Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

tomybb 05 Mar 2021 01:43 3333 28
  • Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Atorch DL24 to już kolejny chiński moduł elektronicznego sztucznego obciążenia. Uważam, że urządzenie warte zaprezentowania szczególnie z uwagi na mnogość funkcji oraz dokładność pomiarów. Niestety posiada także jedną bardzo niebezpieczną cechę. No ale po kolei. :)

    To co otrzymujemy w zestawie. Poza urządzeniem mamy także instrukcję obsługi w języku angielskim, przewody z krokodylkami oraz złączem USB, czujnik temperatury, zasilacz 12V 1A z dołączoną przejściówką do gniazd europejskich.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Jeżeli chodzi o przejściówkę 230V to od razu ostrzegam: działa nawet jeśli nie włożymy wtyczki do końca, w konsekwencji w powstałej szczelinie między elementami mamy nieosłonięte bolce z napięciem 230V. Co prawda szczelina niewielka ale zawsze może stwarzać to potencjalne ryzyko porażenia. Dotyczy to wielu tego typu rozwiązań z przejściówkami z zagranicznych wtyczek. Mało kto chyba na to zwrócił uwagę.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Sam moduł po rozpakowaniu.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Wyświetlacz o przekątnej ok 70mm. Wentylator o średnicy 90mm. Z prawej strony znajdują się 4 switche służące do obsługi urządzenia: "Setup", "-", "+" oraz "Start On/Off". Z tej samej strony także złączę micro USB do komunikacji z komputerem, (sprzęt posiada także możliwość bezprzewodowej komunikacji). Po lewej stronie kilka złącz wejściowych. Mini, micro oraz USB typu C. Dobre rozwiązanie do testowania np. power banków. Gniazdo DC, gniazdo do podpięcia czujnika temperatury oraz gniazdo wejściowe w postaci zacisku śrubowego. Z tyłu już tylko złączę wentylatora 3 pin, oraz gniazdo DC służące do zasilenia całości. Zgodnie z informacją napięcie może być z przedziału 6-12V.

    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Widok od spodu. Mocowanie oraz sam radiator podobne jak w komputerach stacjonarnych. Widać, że laminat jest przez to lekko wygięty, nie wiem jak wpłynie to na dobry docisk i odprowadzanie ciepła.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Jako dystans i jednocześnie proste stopki producent zastosował cztery plastikowe "klipsy". Jeden z nich wychodzi prawie między przyciskami i trochę przeszkadza.

    Najważniejsze parametry ze strony producenta (tłumaczenie oryginalne):
    Napięcie testowe: 2 ~ 200V
    Prąd roboczy: 0.2 ~ 20A
    Moc rozładowania DL24: napięcie * prąd <150 W
    DL24P moc rozładowania: napięcie * prąd <180 W
    (Rzeczywisty prąd roboczy jest ograniczony przez maksymalną moc, należy dostosować prąd zgodnie z prawem oszczędzania energii)

    Po podaniu zasilania sprzęt od razu się uruchamia. Na początku wita nas przez 1 sekundę logiem producenta a następnie mamy już menu główne z całą paletą informacji. Myślę że wszystko jest jasne i czytelne. Znajdziemy tu informację o aktualnym napięciu, prądzie, czasie pracy, temperaturze, pojemności itd. Chyba wszystko jest zrozumiałe.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Przytrzymanie na kilka sekund przycisku "setup" pozwala na odblokowanie zmiany parametrów. Widoczne jest to poprzez migającą ikonę. Kolejne naciśnięcie powoduje przejście do następnego wiersza menu, zmiana nastawów poprzez "-" i "+".
    Możemy wybrać tryb pracy ze stałym prądem, napięciem, mocą czy rezystancją. Kursorem przemieszczamy się między jedności, dziesiątki i setki. Wartości zmieniamy jak łatwo się domyśleć "-" i "+".
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Możemy także ustawić czas rozładowywania - timedischarge oraz próg minimalnego napięcia do jakiego możemy rozładować akumulator - cut off voltage. Opcja naprawdę bardzo przydatna gdy testujemy akumulatory.

    Po włączeniu, podczas wykonywania nastaw, w prawym dolnym rogu widnieje napis "off", załączamy przyciskiem "start". Wtedy pojawiają się aktualne wartości na wejściu.
    Dłuższe przytrzymanie klawisza "start" powoduje wejście w dodatkowe menu. A w nim kolejne ustawienia. Min: ustawienia jasności, języka, a także mocy po przekroczeniu której uaktywni się komunikat informujący o zabezpieczeniu.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Razem z przewodami czujnik temperatury zewnętrznej. Wartość pojawia się od razu po wpięciu go w gniazdo.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie


    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie
    Moduł podczas pracy. Symbol ON sygnalizuje włączenie, na górze wyświetlacza ustawiona, zadana wartość prądu, poniżej aktualne wartości odczytane przez urządzenie. Wentylator uruchamia się automatycznie ale nie od razu. UWAGA! Wentylator nie posiada osłony!

    W momencie osiągnięcia granicznych parametrów, np: napięcia cut off wyświetli się taki komunikat.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    No dobrze wszystko robi na prawdę bardzo dobre wrażenie ale najważniejsze jest to, czy wartości które pojawiają się na ekranie są prawidłowe. Już niejednokrotnie zdarzało się, że pomiary multimetrem obnażały niedokładność niektórych chińskich konstrukcji. Wtedy tak na prawdę odczytana np. pojemności jest przekłamana a wyniki możemy traktować jedynie bardzo orientacyjnie. Jak będzie w tym przypadku? Postanowiłem to sprawdzić i porównać z multimetrem.

    Wyniki - zamieszczam realne zdjęcia z pomiarów. Myślę że warto zobaczyć to "na żywo". :)

    Porównanie wyników pomiaru napięcia.

    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Porównanie wyników pomiaru prądu.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Na zakończenie postanowiłem sprawdzić sprzęt przy większej mocy. Co prawda producent mówi tutaj o 150W, ja jednak dla bezpieczeństwa nastawiłem ograniczenie na 130W.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Do testów użyłem przetwornice o napięciu 48V i wydajności prądowej 16,6A.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Na początku wszystko wyglądało dobrze, niestety przy zwiększaniu prądu pojawił się komunikat protekcji no i niestety sprzęt się uszkodził. Nie jestem tylko pewny czy uszkodził się po osiągnięciu tych 130W czy osiągnął więcej a zabezpieczenie pojawiło się zbyt późno.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Objaw uszkodzenia: jakikolwiek zasilacz po podłączeniu z modułem sztucznego obciążenia sygnalizuje zwarcie.
    Należy mieć to na uwadze, w przypadku uszkodzenia modułu, np. tak jak tu: zwarcia tranzystora podczas testowania np. akumulatora może dojść do ekstremalnie niebezpiecznej sytuacji, nawet wybuchu. Nie mamy tutaj żadnego zabezpieczenia!

    Demontaż radiatora. Tranzystor zwarty.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Wymieniamy uszkodzony tranzystor. Jest to IRFP260N.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Po wymianie wszystko działa prawidłowo, na szczęście uszkodził się sam tranzystor.
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    Podsumowując - urządzenie według mnie bardzo ciekawe i przydatne. Cieszy mnogość funkcji oraz wyświetlanych parametrów. Wyniki pomiarów w porównaniu z multimetrem wyglądają na prawdę imponująco. Obsługa bardzo intuicyjna, chociaż kursor, a w zasadzie podkreślnik, którym zmieniamy wartość trochę słabo widoczny, w ferworze walki, gdy chcemy szybko zmienić jakiś parametr możemy zamiast dziesiątych części zmienić od razu jedności itp. Możemy po prostu nie zauważyć pod jaką cyfrą jest ustawiony. Sam miałem taki przypadek podczas testów no ale to chyba jedyne do czego można się doczepić. Jak widzieliście deklarowana moc nie została osiągnięta, uszkodzeniu uległ tranzystor. Możliwe, że winne temu jest nieodpowiednie odprowadzanie ciepła. Wspominałem wcześniej o odkształconym laminacie, dodatkowo radiator jak widać na jednym zdjęciu nie zasłania całej powierzchni tranzystora. Ciekawe czy tranzystor jest oryginalny? Jak z pastą termo przewodzącą? Myślę że w tym względzie można by coś "podziałać" jeżeli chcielibyśmy pracować w górnym zakresie mocy. Na pocieszenie fakt że nic poza tranzystorem nie zostało uszkodzone a jego wymiana jest stosunkowo prosta.
    Mnie osobiście urządzenie bardzo przypadło do gustu. Na pewno jeszcze zagości tutaj np. podczas różnych testów. Sprawdzę także komunikację z PC oraz smartphone. Aktualnie dostępna jest wersja z cztero-przewodowym pomiarem źródła. Niedługo przetestuję też i taką. :) Przypominam także o problemie braku zabezpieczenia badanego obiektu w przypadku uszkodzenia modułu. Tutaj bezwzględnie trzeba zastosować jakieś działania zapobiegawcze. Sytuacja szczególnie niebezpieczna w przypadku testowania akumulatorów a także zasilaczy które nie mają zabezpieczeń przeciwzwarciowych.

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    tomybb
    Level 26  
    Offline 
    W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim: testy, prezentacje gadżetów elektronicznych, modułów, sprzętu pomiarowego, narzędzi, wyposażenia pracowni oraz wszystkiego innego co może przydać się elektronikowi i nie tylko. Nie zabraknie także artykułów o tematyce nieco odbiegającej od elektroniki.
    Has specialization in: naprawa rtv agd, Artykuły Elektroda.pl
    tomybb wrote 1544 posts with rating 1049, helped 2 times. Been with us since 2006 year.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    Q-mac
    Level 24  
    Na pojedyńczym elemencie nie da się rozproszyć takiej mocy. Po prostu
  • #4
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    Q-mac wrote:
    Na pojedyńczym elemencie nie da się rozproszyć takiej mocy. Po prostu

    Da się, ale trzeba dobrze odprowadzić ciepło.
    Tutaj mamy tranzystor zaledwie przyciśnięty do radiatora (jak widzę nie był przykręcony), więc rezystancja termiczna na połączeniu case tranzystora - radiator była większa.
    Kolejna sprawa to czy ten wentylator rozproszy taką ilość ciepła. Sam tranzystor ma RθJC na poziomie 0.5°C/W więc przy 130W temperatura struktury wzrośnie o ~70°C.

    Przypuszczam więc, że zmieniając radiator i montując go zgodnie ze sztuką dało by się osiągnąć 150W wydzielanej mocy.
  • #5
    Q-mac
    Level 24  
    Sensownie, bezpiecznie, trwałe i niezawodnie nie da się rozproszyć takiej mocy na jednym tranzystorze. Jak sam zauważyłeś, jeśli radiator miałbym temperaturę 25C (jaki by musiał być?), to przy 150W, złącze ma 100C. A gdzie jeszcze rezystancja cieplna do radiatora?
  • #6
    simw
    Level 25  
    Szczegółowy opis, plus za prezentacje.
    Natomiast od dawna zastanawiam co za geniusz od ergonomii wymyślił takie urządzenie - chodzi mi o formę, rozmieszczenie elementów regulacji, czy też umiejscowienie radiatora i tranzystora wykonawczego. Czegoś takiego nie da się sensownie umieścić w żadnej obudowie
  • #7
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    @Q-mac, zmieniając tranzystor na np. FDH50N50 który ma RθJC na poziomie 0.2°C/W i stosując lepszy radiator jest możliwość dojścia do 150W na pojedynczym elemencie.
    W tym przypadku mamy wzrost temperatury struktury o 30°C (przy 150W) pomiędzy case a die. Stosując radiator z miedzianą wkładką (bądź miedziany) damy radę utrzymać sensowne parametry pracy. Tym bardziej, że przy zakresie pracy tego urządzenia (do 12V) nie musimy stosować podkładki pomiędzy tranzystorem a radiatorem, więc planowanie powierzchni i dobra pasta powinny załatwić sprawę (no i docisk śrubą)

    Najpewniej zmiana tranzystora na np. IRFP32N50K (ogólne dostępny) wystarczy do osiągnięcia 150W.
    Widzę także, że pod otworem tranzystora (do przykręcania go do radiatora) jest spore pole bez ścieżek (chyba masy).
    Można wykonać tam otwór by móc się dostać do tranzystora i go przykręcić do radiatora zapewniając odpowiedni docisk.

    @simw to nie ma być sensownie umieszczone w obudowie, to ma być tanie i szybko zrealizowane :)
  • TermopastyTermopasty
  • #8
    tomybb
    Level 26  
    Karol966 wrote:
    Spoko. Do tego fajny opis. Podaj orientacyjną cenę i oryginalną nazwę (może od razu do aliexpress)


    Ta wyszukiwarka działa dziwnie, spróbuj wpisać: dl24 150w atorch, chociaż tak na prawdę jest więcej wersji tego. Nie wiem czemu teraz tego nie znajduje. Cena aktualnie ok 120zł. Ja będę sprawdzał niedługo wersję z pomiarem 4-przewodowym. Jest jeszcze wersja z większym radiatorem (podświetlanym) i mocy teoretycznie 180W...
  • #9
    Q-mac
    Level 24  
    Dalej trzeba doliczyć rezystancje pomiędzy obudowa tranzystora, a radiatorem i naprawdę ciężko będzie zejść poniżej 0,2C/W. Więc temperatura na złączu wzrośnie o 60C, da to już pole do popisu-przyznaje, ale wciąż uważam, że to niebezpieczny obszar pracy. Powinno się taka moc rozpraszać na większej ilości elementów i w praktyce tak się robi.
  • #10
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    @Q-mac zgadza się, także bym zastosował większą ilość elementów, chodź wtedy pojawia się problem nierównomiernego rozłożenia obciążenia i można albo to ignorować albo starać się balansować, ale to dodatkowe koszty. Z drugiej strony wraz ze wzrostem temperatury złącza wzrasta jego rezystancja Rds, więc pewnie sam by się regulował taki układ.

    Ale wracając do tematu, myślę że wymieniając ten tranzystor na inny o lepszym RθJC i przykręcając go do radiatora, znacząco zmniejszy to ilość uszkadzanych tranzystorów.
  • #11
    Q-mac
    Level 24  
    Zawsze mam z tyłu głowy, że takim urządzeniom nie wolno ufać. Przykładowo badamy pojemność dużego akumulatora i nagle pada obciążenie (na zwarcie). Katastrofa murowana. A niestety chińczycy lubią deklarować 150/200% realnych parametrów.

    A z rozłożeniem obciążenia nie ma problemów, wzmacniacz operacyjny + garstka elementów i mamy dwa osobne tory o równoległej pracy.
  • #12
    tomybb
    Level 26  
    Q-mac wrote:
    Zawsze mam z tyłu głowy, że takim urządzeniom nie wolno ufać. Przykładowo badamy pojemność dużego akumulatora i nagle pada obciążenie (na zwarcie). Katastrofa murowana. A niestety chińczycy lubią deklarować 150/200% realnych parametrów.


    Zgadzam się. dołączyłem informację w 1 poście. Koniecznie trzeba zastosować jakieś zabezpieczenie. Problem dotyczy chyba większości chińskich sztucznych obciążeń.
  • #13
    reaven22
    Level 28  
    Posiadam takowe, z nowszą rewizją PCB, ma oddzielne wyjścia prądowe i oddzielne napięciowe. Dzięki temu badając akumulator dużym prądem otrzymujemy dokładniejsze wyniki.

    Samo urządzenie działa bardzo dobrze i przydaje się nie tylko do sprawdzania akumulatorów. Używam głównie do weryfikacji zasilaczy, czy działają stabilnie pod obciążeniem.

    Jedyne co zmieniłem to radiator na jakiś odprocesorowy intela z miedzianym rdzeniem. Testowałem sporo akumulatorów LFP 12V prądem do 15A z mocą dochodzącą do 190W. Nic niepokojącego nie działo się z urządzeniem.


    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie
    Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie

    wersja którą kupowałem:
    https://pl.aliexpress.com/item/1005001565062996.html
  • #17
    Marboss
    Level 8  
    Wczoraj i do mnie przyszedł od "alików" mój DL24 i jest to podobna wersja co ma kolega reaven22 z tym, że mój jest już ze standardowym BOX chłodzeniem. Po zapoznaniu się z tematem tego posta spróbuję lekko uszlachetnić swojego Atorch'a na początku poprzez wymianę pasty i przykręcenie mosfeta do radiatora oraz dodam jakiś bezpiecznik. Mam pytanko który z elementów odpowiada za pomiar temperatura mosfeta?
    Po prawej stronie od tranzystora widać takie coś ale nie ma to fizycznego kontaktu ani z tranzystorem ani radiatorem więc jakby to miał być ten czujnik to jest to wróżenie z fusów i dlatego palą się tranzystory gdyż odczyt temperatury jest mocno zaniżony przez co elektronika za późno reaguje. Czujnik ten trzeba by wylutować i przymocować przynajmniej na radiator pacykując pastą ale to katorżnicza zegarmistrzowska robota...
  • #18
    barti10
    Level 15  
    W tej wersji za pomiar temperatury odpowiada zewnętrzny czujnik na kabelku wpinany po lewej stronie wyświetlacza który mierzy temperaturę radiatora a nie tranzystora . Jak widać jest kilka wersji tego modułu a ja mam starszą i trochę "gorszą" ale ktoś bardziej przemyślał budowę bo mam bezpiecznik na wejściu a czujnik temperatury jest umieszczony wewnątrz tranzystora - w otworze na śrubę ! . Działa to całkiem dobrze , dla amatora nic lepszego nie potrzeba. Atorch DL24, rozbudowane, elektroniczne sztuczne obciążenie
  • #19
    tomybb
    Level 26  
  • #21
    tomybb
    Level 26  
    barti10 wrote:
    Tak , obok jest też dioda w razie "W"


    A ten bezpiecznik jaką ma wartość?
    I jaki to w ogóle model sztucznego obciążenia?
  • #23
    Spanner
    Level 13  
    Ta dioda włączona przed drenem tranzystora pełni tylko rolę zabezpieczającą przed odwrotnym podłączeniem zasilania?

    Zakupiłem samą płytkę bez chłodzenia, uważam że jest to świetna baza do rozbudowy. Planuję użyć kilku tranzystorów połączonych równolegle - czy oporniki 0,01 w źródłach będą ok?

    Zastanawiam się też nad modelem tranzystorów. Mam kilkanaście IRFP044 które kiedyś dostałem, tylko one mają dość niskie napięcie w porównaniu do zastosowanego tranzystora (55V)

    Niestety warunki pracy tranzystorów w tego typu urządzeniach są łagodnie mówiąć, ciężkie ;)
  • #24
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Mnie ciekawi po co w aplikacji potrzebne multimedia , lokalizacja i coś jeszcze, oni tak z hu.... już szpiegostwo uprawiają na codzień?
  • #25
    Spanner
    Level 13  
    W jednym obciążeniu o parametrach 80V 80A 400W były zastosowane dwa tranzystory IXTN110N20L2. Niestety są one bardzo drogie. Ja zastanawiałem się nad zastosowaniem w tym DL24P powiedzmy 4 tranzystorów połączonych równolegle, ale w kilku miejscach odradzano taki sposób ze względu na nierównomierne rozkładanie się mocy. Ciekawemczy rezystory w źródłach mogły by tutaj pomóc.
    Jeśli zostać przy jednym tranzystorze, to z tego co jest dostępne w TME, ciekawy jest FDL100N50F. Cena około 60zł.
    Preglądając tranzystory głownie zwracałem uwagę na SOA.
    Ten FDL100N50F ma podane 0,05*C/W
    FDA44N50 ma 0,2*C/W.
    Różnica spora, w cenie też.
  • #26
    irek2
    Level 40  
    Ograniczeniem w odprowadzaniu ciepła jest wielkość obudowy TO247.
    Sam tranzystor IRFP260N ma teoretyczna moc 300W czyli wtedy gdy jego obudowa mając 25stopni struktura osiagą 175stopni!Nie 150 tylko 175! 300W/(175-25)= 2W/stopień. Czyli przy 150W i temp struktury 175 obudowa musi byc chłodniejsza nic 100stopni. W praktyce nawet 200stopni go nie zabije. Kiedys robiłem testy rozgrzewając irfp250N do 330stopni!

    Jak chcecie kilka mosfetow rownolegle to parowanie z dokładnoćcią do 0,01V i rezystory źrodłowe takie aby przy maksymalnym prądzie spadek napiecia na nich wynosil min 1V wtedy moze prądy podziela sie z dokładnoćcią do 10%

    Ważny jest jeszcze docisk! Jedna srubka M3 to zdecydowanie za mało. Docisk przez laminat to no comments :) No i zero pasty silikonowej. Nie, że nie smarować tylko musi wypłynąć prawie wszystko. Dlatego gęste pasty OUT.

    Ale nie ważne. Czy ktos podsłuchał juz ramke transmisji miedzy tym urządzeniem a komputerem?
    Jest fajny alternatywny soft do niego i chcialbym sie do niego podczepić ze swoim sytemem pomiarowym.

    I jeszcze jedno pytanie. Jaki siedzi tam tranzystor od zabezpieczenia przed odwrotna polaryzacja? Bo chyba nie dioda :)
    Edit: Ło matko tam siedzi dioda :)) 20A i dioda bez radiatora. Haha, zycze powodzenia nawet jak to szotka :) Szotka na 200V to ma przewodzenie jak zwykla :)

    I jeszcze co do zabezpieczeń, powinien tam być jakiś bezpiecznik albo chociaż bezpiecznikowa sciezka na plytce.

    Ale za te pieniadze? Nie ma o czym gadac, po prostu parametry podzielic na polowe i bedzie smigac :)
  • #27
    Spanner
    Level 13  
    Oczywiście, przy oryginalnej konfiguracji, jeśli ktoś zamierza bawić się w testowanie akumulatorów, zdecydowanie powinien dodać jakikolwiek bezpiecznik w obwodzie. Przy zastosowaniu bezpiecznika, zamiast stosować tę diodę zabezpieczającą, można by zastosować jakiś transil jednokierunkowy lub inną diodę dużej mocy, włączoną w kierunku zaporowym za dodanym bezpiecznikiem. W ten sposób dioda nie będzie przewodzić w czasie normalnej pracy, a w przypadku odwrotnego podłączenia powinna spowodować zadziałanie bezpiecznika, i ochronę dalszych obwodów( w teorii)

    Podany przeze mnie tranzystor FDL100N50F jest w jeszcze większej obudowie niż TO-247. Nie jest to co prawda to co solidna obudowa SOT227.

    W planach mam umieszczenie tego w jakiejś obudowie, wyświetlacz zastosowany tam ma 10 linii na taśme w rozsądnym rastrze - nie będzie problemu w przedłużeniu go na przewodach.
    Solidy kawałek radiatora, mam taki który mógłby się sprawdzić - podstawa z której wystają żebra ma około 1cm grubości, wymiary podstawy radiatora około 10x22cm, wysokość żeber około 5cm. Plus oczywiście wymuszone chłodzenie.

    Szukam złotego środka, by nie wydać 2x tyle co na tę płytkę, a także nie przerabiać i nie rozdzielać obwodów sterowania na kilka tranzystorów.
    Ciekawy jestem ile wynosi bezpieczna moc w takiej konfiguracji.
  • #28
    irek2
    Level 40  
    Pojęcie bezpieczna moc nabiera chyba nowego znaczenia :) Od lat zajmuje się wzmacniaczami AUDIO i tam duża moc to 50W z TO247 i 70W z TO264. Ale tam tranzystor dostaje piki mocy trzy razy większe niz wspomniana moc średnia.
    W każdym razie na Youtube jest sporo filmików jak wymienić ten tranzystor co o czymś świadczy :)
    Przy dużych mocach lepiej jest w ilość, bo taniej. Tesla w falowniku do swojego samochodu poszła w dużą ilość małych tranzystorów (prądy rzędu 600A) podobnie zrobili z bateriami.. W chińskiej produkcji gdzie dokładność montażu jest niska trzeba duuużo tranzystorów. A jeden źle przykręcisz i kaput :)
    W układach impulsowych nie ma problemu z łączeniem równoległym. Tylko w liniowych to ogromny problem. Dlatego nikt już nie chce robić wzmacniaczy na mosfetach.