logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Volumio-Player do zestawu Midi ty.ytka

tytka 30 Lis 2025 16:27 3684 62

TL;DR

  • Powstał odtwarzacz/streamer audio Volumio na Raspberry Pi do zestawu audio w formacie MIDI, z 4,3” dotykowym ekranem i lokalnym dyskiem HDD.
  • Sterowanie oparto na mikrokontrolerze AVR na płytce standby, który obsługuje włączanie/wyłączanie, blokuje sterowanie podczas startu i przekazuje do Rpi komendy z odbiornika IR.
  • Projekt dojrzewał około dwa lata, a kluczowym układem audio jest DAC PCM5102A.
  • Urządzenie ma własny mechanizm bezpiecznego wyłączania: AVR najpierw wysyła do Rpi komendę zamknięcia systemu, a dopiero potem odcina zasilanie.
  • Zestaw nadal jest w modernizacji, więc dwa dolne elementy czekają na dokończenie.
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • #31 21774289
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    Q-mac napisał:
    Norma ma kilkaset stron i mnóstwo odniesień do innych, jakby widział taki poradnik ? Jest tam mnóstwo kwestii które trzeba brać pod uwagę.

    No tak, kilkaset stron, mnóstwo kwestii...
    A jak w takim razie osoba która na co dzień nie ma z tymi normami do czynienia, ma się zorientować w tym jak powinna wykonać swoje urządzenie diy w sposób bezpieczny. Jak nawet znawcy tematu nie są w stanie wykonać prostego poradnika, który byłby w stanie im w tym pomóc.

    Czyli co? Okazuje się, że najlepiej nic nie robić? Bo to co zrobisz, zawsze ktoś może uznać za niebezpieczne, bo nie spełnia pewnej normy... Ale nikt nie jest w stanie podpowiedzieć jak powinieneś był to bezpiecznie zrobić.
    Takie to błędne koło...
  • REKLAMA
  • #32 21774869
    rafels
    Poziom 26  
    Posty: 721
    Pomógł: 69
    Ocena: 166
    tytka napisał:
    Czyli co? Okazuje się, że najlepiej nic nie robić? Bo to co zrobisz, zawsze ktoś może uznać za niebezpieczne, bo nie spełnia pewnej normy... Ale nikt nie jest w stanie podpowiedzieć jak powinieneś był to bezpiecznie zrobić.
    Takie to błędne koło...

    Robić swoje, bazując na swoim doświadczeniu, logice i znajomości elektrotechniki i fizyki.
  • #33 21775072
    Q-mac
    Poziom 27  
    Posty: 977
    Pomógł: 63
    Ocena: 191
    Cytat:
    Jak nawet znawcy tematu nie są w stanie wykonać prostego poradnika, który byłby w stanie im w tym pomóc.


    Bo odtwarzacz sieciowy Audio to tylko jedno z tysięcy urządzeń DIY. Nie da się wrzucić wszystkiego do jednego worka. Co więcej - jeśli chodzi o mnie, gdyby to było urządzenie spoza mojej działki - musiałbym normę studiować pod tym kątem.

    Cytat:
    Czyli co? Okazuje się, że najlepiej nic nie robić? Bo to co zrobisz, zawsze ktoś może uznać za niebezpieczne, bo nie spełnia pewnej normy...

    Została Ci zwrócona uwaga, co można poprawić - obruszyłeś się zupełnie nie potrzebnie. Tu nie ma błędnego koła.

    Kolejna sprawa - można użyć narzędzi jak ChatGPT - może to nie jest super szczęśliwe i profesjonalne, ale potrafi wygrzebać nawet fragmenty norm i dobrze nakierować/pomóc w interpretacji. Jest też literatura fachowa. A co do tego że normy są płatne - to już nie moja wina.
  • #34 21775119
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    rafels napisał:
    Robić swoje, bazując na swoim doświadczeniu, logice i znajomości elektrotechniki i fizyki.

    Tak właśnie robię.
    Szczelina powietrzna 8mm z fizycznego punktu widzenia powinna wystarczyć, ale okazuje się że tak było chyba kiedyś. Teraz to zbyt mało i należy dodać dodatkową izolację.
    Pewnie wyciągnę z szuflady arkusz preszpanu i dotnę stosowny kawałek by go tam też zainstalować. Udokumentuję to zdjęciem.

    Q-mac napisał:
    Tu nie ma błędnego koła.

    Jak nie ma? Może jako znawca tematu nie zauważasz tego, bo z tymi przepisami jesteś na co dzień. Ja mimo, że od wielu lat zajmuję się elektroniką, nie znam norm bo zawodowo nie jestem zobowiązany do ich znajomości. Ale z racji, że elektronika to także moje hobby, to w wolnych chwilach zdarza się skonstruować jakieś urządzenie. Bazuje przy tym w znaczniej mierze na doświadczeniu, na rozwiązaniach które widuję w fabrycznych urządzeniach.
    Jednak okazuję się, że normy także pozmieniały się na przestrzeni lat, a to co znam z doświadczenia nie jest teraz wystarczające. Na studiowanie norm nie bardzo mam czas a także brakuje dostępu do nich. Ale chciałbym, aby urządzenia które sobie w wolnym czasie konstruuję były bezpieczne, co też staram się osiągnąć, jednak okazuje się, że doświadczenie i rozsadek to jedno, a zgodność z normami, to drugie.
    Marzy mi się więc poradnik z zasadami bezpieczeństwa dla domorosłych konstruktorów zawierający wytyczne, które należy spełnić aby nikt później nie mógł stwierdzić, to jest złe, to do poprawki itp. Taki aby postępując od początku zgodnie z zawartymi w nim wytycznymi, projekt nie wymagał późniejszych poprawek w zakresie bezpieczeństwa.

    Q-mac napisał:
    Została Ci zwrócona uwaga, co można poprawić - obruszyłeś się zupełnie nie potrzebnie.

    Może i nie najlepiej tu zareagowałem, za co przepraszam.
    Ale w momencie pojawienia się tych wpisów, przypomniała mi się poprzednia, podobna sytuacja, którą doświadczyłem. Nie wiem czy to widziałeś, czy też nie, w tej chwili to nie jest ważne. Ale faktem jest, że w poprzedniej takiej dyskusji, pojawiały się różne często sprzeczne ze sobą opinie osób, które podobno były na bieżąco z przepisami, a byli i tacy, którzy na podstawie zdjęć mierzyli (sporo zaniżając) odległości izolacyjne, albo wymagali certyfikatów na folię izolacyjną. Albo twierdzili wprost, że uznają urządzenie za bezpieczne, dopiero wówczas, gdy przejdzie proces certyfikacji.

    Q-mac napisał:
    można użyć narzędzi jak ChatGPT

    Sorry, ale dla mnie to dość zawodne narzędzie. Dość często się myli, a jak mu to udowodnisz, to tylko: "przepraszam ale się pomyliłem".
  • #35 21775164
    Q-mac
    Poziom 27  
    Posty: 977
    Pomógł: 63
    Ocena: 191
    Cytat:
    Na studiowanie norm nie bardzo mam czas a także brakuje dostępu do nich. Ale chciałbym, aby urządzenia które sobie w wolnym czasie konstruuję były bezpieczne, co też staram się osiągnąć, jednak okazuje się, że doświadczenie i rozsadek to jedno, a zgodność z normami, to drugie.


    Weź też pod uwagę, że normy powstają również na doświadczeniach. Mają uzasadnienie w wielu kwestiach. Elektronika ciągle się rozwija i cały czas powstają nowe wyzwania.

    Cytat:
    Marzy mi się więc poradnik z zasadami bezpieczeństwa dla domorosłych konstruktorów zawierający wytyczne, które należy spełnić aby nikt później nie mógł stwierdzić, to jest złe, to do poprawki itp. Taki aby postępując od początku zgodnie z zawartymi w nim wytycznymi, projekt nie wymagał późniejszych poprawek w zakresie bezpieczeństwa.


    A tu jest clue:

    Cytat:
    Ale faktem jest, że w poprzedniej takiej dyskusji, pojawiały się różne często sprzeczne ze sobą opinie osób, które podobno były na bieżąco z przepisami, a byli i tacy, którzy na podstawie zdjęć mierzyli (sporo zaniżając) odległości izolacyjne, albo wymagali certyfikatów na folię izolacyjną.


    Nawet gdybym poświęcił np. swój czas opisując takie zagadnienie, z pewnością trafie na takiego malkontenta, który bazując na swojej wiedzy wyniesionej z 50 letniego doświadczenia i tak wie lepiej. Szczerze mówiąc nie mam na to czasu i ochoty, a przede wszystkim - nie musze nikomu nic udowadniać. Osobiście - ustępuje pola. Myślę że dużo dobrych fachowców z tego forum odeszło właśnie z takich powodów.

    Poza tym bardzo mi się ten projekt podoba, co więcej widzę też rozwój z konstrukcji na konstrukcję. A co do przekładki izolacyjnej - bardzo dobry będzie laminat szklano epoksydowy. Takie rozwiązanie się spotyka choć, produkcyjnie nie jest najtańsze. No i ma tylko płaski kształt. A żebym nie był gołosłowny - "spy foto" z mojej konstrukcji DIY, do której zainspirowałem się m.in Twoimi konstrukcjami. Zobacz jak ja to rozwiązałem (duuuża przerwa powietrzna + przekładka izolacyjna łamana + podwójna izolacja na przewodach) Oczywiście na PCB odpowiednie odstępy, tulejki montażowe i śruby poliamid. Zasilacz podwójny - stand-by (sam zasilacz pobiera <0,2W na jałowo, poniżej moich zdolności pomiarowych w domu) + klasyczny transformator z dodatkowym ekranem.
    Załączniki:
    • Volumio-Player do zestawu Midi ty.ytka IMG_20251208_192841580.jpg (3.93 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Volumio-Player do zestawu Midi ty.ytka IMG_20251208_192912437.jpg (2.64 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #36 21775279
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    Q-mac napisał:
    ...normy powstają również na doświadczeniach. Mają uzasadnienie w wielu kwestiach. Elektronika ciągle się rozwija...

    Mam tego świadomość. Często zaglądając do "nie pierwszej młodości" urządzeń elektronicznych, które w swym okresie produkcyjnym były zgodne z ówczesnymi normami, widzimy rozwiązania, które dzisiaj od razu rażą.

    Q-mac napisał:
    Nawet gdybym poświęcił np. swój czas opisując takie zagadnienie, z pewnością trafie na takiego malkontenta, który...

    No właśnie, Ty jako osoba kompetentna mógłbyś na tym polec. A co w takiej sytuacji ma zrobić ten, który z normami nie jest za pan brat?

    Q-mac napisał:
    Zobacz jak ja to rozwiązałem

    Ja także staram się nie wykonywać moich projektów tak byle by zadziałały. Staram się to robić w sposób przemyślany. Przy tym ich bezpieczeństwo także mam na uwadze. Jednak (niestety) polegam tu nie na znajomości norm, a na doświadczeniach i własnej wiedzy.
    Tu mój przykład z innego projektu. Tam mniej przestrzeni w obudowie, co miałem (wydaje mi się) na uwadze:
    Rozkręcona obudowa urządzenia DIY z widoczną elektroniką i panel frontowy z gniazdami
    Widok tyłu urządzenia elektronicznego DIY z płytką PCB i portami USB oraz audio
    Wnętrze obudowy urządzenia elektronicznego z widoczną płytką PCB i elementami

    W przypadku opisywanego tu urządzenia, wstępnie uznałem że te 8mm wystarczy. Teraz zamierzam to poprawić, a po wykonaniu tego, pewnie to tu pokażę.

    Na koniec takie moje spostrzeżenie, reasumujące te rozważania.
    Czy w ogóle można założyć i kiedy, że urządzenie diy jest bezpieczne?

    Coraz bardziej skłaniam się do tego, aby z całą powagą przyznać, że nie jest to możliwe.
    Bo już sam fakt dość skomplikowanych norm z różnymi uwarunkowaniami i powiązaniami, daje możliwości ich różnego interpretowania, więc praktycznie zawsze w takiej konstrukcji można wykazać jakąś niezgodność.
    Co dla jednego będzie uznane za bezpieczne, dla drugiego wcale nie musi takie być.

    Bezpieczne tylko po zdobyciu stosownych certyfikatów :)
    Tak więc chyba mam coś z mordercy, gdy tworzą własne urządzenia :)
  • REKLAMA
  • #37 21775309
    Q-mac
    Poziom 27  
    Posty: 977
    Pomógł: 63
    Ocena: 191
    Bardziej niż tych 8mm (szczerze mówiąc nie widzę tu żadnego problemu), czepiałbym się mocowania kabla zasilającego ;) Chyba że jest, bo nie widzę. Bezpiecznik po stronie pierwotnej jest ?

    Zamiast takiego kartoniku, użyłbym czegoś z padniętego zasilacza komputerowego. One mają w porządku przekładki, ew. zawsze można iść w pierwszą klasę ochronności.
  • REKLAMA
  • #38 21775331
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    Q-mac napisał:
    ..czepiałbym się mocowania kabla zasilającego Chyba że jest, bo nie widzę. Bezpiecznik po stronie pierwotnej jest ?

    Bezpiecznik po stronie pierwotnej jest, a teraz rozważam drugi. A z tym mocowaniem kabla co masz na myśli? O to jak jest zamocowany w tylnej ściance obudowy?

    Q-mac napisał:
    Zamiast takiego kartoniku, użyłbym czegoś z padniętego zasilacza komputerowego.

    Ten kartonik to preszpan (ale o tym wiesz). A do takiej foli izolacyjnej jak w zasilaczach komputerowych, to poprzednio zapytano mnie o certyfikat na nią. Poza tym stwierdzono, że jeśli używka, to już na pewno nie zapewnia odpowiedniej izolacji.
  • #39 21775368
    Q-mac
    Poziom 27  
    Posty: 977
    Pomógł: 63
    Ocena: 191
    Zabezpieczenie przed wyrwaniem z obudowy.

    A co tej foli miało się stać ? Jeśli zasilacz nie miał przygody z ogniem to nic jej nie będzie. Z tym certyfikatem to już pójdźmy rozumem. Rozumiem że do każdego komponentu trzeba prosić o dokumentację na zgodność choćby z RoHS ? Na takie zaczepki po prostu nie ma co reagować. Ciekawe czy autorzy takich słów wiedzą jak się takie przekładki bada i czy kiedyś próbowali.
  • #40 21775443
    robgold
    Poziom 23  
    Posty: 724
    Pomógł: 10
    Ocena: 290
    Q-mac napisał:
    Zamiast takiego kartoniku, użyłbym czegoś z padniętego zasilacza komputerowego. One mają w porządku przekładki, ew. zawsze można iść w pierwszą klasę ochronności.


    Jak jest tylko nasączony czymś co powoduje, że jest niepalny (a wygląda jak preszpan) to bym aż tak bardzo się nie czepiał.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Q-mac napisał:
    Ciekawe czy autorzy takich słów wiedzą jak się takie przekładki bada i czy kiedyś próbowali.
    ..masz marzenia Q-mac ;)

    Projekty kolegi @tytka są nielicznymi na których można i oko zawiesić i czegoś się nauczyć. A takie drobne wpadki dotyczące izolacji to po to dyskutujemy aby sobie wzajemnie pomagać czy pogłębiać swoją wiedzę.

    Niestety coraz mniej tutaj jest jak to napisałeś ludzi z wiedzą... chyba że tacy co to zapytania do AI wypisują a potem mądrości szerzą.
  • #41 21775452
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Posty: 1677
    Pomógł: 97
    Ocena: 334
    tytka napisał:
    A jak w takim razie osoba która na co dzień nie ma z tymi normami do czynienia, ma się zorientować w tym jak powinna wykonać swoje urządzenie diy w sposób bezpieczny. Jak nawet znawcy tematu nie są w stanie wykonać prostego poradnika, który byłby w stanie im w tym pomóc.

    "Naprawdę pan sądził, że chcemy, aby przestrzegano tych praw? — zapytał. — Przeciwnie: chcemy, by je łamano. Lepiej będzie, jeśli pan sobie uświadomi, że nie walczy przeciwko garstce harcerzyków. Wtedy będzie pan wiedział, że nie żyjemy w epoce pięknych gestów. Chcemy rządzić i wiemy, jak to robić. Wy byliście tylko drobnymi szulerami, ale my znamy prawdziwą sztukę, i radzę panu także ją poznać. Nie ma sposobu na rządzenie niewinnymi. Jedyna władza, jaką posiada każdy rząd, to władza nad przestępcami. Kiedy zatem nie ma ich wielu, trzeba ich stworzyć. Obwołuje się przestępstwami tyle rzeczy, że przestrzeganie prawa staje się niemożliwe. Komu potrzebny jest naród praworządnych obywateli? Nikt nic na tym nie zyska. Ale wystarczy wprowadzić prawa, których nie da się ani przestrzegać, ani egzekwować, ani obiektywnie interpretować — a wtedy stwarza się naród przestępców i można się karmić ich winą."
    (Ayn Rand - "Atlas zbuntowany")


    Można odnieść wrażenie, że podobne podejście panuje w temacie norm - proces certyfikacji, homologacji i legalizacji jakiegokolwiek poważniejszego produktu konsumpcyjnego komplikuje się tak mocno, żeby radziły sobie z tym tylko bogate megakorporacje, a mali prywaciarze wymierali. A nawet jak megakorporacja kantuje ("Dieselgate"), to i tak konsekwencje dla niej są śmiechu warte.

    Są jednak rodzaje urządzeń elektronicznych, na które deklarację CE można w sumie wystawić sobie w ciemno - istnieje dosyć niewielkie prawdopodobieństwo, że np. wzmacniacz audio zbudowany w zgodzie ze sztuką, lutowany bezołowiem, złożony z części zgodnych z RoHS, zasilany z gotowego transformatora mającego już swoje certyfikaty i testy na przebicie, mógłby stanowić jakiekolwiek zagrożenie, źródło zakłóceń czy ciężar środowiskowy.
    Ja sam, jeśli do jakiegoś projektu wykonuję sobie samodzielnie transformator (impulsowy bądź zwykły, chociaż ten drugi już rzadziej :-P), robię mu test miernikiem izolacji, przykładając między pierwotne a wtórne 4kV na 60 sekund (a nawet i dłużej). Jeśli nie dochodzi do przebicia, ani zwiększania się prądu upływu, jeśli jest wykonany z zachowaniem odległości między uzwojeniami, z jakościowych, niezapalających się materiałów, to nie ma żadnego szczególnego powodu aby uznać taki transformator za niebezpieczny.

    Dostęp do norm to inna kwestia, osobiście uważam że wszelkie wymogi stawiane przez instytucje państwowe, w jakimkolwiek aspekcie życia społecznego, powinny być powszechnie dostępne do przeczytania - jak przepisy prawa. Brak tej dostępności jest tylko dowodem na to, o czym wspomniałem na początku.

    :arrow: tytka
    Twoje konstrukcje padły troszkę ofiarą własnej doskonałości. Są one na tyle podobne urządzeniom produkowanym masowo przez fabryki, że komentujący zaczynają rozpatrywać je w kategoriach dotyczących takiego właśnie sprzętu. Jest to pewna hierarchia. Zwykłe konstrukcje DIY mierzą w stronę "tych wyżej" - fabrycznych. Konstrukcje podobne do fabrycznych mierzą dalej, w stronę standardów określanych przez normy i certyfikaty. Gdyby poddać konstrukcję DIY udanej certyfikacji, to pewnie następnym krokiem byłyby standardy sprzętu militarnego i kosmicznego :-).

    Ja tam bym w sumie tę przekładkę z folii dał, nawet jeśli obawy o skutki jej braku byłyby trochę paranoidalne. Choć faktem jest że wiele fabrycznych konstrukcji wylądowałoby w koszu utylizacji, gdyby przyjrzał się im jakiś rzetelny, nieprzekupny agent od certyfikatów.
  • #42 21775465
    robgold
    Poziom 23  
    Posty: 724
    Pomógł: 10
    Ocena: 290
    @Rocky Horror CE w zasadzie możesz jak napisałeś wypisać sobie sam. Do momentu jak nie zrobisz komuś krzywdy, nie zakłócisz aparatury medycznej, nie zajdziesz konkurencji za przysłowiową "skórę" bardzo mocno to nikt absolutnie nikt nie położy na stole dziesiątek tysięcy złotych za pomiary w certyfikowanym laboratorium tylko po to aby udowodnić sobie czy miał rację. Do tego małe, średnie firmy nawet jeśli to CE wystawiają same to mają często TEM'a, plus dobry analizator bo raczej mało kogo stać na odbiornik EMI ale to w zupełności wystarczy aby wiedzieć co się wprowadza na rynek i pod czym ze znaczkiem CE właściciel się podpisuje. Taka jest rzeczywistość a przynajmniej ja się często z taką spotykam jak odwiedzam małe firmy.
  • #43 21775468
    indianka
    Poziom 16  
    Posty: 259
    Pomógł: 7
    Ocena: 132
    Doskonale wykonany projekt. Zazdroszczę po raz kolejny dbałości o każdy detal i estetykę. Mam nadzieję, że pokażesz też tu YoRadio, bo widziałem już na grupie facebooka Twoje wykonanie. A malkontentami się nie przejmuj, to z zazdrości. Po raz kolejny gratulacje!
  • #44 21776599
    audiofil
    Poziom 13  
    Posty: 47
    Ocena: 64
    Tak czytam i podziwiam i podoba mi sie. Zupelnie jak nie projekt DIY. Taka uwaga. To, ze PCM5102 TI przeznaczył do segmentu urządzeń półki średniej wcale nie oznacza, że ta kość nie jest w stanie zagrać jak DACe z półki o wiele wyższej. Jest kilka zagadnień i rozwiązań, które mogą to umożliwić. Po pierwsze zasilanie warto o to zadbać i np dołozyć stabilizatory przy samej kości w układzie prestabilizator - stabilizator co bardzo ładnie obcina szumy z zasilaczy impulsowych ten koncowy oczywiście liniowy. Sprawa druga. Dwa kondensatory pomp ładunkowych powinny być najlepszej jakości na duzo wyższe napięcie ( np 50V). Sprawa trzecia bufor sygnału i tu warto powalczyć. To, ze kostka oferuje sygnał na poziomie wystarczającym nie oznacza , ze tak jest optymalnie. Temat ćwiczyłem przy okazji modyfikacji CD Diory. Efekt jest naprawde niezly.
    O takich oczywistościach jak odsprzęganie zasilania i nie przesadzanie z pojemnosciami filtrującymi to jest chyba jasne.
  • #45 21776706
    robgold
    Poziom 23  
    Posty: 724
    Pomógł: 10
    Ocena: 290
    tytka napisał:
    bsw napisał:
    to musi być... radio internetowe

    Nie inaczej.
    Nieco spersonalizowany projekt yoRadio.

    A nie myślałeś aby wykorzystać nasze radio internetowe Evo które rozwijam ? Chyba, że bardzo chcesz mieć kolorowy wyświetlacz.
  • #46 21776717
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Posty: 1677
    Pomógł: 97
    Ocena: 334
    audiofil napisał:
    Dwa kondensatory pomp ładunkowych powinny być najlepszej jakości na duzo wyższe napięcie ( np 50V).
    A dlaczego nie np. 100V, 250V, albo jeszcze lepiej - 450V... w tym układzie zasilanym z 3,3V?

    Cytat:
    To, ze kostka oferuje sygnał na poziomie wystarczającym nie oznacza , ze tak jest optymalnie.
    2,1V na wyjściu. Tyle co większość odtwarzaczy CD. Można za to rozważyć aktywny, bardziej stromy filtr wyjściowy, jako że artefakty interpolacji są tylko ok. 60dB poniżej znamionowego sygnału.
  • #47 21776802
    audiofil
    Poziom 13  
    Posty: 47
    Ocena: 64
    Rocky Horror napisał:
    dlaczego nie np. 100V, 250V, albo jeszcze lepiej - 450V... w tym układzie zasilanym z 3,3V?

    Dlatego, że współczesne MLCC lepiej się zachowują kiedy mają zapas napięcia dopuszczalnego. Są stabilniejsze w funkcji napięcia i tyle. W pompach ładunkowych wytwarzających wewnętrzne napięcia odniesienia kostki wypada zastosować coś lepszego.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Rocky Horror napisał:
    2,1V na wyjściu. Tyle co większość odtwarzaczy CD. Można za to rozważyć aktywny, bardziej stromy filtr wyjściowy, jako że artefakty interpolacji są tylko ok. 60dB poniżej znamionowego sygnału.

    Tak, aktywny owszem. Już samo zbuforowanie wyjścia przynosi pozytywny wpływ. To nie są tylko moje doświadczenia z tą kostką. Porządny analog mile widziany. Nawet jeśli w dokumentacji nie ma o tym wzmianki. TI przeznaczyło tą kość do średniej klasy urządzeń, gdzie raczej nikt czymś takim nie zawraca sobie glowy
  • #48 21776953
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    Mam nadzieję, że dzisiaj znajdę czas na pewne poprawki w mojego projektu w zakresie bezpieczeństwa. Co pewnie zaprezentuję.

    Dziękuję bardzo za Wasze komentarze.
    W moich prezentacjach, dla mnie osobiście ważne jest to aby pokazać, że przy pewnym poziomie determinacji, własny projekt naprawdę można wykonać na przyzwoitym poziomie; tak aby nie trzeba było się go wstydzić. Chciałbym także Was zainspirować do dbałości o Wasze własne projekty.
    Mimo, że wielu z Was uważa, że moje projekty osiągają wysoki poziom, to zwykle sam nie do końca jestem z nich zadowolony. Bo z perspektywy czasu dostrzegam w nich pewne niedociągnięcia, które mnie irytują i chciałbym je poprawić. A czasami także inni je wskazują. Tak więc jest jeszcze nad czym pracować :)

    indianka napisał:
    Mam nadzieję, że pokażesz też tu YoRadio,

    Niewykluczone że kiedyś się zdecydują na jakąś prezentację. Mam już na koncie kilka różnych urządzeń opartych o ten projekt (na FB chyba wszystkich nie zaprezentowałem).

    robgold napisał:
    A nie myślałeś aby wykorzystać nasze radio internetowe Evo które rozwijam ? Chyba, że bardzo chcesz mieć kolorowy wyświetlacz.

    Znam ten projekt i obserwuję go od początku. Wiem tez o Twoim zaangażowaniu. Jednak nie do końca jest on zgodny z tym czego bym od tego oczekiwał. I nie chodzi tu o możliwe wyświetlacze (wspominałem o tym w tamtym wątku). Sam jednak nie jestem dobry w programowaniu, więc nie jestem w stanie sam zmienić Waszego projektu do własnych oczekiwań. Łatwiej mi idzie z pewnymi zmianami w yoRadio.

    audiofil napisał:
    Dlatego, że współczesne MLCC lepiej się zachowują kiedy mają zapas napięcia dopuszczalnego

    Ja bym tu dorzucił, że takie kondensatory pracując blisko napięcia dopuszczalnego, jakoś często "zamieniają się" w rezystory. Przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń.
  • #49 21777062
    robgold
    Poziom 23  
    Posty: 724
    Pomógł: 10
    Ocena: 290
    robgold napisał:
    A nie myślałeś aby wykorzystać nasze radio internetowe Evo które rozwijam ? Chyba, że bardzo chcesz mieć kolorowy wyświetlacz.

    Znam ten projekt i obserwuję go od początku. Wiem tez o Twoim zaangażowaniu. Jednak nie do końca jest on zgodny z tym czego bym od tego oczekiwał. I nie chodzi tu o możliwe wyświetlacze (wspominałem o tym w tamtym wątku). Sam jednak nie jestem dobry w programowaniu, więc nie jestem w stanie sam zmienić Waszego projektu do własnych oczekiwań. Łatwiej mi idzie z pewnymi zmianami w yoRadio.

    Jestem otwarty na ciekawy zmiany kierunki rozwoju jeśli chcesz cos dodać, zmienić to zapraszam, może się uda wspólnymi siłami. Wrzuć wiadomość na priv czego Ci brakuje.
  • #50 21777346
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5004
    Pomógł: 409
    Ocena: 1828
    Kolego @tytka, to już kolejne urządzenie, które wykonałeś tak, jak należy, całkowicie własnoręcznie i dla siebie.
    Ogromny plus ode mnie za wszystko, co związane jest z tą konstrukcją.

    Przeczytałem cały wątek i odnoszę wrażenie, że jednak można nie znać znaczenia skrótu DiY. Cóż, trudno, to nie mój problem.
    Widzę też, że życie jedynie według norm może stać się przekleństwem i w tym temacie ujawnia się trafność powiedzenia, że nadgorliwość jest gorsza, ale od czego? No właśnie zapomniałem.
  • #51 21777457
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Posty: 1677
    Pomógł: 97
    Ocena: 334
    audiofil napisał:
    współczesne MLCC lepiej się zachowują kiedy mają zapas napięcia dopuszczalnego. Są stabilniejsze w funkcji napięcia i tyle. W pompach ładunkowych wytwarzających wewnętrzne napięcia odniesienia kostki wypada zastosować coś lepszego.
    Było to z mojej strony trochę pytanie naprowadzające :-). Często widzę przeróbki różnych chińskich modułów audio, polegające na zastępowaniu oryginalnych kondensatorów elektrolitycznych foliowymi co prawda, ale o absurdalnie wielkich napięciach - i rozmiarach przy okazji. Nie zdając sobie sprawy, że dokładają do układu antenę...
    Pojemność większości kondensatorów ceramicznych zaczyna spadać przy napięciu gdzieś tak na poziomie 10-20% znamionowego, więc wystarczyłby tutaj nawet taki na 35V. Choć 50V staje się coraz bardziej powszechną wartością dla różnych pojemności i rozmiarów - katalog TME ma 20 tysięcy pozycji dla tego napięcia :-).
    Wartą rozważenia kwestią jest dobranie pojemności tych kondensatorów do obciążenia. Nota zaleca 2,2µF, ale niewiele mówi o kryteriach ich doboru. Może pozostaje ustalić to eksperymentalnie.

    pikarel napisał:
    odnoszę wrażenie, że jednak można nie znać znaczenia skrótu DiY. Cóż, trudno, to nie mój problem.
    Pytanie, od jakiego momentu można konstrukcję uznać za uczciwe DIY, a od jakiego jeszcze nie. Jak wiele trzeba własnego wkładu? Czy wystarczy włożenie gotowych modułów do gotowej obudowy, czy jednak obudowa musi być skonstruowana od zera, a moduły poskładane ręcznie, na wytrawionej samodzielnie płytce? Czy transformator zasilający może być gotowy z fabryki, czy trzeba go nawinąć samemu? Czy oprogramowanie do mikrokontrolerów możemy wziąć gotowe, czy musimy napisać? Czy projekt może być kopią czegoś, czy musi być całkowicie własny? Wiele pytań. Pojęcie "DIY" jest tak pojemne, że wychodzi na to, iż granica jego użycia jest co najmniej trudna do określenia :-? .

    Cytat:
    Widzę też, że życie jedynie według norm może stać się przekleństwem
    Z jednej strony świat bez zasad obróciłby się w chaos. Z drugiej, kiedyś nie było tylu norm na wszystko, więc solidni producenci robili po prostu najlepiej jak tylko się dało. Dziś - byle spełnić wymogi normy, reszta nie ma znaczenia. Tylko naprawdę wysokiej klasy wyroby wyłamują się z tego trendu, chociaż też już nie zawsze...
  • REKLAMA
  • #52 21777931
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5004
    Pomógł: 409
    Ocena: 1828
    Zrób to sam (ZtS) - w j.ang. "Do It Yourself - w swoim znaczeniu jest zawsze wykonaniem czegokolwiek i we własnym zakresie. Tyle zasada, na szczęście nigdzie nie skodyfikowana, bo zdrowy rozsądek po prostu przeczy temu.
    To dobrze, że w ZtS czy DiY nie ma żadnych norm dotyczących tego, czym ono jest albo czym już nie jest.
    Przekleństwo stosowania dowolnych norm, zawsze i wszędzie - nazywane "kompleksem szeryfa" - a szczególnie tam, gdzie nikt ich nie wymaga dosięga tylko nielicznych. I dobrze, bo ich bunt na ZtS jest tak skuteczny, jak grożenie palcem w bucie.
  • #53 21777941
    audiofil
    Poziom 13  
    Posty: 47
    Ocena: 64
    Rocky Horror napisał:
    Było to z mojej strony trochę pytanie naprowadzające . Często widzę przeróbki różnych chińskich modułów audio, polegające na zastępowaniu oryginalnych kondensatorów elektrolitycznych foliowymi co prawda, ale o absurdalnie wielkich napięciach - i rozmiarach przy okazji. Nie zdając sobie sprawy, że dokładają do układu antenę...
    Pojemność większości kondensatorów ceramicznych zaczyna spadać przy napięciu gdzieś tak na poziomie 10-20% znamionowego, więc wystarczyłby tutaj nawet taki na 35V. Choć 50V staje się coraz bardziej powszechną wartością dla różnych pojemności i rozmiarów - katalog TME ma 20 tysięcy pozycji dla tego napięcia .
    Wartą rozważenia kwestią jest dobranie pojemności tych kondensatorów do obciążenia. Nota zaleca 2,2µF, ale niewiele mówi o kryteriach ich doboru. Może pozostaje ustalić to eksperymentalnie.

    Dokładnie jestem tego samego zdania. Wystarczy trzymać się też uznanych marek. Nie kupować w zestawach i od przygodnych sprzedawców. Co do tego TME czy Mouser to pewniaki raczej.
  • #54 21778616
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    Płytka zasilacza liniowego otrzymała dodatkową podkładkę izolacyjną, wykonaną z preszpanu o grubości 0,5mm.

    Płytka zasilacza liniowego z podkładką izolacyjną z preszpanu 0,5 mm
  • #55 21781797
    kassans
    Poziom 32  
    Posty: 1820
    Pomógł: 130
    Ocena: 411
    >>21774289 Najlepiej to nie robić nic....

    Co do projektu to jak zawsze na najwyższym poziomie :)

    Co do volumio to moim zdaniem V2 była fajna lekka responsywna, później weszło v3 które było moim zdaniem dość ciężkie mimo działania na 4ro rdzeniowym cpu x86... Nie wiem jak z aktualną wersją :)
  • #56 21781801
    robgold
    Poziom 23  
    Posty: 724
    Pomógł: 10
    Ocena: 290
    >>21781797 Zgadzam się. Volumio to straszny "klocek". Ładnie wygląda, jest dużo sprzętu do tego dedykowanego czy zbudowanego w oparciu o dobry DAC i RPi ale dalej start urządzenia na poziomie 2 minut aby posłuchać radia internetowego jest nieakceptowalny. Chyba, ze mamy własną kolekcje płyt CD zrzuconych do formatu FLAC to jeszcze jeszcze...

    Nawet miałem taki dedykowany jeden odtwarzacz: AUDIOPHONICS RaspDAC I-Sabre V3 Działało to wymienicie na ale pod warunkiem, że sobie sami "poprawimy" to Volumio...
  • #57 21781817
    aadeer
    Poziom 17  
    Posty: 266
    Pomógł: 11
    Ocena: 162
    indianka napisał:
    Mam nadzieję, że pokażesz też tu YoRadio

    @tytka to jest Twój projekt? Warto? Jak to się sprawdza? Przymierzam się do czegoś podobnego, ale Volumio mimo, że ładne i efektowne to trochę za ciężkie, przydało by się coś co włączam przyciskiem i gra od razu, nie tyle samo radio co odtwarzanie z serwera DLNA w sieci domowej, ale zastanawiam się, czy ESP32 da radę
  • #58 21781915
    tytka
    Poziom 23  
    Posty: 761
    Pomógł: 8
    Ocena: 1837
    robgold napisał:
    ale dalej start urządzenia na poziomie 2 minut aby posłuchać radia internetowego jest nieakceptowalny. Chyba, ze mamy własną kolekcje płyt CD zrzuconych do formatu FLAC to jeszcze jeszcze...

    Tak, niestety uruchomienie Volumio, przypomina nieco odpalenia wzmacniacza lampowego :) gdzie trzeba swoje odczekać, aby posłuchać.
    Do samego słuchania radia internetowego, to faktycznie nie warto iść ta drogą, ale w przypadku, gdy jak zauważył kolega ma się spory bank cyfrowych plików, nabiera to jednak sensu.
    U mnie najczęściej gdy to włączam, to już gra przez kilka godzin.

    aadeer napisał:
    to jest Twój projekt? Warto? Jak to się sprawdza?

    Samo yoRadio nie jest moim projektem, to ogólnie dostępny otwarty projekt. W sieci dostępne są tez różne modyfikacje tego projektu.
    Mnie zdarza się używać tego projektu do swoich celów. Wówczas zazwyczaj dokonuje w nim pewnych drobnych zmian pod własne potrzeby (na większe zmiany jestem zbyt słaby w programowaniu). Nie jest to projekt pozbawiony wad, ale niemniej jednak całkiem dobrze sprawdza się w użytkowaniu, zapewnia tez dużą uniwersalność w zakresie konfiguracji urządzenia. I można na tym zrobić radio, które działa praktycznie od momentu włączenia, bez czekania na wgranie systemu :)

    Kolega @robgold czynnie uczestniczy w projekcie innego radia internetowego na ESP32-S3. Proponuję zainteresować się także jego projektem.
  • #59 21781958
    bsw
    Poziom 22  
    Posty: 697
    Pomógł: 5
    Ocena: 730
    tytka napisał:

    Tak, niestety uruchomienie Volumio, przypomina nieco odpalenia wzmacniacza lampowego :)

    Tutaj małe porównanie - sprzed kilku lat - niestety od tego czasu Volumio stał się jeszcze cięższym klocem...





    Ja polecam piCorePlayer...
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #60 21794898
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34191
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9305
    tytka napisał:
    A do takiej foli izolacyjnej...


    Przykład z mojego (byłego już) podwórka;
    Serwisowany TV SONY LCD. Pod płytą z inwerterami folia izolująca od blachy chassis. I co? I inwerter spalony, bo doszło do przebicia między wyprowadzeniami transformatorka a wspomnianą blachą chassis. Przebicia przez folię. Czemu? Bo wyprowadzenia transformatora są zaostrzone (może dla ułatwienia montażu ich na taśmie). Wyładowanie koronowe przez dwa lata przebiło się przez folię. Kto winien? Folia izolacyjna (na pewno z certyfikatem) była, odległość między ostrzem wyprowadzenia a folią ok. 4-5mm, niby więc wszystko ok, tyle że producent w nocie serwisowej (te wypadki występowały w tym modelu nagminnie) zakazał wręcz jakikolwiek zmian typu ucięcie wystających z PCB ostrych końcówek ( a wystawały ponad 3mm) w TV posiadających jeszcze gwarancję.
    Z powyższego wynika że normy nie zawsze idą w parze z bezpieczeństwem użytkownika, czasem chodzi o to, by firma miała okazję sprzedać nowy produkt.
    Czemu tak sądzę? Z prostego powodu; Uszkodzenie MUSIAŁO wystąpić i firma (producent) doskonale o tym wiedziała. Ponadto fakt, że takie same uszkodzenia występowały w tych samych modelach TV PO lub BARDZO BLISKO PRZED upływem okresu gwarancyjnego mówi samo za siebie.
    Zresztą - każdy serwisant doskonale wie, że podobne praktyki są nie tylko w TV i nie tylko w SONY. Większość współcześnie produkowanych sprzętów czy to AGD czy audio/video mają "zaszyte" coś takiego, co pozwoli na samoistne uszkodzenie sprzętupo określonym czasie. Chociażby sama cyna bezołowiowa... :)

    Prawda jest taka, że o ile jeszcze te 40-50 lat temu producent stawiał sobie za punkt honoru jakość i trwałość sprzętu przez siebie firmowanego to dziś te ideały poszły w niepamięć. Ważne by sprzedawać coraz więcej coraz to "lepszego" sprzętu.
    A ekologia, ktoś zapyta? A ekologia to wygodny pretekst do wprowadzenia jakościowo gorszej i zdecydowanie mniej trwałej cyny srebrowej. Czyj pretekst? Nie trzeba chyba pisać?

    A co do tematu... Jak powiem, że jak zwykle profeska to tylko się (i nie tylko "się") powtórzę. Ale nie sposób inaczej: Konstrukcja wykonana z dużą troską o szczegóły (nawet jeśłi ktoś się czegoś czepia to nie dlatego, ze to błąd, ale niektórzy tak mają...). No i powiem jeszcze jedno - gonisz mnie w ilości kolejnych "klocków". Niestety przegram, bo ze względu na ograniczenia wynikające z choroby nie jestem w stanie dokończyć kilku projektów...
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Projekt odtwarzacza/streamera audio opartego na Raspberry Pi z systemem Volumio, wyposażonego w 4,3” dotykowy ekran TFT z interfejsem DSI, został zaprezentowany jako element zestawu audio w formacie MIDI. Dyskusja obejmuje kwestie techniczne dotyczące wyboru nośnika danych (HDD vs. SSD), zastosowania zasilaczy liniowych i impulsowych (m.in. przetwornice MW), zabezpieczeń zasilania Raspberry Pi, a także sterowania urządzeniem za pomocą ekranu dotykowego, przycisków GPIO i enkodera obrotowego. Poruszono temat estetyki wykonania, adaptacji obudowy z uszkodzonego tunera Diory z aluminiowym frontem oraz metod obróbki mechanicznej (wycinanie otworów pod wyświetlacz frezarką numeryczną i ręczną). Wątki dotyczą również problematyki norm bezpieczeństwa i izolacji elektrycznej w konstrukcjach DIY, w tym stosowania podkładek izolacyjnych z preszpanu, bezpieczników sieciowych oraz praktycznych aspektów ochrony przed zwarciami i wyładowaniami. Użytkownicy dyskutowali o wadach i zaletach Volumio, jego responsywności i czasie uruchamiania na Raspberry Pi 4, porównując go z alternatywami jak piCorePlayer czy projektem yoRadio na ESP32. Wskazano na konieczność dbałości o zasilanie i filtrację sygnału w DAC PCM5102, a także na wyzwania związane z normami i certyfikacją urządzeń DIY. Projekt jest rozwijany i modernizowany, z naciskiem na wysoką jakość wykonania i bezpieczeństwo użytkowania.
REKLAMA