Projekt, który przedstawiam, powstał dobre kilka lat temu. Jest to rozdzielnia warsztatowa zbudowana z starych i niepotrzebnych części.
Rozdzielnia obecnie steruje moim skromnym warsztatem zasilając odpowiednie jego części w potrzebną do pracy energię.
Obudowa rozdzielni została wykonana ze starych płyt OSB i paneli podłogowych, a następnie pomalowana zwykłą farbą olejną.
Zasilanie rozdzielni jest trójfazowe.
Cechy rozdzielni:
-Pomiar napięcia i prądu dla trzech faz
-Osobne zasilanie sterowania rozdzielni włączane stacyjką
-Sterowanie oświetleniem: świetlówki główne, świetlówki nad blatem tylnym, -Oświetlenie blatu głównego
-Sterowanie obwodami warsztatu: urządzenia warsztatowe, ogrzewanie elektryczne
-Wbudowany autotransformator
-Wbudowany transformator napięcia niskiego (6, 12, 24, 48 V zmienny lub stały)
-Sterowanie wyciągiem – stary, zaadaptowany okap kuchenny
-Instalacja powietrza sprężonego z kompresorem lodówkowym
-Wyłącznik bezpieczeństwa
-Opcja czuwanie – wyłączenie obwodów oświetleniowych
-Trzy niezależne obwody z pomiarem prądu włączanych gniazd nad blatem – gniazda + zaciski
-Osobne zaciski zasilania trójfazowego
-Sygnalizacja dźwiękowa i wizualna awarii – zadziałanie bezpiecznika obwodu
-Sygnalizacja pracy konkretnego obwodu
Podstawowym elementem wszelkich układów sterujących jest słynny stycznik z podtrzymaniem. W większości zastosowałem przekaźniki r15 i styczniki TSM1. Lampki kontrolne wykorzystują żarówki 15 W. Amperomierze przewijałem, aby ujednolicić ich zakres pomiarowy:
Nad blatem tylnym znajduje się dodatkowy panel sterujący urządzeniami zainstalowanymi przy tylnym blacie:
Rozdzielnia działa bezawaryjnie już kilka dobrych lat. Instalacja powietrzna jest jeszcze niedokończona, ale na razie nie jest mi potrzebna.
Fajne? Ranking DIY