logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy da się uruchomić telewizor po powodzi? Czyszczenie wnętrza, naprawa, zdjęcia

p.kaczmarek2 07 Paź 2024 20:42 7569 39

TL;DR

  • Rozebrano i uruchomiono telewizor Samsung LE32A330J1N po zalaniu powodziowym.
  • Czyszczenie objęło PCB, tasiemki, złącza i wnętrze matrycy; zabrudzenia usuwano izopropanolem, a wilgoć z folii i rowków suszono lampą LED.
  • Telewizor był zalany do połowy przez około pół dnia, a do pracy trafił dopiero 3 tygodnie po zalaniu.
  • Po przemyciu złączy i wysuszeniu wnętrza telewizor ruszył z VGA i tunerem satelitarnym, z obrazem, dźwiękiem i działającą klawiaturką boczną.
  • Największy problem stanowiły polaryzatory i dyfuzory trzymające wilgoć, a matryca była bardzo wrażliwa na uszkodzenie; autor nie zachęca do powtarzania takiej naprawy.
Wygenerowane przez model językowy.
📢 Słuchaj (AI):
  • Zalany telewizor Samsung z widocznymi śladami błota na ekranie.
    Jak wygląda wnętrze telewizora zalanego przez powódź? Czy da się taki telewizor jeszcze uruchomić? Ile pracy wymaga jego wyczyszczenie, jak głęboko do środka jest w stanie dotrzeć woda? Czy topielec-Samsung jeszcze zagra? Przekonajmy się! W tym temacie właśnie zajmę się takim telewizorem, model LE32A330J1N.

    Telewizor został zalany przez wodę do połowy, zasadniczo widać poziom cieczy na zdjęciu. Pod wodą był około pół dnia, prąd został wyłączony wcześniej, więc zasadniczo najgorsze go ominęło. Oczywiście jednak jest cały brudny:
    Tył telewizora Samsung LE32A330J1N z widocznymi zabrudzeniami po zalaniu.
    Muł osiadł wszędzie, nawet przy złączu sieciowym:
    Złącze zasilania zalanego telewizora z widocznymi osadami mułu.
    Tabliczka:
    Tabliczka znamionowa telewizora Samsung LE32A330J1N z informacjami technicznymi.
    Telewizorem zająłem się 3 tygodnie po zalaniu, więc zdążył troszkę wyschnąć.
    Czyszczenie z zewnątrz zostawiłem jednak na koniec. Zajrzyjmy do środka:
    Wnętrze telewizora model LE32A330J1N z widocznymi zabrudzeniami po zalaniu.
    Z pozoru nie jest źle, sprawdziłem pod kątem wilgoci cewki i układy scalone, większość już wyschnęła. Mimo to na PCB wciaż są zabrudzenia:
    Płytka drukowana wewnątrz telewizora z widocznymi zanieczyszczeniami po zalaniu. Zalany telewizor Samsung LE32A330J1N z widocznymi zanieczyszczeniami na płytce drukowanej.
    Wyczyściłem nóżki układów izopraponolem, wyjąłem tasiemki:
    Zablizowania na płytkę PCB z wnętrza telewizora Samsung LE32A330J1N. Zbliżenie na brudny układ scalony i płytkę drukowaną telewizora Samsung. Zbliżenie na zabrudzoną płytkę drukowaną wewnątrz telewizora.
    Też sprawdziłem drugą stronę płytek:
    Płytka drukowana z zabrudzeniami w telewizorze po zalaniu.
    Dla pozostałych płytek tak samo.
    Niestety nie wszędzie był dobry dostęp, ale przynajmniej do elektroniki od matrycy można się dostać:
    Wnętrze telewizora po zalaniu wodą, pokazujące elementy elektroniczne i błoto.
    Potem zdemontowałem plastikową ramę z przodu. W środku były kolejny zasoby wyschniętego mułu:
    Brudne wnętrze telewizora po zalaniu.
    Potem odkręciłem metalową ramę trzymającą matrycę. Za matrycą są jeszcze folie polaryzacyjne, a za nimi podświetlenie - tutaj świetlówki.
    Zabrudzony ekran telewizora po zalaniu.
    Wyczyściłem płytki od matrycy:
    Uszkodzona płytka drukowana wewnątrz zalanego telewizora. Zbliżenie na wnętrze telewizora zalanego wodą, ukazujące zabrudzenia na płycie PCB i taśmie. Zabrudzona płytka drukowana z telewizora zalanego wodą. Zalane błotem wnętrze obwodu drukowanego w telewizorze. Zbliżenie na zabrudzoną płytkę drukowaną z osadem mułu po zalaniu. Zbliżenie na zabrudzoną płytkę drukowaną wewnątrz telewizora.
    Wtedy pozwoliłem sobie na coś nieco wbrew sztuce - na przedwczesny test. Po prostu chciałem wiedzieć, czy w ogóle jest sens się bawić. Upewniłem się tylko, czy aby na pewno wilgoć jest usunięta z wszystkich PCB:
    Telewizor z otwartą obudową, wyświetlający statyczny szum.
    Działa, ale pod matrycą jest wilgoć. A więc demontujemy matrycę:
    Wnętrze matrycy telewizora z widocznymi śladami wilgoci
    Brud też można z niej usunąć:
    Zbliżenie na rękę trzymającą element na boku zalanego telewizora.
    Widać wzory od wilgoci, folie trzymają wodę:
    Dolna część ramy plastikowej telewizora zalanego wodą z widocznymi śladami osadu i brudu. Zdjęcie zalanej matrycy telewizora z widocznymi osadami i plamami po wilgoci.
    Zdjąłem plastikowe "boczki", by móc wyjąć folie. Nawet tam dotarła woda:
    Zabrudzenia i osady mułu na wewnętrznej ramie telewizora po zalaniu.
    Widać już mocowanie świetlówek:
    Wnętrze telewizora po zalaniu z widocznymi pozostałościami mułu i wody.
    Mocną lampą LED wysuszyłem i przemyłem folie:
    Wilgoć pod matrycą telewizora po zalaniu. Wzory wilgoci i zanieczyszczeń na matrycy telewizora.
    Wnętrze telewizora z widocznymi śladami wilgoci i brudu, oświetlone intensywnym światłem LED.
    Dostałem się aż do świetlówek, gdzie też usunąłem wilgoć. Najgorsze były te rowki na górze i dole ekranu, tam była dosłownie wciąż woda.
    Brudna chusteczka na tle zepsutego telewizora. Zanieczyszczona tylna strona obudowy telewizora po zalaniu
    Pora na kolejny test:
    Ekran telewizora z wyświetlonym paskiem regulacji głośności na tle szumu. Telewizor Samsung z szumem na ekranie podczas testu po zalaniu. Zbliżenie ekranu telewizora z szumem i artefaktami.
    Ale czy odbierze jakiś sygnał? Tu był mały problem, bo... złącza nie stykały i trzeba było też w nich przemyć IPĄ.
    Ekran telewizora pokazujący menu wyboru źródła sygnału.
    Ale z VGA udało się ruszyć:
    Obraz ekranu telewizora z wyświetloną stroną internetową na temat elektroniki. Ekran telewizora wyświetlający stronę z artykułami technicznymi. Zbliżenie na ekran telewizora wyświetlającego stronę internetową z forum dyskusyjnym o telewizorach.
    Potem sprawdziłem też z tunerem sat - jest obraz i jest dźwięk, pełny sukces!
    Wyświetlony obrazek z reklamą kawy na telewizorze Samsung LE32A330J1N. Telewizor Samsung wyświetlający reklamę kawy Eduscho.
    Dla formalności dodam, że klawiaturka z boku TV też działa, więc mogę poruszać się po menu, zmienić źródło sygnału, itd...
    Telewizor Samsung model LE32A330J1N wyświetlający program telewizyjny.
    Teraz jeszcze zostało tylko podsumować...
    Czy było warto?
    No cóż, w przypadku tak starego modelu telewizora to był raczej tylko eksperyment, a nie poważna naprawa. Zresztą w temacie było widać,
    że to jest jeszcze model z podświetleniem opartym o CCFL, a nie o LEDy. Dodatkowo nie wiem, czy po jakimś czasie nie pojawią się jakieś kolejne problemy z tym egzemplarzem, chociaż suszył się już dobre trzy tygodnie. Zobaczymy.
    Oprócz tego warto jest jeszcze mieć na uwadze ryzyka, jakie niesie z sobą woda powodziowa. Ja starałem się całą obudowę zdezynfekować i wyczyścić, tak samo jak umyć ręce po całej pracy, ale mimo to i tak nie namawiam nikogo do powtarzania mojego doświadczenia.
    Natomiast w kontekście samego czyszczenia TV to największy problem był z polaryzatorami/dyfuzorami za matrycą które trzymały wilgoć. Trzeba umieć całość rozłożyć na części pierwsze a potem z powrotem poskładać. Matryca jest dość czułym elementem, wystarczy jedno stuknięcie i cała zabawa na marne. Zaskoczyło mnie również to, że w jej rowkach (za foliami) wciąż dosłownie była woda.
    W każdym razie - można. Czy też dokonywaliście już podobnych napraw, czy może jednak wszystkie zalane sprzęty od razu złomujecie?

    Fajne? Ranking DIY
    Pomogłem? Kup mi kawę.
    O autorze
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Offline 
    Inżynier programista z wieloletnim doświadczeniem embedded i full stack developer.
    Specjalizuje się w: embedded, Full-Stack Developer
    p.kaczmarek2 napisał 14663 postów o ocenie 12678, pomógł 656 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #3 21254498
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29393
    Pomógł: 148
    Ocena: 6069
    Niesamowita relacja! Taka praktyczna... Żeby Ci czasem teraz sąsiedzi nie zaczęli podrzucać różnych zalanych RTV ;)
    A pewnie liczba idzie w tysiącach.

    Co mnie smuci i martwi, jak woda potrafi spenetrować mocno elektronikę i ogólnie urządzenie.
    Wszędzie zabrudzenia.
    Smutno, dlatego, że widziałem na zdjęciach sporo specjalistycznego sprzętu zalanego, w tym tomograf.
    Gabinety dentystyczne, dermatologiczne itp.
    Kto zaryzykuje odpalenie tomografu i dalsze używanie na człowieku? No właśnie....
  • #4 21254516
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5419
    Pomógł: 573
    Ocena: 1123
    p.kaczmarek2 napisał:
    Czy też dokonywaliście już podobnych napraw, czy może jednak wszystkie zalane sprzęty od razu złomujecie?


    Tegoroczne powodzie (oj, mocno koledze współczuję) popchnęły mogą ciekawość do próby naprawy czegoś zalanego - albo chociaż obejrzenia w środku. Moim błędem był zakup sprzętu car audio po zalaniu - zwyczajnie założyłem, że w przypadku powodzi, wszelkie zwarcia na płycie głównej spowodują, że prawie od razu przetwornice "zgłupieją" i uszkodzą "coś" plus siebie, przez co rozwalą główny bezpiecznik . No, niestety - jak się okazało, sprzęt taki jest pod napięciem cały czas - a które dokładnie elementy dostają napięcie - to ustaliłem po układach, którym brakowało wyprowadzeń w wyniku korozji elektrochemicznej :D


    W moim przypadku, radio (z Tucsona, 2015r) nie było raczej z tegorocznej powodzi, co nie zmienia faktu, że po umyciu płyty głównej - prawdopodobnie by zadziało (lepiej lub gorzej). Warunek - musiałoby nie mieć zasilania od pierwszych sekund. A prawdopodobnie miało zasilanie aż do padnięcia akumulatora.

    Wielu zdjęć nie mam, ale z grubsza było to tak ładnie pokryte:
    Wnętrze zardzewiałego sprzętu audio z widocznymi śladami korozji.

    O dziwo, po umyciu okazało się, że procesor I.MX6 i jego pamięci są w niezłej kondycji - lakier izolujący robił robotę. Wszystkie taśmy flex miały ślady korozji, ale żadna nie skorodowała na tyle, by nie dało się jej użyć. Niestety, podczas mycia płyty odpadła całkowicie jedna z przetwornic od I.MX - ta, która pewnie podawała cały czas napięcie. Poodpadały też wcześniej wspomniane nogi prawie wszystkich mosfetów w zasilaniu.

    Oczywiście, nic się z tym nie udało zrobić. Może ze schematem by się udało, ale bez - kaplica.

    A układ kostki wzmacniacza też stracił jedną, ale tylko jedną nogę - reszta była w stanie idealnym :D

    Aha, wentylator działa - jako jedna rzecz, która przetrwała na tej płycie.
  • #5 21254527
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29393
    Pomógł: 148
    Ocena: 6069
    Generalnie, jak ktoś ma czas, zakup wcześniej odłączonego sprzętu po powodzi i nie uruchamianego, za parę procent wartości, nie jest głupim pomysłem.
    W samochodzie to jednak zawsze napięcie jest podawane...
  • #6 21254536
    Ture11
    Poziom 39  
    Posty: 5419
    Pomógł: 573
    Ocena: 1123
    Pozwolę sobie jeszcze zapytać... A jak z CNC3040? Było dużo trudu, by przywrócić do życia? - czy jeszcze nie wiadomo?
  • #7 21254612
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14663
    Pomógł: 656
    Ocena: 12678
    gulson napisał:
    teraz sąsiedzi nie zaczęli podrzucać różnych zalanych RTV

    Ja to bym poważnie z chęcią jeszcze jakieś zalane sprzęty na forum zaprezentował, ale niestety... moje wszystkie pomieszczenia "magazynowe" zostały zalane wodą po sufit a teraz są już opróżnione do 0, nawet z mebli, i czekają na dalsze czyszczenie i dezynfekcję. Na ten moment w mieszkaniu jest jeden kompletny zator i nie ma możliwości do składowania niczego.

    A na złom poszło już dosłownie z 100kg... tylko wstępnie oczyszczone z plastiku. Tyle, że wiadomo, większość cenniejszych rzeczy ewakuowałem przed falą, zostały jedynie te rzeczy mniej cenne oraz te na najwyższych półkach, których myślałem, że nie zaleje (nie spodziewałem się tego 60cm nad poziomem gruntu wody czy ile tam było)

    Zachowałem najważniejsze, np. tutaj moje biedne niezrecenzowane superkondensatory 3000F:
    Uszkodzone kartony z zalanymi superkondensatorami w pomieszczeniu. Superkondensator AVX 3000F obok miernika USB Doctor
    Na zdjęciu powyżej USB Doctor jest dla skali.

    A tu też jeszcze nie opisany zestaw CNC (na najwyższej półce):
    Odsłonięta ceglana ściana z rozrzuconymi, zniszczonymi kablami i papierem.
    @Ture11 Zestawu CNC jeszcze nie ruszałem poza podstawowym wypłukaniem, osuszeniem, bo po prostu nie ma miejsce gdzie go złożyć. Czasu też raczej nie...

    Ale to tylko mały offtopic, a co do samych zalanych sprzętów, to może coś się jeszcze pojawi na forum, ale nie dużo. Może jakaś próba z elektronarzędziami.

    Będzie też we "Wnętrzach urządzeń" kilka demontaży bez naprawy, przykładowo musiałem zezłomować dwa oczyszczacze powietrza Alfawise, z nich zachowałem tylko płytki z modułem WiFi.

    Były też zalane CRT ale ze względu na gabaryt od razu zostały skasowane:
    Zalane pomieszczenie z różnymi przedmiotami pokrytymi błotem i mułem. Stare urządzenie CRT w zalanym pomieszczeniu pełnym błota i śmieci.
    A planowałem się pobawić ich głowicą, w tych nowszych jest on przez I2C sterowany, może nim coś by się dało odebrać, nie wiem...

    Tak wygląda takie pomieszczenie po zalaniu (i na zdjęciu widać złą praktykę - brak rękawiczek - ale dopiero następnego dnia otrzymaliśmy w darach...):
    Zalana przestrzeń magazynowa z wodą wypływającą z plastikowego pojemnika trzymanego przez osobę. Plastikowe pojemniki pokryte brudem i błotem po zalaniu.
    To nie tylko woda, ale muł, szlam, wszystko brudne, meble się rozkleją.
    Stare laptopy i żelazko do termatransferu, też się nie bawiłem tym, od razu skasowałem:
    Ręka trzyma zalany sprzęt elektroniczny w zniszczonym i zalanym pomieszczeniu. Zardzewiały żelazko na drewnianej półce.
    Te autko też "poszło", a była w planach przeróbka go na RF 433 albo ESP:
    Pomieszczenie z zalanym sprzętem, w tym zabawkowym czerwonym samochodem i pojemnikiem pełnym części elektronicznych.
    Kasacja mebli:
    Szafka z uszkodzonymi drzwiczkami i młotkiem na półce.

    Więc ogólnie sam mało rzeczy zostawiłem. Tu jeszcze jakby na poparcie moich słów, fotka z dzisiaj - co dzieje się na deskach np za przedłużaczami mimo iż woda była tam tylko 6 godzin:
    Listwa zasilająca zabrudzona mułem. Zabrudzony przedłużacz na zniszczonym drewnianym blacie pokrytym pleśnią. Zbliżenie na blat pokryty pleśnią i brudem po zalaniu.
    Zagrożenie sanitarne jest jak najbardziej realne i trzeba to mieć na uwadze przy wszelkich eksperymentach z zalanymi sprzętami.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #8 21254712
    Energy_freak
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Ocena: 3
    >>21254476 >>21254476 Czy było warto - tak warto pokazać, że można naprawić sprzęt na który nikt nie poświęci czasu. Super prezentacja. Czy finansowo to się opłaca - tak - nie zapłacisz za telewizor, tak - nie zapłacimy za utylizację śmieci. Czy będą problemy - tak - objawią się z czasem :-)
  • #9 21254862
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    @p.kaczmarek2 myślałem, że nie uratujesz telewizora bo woda i muł wejdzie w każdą drobną szparkę.
    Szacunek za dokładność i cierpliwości podczas pracy.
    Czy się opłacało?
    Zobaczymy za parę dni.

    Współczuję utraty mienia.
  • #10 21254984
    tomekptk
    Poziom 19  
    Posty: 211
    Pomógł: 40
    Ocena: 95
    Po powodzi w 1997 roku próbowałem ratować zalany sprzęt komputerowy w tym drukarki laserowe HP. Z tym, że sprzęt ten był dłużej pod wodą, całkowicie zalany, chociaż niewłączony, bo w magazynie. Niestety "woda", która idzie z powodzią to tak naprawdę mieszanina różnych zanieczyszczeń i często agresywnych chemikaliów. W przypadku drukarek, gdzie jest precyzyjna mechanika szybko zrezygnowałem z "naprawy" widząc skutki penetracji "wody". Do tego już poprzeżerane ścieżki obwodów drukowanych. Zastanawia mnie, jak długo ten uratowany sprzęt popracuje? Nie wierzę w całkowite usunięcia agresywnego osadu, który pewnie w połączeniu z wilgocią obecną w powietrza nadal będzie powodował korozję w niewidocznych miejscach. Niemniej szacunek za determinację Kolegi w ratowaniu sprzętu.
  • #11 21255016
    keseszel
    Poziom 26  
    Posty: 4098
    Pomógł: 54
    Ocena: 558
    Syn remontował TV Philiips po pożarze . TV zadymione (widać było na ekranie) i zalane środkiem gaśniczym. Rozkręcane i pucowane. Działało kilka miesięcy. Potem pojawiły się linie na matrycy, potem zaczęło się wyłączać. Ostatecznie poszło na zaś.
  • #12 21255214
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29393
    Pomógł: 148
    Ocena: 6069
    Niezbyt to optymistyczne. Ale racja, to nie jest woda z kranu, tylko niesie z sobą np. szambo sąsiada.
  • #13 21255254
    krzysiek7
    Moderator Elektrycy
    Posty: 4865
    Pomógł: 678
    Ocena: 1937
    Nie miałem styczności z elektroniką po takiej powodzi, więc trodno to oceniać. Raz tylko ratowałem panel od radia samochodowego utopiony w wodzie z jakimś płynem do mycia, ale żeby go ratować, wykąpałem go na szybko w denaturacie. Panel już kilka lat pracuje bez zarzutu, jednak trudno to porównywać do tego co ten telewizor przeszedł.
    Mam natomiast dość spore doświadczenie w ratowaniu zatopionych silników elektrycznych, tu suszenie, lakierowanie uzwojeń i wymiana łożysk przywraca silnik do normalnego stanu. Sam mam silnik, który w powódź, która u nas była w 1979 roku stał cały zatopiony. Po takich zabiegach pracuje już 45 lat.
    Mam też spreżarkę dentystyczną zalaną w jakiejś piwnicy,
    a później stała pod chmurką, dostałem za darmo. Pracuje już około 20 lat.
    To tylko to co u mnie, a było tego sporo dla klientów. Nawet w tym roku kilkanaście sztuk miałem do suszenia.
    Co do elektroniki, to myślę, że ważny jest czas suszenia i czyszczenia, ale trzymam kciuki.
  • #14 21255577
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8459
    Pomógł: 258
    Ocena: 2596
    Ratowałem kiedyś (kilka, lub nawet kilkanaście lat temu) projektor kogoś od nas z forum. Też był popowodziowy. Wszystko w środku było pokryte beżowo-brunatnym osadem. Roboty przy tym było od groma. Trzeba było rozebrać na części pierwsze i wymyć wszystko wodą z mydłem, potem wysuszyć, ponownie wymyć w izopropanolu, znowu osuszyć i wygrzać w 150°C. Jak na tamtejsze czasy, to zarobiłem tyle, że nawet się to opłacało, ale dziś chyba bym się nie podjął takiego zlecenia, bo w czasie jaki poświęciłem na tą naprawę, mogę zarobić kilka razy więcej. Najważniejsze, ze projektor nie wrócił i nie miałem żadnych sygnałów aby coś z nim było nie tak.
  • #15 21255659
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    p.kaczmarek2 napisał:
    Czy też dokonywaliście już podobnych napraw, czy może jednak wszystkie zalane sprzęty od razu złomujecie?

    Gdy prowadziłem serwis, zdarzały mi się sprzęta biurowe: faxy, telefony, centrale (po sąsiedzkich zalaniach), po zalaniu kawą, herbatą, coca-colą (po niej to 100% złom). Z reguły pomagało mycie ciepłą wodą z dodatkiem denaturatu i czasem jakiegoś detergentu. Ważne, by urządzenie nie było pod prądem po tym fakcie lub nie zawierało jakichś źródeł wewnętrznych (aku, baterii), bo wtedy występowały upalenia lub większe uszkodzenia. Płyty z elektroniką umieszczałem czasem w kilku takich wodnych kąpielach i dawało się uratować sprzęt, choć nie zawsze. Bardzo "lubiłem" porządnickie gospodynie, co mokrą szmatką "przecierały" telewizory. Do roboty był potem czasem powielacz, a czasem przyciski klawiatury lokalnej wypalone po kontakcie z wodą. Serwisowałem telefony systemu HICOM (głównie aparaty systemowe). Te z zakładów coca-coli z Żerania były nie do naprawienia. Ten "odrdzewiacz" skutecznie trawił miedź płytek, tak że nie było nawet do czego lutować! Najbardziej "przyjemna" była naprawa zsikanej elektroniki po gryzoniach. Błaj, fuj! Ale i takie się trafiały - klient płakał, ale płacił! Sprzętu po powodzi nie ratowałem, częściej za to przemysłówkę, w której zastosowano wymuszone chłodzenie wodne. Z reguły z sukcesem.
  • #16 21255672
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #17 21255677
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    ledo99 napisał:
    wysuszyć alkoholem (azeotrop wody i alkoholu)...

    O, zapomniałem o tym napisać. Dobrze wyciąga zagnieżdżoną wodę i oczywiście przedmuchanie powietrzem, czasem na noc na kaloryfer ciepły.
    O komórkach które wpadały mi do kibla gdy sikałem wspomnę tylko dlatego ze kiedyś wystarczyło szybko wyjąć z niego aku ,obmyć woda i wysuszyć na kaloryferze.Działaly bez problemu.Teraz aku jest przeważnie na stałe zapuszkowane i jeśli nie ma IP65 to jest problem.
  • #18 21255812
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6972
    Pomógł: 532
    Ocena: 1900
    krzysiek7 napisał:
    Mam natomiast dość spore doświadczenie w ratowaniu zatopionych silników elektrycznych, tu suszenie, lakierowanie uzwojeń i wymiana łożysk przywraca silnik do normalnego stanu. Sam mam silnik, który w powódź, która u nas była w 1979 roku stał cały zatopiony. Po takich zabiegach pracuje już 45 lat

    Mi dawno temu ze dwa razy zalało trójfazowy silnik klatkowy od hydroforu, który był zamontowany w piwnicy domu. Byłem pełen podziwu że znajomy elektryk-mechanik był w stanie bez problemu przywrócić taki silnik do pełni sprawności.
    No ale taki silnik to jednak nie delikatna elektronika.

    Kilka lat temu zalało mi jednak w piwnicy trochę sprzętów elektronicznych mieszaniną wody i oleju opałowego. To były jakieś sprzęty pomiarowe, moduły sterujące, jakiś komputer stacjonarny. Sporą część z tego udało mi się przywrócić do działania ale nie wszystko. Najbardziej ucierpiały wszelkie przyciski na gumkach przewodzących, wyświetlacze LCD, gumowe elementy obudów i niestety też niektóre przelotki na płytkach drukowanych.

    Jestem jednak zaskoczony że autorowi udało się uruchomić tego Samsunga. Bo ja niedawno transportowałem jakiś stary TV LCD Panasonica, padał akurat intensywny deszcz, niby dobrze zabezpieczyłem a i tak jakimś cudem gdzieś do matrycy dostała się wilgoć i po pewnym czasie nastąpiła specyficzna korozja matrycy (pojawiły się pionowe, nieregularne czarne linie na obrazie). Już nie do uratowania. Nawet gdzieś wrzuciłem tu na elektrodzie zdjęcia tych uszkodzeń.
    A konkretnie w tym wątku: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3927288.html#20251006
  • #19 21255917
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9513
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    Coca cola to jednak sporo kwasu i dobry elektrolit. Zmywarka padaje sól,proszek to zasada, więc będą waruki do korozji. Płyn do naczyń to też zasada, więc odpada.
    Wyprany pendrive był wewnątrz suchy. Po rozbiórce, złożeniu i ponownym praniu już zamókł. Tydzień na grzejniku i działa bez problemu ponad 10 lat.
    Jednak centrala telefoniczna składowana pod chmurką nie chciała dobrze działać.
  • #20 21255946
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #21 21255995
    flinc
    Poziom 30  
    Posty: 1593
    Pomógł: 93
    Ocena: 155
    @p_ kaczmarek 2 Profilaktycznie moduły PCB zawiń folią aluminiową np. do pieczeni drobiu i wysusz w piekarniku
  • #22 21256147
    żarówka rtęciowa
    Poziom 38  
    Posty: 3912
    Pomógł: 364
    Ocena: 392
    Witam

    W celu pozbycia się wilgoci suszenie można przeprowadzić w szczelnie zamkniętym pojemniku z umieszczonym w nim chlorkiem wapnia...
  • #24 21256828
    michas
    Poziom 23  
    Posty: 1247
    Pomógł: 43
    Ocena: 96
    Nawiązując do tematu poruszanego telewizora, aż dziw, że nie postrzelały trafa inverterów przetwornic do świetlówek.
    Zakładałbym, że pierwsze co może polecieć podczas używania to któreś z tych traf.

    Pozdrawiam
    Michał
  • #25 21256864
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9513
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    Co to jest inverter przetwornicy, ew. trafo invertera przetwornicy?
  • #26 21257149
    michas
    Poziom 23  
    Posty: 1247
    Pomógł: 43
    Ocena: 96
    Trafo wysokonapięciowe które zasila świetlówkę. Z racji tego że świetlówek jest parę to i traf jest parę widać to na bloku inwerterów.

    Miało być "inwerterów bądź przetwornic" zwał jak zwał czasem nazywa się to balastem ale to bardziej do lamp ksenonowych w rzutnikach.


    Pozdrawiam
    M
  • #27 21257295
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9513
    Pomógł: 1312
    Ocena: 2563
    Balast to dławik i nazwa stosowane jest też do świetlówek. Precyzja języka przydaje się do sprawnej komunikacji. Czasem trudno z potocznego bełkotu wywnioskować jak coś się powinno nazywać. To sklejenie przetwornicy i inwertera było zagadkowe, ale już się wyjaśniło.
  • #28 21258428
    tatanka
    Poziom 21  
    Posty: 578
    Pomógł: 5
    Ocena: 117
    Elektronika samochodowa po powodzi to dramat i bumerang.
    Mało kto odpina akumulator, gnije wszystko.
    Muł można kilofem odkuwać
  • #29 21259965
    kiss39
    Poziom 39  
    Posty: 5349
    Pomógł: 397
    Ocena: 636
    gulson napisał:
    A pewnie liczba idzie w tysiącach.
    Nie dajmy zarobić chińczykom itp.


    Pochyliłbym sie nad sprzedam markowym laptopy, audio itp. naprawialnym tj. z dostępną dokumentacja i próbował ratować. Płyn do mycia naczyń "Ludwik" , spryskiwacz ogrodowy ciśnieniowy 1-2L , zestaw pędzli z miękkim włosiem, suszarka do włosów do ogrzania PCB i elementów plastyku, aby wyparowała woda, woda destylowana, alkohol IPA, kompresor do wydmuchania powietrza.

    Uważajmy na transformatory, cewki, te elemnty raczej omijamy, wymontowujemy i nie myjemy, bo w ich zwojach znajdująca sie mała ilosc wody moze doprowadzić do zwarcia.

    Osoba używająca pomarańczowego opryskiwacza ciśnieniowego na kwiaty w ogrodzie.
  • #30 21260490
    nostromo
    Poziom 15  
    Posty: 89
    Pomógł: 4
    Ocena: 23
    Dobra robota, ja znajomym powodzianom doprowadziłem do użytku piec Ferroli Divatech, dwie pompy Grundfosa, sterowanie drzwiami od garażu i bramą. Zużyłem prawie 3 litry Izopropanolu. Strasznie upierdliwa robota i czasochłonna. Ale trzeba było pomóc. Urządzenia zostały uratowane, bez większego problemu, ponieważ przed zalanie zostało odcięte zasilanie. Koledze udało się odratować dwa telewizory z matrycami LED. Czekam na jakieś informacje jak przebiegło doprowadzenie tych TV po zalaniu. Szacunek dla wszystkich tych, którzy pomagają powodzianom.

    Dodano po 6 [minuty]:

    >>21258428 Masz rację. Znajomy podarował mi kilka modułów z zalanego samochodu (nie odłączono akumulatora). Mogiła. W kilku miejscach, bardzo cienkie ścieżki, zostały po prostu strawione.

    Dodano po 1 [minuty]:

    >>21258428 Masz rację. Znajomy podarował mi kilka modułów z zalanego samochodu (nie odłączono akumulatora). Mogiła. W kilku miejscach, bardzo cienkie ścieżki, zostały po prostu strawione.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat uruchamiania telewizora Samsung LE32A330J1N po zalaniu wodą w wyniku powodzi. Użytkownik opisał stan urządzenia, które było zanurzone w wodzie przez około pół dnia, a następnie podzielił się zdjęciami z zanieczyszczeniami wewnętrznymi. Uczestnicy forum dzielili się doświadczeniami związanymi z naprawą sprzętu elektronicznego po zalaniach, podkreślając trudności związane z penetracją wody i zanieczyszczeń. Wskazano na znaczenie szybkiego działania, czyszczenia i suszenia, a także na ryzyko korozji w wyniku kontaktu z brudną wodą. Wiele osób podzieliło się metodami czyszczenia, takimi jak mycie w wodzie z detergentem, użycie izopropanolu oraz suszenie w piekarniku. Wspomniano również o problemach z elektroniką samochodową oraz o doświadczeniach z innymi urządzeniami, takimi jak projektory i silniki elektryczne.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA