logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lupolampa czyli lampa z lupą. Przydatny dodatek dla kazdego. Opis jednej z ofert.

398216 Usunięty 29 Kwi 2025 11:57 1839 12

TL;DR

  • Testowana jest tania lampa z lupą do lutowania drobnych elementów SMD i inspekcji gęsto upakowanych płytek PCB.
  • Montaż wymaga oddzielenia soczewki od statywu, dokręcenia zawiasów i przykręcenia uchwytu do blatu; podświetleniem steruje pilot na przewodzie USB.
  • Tryb neutralny łączy diody zimne i ciepłe, więc pobór prądu rośnie do ponad 2,5 A.
  • Światło jest równomierne, bez cieni, a nawet przy słabszym zasilaniu da się odczytać kod paskowy rezystorów.
  • Ograniczenia to niewielka soczewka i konieczność mocnego zasilacza 5 V o wydajności 2,5 A lub większej, ale stosunek ceny do możliwości wypada bardzo dobrze.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • Sprzęt do powiększania i oświetlania z 72 diodami LED oraz 10-krotnym powiększeniem.
    W życiu każdego elektronika (i nie tylko) nadchodzi moment, gdy uświadamia sobie, że ma problem z poprawnym polutowaniem gęsto upakowanej płytki PCB. U mnie była to zaćma, a u innych może to wynikać z naturalnego ograniczenia ostrości przy obserwacji bliskich przedmiotów czy komponentów. Szczególnie znają to wszyscy mający do czynienia z elementami SMD.
    Jednym z tańszych rozwiązań jest lampa z lupą powiększającą kilkukrotnie. I właśnie kilka dni temu mój dobry Kolega zdecydował się na zakup takowej.
    Paczka nie jest (jak na tak spory przyrząd) duża; mieści się nawet na moim zagraconym biureczku:

    Kartonowe pudełko z rysunkiem lampy z lupą leży na biurku z miarką.


    Kartonowe pudełko z etykietami na boku, leżące na stole pomiarowym.


    Otwórzmy więc pudło i zajrzyjmy do wnętrza:

    Ramię mikrofonowe w kartonie


    Sprzęt do montażu lampy pierścieniowej, ramię i uchwyt.


    Jak widać, sama lampa z soczewką jest oddzielona od właściwego statywu i od tego trzeba zacząć montaż. Uchwyt na trzpień pierścienia z soczewką wsuwamy w zacisk, dokręcamy dość mocno (aczkolwiek z wyczuciem) śrubę i możemy zająć się odblokowaniem ramion statywu — wystarczy usunąć drucik blokujący i już.

    Zestaw oświetlenia LED z lampą pierścieniową, statywem i klipsem na pomarańczowej macie z miarką.


    Urządzenie do cięcia krążków na pomarańczowej macie z miarką.


    Mikrofonowe ramię na pomarańczowym tle.


    Zanim umocujemy lampę w uchwycie umożliwiającym montaż na blacie biurka czy stołu, dobrze jest dokręcić (Z WYCZUCIEM) ściskające zawiasy śruby. Dzięki temu łatwiej jest operować tą konstrukcją. Sam uchwyt mocowania do stołu wydawał mi się dość delikatny (a miałem do czynienia z kilkoma podobnymi lampami polskiej produkcji), ale, jak się okazało, niesłusznie. Uchwyt dokręcamy do stołu, w odpowiednim miejscu wsuwamy w tuleję mocującą trzpień ramiona lampy i (z wyczuciem!) dokręcamy hamującą samowolny obrót ramienia śrubę.
    W zasadzie to cały montaż. Pozostaje nam tylko podłączyć kabelek zasilania do ładowarki/zasilacza z gniazdem USB, wyregulować pierścień tak, by wygodnie było obserwować leżący na blacie element/płytkę i włączyć podświetlenie.
    Ma ono kilka możliwości do wyboru: kolor światła (zimny biały, ciepły i neutralny) oraz regulację jasności.
    Wszystko to i włączenie podświetlenia umożliwia „pilot” na przewodzie do zasilacza USB:

    Pilot z przewodem USB na pomarańczowej macie.


    Tu uwaga — kolor neutralny to włączenie na raz diod białych zimnych i ciepłych, więc siłą rzeczy jasność (a więc i prąd zasilania) zwiększa się praktycznie do ponad 2,5 A. Jeśli nie posiadamy zasilacza/ładowarki o takich mocach, lepiej nie próbujmy podłączać lampy do komputera czy zasilacza o mniejszym nominalnym prądzie. Co prawda lampa będzie świecić (z mniejszą mocą), ale zasilacz zacznie się robić w krótkim czasie gorący... Wiem, bo sam nie miałem takiego i zmuszony byłem do przeprowadzenia dalszych testów z takim 2A/5V.

    Czarna ładowarka USB z podłączonym kablem na pomarańczowej macie z oznaczeniami miarowymi.


    Niestety (co było do przewidzenia), zasilacz bardzo szybko stał się naprawdę... ciepły. ;) Z tego też powodu (oraz automatycznej regulacji jasności w aparacie) zdjęcia nie oddadzą rzeczywistych odczuć.

    Mimo tego, że lampa nie uzyskiwała pełnej jasności, efekt był co najmniej bardzo dobry. Co ciekawe, niezależnie od wybranego koloru podświetlenia, nie było problemu z odczytem kodu paskowego na rezystorach.

    Płytka drukowana widziana przez lupę z podświetleniem.


    Płytka drukowana na macie do cięcia pod lupą.


    Płytka drukowana na stole roboczym z lampą.


    Płytka drukowana na pomarańczowej macie z kołowymi podziałkami, oświetlona lampą pierścieniową.


    Płytka drukowana na stole roboczym z podziałką.


    (UWAGA — automatyczna regulacja balansu bieli nie oddaje na zdjęciach rzeczywistych różnic, szczególnie między światłem ciepłym a neutralnym — niestety...).

    Najważniejsze jednak, że na obserwowanych przedmiotach nie było cieni, a sam element był naprawdę świetnie oświetlony. Powiększenie soczewki nie jest duże, ale to w tym wypadku zaleta. Mamy dzięki temu ostry obraz praktycznie w całym polu widzenia, co w soczewkach o dużym powiększeniu wcale nie jest takie oczywiste.

    No właśnie; soczewka... W porównaniu do lamp, z jakimi miałem do tej pory do czynienia, wydaje się ona niezbyt duża. Jest sporo mniejsza od tych stosowanych w np. polskich lampach tego typu. Nieco ogranicza to dowolność ustawienia głowy względem soczewki, ale po chwili staje się to niezauważalnym aspektem. W każdym razie, ja na początku (MAJĄC PORÓWNANIE DO POLSKICH LAMP) żywiłem pewne obawy, czy nie utrudni to pracy, ale po dosłownie kilku chwilach zapomniałem o tym. Powiększenie zależy również od odległości oczu od soczewki i soczewki od obserwowanego przedmiotu. Najlepsze efekty uzyskamy, gdy jest ona dość blisko wzroku. A odległość od obserwowanego przedmiotu do soczewki pozostaje taka, że nie ma najmniejszego problemu z podejściem lutownicą czy HA do naprawianej płytki. W moim wypadku najlepszy rezultat zapewnia światło neutralne. Duża jego ilość daje nam przy okazji większy zakres odległości, dla której obserwowany przedmiot jest ostry, a i (przynajmniej u mnie) nie ma różnicy w oświetleniu biurka (mam lampki LED nad blatem właśnie z neutralną bielą światła). Natomiast nawet w wypadku zimnej bieli nie ma problemu z uzyskaniem odpowiedniej ostrości i odczytem kodu kreskowego. W lampach ze świetlówką bywało to nie do przeskoczenia.

    Całość, po odpowiednim (z wyczuciem!) wyregulowaniu oporów na wszystkich zawiasach, jest naprawdę przyjemna w użytkowaniu. Zmiana położenia soczewki czy odsunięcie lampy znad obserwowanego elementu jest komfortowe. Nie ma bowiem obaw, jakie miałem podczas użytkowania innych lamp tego typu — sprężyny nie brzęczą, elementy ramion zachowują sztywność i się nie skręcają podczas przesuwania lampy, a (co najważniejsze) nie zaczyna opadać soczewka po kilku zmianach ustawienia. Nawet tuleja z trzpieniem umożliwiająca obrót całej lampy w płaszczyźnie poziomej pracuje płynnie — a to dzięki temu, że wewnątrz tejże jest wciśnięta druga tulejka plastikowa. Wskutek tego śruba blokująca nie kaleczy powierzchni trzpienia, a to było problemem w innych znanych mi lampach i powodowało, że próba jej przesunięcia za każdym razem powodowała u mnie obawę, czy aby się coś nie rozleci... :(

    Tu muszę przeprosić, że nie zamieszczam zdjęć produktu zamocowanego już do blatu. Sumienie nie pozwoliło mi, by chwalić się publicznie bałaganem... wróć! Artystycznym nieładem mojego kącika. Mam nadzieję, że Koledzy wybaczą mi, że pozostanie to pewnym... niedomówieniem. Zaręczam jednak, że sama lampa po odsunięciu znad „powierzchni roboczej” i częściowym złożeniu (ściśnięciu ramion) nie zajmuje zbyt dużo miejsca: o ile ktoś ma do dyspozycji te kilkanaście cm przestrzeni — na pewno nawet.


    Podsumowując — lampa, o której jest ten artykuł, mimo kilku ograniczeń (wielkość soczewki i wymagany duży prąd zasilacza), jest produktem, który mogę polecić. Za takie pieniądze (można odszukać oferty nawet z niższą ceną niż ta na fotce początkowej) nie znajdziemy nic lepszego. Pewne utrudnienie może stanowić konieczność posiadania właściwego zasilacza. Jednak dziś, gdy większość ładowarek może dostarczać prąd rzędu tych 2,5A i więcej, może się okazać, że ten problem nie istnieje i znajdzie się w domu odpowiedni.
    Oczywiście — lupa nigdy nie zastąpi mikroskopu, ale i tego ostatniego za pięćdziesiąt kilka złotych nie kupisz... A przynajmniej takiego, który nadawałby się do pracy. Na pewno jednak te 2-2,5-krotne (zależy od tego, o czym pisałem wcześniej) daje naprawdę dużo komfortu podczas inspekcji PCB czy napraw drobnych sprzętów.

    Każdy, kto raz spróbuje pracować z pomocą takiej „lampolupy”, przyklaśnie mi i potwierdzi. A że przy okazji nie ma ona wad spotykanych w innych (a i często sporo droższych) odpowiednikach — to dodatkowy argument za tym, aby rozważyć sens jej zakupu. Powiem szczerze, że gdybym miał więcej miejsca i czasu przed sobą, nie zastanawiałbym się ani chwili.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21534403
    efi222
    Poziom 21  
    Posty: 741
    Pomógł: 12
    Ocena: 1193
    398216 Usunięty napisał:
    Sumienie nie pozwoliło mi, by chwalić się publicznie bałaganem... wróć! Artystycznym nieładem mojego kącika

    Myślę, że to przypadłość większości aktywnych konstruktorów :D
    Bałagan jest wprost proporcjonalny do zajmowanego miejsca...
    Soczewka w lampie szklana?
  • #3 21534491
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14551
    Pomógł: 654
    Ocena: 12559
    Znajomy produkt, też go już z 4 lata użytkuję, początek historii opisałem tutaj:
    Duża "trzecia ręka", lupa, lampka na USB - Newacalox - recenzja
    Tylko widzę, że trochę dużo wtedy zapłaciłem chyba.
    Chociaż... moja wersja miała dodatkowo małe "rączki", które zasadniczo są zbyt słabe by utrzymać większy ciężar.


    Testowałem też rozwiązania oparte o druk 3D:
    Modularna trzecia ręka, statyw, uchwyt na telefon z Thingiverse - ulepszenia
    W moim przypadku szkło powiększające się raczej nie przydawało, bardziej całość mi służy w roli lampki. Powiększam już sobie prędzej ... samym telefonem:
    Telefon jako "mikroskop" i lutowanie TQFP - prezentacja video, krok po kroku
    Samą lampkę już naprawiałem - padło mocowanie obręczy z LEDami:
    Wydruk-eksperyment - naprawiamy lampkę do warsztatu, zamiennik metalowego elementu
    W moim przypadku soczewka była szklana.

    Zasadnicza ta lampka jest mi nieodłączna, ale w roli oświetlenia do zdjęć. Bardzo mi się wygodnie z nią robi zdjęcia PCB, jak się dobierze odpowiedni kąt padania światła i "patrzenia" kamery telefonu (do zdjęć mam iPhone 7) to całkiem ładnie wychodzi płytka.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #4 21534552
    LA72
    Poziom 41  
    Posty: 6590
    Pomógł: 646
    Ocena: 1650
    Za taką cenę to warto to brać.
    Jednakże ja wybrałem lampo-lupę bez tych sprężyn, w które wszystko włazi.


    Lampa z lupą LED na regulowanym ramieniu, trzy wymienne soczewki leżące na zielonym blacie.

    https://www.gotronik.pl/lampa-z-lupa-5d-60led...na-regulacji-barwy-swiatla-biala-p-13211.html

    Wymienne soczewki, podświetlenie LED.
    Brakuje mi w niej osłony przeciw kurzowej od góry.

    Aha, wiem ... cena. Za to jakość jest tego warta.
  • REKLAMA
  • #5 21534608
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8449
    Pomógł: 258
    Ocena: 2587
    To ramię jest zdecydowanie za krótkie do komfortowej pacy. Przynajmniej wersja z imadełkiem mocowanym do blatu. Na opakowaniu widać solidną podstawę, a tu rozczarowanie. Mam natką samą i wiem co mówię. Znajomy ślusarz dorobił mi podtawę ze stali, o średnicy 20cm i grubości ok 5cm. Waży chyba z 10kg, ale jest nieporównywalnie lepsza id tego imadełka, bo możemy sobie postawić tam gdzie nam wygodnie i nie ma ograniczenia do przedniej lub tylnej krawędzi biurka. Na przedniej przeszkadza, na tylnej ramię jest zbyt krótkie.
  • #6 21534883
    TechEkspert
    Redaktor
    Posty: 7144
    Pomógł: 16
    Ocena: 5522
    Nazwa nieco zabawna, ale zastosowania już całkiem ciekawe. Cena bardzo niska.
    Pamiętam wiele lat temu w serwisie elektroniki taką lupę z oświetleniem, kosztowało to majątek i z tego co pamiętam było zamówione w TME. Praktycznie pewne jest to, że źródłem światła była tam świetlówka.
    Wtedy było to urządzenie drogie, bardzo użyteczne i nadające prestiżu serwisowi :)
    Teraz jest to użyteczny sprzęt dostępny dla każdego, jednak o nieco niższej jakości niż pierwowzór.
  • #7 21534888
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34107
    Pomógł: 3924
    Ocena: 9244
    efi222 napisał:
    Soczewka w lampie szklana?

    Oczywiście.

    Dodano po 23 [minuty]:

    p.kaczmarek2 napisał:
    Znajomy produkt, też go już z 4 lata użytkuję

    Przyjrzyj się i znajdź kilka różnic. :) .
    Przede wszystkim imadełko do mocowania do blatu - o ile Twoja lampa ma dość ...delikatne, to w tej opisanej przeze mnie (mimo że tak nie wygląda) jest zdecydowanie solidniejsze i ... i szczegół jaki chyba w Twojej nie występuje a mianowicie plastikowa wkładka w otwór na ramię lampy w uchwycie. Szczegół, a raczej szczególik, który "ROBI ROBOTĘ" - opisałem wyżej na czym polega różnica w użytkowaniu; przekręcenia lampy na bok, gdy jest już niepotrzebna, dzięki tej plastikowej wkładce jest niezwykle łagodne (chociaż zależne od siły dokręcenia śruby.
    CMS napisał:
    To ramię jest zdecydowanie za krótkie do komfortowej pacy.
    Testowałem i nie mam takiego wrażenia. Wręcz przeciwnie, jest na tyle krótkie, że nie zajmuje tyle miejsca co lampy z dłuższymi (wiem co mówię, miałem kilka polskich z długimi ramionami), a jednocześnie na tyle długie, że nie przeszkadza w operowaniu lutownicą czy HA pod lampą bez możliwości obijania się o soczewkę. Owszem - jeśli ktoś używa wysokiego uchwytu na PCB, imadła itp to może się okazać że trzeba lampę inaczej przykręcić (wykorzystując dolne ramię do zwiększenia odległości soczewki od pola roboczego), ale to z kolei nie będzie wygodne przy pracy siedzącej - chyba że ktoś ma wysokie (regulowane) krzesło.
    efi222 napisał:
    Myślę, że to przypadłość większości aktywnych konstruktorów

    No cóż... aktywność w moim wypadku duża nie jest, jednak ze względu na ograniczenia wynikające z choroby źródłem bałaganu jest konieczność trzymania najczęsciej używanych narzędzi czy pojemników z częściami w zasięgu ręki. A że tenże zasięg coraz się robi mniejszy... :(
    Było takie przysłowie: "Syty głodnego nie zrozumie" - parafrazując mogę stwierdzić że Zdrowy nie zrozumie nigdy chromego. A że choroba postępuje, to i od jakiegoś czasu takich ograniczeń wokół zauważam coraz więcej. Jeszcze rok temu np. nie miałem większych problemów ze ściągnięciem czegoś z (dość głębokiej) półki wiszącej nad biurkiem. Dziś to już wyzwanie...
  • REKLAMA
  • #8 21535060
    ex-or
    Poziom 28  
    Posty: 785
    Pomógł: 147
    Ocena: 151
    Miałem kiedyś, dawno temu, zwykła lampę na identycznym mechanizmie sprężynowym. Lampa po bardzo krótkim czasie użytkowania zaczęła się bardzo mocno kiwać na boki. Odchylenie od płaszczyzny pionowej spowodowane przez sam ciężar klosza powodował samoczynne odchylenie od płaszczyzny pionowej o kilkanaście cm. Całość się chwiała i kiwała się jak pijus po bełcie. Być może tamta lampa była "ofiarą" typowej w tamtych czasach (lata 80. XXw.) marnej jakości materiałów a kształtowniki w tym mechanizmie są z grubszej blachy i wysięgnik jest sztywniejszy. Oby. Tak czy inaczej ja bym tej lampki czy czegokolwiek zbudowanego na tym wysięgniku nie tknął nawet patykiem.
  • REKLAMA
  • #9 21535137
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1781
    Pomógł: 108
    Ocena: 1562
    Mam podobną lampę już dość długo, i jak dla mnie największym jej mankamentem jest sterowanie wiszące na kablu... Zawsze się gdzieś zaplątało, albo spadło z kablem z tyłu biurka. W końcu przymocowałem do podstawy, bo dość już miałem tych ciągłych zabaw w chowanego.
    Dlaczego nie upchnęli tego do obudowy soczewki, albo gdzieś w bliskiej okolicy? Chińska łamigłówka...
  • #10 21535151
    James596
    Poziom 29  
    Posty: 1819
    Pomógł: 139
    Ocena: 523
    ex-or napisał:
    Miałem kiedyś, dawno temu, zwykła lampę na identycznym mechanizmie sprężynowym. Lampa po bardzo krótkim czasie użytkowania zaczęła się bardzo mocno kiwać na boki. Odchylenie od płaszczyzny pionowej spowodowane przez sam ciężar klosza powodował samoczynne odchylenie od płaszczyzny pionowej o kilkanaście cm. Całość się chwiała i kiwała się jak pijus po bełcie. Być może tamta lampa była "ofiarą" typowej w tamtych czasach (lata 80. XXw.) marnej jakości materiałów a kształtowniki w tym mechanizmie są z grubszej blachy i wysięgnik jest sztywniejszy. Oby. Tak czy inaczej ja bym tej lampki czy czegokolwiek zbudowanego na tym wysięgniku nie tknął nawet patykiem.


    Mam dokładnie takie same odczucia. Jestem w posiadaniu zwykłej lampy biurkowej na takim wysięgniku. Po latach sprężyny nie utrzymują już własnego ciężaru lampki, która potrafi samoczynnie opadać.
  • #12 21535366
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34107
    Pomógł: 3924
    Ocena: 9244
    ex-or napisał:
    po bardzo krótkim czasie użytkowania zaczęła się bardzo mocno kiwać na boki. Odchylenie od płaszczyzny pionowej spowodowane przez sam ciężar klosza powodował samoczynne odchylenie od płaszczyzny pionowej o kilkanaście cm. Całość się chwiała i kiwała się jak pijus po bełcie. Być może tamta lampa była "ofiarą" typowej w tamtych czasach (lata 80. XXw.) marnej jakości materiałów a kształtowniki w tym mechanizmie są z grubszej blachy i wysięgnik jest sztywniejszy. Oby.

    Kolega czytał cały artykuł, czy tylko obrazki oglądał? Bo tak się składa, że pisałem o tym i to dość wyraźnie. Tu nie dość, że blacha na elementy ramion jest grubsza to (jak mi się wydaje po oględzinach) materiał na nie jest solidniejszy. NA PEWNO nie można porównywać tej lampy z tematu do wcześniej produkowanych polskich lamp.
    zgierzman napisał:
    dla mnie największym jej mankamentem jest sterowanie wiszące na kablu...

    Daję głowę na pieniek, że gdyby sterowanie było na obudowie soczewki to natychmiast znalazłby się ktoś, kto by miał zastrzeżenia "dlaczego nie na kablu?". Prościej chyba (dla mnie na pewno) przymocować kabel ze sterownikiem w miejscu uważanym przez siebie samego za wygodne, niż sięgać do obudowy z LED.
    efi222 napisał:
    Niektóre wersje mają przyciski przy soczewce.
    I pięknie. Kolega zgierzman na pewno się ucieszy. ;)

    Nie mniej jednak za komentarze bardzo dziękuję. Jak się okazało można znaleźć coś dla siebie - "szyte na wymiar"... :)

    Pozdrawiam serdecznie.
  • #13 21535427
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6842
    Pomógł: 532
    Ocena: 1874
    Nie lubię oświetlenia LED do precyzyjnej i długotrwałej pracy, zwłaszcza takiego którego jasność jest regulowana za pomocą PWM, męczy mi się przy tym wzrok. Do dzisiaj cały czas używam bezpośrednio na biurku roboczym lampy z żarówką halogenową. Do tego duża lupa na podstawce ale już bez dodatkowego oświetlenia.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy użyteczności lamp z lupą jako pomocnika przy lutowaniu gęsto upakowanych płytek PCB, zwłaszcza elementów SMD, oraz problemów z ostrością widzenia. Użytkownicy opisują różne modele lamp z lupą, zwracając uwagę na ich konstrukcję, jakość soczewek (szklane vs. plastikowe), mechanizmy mocowania (imadła, ramiona sprężynowe), oraz oświetlenie LED z regulacją jasności, które nie zawsze jest komfortowe przy długotrwałej pracy. Wskazywane są wady takie jak krótkie ramię ograniczające komfort pracy, chwianie się lampy na sprężynach, sterowanie na kablu podatne na plątanie oraz brak osłon przeciwkurzowych. Porównano nowoczesne modele z dawnymi lampami serwisowymi z żarówkami halogenowymi, które cechowały się wyższą jakością i stabilnością. Wspomniano także o alternatywach, takich jak modularne uchwyty drukowane w 3D oraz wykorzystanie telefonu jako mikroskopu. Jeden z użytkowników podkreślił znaczenie solidnej podstawy dla stabilności lampy, a inny zwrócił uwagę na praktyczne detale, jak plastikowa wkładka w uchwycie ramienia, poprawiająca płynność ruchu lampy. Ogólnie lampy z lupą są cenione jako tani i praktyczny dodatek do warsztatu elektronika, choć ich jakość i funkcjonalność mogą się znacznie różnić w zależności od modelu i producenta.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA