Dzisiaj robimy mały eksperyment/porównanie. Sprawdzimy jak wymiana dysku HDD na SSD przyśpieszy działanie komputera a rezultaty pokażę na jednym video w postaci "wyścigu" do otwarcia przeglądarki. Aby test miał sens, system Windows nie będzie wgrywany na czysto - po prostu go przerzucę z jednego dysku na drugi.
Pacjent z tematu to komputer Lenovo o dość niezłych parametrach - procesor Intel Core i3-6100, płyta główna 30C7, pamięć RAM 4GB (jedna kość), grafika Intel HD 530, no i niestety dysk HDD 1TB, któremu zaczynają się już niestabilne sektory. W takim razie pora na wymianę.
Stan przed wymianą:
- po 50 sekundach dopiero mogę wpisać hasło
- po minucie 35 sekund widzę pulpit
- w drugiej minucie próbuję wpisać w przeglądarkę nazwę, ale komputer jest zawieszony i nie reaguje, dopiero 2:10 udaje się wpisywać
- 2:40 udało się wpisać w Google "Elektroda"
- 3:00 pomału otwiera się strona
- 4:00 dalej otwiera się strona, po jakimś czasie się poddaję
Wymiana HDD na SSD
Wymiany można dokonać na dwa sposoby - czysta instalacja systemu albo przerzucenie go odpowiednim narzędziem.
Źródłowy dysk ma 1TB, docelowy SSD ma tylko 128GB, ale to nie problem o ile nie mamy za dużo danych do przerzucenia. Narzędzia do tego służące poradzą sobie ze zmniejszeniem partycji.
Google tutaj jest zwodnicze i prowadzi do płatnych programów udających darmowe i proszących o aktywację w ostatnim momencie - przykładowo do MiniTool Partition Wizard (nie polecam).
Ale jest też darmowy do tego DiskGenius:
Ten program odpalamy na operowanym komputerze, jeszcze na starym HDD. Nowy SSD podłączamy na USB:
Użyłem opcji Clone Disk:
Wybrałem docelowy dysk:
Pięknie widać, jak partycja C się zmniejszyła:
Wybrałem tryb Hot Migration:
Trochę to zajęło:
Teraz pora wyłączyć komputer i wymienić HDD na SSD:
Przy okazji można posprzątać w środku.
Dysk SSD jest formatu 2.5" a nie 3.5" więc w zależności od obudowy przyda się mocowanie (bądź można je wydrukować na drukarce 3D).
Uruchamiamy i...:
Zazwyczaj tak nie jest, ale w tym przypadku po prostu podłączam pendrive z Win10 i wykonuję "Napraw komputer":
Bardzo ważny w takich sytuacjach jest też kod błędu - tutaj mamy 0xc000000e. Wyszukujemy po tym kodzie w sieci rozwiązania:
Źródło: forum answers microsoft
No i po chwili - komputer rusza! Pora na porównanie.
Oba video są na jednym ekranie, oba rozpoczynają się od wciśnięcia przycisku power:
Porównanie jest o tyle fajne, że nie czyściłem i nie ulepszałem nic innego, więc sam SSD ma tu znaczenie. Co prawda na jednym z filmów wyskoczyło też okienko o zapis w chmurze, ale myślę, że i bez tego widać jak dużo się zmieniło.
Tak jak wcześniej w 5 minut nie byłem w stanie zobaczyć głównej strony Elektrody, tak teraz udało się to w 40 sekund!
Stary komputer znów się stał możliwy do użytkowania i to za jedyne 50 zł, bo za tyle został kupiony dysk półprzewodnikowy (słabej jakości swoją drogą, ale raczej nie będzie tu dużo cykli zapisu).
PS: Pewnie można by dołożyć też pamięci RAM (trzeba sprawdzić, czy płyta główna obsłuży) ale wynik jest na tyle dobry, że na razie bez tej pamięci się obejdzie.
Zostaje tylko pytanie czy warto - jak sądzicie? 50 zł za tani SSD to naprawdę nie jest dużo a komputer znów stał się zdatny do użycia.
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.
