeczytaniu całości w podanym linku.

    Cytat:

    Projekt PEP: w 2030 r. 60 proc. prądu z węgla, atom od 2033 r.
    2018-11-23 13:43
    Aktualizacja: 2018-11-23 17:40

    W 2030 r. 60 proc. prądu będzie nada pochodziło z węgla przy utrzymaniu rocznego zużycia na obecnym poziomie, od 2033 r. w Polsce pojawić ma się atom - wynika z projektu Polityki Energetycznej Państwa (PEP) do 2040 r. zaprezentowanej w piątek w Ministerstwie Energii. Łączne nakłady inwestycyjne w energetyce do 2040 roku zakładane na ok. 400 mld zł – poinformował w piątek minister energii Krzysztof Tchórzewski.

    Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że PEP bierze pod uwagę oczekiwany wzrost zużycia energii w kraju. Projekt zakłada niezależność z jednej strony, z drugiej z drugiej zaś spełnienie oczekiwań KE w kwestii redukcji emisji - podkreślił minister.

    Jak poinformował, projekt zawiera osiem głównych kierunków: optymalne wykorzystanie własnych zasobów energetycznych, rozbudowa wytwarzania i sieci, dostawy gazu, rozwój rynków energii, wprowadzenie atomu, rozwój OZE, ciepłownictwa i kogeneracji oraz poprawę efektywności energetycznej.

    W PEP zapisano ograniczenie emisji CO2 do 2030 r. ma ono wynieść 30 proc. W tym samym roku 60 proc. prądu nadal będzie pochodziło z węgla, przy utrzymaniu rocznego zużycia na obecnym poziomie. Do 2040 r. spadek produkcji prądu - z węgla - zaplanowano na poniżej 30 proc. - napisano w dokumencie.

    Z PEP wynika, że od 2033 r., co dwa lata będzie oddawany nowy blok jądrowy, w sumie ma powstać 6 bloków o mocy 6-9 GW. Gaz w elektroenergetyce będzie stosowany głównie w celach regulacyjnych.

    W 2030 r. 21 proc. w zużyciu końcowym - ma pochodzić OZE , zapowiedziano też rezygnację z rozbudowy wiatraków na lądzie - ma ja zastąpić fotowoltaika a od 2026 r. - offshore. Wsparcie dla OZE ma premiować dyspozycyjność - zapowiedziano w PEP

    Obecny na konferencji wiceminister resortu Grzegorz Tobiszowski zapowiedział udostępnianie nowych złoża węgla kamiennego i obszarów wydobywczych.


    Pozostała część artykułu

    Link
  • #24 17581655
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    vodiczka napisał:
    Porównanie "Maryśki" do reaktora elektrowni to tak jak porównanie wielkanocnej petardy do miny przeciwczołgowej.

    Niekoniecznie, gdyż dzięki "Maryśce" jak to określasz, zachowało się w Polsce grono fizyków nuklearnych dzięki czemu mamy jakąś tam bazę teoretyczną, będącą podbudową dla przyszłej EJ. Inaczej bylibyśmy dzisiaj kompletnie w lesie.
  • #25 17581825
    elektronikq
    Poziom 25  
    Posty: 3325
    Pomógł: 70
    Ocena: 614
    Pomysł ok. Jak się zrobi z głową to będzie dobrze.
    Niestety nie ma pewnego zabezpieczenia przed katastrofą jądrową. NIE MA i nie będzie. Japończycy są dobrym przykładem. Energia jest tania ale istnieją pewne niebezpieczeństwa z tym związane. Nie wiem czy nie lepszy już jest ten węgiel i OZE. Węgiel ma w sobie ok 30% opłat za emisję co2 więc i energia jest droga.

    Polska ma dobrych inżynierów i zmysł techniczny. I tak większość tej elektrowni będzie na podzespołach zagranicznych gigantów.

    Pytanie jest ważne czy na etapie planowania tej elektrowni wynaleźli miejsce na składowanie odpadów? Bo to jest bardzo ważne.
    Ja nie jestem do końca przekonany do atomu.
  • #26 17582190
    Sstalone
    Poziom 31  
    Posty: 2176
    Pomógł: 72
    Ocena: 396
    Elektrownia jądrowa jest tania? Słuchałem Tchórzewskiego w TVP. Mówił o nakładach 180 mld zł, chyba to na 9 bloków, jeden blok 20 mld zł-1000 MW, a ile kosztuje węglowy? - 6 mld zł? A czy ktoś wlicza do kosztów inwestycji elektrowni jądrowej jej utylizację po zakończeniu eksploatacji? Ile to kosztuje?
  • #27 17582232
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4784
    elektronikq napisał:

    Niestety nie ma pewnego zabezpieczenia przed katastrofą jądrową. NIE MA i nie będzie.
    ...
    Nie wiem czy nie lepszy już jest ten węgiel

    A przed czym istnieje pewne zabezpieczenie? Widziałeś gdzieś takie?
    No i zaglądnij w statystyki ile jest ofiar spalania węgla a ile ofiar awarii elektrowni atomowych. A może samochody na drogach są bezpieczne i ich kierowcy? To może zlikwidujemy auta gdyż stanowią zagrożenie?

    Ludzie, myślcie, to nie boli!

    Dodano po 2 [minuty]:

    Sstalone napisał:
    Elektrownia jądrowa jest tania? Słuchałem Tchórzewskiego w TVP. Mówił o nakładach 180 mld zł, chyba to na 9 bloków, jeden blok 20 mld zł-1000 MW, a ile kosztuje węglowy? - 6 mld zł? A czy ktoś wlicza do kosztów inwestycji elektrowni jądrowej jej utylizację po zakończeniu eksploatacji? Ile to kosztuje?

    W takim rachunku ekonomicznym to małżeństwo jest o wiele droższe niż wizyta w burdelu. A jednak faceci się żenią...
  • #28 17582281
    freebsd
    Poziom 42  
    Posty: 6790
    Pomógł: 766
    Ocena: 2026
    opornik7 napisał:
    Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że PEP bierze pod uwagę oczekiwany wzrost zużycia energii w kraju. Projekt zakłada niezależność z jednej strony, z drugiej z drugiej zaś spełnienie oczekiwań KE w kwestii redukcji emisji - podkreślił minister.

    Ten szef resortu energii - czyli urzędas - to jest jakiś inteligenty inaczej? Zgadzają się na wzrost cen energii, by płacić niczym nie uzasadnione daniny "ekologiczne" i oczekują wzrostu zużycia energii? Przecież właśnie zabili resztki polskiego przemysłu.
  • #29 17582761
    kierbedz4
    Poziom 36  
    Posty: 2707
    Pomógł: 307
    Ocena: 1005
    W roku 1985 wyjechałem na kontrakt do Rosji.Miejscowość Kurczatow czy coś panom to mówi?To elektrownia atomowa oddalona od miasta zaledwie 7 km z 4 reaktorami oraz w dobudowie jeszcze dwóch reaktorów.Około 200m od ww elektrowni pasło się liczne stado kołchożnych krów.Polski kontygent miał za zadanie budowę infrastruktury dla posadowienia kolejnych reaktorów jak straszak ryb itp.Spływ wody po schłodzeniu reaktorów jest stosunkowo ciepła do tego stopnia że rybacy w zimie przy minus 30st stoją w wysokich butach łowili ryby.Po 1.5 roku powróciłem z kontraktu.Kolega przebywał na kontrakcie 4 lata ale po powrocie do kraju jego stan zdrowia się pogorszył nie pomagały żadne leki i zaklęcia i nieborak się przekręcił .Sekcja zwłok wykazała iż jest napromieniowany.Jeży sobie nieborak i wącha kwiatki od spodu.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja na temat budowy elektrowni jądrowej w Polsce do 2033 roku koncentruje się na wątpliwościach dotyczących bezpieczeństwa, kosztów oraz technologii. Uczestnicy podnoszą obawy związane z doświadczeniami z przeszłości, takimi jak katastrofy w Czarnobylu i Fukushimie, oraz wskazują na problemy z realizacją projektów energetycznych w Polsce. Wiele osób wyraża sceptycyzm co do zdolności rządu do skutecznej budowy i zarządzania elektrownią jądrową, podkreślając, że dotychczasowe doświadczenia z inwestycjami w infrastrukturę energetyczną w kraju były nieudane. Wskazują również na rosnące znaczenie odnawialnych źródeł energii (OZE) oraz konieczność efektywnej kogeneracji. W kontekście globalnym, uczestnicy dyskusji zauważają, że inne kraje, takie jak Chiny, intensywnie inwestują w energetykę jądrową, co może wpłynąć na przyszłe ceny uranu i dostępność surowców.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA