logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Szlifierka uniwersalna - 400 W mocy regulacja obrotów do 25000/min, zasilanie z sieci 230 V.

398216 Usunięty 06 Paź 2024 14:11 2388 35
  • Zbliżenie na szlifierkę z zamocowanym futerkiem na pomarańczowej macie.
    Dziś przedstawiam szlifierkę — nieco bardziej pro niż dotychczasowe, już opisane na Forum.

    Szlifierka jest (w porównaniu do poprzednio omówionych) dość duża — wymaga tego spora moc silnika zasilanego z sieci 230 V~. Producent podaje, że to 400 W, a ja mam podstawy, by mu wierzyć — przynajmniej jeśli chodzi o ten konkretny egzemplarz, jaki do mnie trafił. Dotarł szybko; ba! Nawet bardzo — od złożenia zamówienia do otrzymania produktu minęło zaledwie sześć dni. Jak na standardy AliExpress to całkiem niezły wynik, chociaż ostatnio coś jakby się poprawiło w tym zakresie.

    Nic to, wróćmy do meritum — szlifierka sprawia wrażenie solidnej, nie tylko ze względu na wielkość — średnica korpusu to ok. 55 mm, a długość (od czubka skręconego futerka do nasady odgiętki kabla zasilającego) to 26 cm.

    Szczegółowy widok szlifierki z kablem i akcesoriami na pomarańczowej macie mierniczej.


    Waga ok. 1,5 kg, więc już samo to daje do myślenia... ;)
    Do rzeczy — od typowej szlifierki kątowej różni ją to, że ma zamontowane futerko na wale silnika. Futerko precyzyjnie przystosowane do wierteł od 0,5 mm (w praktyce u mnie nawet mniej) aż do 6,5 mm. Co należy podkreślić, to naprawdę dobre wyważenie wirnika (praktycznie brak odczuwalnych drgań) i przyzwoitej jakości uchwyt wiertarski (futerko). Po zamocowaniu wiertła 0,8 mm i włączeniu zasilania, praktycznie biorąc, nie wykazuje żadnych odchyłek od osi. Gdyby nie szum silnika i rozmycie obrazu można by pomyśleć, że wiertło stoi w miejscu... ;)

    Jest to niezwykle ważne. Szczególnie jeśli mamy zamiar pracować przy dużych obrotach narzędzia. Wiadomo, że wiertła widiowe nie tolerują: "myszkowania" po wierconym materiale. Zresztą nie tylko widiowe — dobrze zaostrzone wiertło i idealne jego prowadzenie to gwarancja uzyskania idealnego otworu.

    Co do obrotów wrzeciona/wirnika — w uchwycie szlifierki jest przełącznik oznaczony cyferkami od 1 do 6. Najwyższe obroty (bez obciążenia na wale) sięgają ponad 5000 obr./min. Dla porównania wiertarka ręczna przeważnie nie przekracza 2000 obr./min, i to na II biegu.
    Wysokie obroty plus spora moc daje gwarancję bezproblemowej pracy — oczywiście przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności (okulary ochronne).

    Co by nie być gołosłownym — kilka zdjęć...
    Pudełko/opakowanie — rzekłbym — skromne:

    Czarne pudełko z białym napisem

    Czarne pudełko z napisem

    Instrukcje konserwacji na opakowaniu narzędzia

    Czarne pudełko z napisem


    Wewnątrz podobnie:

    Szlifierka w kartonowym opakowaniu, zabezpieczona plastikową folią, z dołączonym kablem zasilającym i instrukcją.

    Szlifierka w opakowaniu z kablem zasilającym.

    Czarny kabel z oznaczeniami H05VV-F i KEMA-KEUR w pudełku.


    Od razu uprzedzę ew. pytanie — izolacja kabla sieciowego jest dość elastyczna, mimo, że to nie silikon. Nie jest to w każdym razie przewód znany z typowo chińskich wyrobów — a opis rzetelnie podaje średnicę żył.
    Długość kabla typowa dla tego rodzaju narzędzi — do pracy stacjonarnej akurat.

    Co ważne — w komplecie: "najmniej wypasionym" (czyli sama szlifierka bez żadnego oprzyrządowania) dostajemy zestaw szczotek węglowych. Trzeba tylko pamiętać, gdzie się je chowa... Lubią się zawieruszać... :)
    Oczywiście w komplecie jest też i kluczyk do futerka — standardowy uchwyt, więc i kluczyk niczym się nie różni od typowych:

    Zestaw szczotek węglowych w przezroczystym woreczku na pomarańczowej podkładce

    Klucz do futerka w plastikowym opakowaniu leży na pomarańczowej, oznakowanej powierzchni.

    Klucz do uchwytu wiertarskiego na pomarańczowej macie z miarką.


    Sama konstrukcja szlifierki jest, rzekłbym, "pancerna". Szczególnie przedni element z futerkiem, dokręcony do głównego korpusu solidnymi śrubami. O ile sama obudowa korpusu jest plastikowa (nic wyróżniającego), to, wzorem np. szlifierek kątowych, część z łożyskowaniem wału i futerkiem jest metalowa. Od razu uprzedzę — jest możliwość mocowania szlifierki w uchwycie stojaka wiertarki; o ile jest możliwość mocowania wiertarek o średnicy kołnierza mocowania 36 mm — będzie pasować.

    Pomiar średnicy futerka szlifierki suwmiarką metalową.

    Suwmiarka mierzy średnicę korpusu szlifierki.


    Ciekawostką są wloty chłodzenia — wyposażone w wysuwane kratki zatrzymujące co większe śmieci:

    Szlifierka elektryczna na stole z akcesoriami

    Zbliżenie na czarną szlifierkę z wysuniętą kratką wlotu powietrza, umieszczoną na pomarańczowym tle.

    Zbliżenie na czarną szlifierkę z wyjmowaną kratką chłodzenia, zdejmowaną z boku urządzenia.


    Obieg powietrza (co może być ważne dla ew. wykorzystania) zasysa je z tyłu i wyrzuca z przodu, poprzez boczne wycięcia w metalowej części przedniej korpusu. Lepiej więc nie zasłaniać tych otworów — 400 W przy pracy ciągłej to naprawdę spora moc i trzeba zapewnić odpowiednie warunki chłodzenia.

    Wspomniany uchwyt (futerko) jest częściowo zasłonięty przez tę część korpusu. Dzięki temu odległość od narzędzia mocowanego w uchwycie do mocowania w statywie, czy nawet trzymania ręką (wspominałem o wadze szlifierki? Trzeba mieć mocną dłoń...) jest ważna dla minimalizacji: "myszkowania" narzędzia (wiertła czy frezu).

    Elektronarzędzie z uchwytem wiertarskim na tle pomarańczowej maty.

    Szlifierka z metalowym futerkiem na pomarańczowym tle.

    Zbliżenie na uchwyt wiertarski szlifierki na biurku z pomarańczową matą.


    Zastanawiające jest jedynie usunięcie (bo pozostały ślady kleju) nalepek z nazwą firmy i podstawowymi danymi produktu. Najwidoczniej są to szlifierki wytwarzane dla konkretnego odbiorcy. Nie sądzę, by samoistnie się odkleiły, bo w opakowaniu nawet śladu po nich...

    Tak czy inaczej, strona, na której zamówiłem szlifierkę, wskazywała na firmę HILDA — cokolwiek to jest.

    Póki co korzystam ze szlifierki trzymanej w ręku (chociaż z trudem mi to wychodzi — wada genetyczna polegająca na samoistnym zaniku mięśni), ale chciałbym w przyszłości zainwestować w wał elastyczny z uchwytem — jest jako wyposażenie dodatkowe. Podobnie zresztą, jak i statyw do wieszania szlifierki — co z kolei zapewnia odpowiednie ułożenie giętkiego wału (nie można przesadzać z promieniem zagięcia). Na pewno akcesoria te pozwolą na zdecydowanie wygodniejsze i precyzyjniejsze operowanie narzędziem skrawającym czy szlifującym.

    Jako niezbędny dodatek w pudełku znajdziemy również coś w rodzaju instrukcji obsługi... Zbyt wiele się z niej nie dowiemy (przynajmniej z dziedzin, co do których każdy, kto rozpatruje używanie tego typu narzędzia, musi mieć jakieś rozeznanie), ale... Jest:

    Instrukcja użytkowania wielofunkcyjnego narzędzia elektrycznego

    Instrukcja obsługi mini szlifierki i mini wiertarki na pomarańczowym tle.


    Tak czy inaczej, z zakupu jestem zadowolony, ponieważ brakowało mi czegoś, co połączyłoby w sobie atuty wiertarki z zaletami wysokich obrotów szlifierki przy stosunkowo niewielkich wymiarach.

    A jakie Wy macie doświadczenia z tego typu narzędziami? Czy artykuł w jakimś stopniu pozwolił Wam na wybór podobnego? Podzielcie się proszę swoimi uwagami.

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 21252709
    indianka
    Poziom 16  
    Ta szlifierka wygląda na solidną konstrukcję. I niewątpliwą jej zaletą jest futro o całkiem sporym zakresie. Oczywiście moc też jest całkiem rozsądna. Przyznam się, że osobiście do drobniejszych prac używam albo solidnej frezarki do paznokci od żony (sam jej ją sprezentowałem - jest to w zasadzie frezarka protetyczna, niestety jej cena jest porażająca dla amatora) albo prostnicy i silniczka, który pozostał mi po demontażu unitu stomatologicznego - jest w zasadzie niezniszczalny, a dodatkowo ma superprecyzyjne łożyskowanie, w płytkach PCB wierci jak opętany. Do większych prac Dremel, lecz też z dodatkowym futrem - niestety o mniejszym zakresie chwytu, około 3 mm max. Ale gdybym widział taką szlifierkę jak Twoja, nie kupowałbym Dremela. Poważną wadą tych dwu pierwszych z wymienionych jest brak futra i mogę założyć tylko standardowe wiertła/frezy z Dremela.
  • #3 21252921
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    indianka napisał:
    do drobniejszych prac używam albo solidnej frezarki do paznokci

    O tego typu szlifiereczce pisałem wcześniej. Potem z kolei o szlifierce modelarskiej zasilanej z akumulatora LiIon - o większej mocy, a więc i możliwościach, aż doszedłem w swoich prezentacjach do narzędzia dla bardziej zaawansowanych.
    Za jakiś czas napiszę też o możliwej rozbudowie w/w szlifierce (artykuł jest w przygotowaniu) poprzez zastosowanie elastycznego węża z indywidualnym (dużo mniejszym, co nie znaczy mniej precyzyjnym) futerkiem.
    indianka napisał:
    Poważną wadą tych dwu pierwszych z wymienionych jest brak futra i mogę założyć tylko standardowe wiertła/frezy z Dremela.

    Niestety taka jest polityka firm. Kupno takiego wyrobu ma dla kupującego sens tylko wówczas gdy zaopatrzy się w komplet pasujących doń narzędzi - wierteł, frezów itp. Na szczęście obecnym standardem w tym asortymencie stał się uchwyt średnicy 3,175 mm do którego pasuje wiele wierteł, a także frezów (wykorzystywanych do obróbki PCB), więc problem z pasującymi wiertłami stał się mniej dramatyczny. Tym bardziej, że rzeczone wiertła są wykonane z węglików spiekanych - materiału o ogromnej twardości - w zastosowaniu do amatorskiego wykorzystywania wręcz niezniszczalne... O ile tylko nie "pękniemy" takiego... Niestety wraz z twardością idzie kruchość wiertła - dlatego niezwykle ważne podczas pracy z takimi wiertłami (frezami) jest zapewnienie idealnej prostopadłości wiertła w stosunku do wierconego materiału, zwłaszcza niewielkie średnice są bowiem niezwykle podatne na boczny nacisk (w stosunku do osi wiertła). Jeśli więc ktoś ma zamiar pracować takimi narzędziami musi zapewnić sobie specjalny statyw lub wiertarkę - dodatkowo taka wiertarka winna mieć możliwie wysokie obroty - wiertła i frezy widiowe najlepiej się "czują" przy ok. 20 a nawet 30 000 obrotów na sekundę. Żadne "normalne" wiertło takich obrotów nie wytrzyma - stępi się przy pierwszym otworze od wysokiej temperatury. Wiertła widiowe (z tego co sam sprawdziłem) wytrzymują kilka do kilkunastu miesięcy amatorskiego wykorzystania (po kilkaset otworów dziennie) bez zauważalnego stępienia. Można wręcz powiedzieć, że są to wiertła niezniszczalne w takim zastosowaniu - oczywiście o ile nie doprowadzimy swoją nieuwagą do jego pęknięcia. A ponieważ istnieje ogromny wybór średnic wierteł widiowych do PCB (od 0,1 mm do ponad 5 mm średnicy) przy jednoczesnej ogromnej ich wytrzymałości na stępienie - porównanie do ceny jednostkowej wypada niezwykle korzystnie. W każdym razie do laminatu miedzianego jest to idealna propozycja.
  • #4 21253045
    TechEkspert
    Redaktor
    Wygląda na to, że każdy egzemplarz wyważają. W podobnym narzędziu mniejszej mocy ~100W drgania są wyraźnie wyczuwalne, do tego uchwyt na wiertła ma bardzo mały zakres średnic (wymienne wkładki o kilku średnicach zaciskane mechanizmem).
  • #5 21253101
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    TechEkspert napisał:
    Wygląda na to, że każdy egzemplarz wyważają.

    Może to błąd, nie zamieściłem filmiku z działania, ale postaram się poprawić przy okazji artykułu o giętkim wale. W każdym razie gdyby nie szum (przyznaję - dość głośny) łożysk i szczotek to potwierdzam - brak wibracji.
    TechEkspert napisał:
    uchwyt na wiertła ma bardzo mały zakres średnic

    Specjalnie szukałem szlifierki z uchwytem o możliwie dużym zakresie akceptowalnych średnic wierteł. Akurat to futerko znam z autopsji (wykorzystywałem w wiertarce DiY do PCB) i mogę potwierdzić jego wysoką jakość. O ile nie ma luzu na samym wale napędu (silniku) to samo futerko jest idealnie centryczne i (co wcale nie musi być oczywiste) wyważone. Zakres średnic gwarantowanych przez producenta to 0,3 do 4 mm, jednak dolny zakres podany jest z rezerwą - w moim uchwycie pewnie łapie drut miedziany średnicy 0,1 mm (wiertła o takiej małej średnicy nie mam niestety... :) ).
  • #6 21253339
    indianka
    Poziom 16  
    >>21252921
    Oczywiście, czytałem ten artykuł(śledzę Twoje recenzje różnych produktów). Ale mówię o znacznie bardziej zaawansowanej konstrukcji: Panel sterowania silnika bezszczotkowego z wyświetlaczem LED i pokrętłem prędkości. Niebieskie urządzenie dentystyczne na drewnianej powierzchni.
    To bardzo dobrze łożyskowane urządzenie. Wyjątkowo precyzyjne, niestety ze względu na przeznaczenie(dla dentystów i protetyków) cena jest 'odpowiednio' wyższa. Ale w tej branży to norma, nawet krzesełko, które normalnie kosztuje do 300 złotych można z przeznaczeniem 'pro dental' kupić za 4500 złotych.
  • #7 21253764
    oskar777

    Poziom 26  
    >>21253339 Ojciec ma coś trochę podobnego. Chociaż wątpię by było tak tanie jak za 4500zł. Ma to obroty powyżej 30k i poleruje tym formy do wtryskarek. Nie wiem jaką ma moc ale nie dało rady tego zatrzymać a mniejszy uchwyt niż ten na zdjęciu. Nie wiem co oni tam wsadzili.
  • #8 21253895
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    indianka napisał:
    To bardzo dobrze łożyskowane urządzenie.

    oskar777 napisał:
    Chociaż wątpię by było tak tanie jak za 4500 zł.

    Cena wynika tu z pewnych krytycznych założeń, które to urządzenie musi spełniać. Nie mniej jednak jest to (sama wiertarka/szlifierka)_) nic innego jak typowa szlifierka dla manicure. Akurat miałem (i nadal mam) praktycznie identyczną szlifierkę więc wiem co piszę.
    Sama szlifierka (bez stacji zasilającej) to koszt mniejszy od kilkuset zł. - ze stacją ciut wyżej (oczywiście mowa o zastosowaniach dla kosmetyczek). Zresztą nawet Aliexpress oferuje kilkanaście modeli tego typu urządzeń - można sprawdzić.
    oskar777 napisał:
    Ma to obroty powyżej 30k

    Zgadza się, również to o łożyskowaniu, co akurat dość łatwo uzyskać ponieważ łożyska kulkowe są umieszczone tuż przy "wlocie" wiertła. Przy silniku o mocy na wale rzędu 30W to naprawdę wiele potrafi zrobić... Moja szlifierka/wiertarka służyła wiele lat do wiercenia PCB, jednak ze względu na brak pewnego mocowania w jakimś uchwycie wiertarki (kombinowałem nawet wykonanie takiego własnoręcznie) uniemożliwiają osiągnięcie poprawnego prowadzenia wiertła - a jak pisałem wiertła do PCB są wyjątkowo kruche. Po prostu trzeba operować wiertarką trzymaną w dłoni, a po kilkudziesięciu otworach ręka zaczyna się męczyć - występują mimowolne skurcze mięśni, zmiana kąta prowadzenia wiertła i... wiadomo. Nie mniej jednak jest to świetne narzędzie z jednym - ale za to poważnym - ograniczeniem; mianowicie sam uchwyt wiertła czy frezu. Jeśli chodzi o zastosowania kosmetyczne ; nie ma z tym problemu ponieważ są w ofercie dedykowane kamienie szlifierskie (w różnych wykonaniach) na znormalizowanych do tego typu sprzętach trzpieniach średnicy ok. 2,3mm. Niestety, ale standard wierteł do PCB to 3,175mm (Nie wiem czy dobrze podałem - jest to de facto wymiar wynikający ze skali calowej) i nie ma możliwości na mocowanie go w uchwycie szlifierki kosmetycznej.
    Jest na Forum Kolega, który zajmuje się od lat serwisem takich szlifierek - ma o nich ogromną wiedzę więc może potwierdzić to co piszę.
    oskar777 napisał:
    Nie wiem co oni tam wsadzili.
    Zwykły silnik prądu stałego z magnesem stałym. Diabeł tkwi w ogromnej precyzji wykonania. Zalane żywicą uzwojenie, idealne wyważenie... Dla takich obrotów to niezbędne warunki konstrukcji.
  • #9 21254763
    indianka
    Poziom 16  
    Kurczę, może masz rację. Ale regularnie sprawdzam te oferty na aliex. I moja żona miała wcześniej wersję ,do paznokci' i łożyska padły po niecałym roku (a i moc była kiepska). A w tej z mojego zdjęcia jest silnik bezszczotkowy i zapierniczunia jak wściekła do 70 tyś obrotów na minutę.
  • #10 21255108
    terminus
    Poziom 17  
    To nie jest żadne futerko tylko uchwyt wiertarski.
    Metalowy uchwyt wiertarski z kluczem.
    Kurtka ze sztucznego futra w odcieniach czerni i szarości.
  • #11 21255174
    pavyan
    Poziom 19  
    Bo Kolega miał na myśli "der Bohrfutter" :-) , w dawniejszych czasach wiele germanizmów "warsztatowych" w najlepsze egzystowało w języku polskim - hebel, winkiel, mesel, sztamajza, czy raszpla (albo wihajster, czyli "nie wiadomo co").
    Mój Staruszek np. nigdy nie użył innej nazwy dla uchwytu wiertarskiego lub tokarskiego, niż "futro" :-)
  • #13 21255197
    pavyan
    Poziom 19  
    Tak, a poza tym "diax" to zniekształcona - nie wiedzieć czemu - nazwa. Zawsze gdy to słyszałem, prostowałem ten powszechny błąd :-)
    Pochodzi prawdopodobnie od bardzo starej niemieckiej firmy BIAX produkującej takie narzędzia; po prostu nazwa "biax" używana była powszechnie jako synonim szlifierki prostej lub kątowej.

    PS: Jedno pytanie:
    398216 Usunięty napisał:
    [...]Najwyższe obroty (bez obciążenia na wale) sięgają ponad 5000 obr./min.[...]

    Czy jesteś pewny?
    Opisy tych szlifierek/wiertarek ma aliex mówią o obrotach 5000-28000 obr., czyli 5000 jest minimalną prędkością obrotową. To zresztą miałoby sens przy zastosowaniach szlifierskich, 5k obrotów to w takim wypadku z reguły zbyt mało.
    Ale niewykluczone, że kupiłeś jakąś wolnoobrotową wersję.
  • #14 21255336
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    Kiedyś kupiłem po parę złotych kilka japońskich silniczków 24 V, 2 A, 5000 obr/min z wałem fi 8 mm.
    Na jednym wał przeszlifowałem na stożek i osadziłem chiński uchwyt wiertarski.
    Całość zamocowałem na jakimś wózku.
    Silnik zamocowany na metalowym profilu z niebieskim pojemnikiem w tle
    Ten profil zakładam sobie na statyw i spełnia moje oczekiwania.
    Potem pomyślałem że przyda mi się drugi do pracy z ręki.
    Tym razem poszedłem na łatwiznę i dokupiłem adapter:
    Zbliżenia na trzy japońskie silniki z uchwytami wiertarskimi.
    Trzeci (bez uchwytu wiertarskiego) zamocowałem do kawałka stali i mocowałem do imaka w tokarce.
    Mogłem sobie przeszlifować coś na tokarce.
    Ostatnio kupiłem nieco mocniejszy silnik Ametek Pittman.
    Silnik Ametek Pittman z etykietą specyfikacji.
    Ma wał 9 mm i on chyba będzie odpowiedni do szlifowania/frezowania.
    Jak podłączyłem to myślałem że nie działa bo nie było drgań i hałasu.
    Może w przyszłym roku coś fajnego z niego zrobię.
    Ametków kupiłem kilka o różnej mocy, leżaki magazynowe.
    Lubię takie solidnie wykonane starocie.
  • #15 21255498
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Używam podobnego (no, mniej podobnego bo budżetowego) narzędzia sieciowego firmy (????) TOP Craft (sprzęt ma pod 20 lat) o mocy 130W i pomimo niezbadanego rodowodu pracuje bardziej niż poprawnie - przy 40000 obr/min (max) słychać tylko świst i szum, kompletnie żadnych wibracji, może wtedy Chińczycy dobrze wyważali i zakładali normalne łożyska...
    Używam też akumulatorowej szlifiereczki Parkside, a właściwie Dremel 800 bo silnik i wrzeciono od oryginalnego Dremela zastąpiło rozklekotane oryginalne wnętrze made by Kompernass. Ale jednak nawet ten "Dremel" ma niższą kulturę pracy niż sieciowy noname.
    Z braku czegoś bardziej uniwersalnego (do obu szlifierek mam harmonię wkładów pod różne średnice ale wymienianie jest takie męczące...) próbowałem nabyć "futerko" wkręcane w standardowy uchwyt 3,17 ale taniość wylaziła tragiczną precyzją wykonania. Okazało się jednak, że wrzeciono Dremela jest tak wykonane, że oprócz wkładania standardowych zacisków 2,5, 3,17 itp. można tam włożyć oryginalne dremelowskie "futerko", które składa się tylko ze szczęk oraz kołnierza zaciskowego, a za dół zacisku odpowiada odpowiednio obrobiona końcówka wrzeciona.
    PS. Co do nazewnictwa - diax to faktycznie zniekształcony Biax czyli marka narzędzi wytwarzanych przez Schmid und Wezel, flex - także od marki narzędzi spółki Ackermann und Schmitt (nazwa pochodzi od pierwszego narzędzia firmy napędzanego wałkiem giętkim czyli Flexible), od siebie dorzucę jeszcze pąsarkę, czyli szlifierkę oscylacyjną (i ogólnie całokształt narzędzi oscylacyjnych - nazwa od francuskiego słowa ponceuse ozn. szlifierkę/szlifowanie), no i nieszczęsne futerko - on niem. spannfutter czyli uchwyt zaciskowy.
  • #16 21255731
    CMS
    Administrator HydePark
    398216 Usunięty napisał:
    Jest na Forum Kolega, który zajmuje się od lat serwisem takich szlifierek - ma o nich ogromną wiedzę więc może potwierdzić to co piszę.


    Czuję się wywołany do tablicy.
    Niestety nie mogę potwierdzić tego co piszesz, ponieważ prezentowana przez kolegę @indianka chińszczyzna posiada silnik bezszczotkowy, co stanowi w tym wypadku ogromną różnicę.

    Mikrosilnik z prostnicą jest ewidentnie wzorowany na Saeshin Forte 200, aczkolwiek nie posiada halotronów do "pilnowania" prędkości, widać to po 3-pinowym złączu. Więc daleko mu do oryginału. Ale zawsze jednak bezszczotkowy, to bezszczotkowy.

    Oryginał kręci się do 50000 rpm, jakoś nie wierzę, że podróbka ma 70000rpm. Obstawiam, że 35000 rpm. max.

    Jeśli chodzi o średnice frezów, to frezarki kosmetyczne są przystosowane do narzędzi kosmetycznych, o średnicy 2,35mm, a protetyczne do protetycznych 2,32mm, aczkolwiek w większości przypadków (ale nie zawsze) można stosować zamiennie narzędzia (frezy) o obu średnicach. Dotyczy to urządzeń wyposażonych w system Twist-Lock. We frezarkach z uchwytem samoblokującym, użycie nie właściwej średnicy frezu może już powodować problemy. Tak samo będzie problem w urządzeniach z wymiennymi wkładkami, na różne średnice. Wyleciało mi z głowy jak nazywa się ten standard, zwłaszcza, że we frezarkach protetycznych nie występuje w ogóle, a w kosmetycznych sporadycznie.

    Do niektórych frezarek można dokupić uchwyt (tzw. Chuck) o większych średnicach (3mm i 3,175mm).

    W Dremelu i podobnych jest natomiast standard 3,2mm.


    Bardzo ważne jest też aby nie przekraczać dopuszczalnej dla danego narzędzia prędkości obrotowej.
    Im większa średnica tym mniejsza prędkość. Np. dla gumowego nośnika kapturków ściernych 10mm, w żadnym wypadku nie należy przekraczać 20 000rpm. w przeciwnym wypadku, frez wygnie się nagle pod kątem 90°, a gumka nośnika wystrzeli z ogromną prędkością w losowym kierunku (sprawdzone doświadczalnie).
  • #17 21255747
    terminus
    Poziom 17  
    To tak jak regipsy, mutant od nazwy firmy RIGIPS. Niektórym ludziom, szczególnie starszym, nie przechodzi wymowa "I" po "R".

    Dodano po 26 [minuty]:

    398216 Usunięty napisał:
    A jakie Wy macie doświadczenia z tego typu narzędziami? Czy artykuł w jakimś stopniu pozwolił Wam na wybór podobnego? Podzielcie się proszę Swoimi uwagami.

    Nie, nie pozwolił. Od początku używam PROXXON IBS/E. Wielofunkcyjne narzędzie Proxxon IBS/E z zestawem akcesoriów.

    PS / off topic:
    Marchew (nie marchewka; piasek, nie piach) się uprawia, hoduje się bydło, ale dzisiaj to wszystko jest możliwe, nawet na Wikipedii.
  • #18 21256685
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    CMS napisał:
    Niestety nie mogę potwierdzić tego co piszesz, ponieważ prezentowana przez kolegę @indianka chińszczyzna posiada silnik bezszczotkowy, co stanowi w tym wypadku ogromną różnicę.

    Pisząc post nie widziałem jeszcze narzędzia Kol. Indianka, stąd zapewne nieświadomie napisałem nieprawdę za co przepraszam.
    Nie mniej jednak większość frezarek kosmetycznych (a z takimi ja miałem swego czasu trochę do czynienia kilkanaście lat temu - stąd i ten mój egzemplarz) stosuje się silniki prądu stałego z komutatorem. Oczywiście wiele zależy od docelowego klienta - jeśłi to ktoś kto się ciut chociaż zna na rzeczy będzie wiedzieć że jakość kosztuje...
    Tak samo zresztą jak ze wszystkim - jeśłi ktoś chce tanio i dobrze - nie pamięta o tej maksymie i potem ma pretensje, że "nie działa"...
    Witam klona "terminus" -trudno zapomnieć tego napastliwego charakteru wypowiedzi.
    Pozdrawiam.
  • #19 21256979
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Nie nazwałbym tego elektronarzędzia szlifierką, a wiertarką.
    Szlifierki proste różnią się nieco konstrukcją, może to być krótkie wrzeciono jak w tym przypadku, albo długie gdzie przedłużenie służy także jako rękojeść. Główna różnica polega na uchwycie który jest przystosowany do jednego rozmiaru trzpienia. Ponadto konstrukcja musi zapewniać bardzo dobre łożyskowanie i odporność na siły promieniowe, a także wysoką prędkość obrotową (wirnik jest połączony poprzez sprzęgło, bez przekładni redukcyjnej).
    W tej wiertarce jest zamontowany uchwyt wiertarski więc jest typowo przeznaczone do wiercenia, czyli powinno być odporne na siły osiowe. Mocno zastanowiłbym się jak bardzo wytrzymały jest plastik i ogólnie wykonanie łożyskowania. Unikałbym używania jej do szlifowania, zwykle stanowi to duże obciążenie dla elektronarzędzia, a dochodzi tu także czynnik BHP gdzie ostre krawędzie uchwytu wiertarskiego mogą po prostu zranić.
    Do prac w elektronice np. do wiercenia w PCB musiałaby mieć chociażby metalową obudowę na wrzecionie i możliwość zamontowania na statywie.
  • #20 21257110
    PCF82
    Poziom 10  
    Nabyłem taką na aliexpress, działa. Trzeba uważać na otwory wentylacyjne, które przez nieuwagę łatwo zasłonić dłonią. Ogólnie solidna i nawet wytrzymuje dłuższe załączenie na najwyższych obrotach. Cieszy, że są zapasowe szczotki. Do delikatnych prac trochę za ciężka, przez co odczuwa nie niewygodę. pracy.
  • #21 21257134
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    BANANvanDYK napisał:
    W tej wiertarce jest zamontowany uchwyt wiertarski więc jest typowo przeznaczone do wiercenia, czyli powinno być odporne na siły osiowe.

    Na jakie siły?
    Ja wierciłem otwory w kamieniach szlachetnych wrzecionem które miało pełną swobodę ruchu wzdłuż jego osi obrotu.
    Wrzeciono nie przenosiło żadnych sił osiowych poza siłą grawitacji.
    BANANvanDYK napisał:
    Mocno zastanowiłbym się jak bardzo wytrzymały jest plastik i ogólnie wykonanie łożyskowania.

    Wytrzymałość na co?
    Kiedyś na zamówienie Politechniki Warszawskiej szlifowałem magnesy ferrytowe jako płytki płasko równoległe na maszynie zbudowanej z drewna, autokitu i szkła.
    Płaskość wymagana była poniżej 0,1 μm na 0,04 m i bez trudu udało mi się to osiągnąć.
    Równoległości płaszczyzn nie miałem jak zmierzyć. Zastosowałem taką technikę aby to się udało na podstawie wyobraźni.
    Oni chyba jakoś to sprawdzili bo mi zapłacili.

    Użytkownik dobiera sobie narzędzie w zależności od potrzeb, możliwości i innych uwarunkowań.
    Także szczęścia.
  • #22 21257137
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    BANANvanDYK napisał:
    Nie nazwałbym tego elektronarzędzia szlifierką, a wiertarką.

    Tak naprawdę to nie jest to ani wiertarka, ani szlifierka a coś po środku. Narzędzie które z założenia miało być (a przynajmniej ja tak to widzę) właśnie narzędziem uniwersalnym - z jednej strony może być wiertarką z drugiej szlifierką prostą a z trzeciej - po dołożeniu stosownego uchwytu i węża giętkiego - podręcznym narzędziem modelarsko - artystycznym. I żeby nie było że to sobie wymyśliłem - wskazuje na takie zastosowanie dziesiątki zdjęć na stronach gdzie to narzędzie (i kilka bliźniaczo podobnych) są sprzedawane.
    Oczywiście - masz 100% racji co do niebezpieczeństwa użytkowania jako szlifierki czy (a są i takie propozycje!) podręcznej mini piły tarczowej. Czy jest to wiertarka? Na pewno nie do PCB ze względu na dużo za dużą moc i dużo za małe obroty. Tego typu wiertarki (a obecnie nie ma już sensu wiercenia laminatu wiertłami HSS) ze względu na przeznaczone do tego rodzaju prac wiertła wymagają co najmniej 30000obr/min a nie (jak w tym wypadku) 500obr/min. Oczywiście - nikt nikomu nie zabroni takiego wiercenia przy tak małych obrotach, ale ... ale albo szybko sam zrezygnuje (i chyba nie trzeba pisać czemu) albo zacznie używać bohaterki tematu do innych celów.
    Czy więc jednak szlifierka? Większość kryteriów jakie podałeś dla szlifierki spełnia - np. bezpośredni napęd uchwytu wiertarskiego (futerka) i solidne łożyskowanie poprzeczne, czy ogólnie konstrukcja całości...
    A zresztą...:


    Zestaw narzędzi elektrycznych HILDA z akcesoriami, w tym tarczami szlifierskimi i wiertłami.

    Zestaw zdjęć obrazujących różnorodne zastosowania narzędzia wielofunkcyjnego, od polerowania po czyszczenie z rdzy.


    A co do obsługi wszelkiego rodzaju narzędzi w ogóle - nie ma większego znaczenia czy jest to młotek czy jak w temacie - szlifierko-wiertarka ; Jak ktoś nie myśli i nie potrafi przewidywać na pewno sobie krzywdę zrobi. Ale czy w związku z tym nie powinno się robić (i co gorsza - SPRZEDAWAĆ) młotków?* :)
    Odpowiedź jest oczywista.
    Podsumowując - czy i do czego to narzędzie będzie przydatne - powinni rozwikłać sami użytkownicy. Jak i użytkownicy powinni się głęboko zastanowić czy zdołają używać powyższego narzędzia (jak i setek innych) tak, by sobie krzywdy nie zrobić.

    A na marginesie - nie raz i nie dwa zdarzało mi się łapać lutownicę za grot - odruch taki, że jak coś mocno gorącego spada na podłogę to trzeba zrobić wszystko by do tego nie dopuścić. Oczywiście poparzenia paluchów, kilka dni wyłączonych z dłubania - ale to tylko moja wina - i nie dla tego, że jestem nieodpowiedzialny czy że nie potrafię przewidywać następstw swoich działań - pewnych odruchów warunkowych nie da się tak prosto wyplenić.
    Podobnie jak kilka razy udało mi się (podczas dowiercania zapomnianego otworka) przewiercić płytkę wraz z palcem pod spodem - ot - chwila nieuwagi. Takie rzeczy powodują jednak wyrobienie sobie pewnych odruchów dzięki którym w przyszłości nie będziemy się już tak bardzo spieszyć i poświęcimy więcej czasu na zrobienie zapomnianego otworka. Nie mniej jednak nie zawsze jest możliwe wiercenie takiej (na wpół osadzonej elementami) płytki umieszczenie w wiertarce...
    Podsumowując - jak zawsze w tego typu wypadkach to czy i jak to narzędzie będzie wykorzystywane zależy od użytkownika. Samemu zdarzyło mi się używać kombinerek zamiast młotka a zamiast punktaka gwintownik... Czy to grzech?
    Ważne by wiedzieć że są do tego inne - bardziej odpowiednie narzędzia.



    * P.S. Moje pierwsze w życiu kroki jakie zrobiłem (jak mi opowiadali śp. Rodzice) były skierowane właśnie w stronę młotka... Miałem pod ręką znaleziony gwóźdź ale młotek leżał za daleko żeby dosięgnąć. Musiałem więc wstać i zrobić te kilkanaście niepewnych jeszcze kroków by go zdobyć. :)
    Pozdrawiam.
  • #23 21257197
    indianka
    Poziom 16  
    Litości Panowie, te dywagacje niepotrzebne, czy uchwyt wiertarski czy futro bądź futerko, czy biax albo diax! Oczywiście jesteśmy na forum technicznym ale każda branża ma swój mniej oficjalny slang i nie widzę w tym nic złego. A przede wszystkim za 108 złotych takie urządzenie?! To bardzo dobry zakup jak napisał Autor biorąc pod uwagę moc i mnogość zastosowań. Więc nie dzielmy włosa na czworo, tematem była recenzja i została przeprowadzona bardzo solidnie.
  • #25 21261981
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    PPK napisał:
    To je ONO ?

    Ano pane Hawranku... ;)
    Tyle że w takim kolorze: https://pl.aliexpress.com/item/10050031232722...%3ApcDetailTopMoreOtherSeller%7Cquery_from%3A

    Dodano po 8 [minuty]:

    pavyan napisał:
    Czy jesteś pewny?

    Opierałem się na informacji ze strony z której zamówiłem tę szlifierkę. Ale - masz rację że to nierealne, i że większość podaje obroty OD 5000 do 25000. Więc zapewne coś w tym jest i bliższy prawdy będę pisząc że te 5 k to wartość minimalnych obrotów a kręci max do ok. 25 k.
    Dzięki za info.
  • #27 21263676
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    PPK napisał:
    Ale twoja jest na 220V ???

    Jak jest w temacie? Owszem - są wersje np. 110V ale to wynika z wyboru regionu - wybierając EU masz automatycznie wersję 220V (w domyśle 230 - najwyraźniej chińczyk jeszcze nie wie o zmianie normy).
  • #28 21266710
    kombo
    Poziom 13  
    Nie wiem czy przy takich obrotach 25k się nie rozleci.
    Powodem jest taki uchwyt, chyba nie jest on wyważony ?
  • #29 21267228
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    kombo napisał:
    ...uchwyt, chyba nie jest on wyważony ?


    Obawiam się, że jest. Owszem czuć minimalny "szum" ale to raczej z powodu łożysk kulkowych. Mam zresztą porównanie do uchwytu (futerka) "numer mniejszego" jeśli jest zamocowany w osi wirnika (co niestety w moim wypadku było trudne, bo miałem minimalny luz między wałem a tuleją pośrednią futerka (dodatkowa tuleja z czymś w rodzaju "stożka Morsa" dodatkowy element umożliwiający dobranie średnicy otworu w w/w tulei do wału - u mnie wał ma 3 z hakiem i na taki otwór kupiłem tulejkę, niestety... jest jakieś 0,05mm luzu) nic nie wibruje. Wystarczy jednak np. do mocowania tulei do wału silnika dać jedną śrubkę o ćwierć milimetra dłuższą i zaczyna się trzęsienie ziemi... :) A obroty max w tym są jeszcze wyższe niż 25k....
    W jakimś innym temacie już wspominałem, ale powtórzę - technologia jaką stosują naprawdę jest z górnej półki kwestia w tym, że jeśli coś ma być dobre trzeba jej użyć właściwie. W wypadku bohatera tematu wyważenie zostało wykonane naprawdę dobrze.
  • #30 21267384
    kombo
    Poziom 13  
    Przy takich obrotach spodziewać by się mogło uchwytu typu ER , precyzyjniejsze, wręcz dedykowane do tego typu narzędzi.

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy szlifierki uniwersalnej o mocy 400 W, z regulacją obrotów do 25000/min, zasilanej z sieci 230 V. Uczestnicy forum podkreślają solidność konstrukcji oraz różnorodność zastosowań narzędzia, które może pełnić funkcję zarówno wiertarki, jak i szlifierki. Wspomniano o uchwycie wiertarskim, który umożliwia użycie narzędzi o różnych średnicach, co zwiększa wszechstronność urządzenia. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z innymi narzędziami, takimi jak Dremel, oraz porównują je z omawianą szlifierką. Zwracają uwagę na jakość łożyskowania, wibracje oraz moc silnika, a także na dostępność akcesoriów i narzędzi pasujących do uchwytu. Wspomniano również o możliwościach rozbudowy szlifierki poprzez zastosowanie elastycznego węża.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA