Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Auto elektryczne - w moim wydaniu.

owner1 15 Wrz 2019 16:11 16089 53
  • Auto elektryczne - w moim wydaniu.

    Czołem ludzkość.

    Nie wiem czy to aby na pewno dobre miejsce żeby się pochwalić, ale na pewno jest to konstrukcja DIY.

    Strona projektu
    www.fabrykawynalazkow.com.pl
    w dziale "PROTOTYPOWNIA"

    Tak więc do rzeczy.

    Stało się tak, że mam okazję przeprowadzić konwersje auta spalinowego na auto elektryczne.
    Jako że prace są już w miarę zaawansowane, mogę co nieco pokazać.

    Ale najpierw opiszę.
    Auto zbudowane na bazie seata IBIZA IV.
    Silnik diesla wyleciał i zastąpił go BLDC chłodzony powietrzem jak na poniższym obrazku.
    Auto elektryczne - w moim wydaniu.

    Sterownik którym mam zamiar wprawić go w ruch to KLS o max prądzie 500A(ciągły 200A) 72V.

    Auto elektryczne - w moim wydaniu.

    Wspomnieć należy jeszcze o akumulatorach w które auto chcę wyposażyć.
    Docelowo moc jaką chcę zgromadzić to 15kWh, lecz zaczynam od połowy tej wartości. Tak więc zakupione zostały 24 ogniwa LiFePo4 100Ah.

    Auto elektryczne - w moim wydaniu.

    I tak, po kolei co trzeba zrobić:

    -Montaż silnika na skrzyni i połączenie ich.
    -montaż sterownika silnika
    -montaż akumulatorów
    -montaż BMS-a
    -połączenie tego wszystkiego w całość
    -konfiguracja BMS oraz sterownika silnika
    -przeróbka wspomagania kierownicy (elektryczne)
    -Wspomaganie hamulca, vacum pump elektryczne.
    - oraz estetyka

    I w zasadzie to wszystko mam na dzień dzisiejszy zrobione.

    W zasadzie, bo przede mną jeszcze konfiguracja BMS-a i sterownika silnika.

    Autem testowo się już przejechałem, 5 metrów do przodu i 5 metrów do tyłu :) na obecnej baterii. Filmy poniżej są z testów jazdy na zwykłych akumulatorach kwasowych o napięciu 48V.

    Kilka zdjęć z przebiegu prac poniżej.

    Dla tych zainteresowanych bardziej, odsyłam do mojej strony, który to temat poruszam w dziale PROTOTYPOWNIA. Tam znajdziecie bardziej szczegółowe informacje.

    www.fabrykawynalazkow.com.pl

    Pozdrawiam.

    Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu.
    Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu. Auto elektryczne - w moim wydaniu.


    Link


    Link

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    owner1
    Poziom 15  
    Offline 
    Specjalizuje się w: klimatyzacja samochodowa, pompy wtryskowe, wtryskiwacze
    owner1 napisał 272 postów o ocenie 297, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Opoczno. Jest z nami od 2004 roku.
  • Testo
  • #2
    sanfran
    Poziom 38  
    Z charakterystyki silnika wychodzi mi, że przy 72V jego maksymalna moc wyniesie 12kW czyli 16 kin mechanicznych.
    Wiem, że jest to silnik elektryczny, ale mimo wszystko. Seat z bateriami na moje oko będzie ważył 1200-1400 kg. To jest podwójna waga „malucha” czy trabanta.
    Mój samochód ma silnik 80kW i nie posiada skrzyni biegów, ale podczas rozruchu to te 20-30 kW musi pobrać, inaczej to będzie żółwik.

    Następna sprawa - chłodzenia silnika powietrzem nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jeśli kolega chce przy tym pozostać, to trzeba znaleźć wlot powietrza, które jest pozbawione wilgoci, kurzu, błota.

    W zimniejsze dni pozostaje jeszcze sprawa ogrzewania kabiny.

    Użytkuje samochód elektryczny od dwóch lat, więc jeśli kolega chciałby się dopytać to i owo to chętnie służę porada.
  • #3
    owner1
    Poziom 15  
    Wiem że ta moc silnika nie jest największa ale stawiam na miejską jazdę i być może poratuje się dodatkowo lekkim przeciążeniem silnika. Ruszałem tym autem z 2 biegu i miło byłem zaskoczony przyspieszeniem. Silnik wykręca 6k RPM może się okazać ze drugi bieg w zupełności wystarczy w miejskich warunkach.

    Chłodzenie? Do póki nie uruchomię i nie pojeżdżę to nie wiem czy będzie wystarczające. Być może tak jak kolega mówi. W tym silniku producent przewidział montaż chłodzenia wodą, jak będzie się grzał to przejdę na wodne.
    Sterownik też nie wiem czy nie będzie potrzebował wymuszonego chłodzenia, pewnie życie pokaże że tak.

    Jest to prototyp, dużo się jeszcze zmieni zanim dokończę projekt.

    Co do ogrzewania kabiny to przy takiej mocy baterii nie mogę marzyć o elektrycznym. Myślę ze w ruch pójdzie webasto.

    Jeśli będę potrzebował jakichś informacji to z góry dziękuję za pomoc.

    Pozdrawiam.
  • Testo
  • #4
    MarekS6
    Poziom 15  
    Zawsze mnie zastanawiało, czy montaż akumulatorów z przodu samochodu nie jest zbyt ryzykowny. Sprawa oczywista w przypadku przeróbek już istniejącego auta trudno to rozwiązać inaczej, no chyba żeby zamontować akumulatory z tyłu w bagażniku, a z przodu w komorze silnika wszystko obudować i zrobić coś al'la bagażnik.

    Chodzi mi o ewentualny pożar w przypadku stłuczki. Myślę, że nie bez powodu Tesla ma akumulatory z dołu pod karoserią. Oczywiście tam też jest ryzyko, co już kilkukrotnie wyszło, ale odpowiednio zabezpieczone daje chyba mniejsze prawdopodobieństwo pożaru...
  • #5
    a_noob
    Poziom 22  
  • #6
    tos18
    Poziom 38  
    Martwią mnie te cieniutkie kabelki do BMS (ryzyko przetarcia i zwarcia) oraz bliskość mostków do ramy - jakiekolwiek zwarcie to niezłe dymy.
    W takich konstrukcjach ważny jest montaż mechaniczny - wszak wszystko drga w czasie jazdy
    Powodzenia na przeglądzie.
  • #7
    MarekS6
    Poziom 15  
    tos18 napisał:
    Martwią mnie te cieniutkie kabelki do BMS (ryzyko przetarcia i zwarcia) oraz bliskość mostków do ramy - jakiekolwiek zwarcie to niezłe dymy.
    W takich konstrukcjach ważny jest montaż mechaniczny - wszak wszystko drga w czasie jazdy
    Powodzenia na przeglądzie.


    A propo przeglądu - takie domowe przeróbki samochodu z spalinowego na elektryk są w ogólne dopuszczalne? Takie coś w ogóle ma szansę by przeszło przegląd i było dopuszczone do ruchu? Jak sprawy w urzędach i ubezpieczalniach gdzie trzeba podać pojemność silnika i od tego się nawet kwota ubezpieczenia zmienia?
  • #8
    owner1
    Poziom 15  
    a_noob napisał:
    Dalej filmy sprzed dwóch lat? Nagrał byś jak sobie radzi na nowych akumulatorkach ;P


    Jeszcze parę dni.

    Dodano po 1 [minuty]:

    tos18 napisał:
    Martwią mnie te cieniutkie kabelki do BMS (ryzyko przetarcia i zwarcia) oraz bliskość mostków do ramy - jakiekolwiek zwarcie to niezłe dymy.
    W takich konstrukcjach ważny jest montaż mechaniczny - wszak wszystko drga w czasie jazdy
    Powodzenia na przeglądzie.


    Wszystkie przewody na koniec będą owinięte i przymocowane.
    Tak że bez obaw.

    Dodano po 2 [minuty]:

    MarekS6 napisał:
    tos18 napisał:
    Martwią mnie te cieniutkie kabelki do BMS (ryzyko przetarcia i zwarcia) oraz bliskość mostków do ramy - jakiekolwiek zwarcie to niezłe dymy.
    W takich konstrukcjach ważny jest montaż mechaniczny - wszak wszystko drga w czasie jazdy
    Powodzenia na przeglądzie.


    A propo przeglądu - takie domowe przeróbki samochodu z spalinowego na elektryk są w ogólne dopuszczalne? Takie coś w ogóle ma szansę by przeszło przegląd i było dopuszczone do ruchu? Jak sprawy w urzędach i ubezpieczalniach gdzie trzeba podać pojemność silnika i od tego się nawet kwota ubezpieczenia zmienia?


    Ponoć się da. rejestrował swojego Pan Zbyszek Kopeć. OC też tańsze.
    Ja swojego nie będę póki co rejestrował bo ma to być DEMO. Chyba że się coś zmieni.
  • #9
    andrzejek23
    Poziom 18  
    Obawiam się, że ani tego nie zarejestrujesz /wymóg homologacji/, ani nikt Ci tego pojazdu nie ubezpieczy...
  • #11
    owner1
    Poziom 15  
    mazi0000 napisał:
    Chyba wybrałeś nie odpowiedni samochód do przeróbki za dużo elektroniki którą bez sterownika silnika i tak nie będzie działać , a swoje waży.


    Nie rozumiem, czemu nieodpowiedni? w tym aucie są wyprute wszystkie przewody oryginalnej instalacji. Trzeba teraz zrobić to na nowo.
    Co do masy to sporo wyleciało, zbiornik paliwa , wydechy a i teraz pod maską jest lżej bo był tam wcześniej diesel.

    Będzie dobrze ;)
  • #12
    krzbor
    Poziom 17  
    MarekS6 napisał:
    Zawsze mnie zastanawiało, czy montaż akumulatorów z przodu samochodu nie jest zbyt ryzykowny. Sprawa oczywista w przypadku przeróbek już istniejącego auta trudno to rozwiązać inaczej, no chyba żeby zamontować akumulatory z tyłu w bagażniku, a z przodu w komorze silnika wszystko obudować i zrobić coś al'la bagażnik.

    Chodzi mi o ewentualny pożar w przypadku stłuczki. Myślę, że nie bez powodu Tesla ma akumulatory z dołu pod karoserią. Oczywiście tam też jest ryzyko, co już kilkukrotnie wyszło, ale odpowiednio zabezpieczone daje chyba mniejsze prawdopodobieństwo pożaru...

    Dokładnie o tym samym pomyślałem
  • #13
    weteranPL
    Poziom 7  
    Ciekawa konstrukcja, podoba mi się wykonanie, na pewno wydajniejszy jest od wielu innych amatorów konstruktorów, samochód ile może przejechać bez ładowania?
  • #14
    Alek-01
    Poziom 2  
    Akumulatory całkiem z przodu to raczej nie bardzo, bo nawet zwierzyna może uszkodzić je. Ostatnio autobusem jechałem elektrycznym po mieście, fajna sprawa. Jedynie co było słychać to charakterystyczny szum silnika elektrycznego, a na postoju to tylko wentylatory było słychać. Też działała klimatyzacja :)
  • #15
    owner1
    Poziom 15  
    weteranPL napisał:
    Ciekawa konstrukcja podobno mi się wykonanie na pewno wydajniejszy jest od wielu innych amatorów konstruktorów, samochód ile morze przejechać bez ładowania ?


    Już niedługo będę miał okazje to sprawdzić ;)

    Dodano po 1 [minuty]:

    Alek-01 napisał:
    Akumulatory całkiem z przodu to raczej nie bardzo, bo nawet zwierzyna może uszkodzić je. Ostatnio autobusem jechałem elektrycznym po mieście, fajna sprawa. Jedynie co było słychać to charakterystyczny szum silnika elektrycznego, a na postoju to tylko wentylatory było słychać. Też działała klimatyzacja :)


    Tak panowie, ale ten przód trzeba jakoś dociążyć. Sam silnik elektryczny to 17Kg a diesel ważył coś w okolicy 90Kg jak mnie pamięć nie myli.
  • #16
    sanfran
    Poziom 38  
    Alek-01 napisał:
    Ostatnio autobusem jechałem elektrycznym po mieście, fajna sprawa. Jedynie co było słychać to charakterystyczny szum silnika elektrycznego, a na postoju to tylko wentylatory było słychać.


    Kolego, silnika elektrycznego NIE słychać. Za to słychać transmisję i toczenie kół po asfalcie.
    Dodatkowe słychać jeszcze: przetwornicę zasilającą systemy pokładowe oraz inwerter - stała częstotliwość dźwięku; inwerter zasilający silnik - wysokość dźwięku uzależniona od szybkości obrotowej silnika, siła od pobieranej, względnie oddawanej energii.
    Jeśli pracuje pompa ciepła (ogrzewanie lub klimatyzacja) wraz z wentylatorem nadmuchu to przetwornic i inwertera nie słychać. Poza tym i tak wszystko się zaciera powyżej 60-70 km/h. Wtedy szum opon i powietrza sprawia, że jest jak w normalnym samochodzie.
  • #17
    pawelr98
    Poziom 37  
    weteranPL napisał:
    Jak ktoś nie zna albo kolega amator konstruktor nie kojarzy to powinien zamontować baterie zwaną koliber ( wynalazca baterii NIEMIEC Mirko Hannemann ) ta bateria wystarczy za te akumulatory. Materiale YouTube jest o nim. Warto posłuchać całego filmu. Na tej baterii przejedziesz ponad 470 kilometrów.


    Kolega lepiej niech poczyta o tym "wynalazku".
    Ten pan to oszust.

    Jak dał baterię do oficjalnych testów to wyszły parametry zbliżone do zwykłych ogniw Li-ion.

    sanfran napisał:

    Jeśli pracuje pompa ciepła (ogrzewanie lub klimatyzacja) wraz z wentylatorem nadmuchu to przetwornic i inwertera nie słychać.

    Ubierze kolega słuchawki i usiądzie blisko inwertera w tramwaju.
    Ja podczas przyspieszania słyszę takie trzeszczenie w słuchawkach jak usiądę blisko inwertera.
    Normalnie tego nie słychać bo toczenie się po szynach jest głośniejsze.
    W tramwajach bydgoskiej Pesy takie coś słyszę. W innych już nie(konstale mają silniki prądu stałego ale w innych również nic nie zauważyłem).
    Oni je chyba za słabo ekranują.
  • #18
    sanfran
    Poziom 38  
    Najbliższy tramwaj to 200 km stronę cywilizacji :-)
    Pociągi u mnie też tylko na ropę.

    Ale mam porównanie do autobusów z ogniwami wodorowymi. Tam już są moce nieco potężniejsze i elektronikę słychać bardziej. Ale w słuchawkach (po BT) nic nie sieje.
  • #19
    pawelr98
    Poziom 37  
    sanfran napisał:
    Najbliższy tramwaj to 200 km stronę cywilizacji :-)
    Pociągi u mnie też tylko na ropę.

    Ale mam porównanie do autobusów z ogniwami wodorowymi. Tam już są moce nieco potężniejsze i elektronikę słychać bardziej. Ale w słuchawkach (po BT) nic nie sieje.

    Ja mam kablowe.

    Nie wiem czy to się indukuje w przewodach czy może coś się przebija do wzmacniacza w telefonie i go wzbudza.

    Jak tramwaj rusza to na początku nic się nie dzieje. Ale przy pewnej prędkości słyszę takie "trzeszczenie" w słuchawkach. Jak rozpędza się dalej to dźwięk znika.

    W konstalach pamiętam że radio FM potrafiło przerywać podczas przyspieszania.
    Tam to pewnie iskry z komutatorów lub bębnów oporowych.

    Ja tam ogólnie wolę silniki prądu stałego ze względu na łopatologiczność sterowania i ogólną toporność.
    Sterownik idiotoodporny(same PWM bez konieczności deadtime) i do zrobienia samemu bez większych nakładów.

    Najgorzej to wychodzą asynchroniczne.Silnik bardzo tani ale cena za falownik na sensowną moc dosyć spora. BLDC w sumie lepiej bo trzeba tylko ogarnąć Deatime aby nie popaliło nam tranzystorów. Nie trzeba się bawić w modulację PWM na podstawie sinusa.

    Jak popatrzymy na wiele takich konstrukcji robionych "od podstaw"(czyli nie z gotowców) to gości tam najczęściej klasyczny silnik szczotkowy DC.
  • #20
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Mi się podoba, tylko nie mam wolnego hajsu na akumulator , bo już bym jeździł elektrykiem. Bravo za samozaparcie.

    Dodano po 1 [minuty]:

    pawelr98 napisał:
    Ja tam ogólnie wolę silniki prądu stałego ze względu na łopatologiczność sterowania i ogólną toporność.

    Koszt sterownika podobny, tylko silnik ZNACZNIE cięższy z racji magnetowodu DC.
    Preferuje silniki AC.
  • #22
    sebek5g
    Poziom 13  
    Witam. Brawo za samozaparcie. Wydaje mi sie że chłodzenie takiego silnika powietrzem to bedzie mało. Pisze o tym z tego wzgledu że jak sie zacznie grzać silnik to sterownik zacznie odcinać napiecie w celu zmniejszenia ryzyka uszkodzenia silnika. Obejrzyj sobie klimek kontra duda tam jest idealnie wyjasnione jak zostalo zrobione chłodzenie. Zreszta Klimek zrobil calego elektrycznego mini wuec poszukaj informacji na ten temat i nie tylko duzo się dowiesz. Powodzenia w dalszych działaniach
  • #23
    owner1
    Poziom 15  
    szeryf3 napisał:
    Fajny pomysł. Daj znać za parę dni jak tobie idzie dalej praca.
    Zobacz film klimek kontra duda". W pierwszej edycji jeden z nich też robił elektryka, może coś podpatrzysz dla siebie.


    Jasne że dam znać jak zacznę testy :)

    klimek kontra duda " nie oglądałem, ale nadrobię to.

    Dodano po 1 [minuty]:

    sebek5g napisał:
    Witam. Brawo za samozaparcie. Wydaje mi sie że chłodzenie takiego silnika powietrzem to bedzie mało. Pisze o tym z tego wzgledu że jak sie zacznie grzać silnik to sterownik zacznie odcinać napiecie w celu zmniejszenia ryzyka uszkodzenia silnika. Obejrzyj sobie klimek kontra duda tam jest idealnie wyjasnione jak zostalo zrobione chłodzenie. Zreszta Klimek zrobil calego elektrycznego mini wuec poszukaj informacji na ten temat i nie tylko duzo się dowiesz. Powodzenia w dalszych działaniach


    Z tym chłodzeniem silnika to jak pisałem wcześniej, zobacze co się będzie działo. W razie czego jest możliwość montażu chłodnicy wodnej do tego silnika.
  • #24
    Janusz_kk
    Poziom 23  
    Zdradź sekret ile Cię aku kosztowały i gdzie kupiłeś.
  • #25
    sanfran
    Poziom 38  
    owner1 napisał:
    Wiem że ta moc silnika nie jest największa ale stawiam na miejską jazdę i być może poratuje się dodatkowo lekkim przeciążeniem silnika. Ruszałem tym autem z 2 biegu i miło byłem zaskoczony przyspieszeniem.


    Wracając jeszcze do tego wątku. Nie jestem pewny, czy sterownik silnika ma możliwość regeneracji energii. Jeśli nie, to ogromna ilość energii będzie tracona w hamulcach. Mój "elektrowóz" używa hamulców ciernych przy bardzo małych szybkościach, reszta energii jest odzyskiwana (nie dotyczy, gdy bateria jest pełna - wtedy hamuje "normalnie").

    Z doświadczenia w jeździe samochodem elektrycznym wychodzi, że normalna jazda pochłania jedną kilowatogodzinę na ok 6-7 km jazdy. Przy czym jest to wartość uśredniona, nie biorąca pod uwagę ukształtowania terenu, a co za tym idzie jazdy ze zwiększonym obciążeniem, jazdy z wybiegiem, odzysku energii przy dużych spadkach oraz jazdy po płaskim.

    Przypuśćmy, że jedziemy z szybkością 65km/h. Podczas godziny takiej jazdy zużyjemy ok 10kWh. Czyli wychodzi, że średni pobór prądu to 10kW. Nie łudźmy się - 65km/h to jest szybkość na trasach miejskich i samochód powinien być w stanie tyle osiągnąć aby nie był zawalidrogą. A teraz przyjmijmy, że trasa zmieniła profil i trzeba wjechać pod górę.
    Jak będę miał trochę czasu, to nagram i wrzucę filmik ile samochód pobiera i oddaje energii podczas normalnej jazdy po mieście.

    Następna sprawa - baterie. 10kW przy 72V to nam daje ok 140A. Czy owe ogniwa wytrzymają taki pobór prądu? I to ciągły pobór?
    W moim elektrowozie przy napięciu baterii 370V owe 10kW przekłada się na 27A (pack 24kWh - jeden z mniejszych). Pobór maksymalny to ok 200A (80kW), ale jest to chwilowe, liczone w sekundach obciążenie baterii.
  • #27
    hubiwit
    Poziom 25  
    Lekki strzał w przodek i z akumulatorami robi się masakra. Akumulatory może i są niepalne, ale przewody obciążone prądem zwarciowym już nie. Tej remy nie rozepniesz jak będzie przygnieciona. Druga kwestia to zatkanie drogi dla powietrza chłodzącego, jakby nie było również skrzynię biegów, która w aucie elektrycznym jest chyba tylko po to żeby generować dodatkowe straty. Może lepiej było iść w kierunku zakupu używanych napędów z aut typu Tesla, BMW eGolf i dostosowania sterowania? - W Internecie jest już trochę informacji na ten temat.

    W załączniku masz rescue datasheeta eGolfa, widać że całe HV jest prowadzone możliwie daleko od zewnętrznych części pojazdu.
  • #28
    owner1
    Poziom 15  
    Cytat:
    Wracając jeszcze do tego wątku. Nie jestem pewny, czy sterownik silnika ma możliwość regeneracji energii. Jeśli nie, to ogromna ilość energii będzie tracona w hamulcach. Mój "elektrowóz" używa hamulców ciernych przy bardzo małych szybkościach, reszta energii jest odzyskiwana (nie dotyczy, gdy bateria jest pełna - wtedy hamuje "normalnie")


    Tak , podczas hamowania jest odzysk energii.



    Cytat:

    Jak będę miał trochę czasu, to nagram i wrzucę filmik ile samochód pobiera i oddaje energii podczas normalnej jazdy po mieście.


    Chętnie zerknę



    Cytat:
    Następna sprawa - baterie. 10kW przy 72V to nam daje ok 140A. Czy owe ogniwa wytrzymają taki pobór padu? I to ciągły pobór?
    W moim elektrowozie przy napięciu baterii 370V owe 10kW przekłada się na 27A (pack 24kWh - jeden z mniejszych). Pobór maksymalny to ok 200A (80kW), ale jest to chwilowe, liczone w sekundach obciążenie baterii.


    U mnie producent podaje że mogę normalnie obciążyć akumulatory prądem 1C i mu nic nie będzie, a tu cytuje ze specyfikacji "Maksymalny prąd rozładowania jest 3C ciągły.".
    W obecnej postaci mam 24 ogniwa połączone szeregowo, czyli 100Ah. Założenie jest takie że mają być dwie takie baterie połączone równolegle co da nam 200Ah. To spokojnie by już pokryło zapotrzebowanie na te 10kW.
    Z jedną baterią będę na początku zmuszony ograniczyć na sterowniku silnika maksymalny prąd.

    A ty jakie masz baterie ? z czego ? czy sam robiłeś łącząc ogniwo?

    Pozdrawiam

    Dodano po 2 [minuty]:

    michał_bak napisał:
    owner1 napisał:
    Jeszcze parę dni.

    Oj, to niebezpieczny grunt, chodź coraz powszechniejsza praktyka. Kolega sam się prosi o to by policja zawitała i zapytała o papiery dopuszczające do poruszania się po publicznych drogach.
    Nawet zdjęcie tablic nic już nie da.


    Spokojnie, to miasto należy do mnie :D

    Będzie dobrze.
  • #29
    sanfran
    Poziom 38  
    owner1 napisał:
    A ty jakie masz baterie ? z czego ? czy sam robiłeś łącząc ogniwo?


    Mam fabrycznego elektryka. Zerknij do promowanego tematu.