Witajcie, dziś kolejna krótka prezentacja wnętrza sprzętu z elektrośmieci wraz z rozważaniami co ze środka można wykorzystać do DIY. Tym razem padło na odtwarzacz DVD z zestawu kina domowego, który niestety trafił do mnie całkiem zdekompletowany i najprawdopodobniej uszkodzony. Bez pilota i bez zasilacza, ale za to z obiecującym wyświetlaczem VFD w środku...
Opisywany tutaj temat będzie już kolejną częścią mojego cyklu prezentacji wnętrz urządzeń z elektrośmieci połączonych z próbami wykorzystania w praktyce części ze środka. Poniżej niekompletny spis powiązanych tematów:
Wnętrze radia samochodowego, uruchomienie LCD z PT6523 na Arduino
LCD ze złomu - BL55066 i Arduino, I2C, UART sterowanie z PC
Uruchomienie kontrolera i silnika BLDC z napędu dyskietek bez znajomości pinów
Teardown drukarki HP Deskjet D1360 i przykład użycia jej części z Arduino
Wnętrze odtwarzacza DVD United 7071, wykorzystanie części z Arduino
Wnętrze HP DeskJet 990Cxi C6455A oraz wykorzystanie zasilacza i przetwornicy
Wyświetlacz 7 segmentowy tunera, uruchomienie z Arduino, rejestr przesuwny
Stary tuner sat Kathrein - wnętrze, wykorzystanie części, zabawy z PAL
Stary modem ADSL Acer Surf USB - wnętrze, wykorzystanie przetwornic ze środka
Uruchomienie silnika BLDC ze stacji dyskietek z Arduino (oryginalny driver z PCB)
Stary DVD Wiwa HD-128U - wnętrze, obsługa wyświetlacza i klawiatury SM1628B
Drugie życie zasilaczy impulsowych ze starych telewizorów CRT
Sterownik wyświetlacza LED i klawiatury AS1115 na I2C - Arduino - przykłady
Zasilacz impulsowy z drukarki EPS-112E - schemat, modyfikacja, płynna regulacja
Uruchamiamy wyświetlacz VFD ze starego DVD – część 1 – podłączenie, protokół
Tuner sat DSB-H370G, wnętrze, darmowe moduły przetwornic ze środka
Stary tuner satelitarny Strong SRT-228 - wnętrze, odzysk części ze środka
Stare radio samochodowe Thompsonic TS-239 (wyśw. na LC7265/LB3500, TA8164P, TA8238)
Celem zabawy jest pokazanie, że elektronika nie jest takim drogim hobby a przydatne części wręcz leżą na ulicy.
A teraz bez przedłużania zdejmujemy pokrywę i zaglądamy do środka.
W środku od razu rozwiązuje się zagadka co tak stukało w trakcie przenoszenia, to jakaś część zabawki, jakieś dziecko musiało ją wsadzić przez stację płyt:
W środku nie ma zasilacza, jest puste miejsce, bo zasilacz najwyraźniej był zewnętrzny. Z obudowy można wyczytać, że dostarczał zarówno AC jak i DC. Ten prąd zmienny to może dla VFD?
Data produkcji - 24 Dec 2004, niedługo by 20 lat tego sprzętu wybiło:
Płyta główna:
Moduł ze złączem SCART:
Dalszy demontaż:
Przedni panel zawiera nie potencjometr, lecz enkoder. To może się przydać. Uwolnienie PCB wymaga zdjęcia gałki:
Widać tu też nieco mniej typowe złącze od zasilacza oraz nieco dalej mostek prostowniczy:
Za mostkiem prostowniczym jest też przetwornica step down oparta na BD9701T:
Nota katalogowa:
Przykładowa aplikacja; jak widać nie potrzeba wielu zewnętrznych komponentów by zamienić napięcie, ten element zawiera i kontroler, i tranzystor MOSFET:
W tej nocie katalogowej spodobało mi się również szczegółowe opisanie całości układu, łącznie z zaleceniami co do rozkładu na PCB:
Pora uwolnić w pełni przedni panel i zobaczyć wyświetlacz:
Wyświetlacz VFD wygląda bardzo obiecująco. Jest to wyświetlacz 14-segmentowy, jest w stanie wyświetlić naprawdę dużo znaków. Ma też aż 8 znaków, a dwóch miejscach dwukropki. Można by wyświetlić datę!
Tasiemka do wyświetlacza też jest podpisana:
Poza duża ilością niepodłączonych sygnałów (NC - Not Connected), mamy tu przyciski, 5V, 7.5V, mikrofon a również zasilanie VFD (ujemne napięcie i żarzenie) oraz jego komunikację (FLDAT, dane).
Teraz tylko pytanie, czy ma jakiś wygodny dla nas kontroler?
NJU3426F. Na szczęście w siec jest nota katalogowa.
Tak jak myślałem, interfejs szeregowy. Klasyczne SPI:
W nocie jest też dokumentacja rejestrów i protokołu komunikacji:
Wygląda na to, że można go łatwo uruchomić - ale to już opisywałem w poniższym temacie:
Uruchamiamy wyświetlacz VFD ze starego DVD – część 1 – podłączenie, protokół komunikacji, segmenty
Teraz jeszcze spód głównego PCB:
No i wyjaśniło się, gdzie jest główny procesor. Cała płytka stanowi ciekawe połączenie technologii przewlekanej z powierzchniową.
Mimo braku zasilacza podjąłem próbę ożywienia sprzętu, chociażby z ciekawości czy VFD da oznaki życia, ale w dużym skrócie - nic z tego:
Ostatecznie się poddałem, sprzęt poszedł do kasacji, jedynie jak to czasem robię, odzyskałem z niego nieco części...
Przetwornica step down
Tak jak zazwyczaj w tej serii - odzyskałem dla siebie moduł przetwornicy. Wystarczy zbadać układ, wiedzieć za co odpowiada który element i umiejętnie wyciąć go z PCB. W ten sposób zyskujemy moduł step down czyli konwerter kilkunastu V na 6V (czy tam 5V, po zmianie dzielnika rezystorowego). Takie coś zawsze się przyda. Na przetwornicy step down są mniejsze straty i wydzieli się mniej ciepła niż na klasycznym 7805.
Rzut napęd płyt
Zazwyczaj z napędów DVD/CD odzyskuje się silniczki krokowe, można z nich nawet zrobić mały plotterek. Niestety nie zawsze w środku jest to, czego oczekujemy, czasem może być zwykły silnik DC. Zobaczmy jak pójdzie nam tym razem:
Demontujemy. Najpierw silnik od wysuwania tacki:
Obsługuje go TA7291S. Czyżby to sterownik mostka?
Rzeczywiście, to pełnoprawny sterownik silnika z kontrolą kierunku oraz hamowaniem, wszystko co może się nam przydać do DIY:
Czyli już mamy mały sukces, ale szukamy dalej:
S24CS1, mamy tu kość pamięci EEPROM z interfejsem I2C:
Niestety sam silnik w środku jest silnikiem prądu stałego, nie ma tu silnika krokowego, tak jak by się nam marzyło:
Rzut oka na głowicę
Została jeszcze głowica, gdyż ten sprzęt pozwala również posłuchać radia. Głowica nie jest lutowana do PCB, ma odpowiednie złącze, niestety wyprowadzenia nie są podpisane.
Głowica zrealizowana jest w oparciu o AN18200A:
Niestety nota katalogowa nie jest pełna, nie ma szczegółów komunikacji poprzez I2C, więc na ten moment nie wiem jak wysterować ten układ.
Podsumowanie
Sprzęt opłacało się przygarnąć - wyświetlacz VFD ze środka wydaje się być pod pewnymi względami nawet lepszy niż to, co jakiś czas temu uruchamiałem. Na pewno przyda się do DIY. Być może zrobię na nim jakiś kalendarzyk i wrzucę wkrótce na forum. Pełna dokumentacja jego protokołu opartego SPI jest dostępna.
Szkoda trochę, że nie udało się go uruchomić jeszcze przed rozkręceniem sprzętu ze względu na brak zasilacza, ale może uda mi się dobrać jakiś zamiennik.
Oprócz tego odzyskałem (jak zwykle) kolejną przetwornicę step down, której mogę użyć w dowolnym DIY jako moduł.
W przypadku odtwarzacza płyt też nie poszło tak źle - sterownik silnika DC (mostek H) często jest kupowany jako gotowy moduł, a tu dostałem taki za darmo.
No i to chyba wszystko - nie było tak źle, jak na sprzęt za darmo, ale efekty będą jak uruchomię VFD w połączeniu np. z ESP i zrobię oparciu o niego kalendarz/zegar.
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.