Wszelakiego rodzaju mierniki panelowe stanowią chyba jeden z najpopularniejszych elementów wyposażenia maszyn i urządzeń. Choć początki tego rodzaju mierników zaczęły się wraz z rozwojem elektryczności to do dziś są powszechnie stosowane zarówno zawodowo, jak też amatorsko. Rozwój elektroniki wyparł stosowane mierniki analogowe na rzecz cyfrowych, które oprócz podstawowych pomiarów często udostępniają bardziej zaawansowane funkcje. Często w jednej obudowie są umieszczane mierniki różnych parametrów np. pomiar prądu i napięcia, jednym z takich prostych i tanich mierników panelowych jest znany i chętnie stosowany DSN-VC288. Ta wersja była dostępna w forumowym sklepiku z gadżetami w połączeniu z przetwornicą. Zestaw opisał @CMS czyli mój szef
tutaj, mam wyżej wspomniany zestaw już kilka lat (kupiony w forumowym sklepiku) zamontowany w jednym z zasilaczy. Potrzebowałem jednak podobnego miernika dla nieco wyższych prądów oraz napięć... Pomijam fakt dokładności tych mierników gdyż nie są to urządzenia laboratoryjne, a do prostych zastosowań gdzie bardziej potrzebujemy szybkiego podglądu na aktualne parametry doskonale się nadają.
Miernik sprzedawany jest w komplecie z dedykowanym bocznikiem 50A, sam miernik typowo jest pakowany w torebkę antystatyczną;
Bocznik już w zwykłą folię co jest raczej zrozumiałe
;
Po rozpakowaniu nie widać większych różnic względem DSN-VC288 poza oczywiście bocznikiem;
W komplecie znajdziemy również przewody zakończone odpowiednimi wtyczkami do podłączenia miernika;
Przewody mają długość około 15cm i w większości zastosowań powinny wystarczyć. Kolorystyka użytych wyświetlaczy jest również identyczna, czyli czerwone dla napięcia oraz niebieskie dla prądu. Po podłączeniu zasilania, ale bez dołączonego bocznika, miernik pokazał ~55A
(trochę za mgłą, lecz moje "halo" ma problemy ze złapaniem ostrości przy niebieskim kolorze);
Większe różnice widać na płytce miernika, tu dla porównania ten z zestawu sklepikowego w którym podczas moich zabaw jakimś cudem odparował stabilizator oraz dioda (nie wymieniałem, tylko kupiłem nowy miernik).
Pierwszą zauważalną różnicą jest brak wlutowanego w płytkę bocznika (co jest zrozumiałe gdyż mamy bocznik zewnętrzny), kolejnym "dodatkiem" jest rezystor 100 Ω dodany przed stabilizatorem napięcia w linii zasilania miernika. Zastosowano również inny mikrokontroler.
Od strony wyświetlaczy większych różnic nie ma poza opisem złącza programowania (I²C ?);
Wymiary zewnętrzne obu wersji są identyczne;
Dla napięć do ~28V miernik może być zasilany z mierzonego napięcia (4-28V), dla wyższych napięć zalecane jest zasilanie miernika z oddzielnego źródła;
Samego schematu wersji M3430 nie udało mi się znaleźć, jednak jest na pewno bardzo zbliżony do DSN-VC288;
Jak widać na schemacie DSN-VC288 wejście wzmacniacza operacyjnego jest podciągane do +3,3V co tłumaczy wysokie wskazania przy braku podłączonego bocznika. Zastanawia mnie dlaczego w moim uszkodzonym egzemplarzu odparował stabilizator oraz dioda? Zasilanie było podłączone od razu za mostkiem oraz kondensatorem filtrującym (25VDC), następnie przetwornica i wejście pomiarowe do wyjścia przetwornicy. Samo wyjście zblokowane kondensatorem elektrolitycznym 10µF/100V bezpośrednio przy gniazdach bananowych. Uszkodzenie nastąpiło w trakcie uruchamiania dość specyficznego układu zapłonowego przeznaczonego do repliki karabinu dla grup rekonstrukcyjnych. Czyżby sam układ zapłonowy tak szpilkami "siał"? Zapewne tak, skoro leżąca obok klawiatura USB potrafiła się zawiesić jak również podłączony do układu programator USBAsp. Tego typu mierniki choć mało dokładne to zdobyły popularność ze względu na niską cenę i łatwość aplikacji. Użycie ich w np. zasilaczu warsztatowym czy prostowniku do ładowania akumulatorów znacząco ułatwia ich budowę.
Miernik ostatnio przypadkowo znalazłem w szufladzie, gdyż ze względu na zmianę koncepcji kolega zrezygnował z budowy solidnego prostownika do dużych akumulatorów >100Ah a ja całkiem o tym mierniku zapomniałem. Niestety nie dysponuję na chwilę obecną ani źródłem zasilania ani obciążenia dla prądów rzędu ~50A więc mierniczek dalej poczeka na użycie.
Miernik sprzedawany jest w komplecie z dedykowanym bocznikiem 50A, sam miernik typowo jest pakowany w torebkę antystatyczną;
Bocznik już w zwykłą folię co jest raczej zrozumiałe
Po rozpakowaniu nie widać większych różnic względem DSN-VC288 poza oczywiście bocznikiem;
W komplecie znajdziemy również przewody zakończone odpowiednimi wtyczkami do podłączenia miernika;
Przewody mają długość około 15cm i w większości zastosowań powinny wystarczyć. Kolorystyka użytych wyświetlaczy jest również identyczna, czyli czerwone dla napięcia oraz niebieskie dla prądu. Po podłączeniu zasilania, ale bez dołączonego bocznika, miernik pokazał ~55A
Większe różnice widać na płytce miernika, tu dla porównania ten z zestawu sklepikowego w którym podczas moich zabaw jakimś cudem odparował stabilizator oraz dioda (nie wymieniałem, tylko kupiłem nowy miernik).
DSN-VC288
M3430
Pierwszą zauważalną różnicą jest brak wlutowanego w płytkę bocznika (co jest zrozumiałe gdyż mamy bocznik zewnętrzny), kolejnym "dodatkiem" jest rezystor 100 Ω dodany przed stabilizatorem napięcia w linii zasilania miernika. Zastosowano również inny mikrokontroler.
Od strony wyświetlaczy większych różnic nie ma poza opisem złącza programowania (I²C ?);
DSN-VC288
M3430
Wymiary zewnętrzne obu wersji są identyczne;
Dla napięć do ~28V miernik może być zasilany z mierzonego napięcia (4-28V), dla wyższych napięć zalecane jest zasilanie miernika z oddzielnego źródła;
Samego schematu wersji M3430 nie udało mi się znaleźć, jednak jest na pewno bardzo zbliżony do DSN-VC288;
Jak widać na schemacie DSN-VC288 wejście wzmacniacza operacyjnego jest podciągane do +3,3V co tłumaczy wysokie wskazania przy braku podłączonego bocznika. Zastanawia mnie dlaczego w moim uszkodzonym egzemplarzu odparował stabilizator oraz dioda? Zasilanie było podłączone od razu za mostkiem oraz kondensatorem filtrującym (25VDC), następnie przetwornica i wejście pomiarowe do wyjścia przetwornicy. Samo wyjście zblokowane kondensatorem elektrolitycznym 10µF/100V bezpośrednio przy gniazdach bananowych. Uszkodzenie nastąpiło w trakcie uruchamiania dość specyficznego układu zapłonowego przeznaczonego do repliki karabinu dla grup rekonstrukcyjnych. Czyżby sam układ zapłonowy tak szpilkami "siał"? Zapewne tak, skoro leżąca obok klawiatura USB potrafiła się zawiesić jak również podłączony do układu programator USBAsp. Tego typu mierniki choć mało dokładne to zdobyły popularność ze względu na niską cenę i łatwość aplikacji. Użycie ich w np. zasilaczu warsztatowym czy prostowniku do ładowania akumulatorów znacząco ułatwia ich budowę.
Miernik ostatnio przypadkowo znalazłem w szufladzie, gdyż ze względu na zmianę koncepcji kolega zrezygnował z budowy solidnego prostownika do dużych akumulatorów >100Ah a ja całkiem o tym mierniku zapomniałem. Niestety nie dysponuję na chwilę obecną ani źródłem zasilania ani obciążenia dla prądów rzędu ~50A więc mierniczek dalej poczeka na użycie.
Fajne? Ranking DIY
