Witam,
W dzisiejszym artykule chciałbym przedstawić jeden z najmniejszych kompresorów bezolejowych, Senco, model A0254CO lub inna nazwa Senco Micro.
Kompresor prezentuje się następująco:
Co zdecydowanie wyróżnia go spośród większości kompresorów to to że posiada plastikową obudowę
Na przednim panelu z lewej wskaźnik aktualnego ciśnienia zbiornika, z prawej ciśnienie ustawione regulatorem na wyjściu, wyłącznik zasilania oraz zawór bezpieczeństwa.
Parametry:
wydajność całkowita: 16l/min
wymiary: 35,6 x 33 x 25,4 cm
Jak widać jest to "malutki" kompresorek, zbiornik ma zaledwie 3.8l, ciśnienie max. -8,6 barów, nie oczekujmy tutaj cudów, kompresor ten ma służyć w warsztacie elektronicznym głównie do przedmuchiwania.
Od spodu umieszczony zawór odwadniający:
Całość waży nieco ponad 7kg,
więc spokojnie możemy nazwać go "mobilnym". W obudowie umieszczono rączkę, przenoszenie go nie stanowi najmniejszego problemu.
Bardzo ważny (przynajmniej dla mnie) parametr to głośność pracy. Skoro mały to może bezgłośny... no właśnie nie do końca, choć jak wiadomo jest to pojęcie względne. Na pewno nie jest tak bezgłośny jak kompresory w lodówkach, ale nie pracuje także tak głośno jak niektóre inne kompresory dostępne w handlu o zbliżonych (nieco większych) zbiornikach. Głośność według mnie jest trochę większa niż najgłośniejszy odkurzacz domowy (chociaż zupełnie inny ton). Chciałem to jakoś zobrazować, jedyne co to mogę pokazać na mierniku głośności z telefonu: 85-86dB.
Dla mnie poziom hałasu akceptowalny, chociaż uniemożliwia jednocześnie używanie go w godzinach wieczornych gdy mieszkamy w bloku:).
Pełne napełnienie zbiornika trwa dokładnie 2 minuty. Kompresor wyłączą się automatycznie przy osiągnięciu 8,6 barów, czyli zgodnie z tym co deklaruje producent.
Ponowne włączenie kompresora następuje gdy ciśnienie w zbiorniku spadnie poniżej 6 barów.
Jeżeli po napełnieniu zbiornika odłączymy zasilanie, a regulator mamy ustawiony na najwyższe ciśnienie na wyjściu to oczywiście te 8,6 barów będziemy mogli używać tylko przez kilka sekund, ciśnienie momentalnie spada. Do przedmuchiwania jednak, gdzie w praktyce regulator ustawiony jest na ok 2 bary:
mamy "do dyspozycji" ok 20-30 sekund takiego przedmuchiwania, cały czas mówię tutaj o sytuacji gdy kompresor po naładowaniu nie jest podpięty do prądu i nie jest na bieżąco uzupełniany. Co do usterek jakie przytrafiły mi się w trakcie używania to w zasadzie tylko jedna. Po pewnym czasie z pod pokrętła regulacji ciśnienia zaczęło uchodzić powietrze, winowajca to o-ring. Wcale nie było tak prosto go dopasować, odwiedziłem hurtownię które się w tym specjalizują, zakładałem kilka rozmiarów jednak zawsze, mniej lub więcej wyciek powietrza był słyszalny. Ostatecznie w końcu w internecie podczas przypadkowych zakupów wziąłem kilka rozmiarów (kosztują grosze) i po problemie:)
Tak kompresor prezentuje się w środku:
Ja zdecydowanie polecam go do przedmuchiwania w warsztacie elektronicznym, jako alternatywa dla puszek ze sprężonym powietrzem. Jestem zadowolony, kupowałem go jako używany. Aktualnie widzę że producent zrezygnował już z plastikowej obudowy i szkoda że cena wciąż dosyć wysoka bo ok 700zł.
Ja za swoją używkę zapłaciłem 350zł razem z przesyłką.
W dzisiejszym artykule chciałbym przedstawić jeden z najmniejszych kompresorów bezolejowych, Senco, model A0254CO lub inna nazwa Senco Micro.
Kompresor prezentuje się następująco:
Co zdecydowanie wyróżnia go spośród większości kompresorów to to że posiada plastikową obudowę
Parametry:
wydajność całkowita: 16l/min
wymiary: 35,6 x 33 x 25,4 cm
Jak widać jest to "malutki" kompresorek, zbiornik ma zaledwie 3.8l, ciśnienie max. -8,6 barów, nie oczekujmy tutaj cudów, kompresor ten ma służyć w warsztacie elektronicznym głównie do przedmuchiwania.
Od spodu umieszczony zawór odwadniający:
Całość waży nieco ponad 7kg,
więc spokojnie możemy nazwać go "mobilnym". W obudowie umieszczono rączkę, przenoszenie go nie stanowi najmniejszego problemu.
Bardzo ważny (przynajmniej dla mnie) parametr to głośność pracy. Skoro mały to może bezgłośny... no właśnie nie do końca, choć jak wiadomo jest to pojęcie względne. Na pewno nie jest tak bezgłośny jak kompresory w lodówkach, ale nie pracuje także tak głośno jak niektóre inne kompresory dostępne w handlu o zbliżonych (nieco większych) zbiornikach. Głośność według mnie jest trochę większa niż najgłośniejszy odkurzacz domowy (chociaż zupełnie inny ton). Chciałem to jakoś zobrazować, jedyne co to mogę pokazać na mierniku głośności z telefonu: 85-86dB.
Dla mnie poziom hałasu akceptowalny, chociaż uniemożliwia jednocześnie używanie go w godzinach wieczornych gdy mieszkamy w bloku:).
Pełne napełnienie zbiornika trwa dokładnie 2 minuty. Kompresor wyłączą się automatycznie przy osiągnięciu 8,6 barów, czyli zgodnie z tym co deklaruje producent.
Ponowne włączenie kompresora następuje gdy ciśnienie w zbiorniku spadnie poniżej 6 barów.
Jeżeli po napełnieniu zbiornika odłączymy zasilanie, a regulator mamy ustawiony na najwyższe ciśnienie na wyjściu to oczywiście te 8,6 barów będziemy mogli używać tylko przez kilka sekund, ciśnienie momentalnie spada. Do przedmuchiwania jednak, gdzie w praktyce regulator ustawiony jest na ok 2 bary:
mamy "do dyspozycji" ok 20-30 sekund takiego przedmuchiwania, cały czas mówię tutaj o sytuacji gdy kompresor po naładowaniu nie jest podpięty do prądu i nie jest na bieżąco uzupełniany. Co do usterek jakie przytrafiły mi się w trakcie używania to w zasadzie tylko jedna. Po pewnym czasie z pod pokrętła regulacji ciśnienia zaczęło uchodzić powietrze, winowajca to o-ring. Wcale nie było tak prosto go dopasować, odwiedziłem hurtownię które się w tym specjalizują, zakładałem kilka rozmiarów jednak zawsze, mniej lub więcej wyciek powietrza był słyszalny. Ostatecznie w końcu w internecie podczas przypadkowych zakupów wziąłem kilka rozmiarów (kosztują grosze) i po problemie:)
Tak kompresor prezentuje się w środku:
Ja zdecydowanie polecam go do przedmuchiwania w warsztacie elektronicznym, jako alternatywa dla puszek ze sprężonym powietrzem. Jestem zadowolony, kupowałem go jako używany. Aktualnie widzę że producent zrezygnował już z plastikowej obudowy i szkoda że cena wciąż dosyć wysoka bo ok 700zł.
Ja za swoją używkę zapłaciłem 350zł razem z przesyłką.
Fajne? Ranking DIY