logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.

398216 Usunięty 10 Lip 2025 12:20 1584 12

TL;DR

  • Porównano dwa komplety narzędzi dla elektronika: klucze imbusowe i nasadowe z wygodnymi rękojeściami, przeznaczone do śrub ukrytych w głębokich otworach.
  • Oba zestawy mają lekkie, aluminiowe, ryflowane rękojeści, stalowe końcówki mocowane śrubami oraz sfazowane pręty, co daje pewny chwyt nawet przy zapieczonych śrubach.
  • Zestaw imbusowy zawiera cztery wkrętaki od 1,5mm do 3mm, a nasadowy obejmuje najczęstsze rozmiary 4 do 8mm, z głębokimi nasadkami około 20mm.
  • Po testach narzędzia nie wykazały śladów zużycia, ale przeszkadza brak wykończenia tylnych końców rękojeści, przez co dłuższa praca jest mniej wygodna.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA
📢 Słuchaj (Głos AI):
  • Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.
    Jak w tytule — wyznaję zasadę, że dobrych narzędzi nigdy dosyć, a w warsztacie elektronika w szczególności.

    Załóżmy, że mamy świetny zestaw wkrętaków PH (popularna zwykła gwiazdka). Dostajemy do naprawy boombox'a i co? Okazuje się, że nasz zestaw nie nadaje się do tego, bo żadnym z wkrętaków nie jesteśmy w stanie sięgnąć do schowanych w głębokich „studniach” obudowy łbów śrub. Konieczny jest więc specjalny długi wkrętak z końcówką PH (Philips) o rozmiarze „1” (przeważnie). W innych boombox'ach stosowane są (równie głęboko ukryte) śruby z nacięciem PZ („Pozidriv”). Więc do naszych kompletów dochodzą jeszcze dwa specjalne wkrętaki. A te są niestety dość trudno dostępne...

    Inny przykład to konieczność odkręcenia śrubek z nacięciami „AMPULOWYMI” (imbusowymi). Tu, co prawda, można znaleźć dość szeroką ofertę — łącznie z bitami do wkrętaków elektrycznych, ale czasem taki bit nie pasuje do otworu, w którym schowana jest śruba i chciał czy nie, potrzebujemy specjalistycznego wkrętaka lub klucza (pręt wygięty w kształt litery „L”). Podobnie z kluczami nasadowymi — pomijam już to, że bity tego typu mogą nam się nie mieścić (czy to w chowanym otworze, czy samym naprawianym urządzeniu) — dobrze mieć co najmniej komplet z nasadkami o najczęściej stosowanych wymiarach.
    (Cały czas mówię o przyborach elektronika — samochodziarze, co prawda, miewają podobne problemy, ale tam specjalistycznych narzędzi musi być jeszcze więcej).

    W tym artykule chciałbym przedstawić dwa komplety, które uznałem za godne uwagi.
    Pierwszym z nich jest pakiet kluczy imbusowych — oba zestawy charakteryzują się specyficznymi rączkami i to na nie właśnie chciałem zwrócić uwagę szczególnie.
    Czemu? Jako że zapewniają niezwykle solidny „chwyt” — rękojeść nam się nie ślizga w ręce, nawet przy zapieczonych śrubach czy nakrętkach. Uchwyty są wykonane ze stopu aluminium i w dodatku puste w środku, więc są lekkie, za to ich powierzchnia jest radełkowana dość ostrymi (ale płytkimi, więc nie kaleczą dłoni) nacięciami.
    Komplet przychodzi do nas w dość ubogim opakowaniu, za to z wyraźnym napisem „Made In China”. W pierwszym odruchu pomyślałem, że to niezbyt dobra wizytówka, ale zaraz potem przypomniałem sobie jakość wierteł widiowych do PCB — może ten podpis to celowa informacja? Pozostawię to do oceny Kolegom.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Wewnątrz znajdziemy cztery wkrętaki o rozmiarach od 1,5mm do 3mm.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Wracając do wierteł... Podobnie porządnie wyglądają końcówki wkrętaków i sama stal (końcówki są z tego właśnie stopu, w odróżnieniu od rączek). Wiem, że na wygląd nie powinno się oceniać niczego, ale jeśli ktoś spotkał się co najmniej kilkanaście razy z wielorakimi narzędziami o różnej trwałości, wie, o czym mowa. Zresztą nie omieszkałem wypróbować kilku wkrętaków podczas odkręcania i dokręcania wyjątkowo opornych śrub. Widać jakiekolwiek ślady? Nie. A skoro tak, można się spodziewać, że... gdzie jak gdzie, ale w domowym warsztacie mogą wytrwać co najmniej kilka ładnych lat.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Zapewne zapytacie, w jaki sposób końcówki są mocowane w rączkach, skoro te z założenia (i wykonania) pozwalają na duże siły dokręcania. Tak, i ja się obawiałem, dopóki nie zobaczyłem z boku rękojeści śrubek. No dobrze, ale nawet najsilniej dokręcona śruba nie zapewni odpowiednio solidnego mocowania?! Zgadza się. Z tego też powodu odkręciłem jedną z nich i... problem znikł. Pręty z końcówkami roboczymi są sfazowane w miejscu dokręcenia.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Tyle o komplecie wkrętaków ampulowych. A jak wyglądają te z końcówkami nasadowymi?
    Dokładnie tak samo, z tym że stalowe końcówki są zabezpieczone czarną farbą.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Rozmiar nasadki jest oznaczony na rączce — wyfrezowany napis, więc nie ma możliwości, by się z czasem starł. Wymiary metryczne (w milimetrach), a zestaw obejmuje najczęściej spotykane rozmiary nakrętek od 4 do 8mm. Dla mnie szczególnie przydatne są nasadki 5,5mm (typowy rozmiar nakrętki M3). Aczkolwiek i te większe przydadzą się na pewno. Aha! Ważna informacja: nasadki są dość głębokie — ok. 20mm. Dzięki temu podczas nakręcania na śrubę nakrętki nie ma problemu z tym, że klucz oprze się o śrubę i uniemożliwi dokręcenie/odkręcenie nakrętki do końca. Niby jest to podstawa w wypadku tego rodzaju kluczy nasadowych, ale np. w nasadkach typu „BIT”, tak pięknie już nie jest. „Zapas” w takich bitach jest zdecydowanie mniejszy, do zaledwie kilku mm.

    Poza tym są to narzędzia zrealizowane według tego samego wykonania; rączki ryflowane, lekkie, ale wytrzymałe, mocowanie końcówek na śruby i podfrezowanie na końcówkach, co by się śruba nie ślizgała. Same nasadki są zrobione dość precyzyjnie — w każdym razie przymierzałem kilka nakrętek (typowych) i każda miała w nasadce tylko minimalny luz. Nie ma więc strachu, że podczas dokręcania nakrętka (lub sześciokątny łeb śruby) się „omsknie”. Podobnie jak w poprzednim zestawie, tak i ten włożony jest w jednako skromne opakowanie z wizytówką producenta na nim.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.


    Ogólnie komplety wyżej zaprezentowane (a są i inne — w odmiennych kolorach, a nawet z końcówkami PH — niestety tylko PH. PZ nie znalazłem... ale może z czasem?) są dość ładne... Ładne technicznie. Stosunkowo dobre wykonanie samych końcówek, przemyślana rączka itp. Jedynie, co mi nie pasowało podczas testów, to brak wykończenia tylnych jej stron. Wiem, że miało być tanio, ale niestety przy większych pracach (z dużą ilością śrubek do dokręcenia) PRZESZKADZA TO BARDZO. Po prostu nie ma jak wygodnie oprzeć rączki o wewnętrzną część dłoni. Co prawda, jest na to prosta rada — wystarczy poszukać jakichś plastikowych korków i je zwyczajnie wcisnąć w rączkę, ale czemu nie zrobił tego producent? Inna metoda dla posiadaczy drukarek 3D — wydrukować stosowne zatyczki. Nawet, jak by się ktoś przyłożył, to i obrotowe. Na pewno zwiększą komfort użytkowania tych narzędzi.

    Tak czy inaczej — komplety pozostaną ze mną na zawsze. „Kupiły mnie” właśnie rączkami i dokładnością wykonania końcówek. Wiele najróżniejszych zestawów narzędzi miałem, kilka jest ze mną do dziś, i wiem z praktyki, że czasem nawet niechlujnie skonstruowany sprzęt może nas ratować w jakimś przypadku.

    Napiszcie o swoich ulubionych zestawach narzędzi tego typu. Ciekaw jestem, czy Wasze doświadczenia pokrywają się z moimi.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21602832
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8468
    Pomógł: 258
    Ocena: 2601
    398216 Usunięty napisał:
    śruby z nacięciem PZ („Pozidrive”). Więc do naszych kompletów dochodzą jeszcze dwa specjalne wkrętaki. A te są niestety dość trudno dostępne...


    Nie Pozidrive, tylko Pozidriv i wcale nie są trudno dostępne, może nie mogłeś znaleźć bo źle wpisałeś nazwę.. Jednak w takim wydaniu rękojeści nie znalazłem.

    398216 Usunięty napisał:
    Wewnątrz znajdziemy pięć wkrętaków


    Albo ze mną jest coś nie tak, albo jednak są tylko cztery :D.

    398216 Usunięty napisał:
    Ważna informacja: nasadki są dość głębokie — ok. 20mm. Dzięki temu podczas nakręcania na śrubę nakrętki nie ma problemu z tym, że klucz oprze się o śrubę i uniemożliwi dokręcenie/odkręcenie nakrętki do końca. Niby jest to podstawa w wypadku tego rodzaju kluczy nasadowych, ale np. w nasadkach typu „BIT”, tak pięknie już nie jest. „Zapas” w takich bitach jest zdecydowanie mniejszy, do zaledwie kilku mm.



    Zgadza się, to bardzo istotna sprawa. Wiele razy się spotkałem, że przyzwoity markowy klucz nie dawał rady bo "nie sięgał" nakrętki.
  • REKLAMA
  • #4 21602933
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7273
    Pomógł: 17
    Ocena: 5654
    W tej cenie to te wkrętaki są bardzo dobre, opisy na uchwytach wyglądają dobrze. Mobilnie wolę uchwyt magnetyczny i bity, gdyż zajmuje mało miejsca. Wadą jest oczywiście mniejsza precyzja oraz jak się rozsypią to się długo zbiera. Stacjonarnie wolę wkrętaki ze stałą końcówką, obrotowa końcówka też jest wygodnym elementem.
  • #5 21603085
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5190
    Pomógł: 448
    Ocena: 1738
    398216 Usunięty napisał:
    Poprawiłem. Coś jeszcze zauważyłeś?

    PH (jak i PZ) to nie gwiazdka, a krzyżak.

    Pozdrawiam
  • #6 21603344
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34289
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9429
    clubber84 napisał:
    PH (jak i PZ) to nie gwiazdka, a krzyżak.

    mam problem... W zależności od grupy użytkowników obie nazwy występują zamiennie, bądź też właśnie PH nazywany jest gwiazdką - dlatego też podałem nazwę w skrócie literowym PH (od "Philips"). Nie mniej jednak dziękuję za czujność.
  • #7 21603493
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8961
    Pomógł: 529
    Ocena: 2518
    Rękojeść metalowa nie gwarantuje ergonomi chwytu choć ludzie kupują dziś oczami a taki zabieg podnosi "range produktu". To co powinno nas interesować to użyta stał części roboczej by była to S2 lub lepsza. Wszystko co jest opisane CrV omijamy we wkrętakach. Osobiście mało trafiam śrub pod imbus za to pod torxy aż za dużo.
  • REKLAMA
  • #8 21603497
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21894
    Pomógł: 2033
    Ocena: 5163
    Wkrętaki z metalowym uchwytem ? A fuuujjj. Nie wiem dlaczego wielkim sentymentem darzę wkrętaki Xcelite, oryginały z ,,bursztynową" rączką. Dostałem takie, od znajomego marynarza (przywiózł z USA), analogowy miernik Triplett Ohio i lutownice pistoletową Wellera, której forma do dziś się nie zmieniła w najdrobniejszym szczególe. Miałem wtedy 20 lat i biegałem po domach naprawiając telewizory. Dziś tylko mi pasują w tej samej formie Stanley'e.

    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.
  • REKLAMA
  • #9 21603634
    pierkwadrat
    Poziom 15  
    Posty: 143
    Pomógł: 8
    Ocena: 71
    Też nie przepadam za metalowymi uchwytami. Używam od 40 lat wkrętaków Belzer. Nie do zniszczenia.
  • #10 21603653
    truten23
    Poziom 13  
    Posty: 86
    Ocena: 36
    Tego typu wkrętaki są znane pod hasłem: wkrętaki modelarskie, lub wkrętaki RC.
    Muszą się cechować mocnymi grotami, bo niekiedy trzeba stosować spore momenty w dokręcaniu imbusików (wormów), szczególnie w przypadku kół zębatych.

    Swojego czasu potrafiły kosztować masę pieniędzy.
    Niektóre mają bardziej fantazyjne wykonanie rękojeści.
    Oraz często mają zatyczki.
    Narzędzi nigdy dość, szczególnie dobrych. Komplety kluczy nasadowych i imbusowych.
    Pozdrawiam.
  • #11 21604022
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34289
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9429
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Wkrętaki z metalowym uchwytem ? A fuuujjj.

    Czemu? Ostatecznie nie każdy wkrętak MUSI wyglądać i być wykonany w/g tego samego wzoru; metalowe ostrze, plastikowa rączka. Akurat te z metalową rączką z założenia nie są do grzebania w sprzęcie pod napięciem (chociaż te na Twoim zdjęciu również nie) a do prac czysto mechanicznych. Ja akurat takich potrzebowałem, kupiłem i postanowiłem przedstawić.
    Jak pisałem - nie są tak ergonomiczne jak typowe z plastikowymi rączkami, ale za to zapewniają (co słusznie zauważył Kolega truten23) silny moment dokręcenia.
    Krzysztofie - również mam jeszcze (od chyba 50 lat co najmniej) resztki kompletu jakiejś niemieckiej firmy - trzymam je z sentymentu; były to pierwsze "zagraniczne" wkrętaki jakie miałem i zachwyciły mnie solidnością wykonania i trwałością ostrzy. Przez wiele, wiele lat dzielnie mi służyły i nawet gdy w Polsce pojawiła się bogata oferta narzędzi "zachodnich" i często nawet tych z najwyższej półki, to trzymałem i trzymam je nadal. Czemu? Bo jak pisałem mam do nich sentyment, bo się do nich przyzwyczaiłem... ale jedno jest pewne - gdy muszę dokręcić coś "na chama" to wolę te z metalowymi rączkami . Bo (jak pisałem w temacie) zapewniają silny chwyt i duży moment bez wysiłku potrzebnego w wypadku innych (plastikowych) uchwytów. A akurat w mojej sytuacji jest to argument nie bez znaczenia... :(
    A co do trwałości ostrzy - przyznam się że już nimi troszkę pracowałem i mimo naprawdę dużej siły dokręcania na samych końcówkach nie ma śladów użycia. Za to zauważyłem jedną dość istotną zaletę - ciasno pasują w nacięcia na łbach śrub. Wbrew pozorom nie jest to coś z czym spotykamy się często, nawet w tych lepszych wkrętakach uznanych marek ; wiem bo jak w temacie napisałem "narzędzi nigdy dosyć" i mam też i takie bardziej "zawodowe" wkrętaki; co prawda już mają ładnych kilka latek ale mam i widzę jak zmieniają się ich końcówki z każdą setką przykręconych śrub.
    Narzędzia nie są wieczne - nie mogą nawet takie być. Ważne by praca nimi nie wymagała więcej wysiłku niż powinna.P.S. Te CrV podałem za sprzedawcą. A wiadomo że każdy z nich zrobi wszystko by swój towar zachwalić - czasem pisząc głupoty. Tak jak groty do lutownic - opisane jako "płaszczowe" a w praktyce okazuje się że to zwykła miedź pochromowana i ewentualnie pomalowana czarnym lakierem dla wyglądu. Ot - sprzedawca ściągnął opis produktu ze strony na której sprzedawano Prawdziwe płaszczowe groty i wkleił do swojej oferty. Pisałem o tym nie raz przy okazji innych tematów.
    Tak czy inaczej - dziękuję za wszystkie posty i czekam na kolejne.
    Pozdrawiam.
  • #12 21612683
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4554
    Pomógł: 389
    Ocena: 2025
    W elektronice akurat nie wymaga się dużych momentów i rękojeść to bardziej kwestia gustu i ergonomii, w odróżnieniu do mechaniki np. rowerowej, gdzie jednak sama rękojeść się nie sprawdza i przydaje się dźwignia.
    Natomiast co do końcówek - proste śruby o łatwym dostępie najlepiej odkręcać wymiennymi bitami a specjalnych długich wąskich śrubokrętów czy kluczy używać tylko tam gdzie końcówka z wymiennym bitem nie sięgnie.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #13 21612738
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34289
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9429
    acctr napisał:
    W elektronice akurat nie wymaga się dużych momentów

    Nie zawsze i nie tylko w elektronice takie narzędzia są używane.
    acctr napisał:
    Natomiast co do końcówek - proste śruby o łatwym dostępie najlepiej odkręcać wymiennymi bitami

    No i ja też tak myślałem. Niestety w wielu wypadkach brak miejsca na bit o większej średnicy zewnętrznej. Nawet kupiłem taki bit wydłużony I użyłem go dwa razy - pierwszy i ostatni... Dlaczego? Bo ledwo-ledwo udało mi się go wcisnąć w miejsce przy nakrętce (w składanym właśnie urządzeniu). Potem kupiłem erzac w postaci małego kluczyka nasadowego"HUDY" (w którymś z tematów figuruje na zdjęciu). Do prac w wyjątkowo trudno dostępnych miejscach jest OK, ale nie wróżę mu długowieczności - wykonany z metalu na bazie aluminium... Jego jedyna zaleta to długość - mieści się w najciaśniejszych miejscach. Klucze nasadowe z tematu są co prawda sporo dłuższe od HUDEGO, ale maja zaletę w postaci bardziej smukłej końcówki nasadowej (w porównaniu z typowym bitem na pewno) i zdecydowanie dłuższą trwałość - są stalowe.
📢 Słuchaj (Głos AI):

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemów z dostępnością i doborem odpowiednich narzędzi do elektroniki, zwłaszcza wkrętaków i kluczy nasadowych do śrub o różnych typach nacięć, takich jak PH (Philips), PZ (Pozidriv) oraz imbusowych (AMPULOWYCH). Podkreślono, że standardowe zestawy wkrętaków często nie sięgają do głęboko osadzonych śrub, co wymaga stosowania specjalnych, długich wkrętaków modelarskich lub RC z mocnymi grotami. Wskazano na różnice między rękojeściami metalowymi a plastikowymi, gdzie metalowe zapewniają większy moment dokręcenia, ale są mniej ergonomiczne i rzadziej stosowane w elektronice. Zwrócono uwagę na jakość materiałów roboczych, preferując stal S2 zamiast CrV. Wspomniano o popularności wymiennych bitów magnetycznych do wkrętaków, które są wygodne, lecz mniej precyzyjne i trudne do użycia w bardzo ciasnych miejscach. Wśród marek narzędzi wymieniono Belzer, Xcelite, Stanley oraz niemieckie narzędzia o wysokiej trwałości. Poruszono także temat kluczy nasadowych o smukłych końcówkach, które lepiej sprawdzają się w trudno dostępnych miejscach niż standardowe bity, choć ich trwałość i dostępność bywają ograniczone.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA