Automaty Pick&Place uchodziły za taki niedościgniony cel w zakresie prototypowania i zastosowań DIY .
Dłuższy czas zastanawiałem się gdzie umieścić ten post, czy w Artykułach czy jednak w dziale DIY - i tak, jednak dział DIY nadaje się najlepiej.
Od jakiegoś czasu oswajam desktop'ową maszynę Pick and Place w zastosowaniach typowo testowych, prototypowych i krótkich serii - nazwijmy je "produkcyjnych", ale głownie jako DIY do rożnych prototypów.
Jeśli ktoś z nas miał do czynienia z firmami oferującymi krótkie serie produkcyjne, czy zatrudniał lub współpracował z "paniami" składającymi płytki, ten wie co po drodze może pójść nie tak, oraz jak wygląda rzeczywista "jakość" oferowana przez firmy i jak wygląda "odpowiedzialność" za jej brak czy ewidentne niedoróbki, o niektórych cenach z kosmosu nawet nie będę wspominał bo lekarz zabrania się denerwować
To jest jednak znak czasu, że za naprawdę niewielką kwotę, możemy zakupić od naszych Chińskich myfriend'ów maszynkę która staje się solucją na wszystkie powyższe problemy.
W generalnym rozrachunku, za koszta od 3 do 5 miesięcznego zatrudnienia (koszta pracodawcy) pani do składania/lutowania płytek, możemy już nabyć kompletną maszynę P&P , wydajnością zastępującą kilka(kilkanaście) pań, która to maszyna będzie pracować u nas na czas nieokreślony, nie męczyć się i nie odwlekać terminów
Maszynka którą mam okazję oswajać to CHM-T36VA firmy Charmhigh, a wygląda tak
Jest to najtańszy model z visual'ną kontrolą układania za pomocą dwóch wbudowanych kamer. Z powodów ekonomicznych warto kupować w komplecie z piekarnikiem do lutowania, w którym możemy ustawiać krzywe nagrzewania. Co w zasadzie daje nam prawie kompletna podręczną linię produkcyjną.
Kompletna linia powstaje po dokupieniu solder paste dispenser'a i jeśli ktoś chce, ramy do pastowania za pomocą stencil'a.
Obsługa maszynki nie jest skomplikowana, a sama generacja plików jest wręcz czynnością przyjemną w swej filozofii
Poniżej krotki filmik, pokazujący przykładowy efekt pierwszego odpalenia i ustawienia układania prostej acz potrzebnej na "natychmiast" płytki, ustawienie pracy takiej malej płytki to dosłownie 30 minut roboty, dla kogoś niewprawnego i zapoznającego się z dopiero z maszyną. Na razie na sucho bez solder pasty, wiec elementy po ułożeniu podskakują.
Układać można w trybie step by step, gdzie każdy pojedynczy ruch wyzwalamy kliknięciem myszy, po to aby można było się upewnić, że układanie przebiega bez problemów, a jeśli pojawią się jakieś problemy, możemy w każdej chwili przeprowadzić edycje plików wykonawczych poprawiając jakiekolwiek niedokładności.
Później, ustawianie nowej płytki czy matrycy płytek do wykonania, odbywa się już znacznie sprawniej, jako efekt zapoznania się z maszyną. Filmik jak odbywa się układanie.
Bardzo fajna jest możliwość zdefiniowania na absolutnie dowolnej przestrzeni roboczej maszyny, na której nie znajdują się układane płytki, jako przestrzeń na której w dowolny sposób możemy podawać elementy poza standardowymi feeder'ami, na filmiku powyżej widać ramkę z prockami zdefiniowaną jako matrix elementów.
Natomiast poniżej filmik gdzie na tę samą ramkę ułożyłem pare innych elementów i zdefiniowałem "ad hoc' jako zupełnie nowy podajnik.
Można wręcz przyklejać taśmą klejącą paski z elementami w dowolnym dostępnym miejscu na polu roboczym i maszyna po zdefiniowaniu będzie je traktować jako dodatkowe feeder'y.
Maszyna za niewielkie pieniądze, pozwala na stworzenie podręcznej produkcji prototypowej czy małoseryjnej. Po rozpakowaniu i pierwszej kalibracji (kalibracja jest bardzo ważna) jest gotowa do użycia.
Co ciekawe znalazłem projekty/maszyny P&P w wykonaniu DIY, gdzie komponenty i podzespoły były dwukrotnie droższe niż tej opisanej gotowej, o czasie spędzonym na składaniu i uruchomieniu nie wspomnę.
Wnioski:
Maszynka pozwala zredukować znacznie koszta, uniezależnić się całkowicie od "firm" oferujących składanie "na gotowo" i nie poczuwających się do odpowiedzialności za fuszerki, pozwala zredukować zatrudnienie pań jeśli ktoś zatrudnia.
W połączeniu ze znakomita jakością i ceną płytek PCB oraz stencil'ów wykonywanych w Chinach, stanowi główny element malej linii produkcyjnej nie ustępującej jakością maszynom czy liniom za setki tysięcy złotych
Koszt zakupu jest na tyle niski, że nieużywana może sobie czekać miesiącami na swoją kolej.
Jest to wydaje mi się przykład technologii, która z czasem będzie tanieć i w końcu mam nadzieje, że upowszechni się jak drukarki, drukarki 3D czy male frezarki CNC.
Może ktoś już taka maszynkę ma i również użytkuje, zapraszam zatem do dyskusji.
Fajne? Ranking DIY
