Dobrze już znany, chiński producent: Aneng, nie tak dawno wprowadził do sprzedaży nowy model multimetru. Jego oznaczenie to 620A. Wyróżnia się zdecydowanie wyglądem, duży wyświetlacz zajmuje większą cześć przedniej obudowy. Nie znajdziemy tutaj klasycznego pokrętła zmiany funkcji bo nie ma po prostu na niego miejsca. Stylizowany na smartphona, no i faktycznie na pierwszy rzut oka można go z nim pomylić. Wygląd i wymiary bardzo podobne. Multimetr jest jedynie trochę grubszy. Zresztą sam producent nazwał go: "Smart Multimeter" o czym informuję pod oznaczeniem modelu.
W pudełku otrzymujemy poza wspomnianym urządzeniem oczywiście sondy pomiarowe, temperatury, instrukcję obsługi w języku angielskim. Brak baterii.
Jak to zwykle bywa z akcesoriami w zestawie, sondy pomiarowe, jak i temperatury dość przeciętnej jakości. Nie mamy tutaj pozłacanych końcówek. Tradycyjnie podczas jakichkolwiek moich testów będę korzystał z markowych, dużo lepszej jakości. Tak aby uniknąć błędów czy przekłamań wskazań. Testujemy multimetr a nie jego wyposażenie. Akcesoria każdy może sobie wymienić na lepszej jakości.
Duży wyświetlacz ma tę wadę że działa jak lusterko. Idealnie odbija się w nim wszystko. Dla mnie spore utrudnienie przy wykonywaniu zdjęć do prezentacji. A przy użytkowaniu? No cóż. można się w nim przeglądnąć.
Sprzęt umieszczony w gumowej osłonie. Bez problemu można ją ściągnąć, jest dosyć elastyczna. Co najważniejsze, wystaje nieco ponad obudowę, więc jest szansa że uchroni wyświetlacz przy upadku.
Z prawej strony dwa przyciski. Jeden oznaczony SEL/NCV służy do zmiany funkcji pomiarowych, dłuższe przytrzymanie uruchamia tryb bezkontaktowego wykrywania napięcia. Drugi z literą H oraz ikoną żarówki uruchamia funkcję hold, dłuższe przytrzymanie aktywuje podświetlenie.
Od góry mamy przycisk power. Wyłączenie poprzez dłuższe jego przytrzymanie. Już i z tym miałem problem, ponieważ dłuższe przytrzymanie faktycznie wyłączało miernik natomiast po jego zwolnieniu raz na kilka prób potrafił się ponownie włączyć. Podejrzewam, że sprawcą tego zjawiska jest zastosowany dość marnej jakości przycisk. Notoryczne, kilkukrotne jego naciskanie jak na razie rozwiązało problem. Trudno powiedzieć czy jest to przypadłość tych modeli czy tylko jednorazowy kłopot z moim egzemplarzem. Gdy korzystamy z multimetru umieszczonego w holsterze przyciski musimy naciskać nieco mocniej, myślę że jednak nie powinniśmy tego traktować jako wadę. Chyba można się do tego przyzwyczaić.
Od spodu mamy trzy gniazda bananowe do umieszczenia sond pomiarowych. Dosyć słabo oznaczone jednak gniazdo masowe. Nie mamy tutaj żadnych wyraźnych kolorów jedynie mało widoczne paski białe i czerwone. Po uruchomieniu oznaczenia pojawiają się na wyświetlaczu. Warto także nadmienić, że bardziej markowe sondy Brymen-a pasują bez problemu. Nie mamy tutaj żadnego problemu ze spasowaniem.
Bez holstera.
Urządzenie zasilane z dwóch baterii AAA. Od spodu odkręcamy dużą klapkę. Trzyma się na jednej śrubie. Mamy metalową wkładkę z gwintem, także na pewno wydłuży żywotność plastikowej obudowy przy wymianie baterii.
Uruchomienie podświetlania wyświetlacza. Świeci na niebiesko, razem z nim włącza się także LED z tyłu doświetlający badany obiekt.
Nie mamy tutaj żadnej podpórki i ze względu na umieszczenie gniazd sond pomiarowych od spodu użytkowanie przyrządu możliwe chyba jedynie na płasko.
Dane techniczne z instrukcji obsługi.
Podczas uruchomienia, na dolnej części wyświetlacza ukazuje nam się aktualna temperatura. Czujnik umieszczony wewnątrz obudowy. Wyjątkiem jest jedynie pomiar napięcia i prądu przemiennego, wtedy wskazania temperatury zamieniają się na wskazania częstotliwości. Nie możemy w takim trybie także zmienić wskazań na zewnętrzy czujnik - termoparę. Ta korzysta z tych samych gniazd co sondy i pomiar z wykorzystaniem termopary możliwy tylko po przełączeniu w tryb, typowy, tylko pomiary temperatury.
Przyznam, że dosyć dziwna cecha sprzętu. Nie wiem dlaczego podczas jakichkolwiek pomiarów elektrycznych istotna jest dla nas temperatura otoczenia. Tak jak wspomniano, gdyby jeszcze można było jednocześnie odczytywać temperaturę z zewnętrznej sondy (musiałaby mieć osobne gniazdo) to może miało by to jakieś zastosowanie. A ta kto? Sam nie wiem, może Wy macie jakiś pomysł.
Multimetr wyposażony w automatyczny wyłącznik zasilania. Informuje o tym ikona w lewym, górnym rogu ekranu. Ale jest tak zrobiony, że zadziała nawet wtedy gdy wykonujemy aktualnie jakiś pomiar.
Zmiana funkcji pomiaru następuje poprzez każdorazowe naciśnięcie przycisku SEL. Dla mnie osobiście dosyć kłopotliwe. Nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia do pokrętła. Aby wybrać interesującą nas opcję musimy "przeklikac" wszystkie pozycję. Osobne funkcje to także pomiar temperatury w stopniach Celsjusza oraz Fahrenheita. Przez to mamy niepotrzebnie więcej "przewijania". Uważam, że producent mógł to rozwiązać lepiej w tym przypadku. Być może aby zmniejszyć ilość pozycji zastosowano funkcję "AUTO" - do pomiaru w zależności co mamy podpięte na wejściu: napięcia stałego/zmiennego, rezystancji, po zmianie umieszczenia sondy także prądu stałego i przemiennego. Każdorazowe kliknięcie sygnalizuje dźwięk buzera.
No dobrze, po krótkiej prezentacji czas na pomiary. Na początek napięcie referencyjne: 2,5V, 5V, 7,5V, 10V.
Oraz precyzyjne elementy RC. Rezystor 180kΩ oraz kondensator 60nF.
Pomiar napięcia wykonujemy na pierwszej funkcji - "AUTO". Tak samo z niej korzystamy w przypadku pomiarów innych wielkości elektrycznych a to co aktualnie mierzymy oznaczone jest symbolem z lewej strony. Np. DC _ .
W przypadku pomiaru wyższych napięć oraz prądów powyżej ok 800mA automatycznie podświetlenie LCD na czerwono. Chyba ma być to ostrzeżenie dla użytkownika.
Funkcja "auto" może być przydatna dla początkujących. Multimetr sam za jej pomocą wykryje co mierzymy. "Ustawi" pomiar rezystancji, napięcia przemiennego lub stałego. Ma ona jednak wiele wad. Przede wszystkim pomiar trwa dłużej, w przypadku małych napięć - multimetr mierzy rezystancję - nie możemy za jego pomocą zmierzyć małych wartości napięć czy prądu. Informacja o tym zawarta jest w danych technicznych które umieściłem wcześniej. Na pograniczu pomiaru między rezystancją a napięciem miernik się gubi i pokazuje tylko napis "auto". Multimetr przy pomiarze małych wartości prądów nie wskazuje poprawnej częstotliwości.
Przykłady działania funkcji auto w praktyce.
Porównanie wszystkich wyników pomiarów z multimetrem Brymen BM867s zestawiłem w tabeli.
Pomiar diod. Napięcie testowe ok 3,3V.
Pomiar przy użyciu buzera. Sprawdziłem i wygląda to nieciekawie. Jak wcześniej wspomniałem użyłem markowych sond pomiarowych z pozłacanymi końcówkami aby nie było żadnych wątpliwości. Buzer działa różnie: bardziej lub mniej precyzyjnie. W najgorszym przypadku sygnalizuje ciągłość obwodu nawet przez ok 1 sekundę po rozwarciu! Dla mnie dyskwalifikacja. Coś takiego nie może występować. A wydaje się, że jest to bardzo prosta funkcja do zrealizowania przez producenta. Żeby nie być gołosłownym przedstawiam nagranie na którym bardzo dobrze to widać.
Kolejna funkcja - Live. Wykrywanie przewodu fazowego. Używamy tutaj jedną sondę pomiarową umieszczoną w prawym gnieździe. Wykrycie "fazy" przez sondę w gnieździe 230V sygnalizowane jest dźwiękowo, poprzez wskaźnik na dolnym displayu oraz podświetlenie w kolorze czerwonym. W praktyce jednak podobnie jak z buzerem nie wygląda to tak dobrze. Po pierwsze sygnalizację mamy jeszcze nawet przez 1 sekundę po przerwaniu połączenia z fazą, po drugie raz na kilka prób zdarzyło się że po przyłożeniu do przewodu neutralnego także zostało coś zasygnalizowane. Wprawdzie było to tylko na ułamek sekundy ale jednak coś takiego nie powinno mieć miejsca. Mamy tutaj do czynienia z wysokim napięciem i pomiar musi być 100%, bez nawet najmniejszych wątpliwości.
Ostatnia funkcja jaką przetestowałem to bezkontaktowe wykrywanie napięcia - NCV. Lepiej to działa bez holstera. Sygnalizacja "bliskości" napięcia dźwiękowa oraz za pomocą wskaźnika graficznego. Co prawda przewód bezpośrednio przyłożony wykrywa, ale nie zawsze sygnalizuje to na 100% swojego zakresu. Przewody biegnące w ścianach bardzo trudno zlokalizować więc nawet nie robiłem większych testów tej funkcji. Już dużo lepiej wyglądało to w mierniku UNI-T UT33+ który prezentowałem niedawno.
Podsumowanie. Przyrząd na pewno wyróżnia się wyglądem. Duży, podwójny display może sugerować że będziemy mogli mierzyć za jednym razem dwa parametry elektryczne, tak jak to ma miejsce w dużo droższych konstrukcjach. Tak na prawdę jednak możemy zmierzyć dodatkowo tylko częstotliwość przy pomiarze prądu i napięcia przemiennego. W pozostałych przypadkach, na dole wyświetlaną mamy temperaturę otoczenia, a w zasadzie wewnątrz miernika. Wskaźnik słupkowy może sugerować że mamy tutaj do czynienia z bargrafem. Tak jednak nie jest. Działa on tylko w przypadku funkcji NCV. Przy wykrywaniu fazy "zapalają" się wszystkie jego segmenty. Zmieści się w kieszenie, to niewątpliwie zaleta. Koszt ok 100zł. Oceńcie sami czy warto się nim zainteresować.
Fajne? Ranking DIY