Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jakiej lutownicy używasz?

TechEkspert 14 Jan 2021 19:26 4260 59
  • Jakiej lutownicy używasz?
    Pamiętam pierwszą własną lutownicę, którą wykorzystywałem do prac przy elektronice. To była lutownica transformatorowa ZDZ z przełącznikiem mocy 45/75W. Standardowe groty przepalały się dość szybko (kawałek wygiętego drutu miedzianego o odpowiednim przekroju). Z czasem trafiłem na "wieczne" groty wyglądające jak przecięty na dwie części grubszy drut miedziany.

    "Transformatorówka" służyła mi do lutowania elementów na płytkach, z czasem nabrałem niezłej wprawy. W tym czasie miałem także starą lutownicę grzałkową zasilaną z sieci, która nie nadawała się do elektroniki ze względu na zbyt dużą moc. Odkryciem było kupno za ciężko zarobione pieniądze lutownicy grzałkowej 24V z regulacją temperatury grota - był to model RT24 polskiego producenta elwik.

    Teraz mamy dostępne różne stacje lutownicze, różne groty a nawet tzw. gorące szczypce do SMD, podgrzewane odsysacze, rozlutownice, a także lutownice na gorące powietrze. Grzałkowa lutownica 230V z regulacją temperatury to obecnie koszt kilkudziesięciu złotych. Są nawet dostępne lutownice grzałkowe zasilane z USB.

    Z jakich lutownic korzystaliście kiedyś, a jaką lutownicę używacie teraz?

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    TechEkspert
    Editor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Has specialization in: elektronika, mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert wrote 3243 posts with rating 2504, helped 11 times. Been with us since 2014 year.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    IrekB
    Level 12  
    Przez ostatnie 30 lat polubiłem tylko jedną lutownicę. Nie wiem czy wypada reklamować, więc napiszę tylko W..r z jasno niebieską rękojeścią. Mała kolba z grzałką 60W ze stabilizacją temperatury w grocie z wykorzystaniem efektu temperatury Curie. W latach 90-tych te lutownice były używane tam gdzie pracowałem na produkcji i chodziły 8 - 12 godzin codziennie, nie psuły się. Dystrybucja ciepła przez grot jest bardzo dobra, nawet w cienkim grocie do SMD. Preferuję groty z owalną końcówką. Zapewniają optymalny kompromis pomiędzy dostępem do pola lutowniczego, a oporem cieplnym w końcówce grota. Lutownice nadal są w sprzedaży a cena około 100 Euro. Moim zdaniem wydatek warty ceny. Do amatorskich zastosowań taka lutownica wystarczy na całe życie i można jeszcze dzieciom przekazać. We wspomnianych latach 90-tych pojawiły się później Elwiki i Solomony, ale to już nie było to.
  • #3
    maciej_333
    Level 35  
    Obecnie używam najczęściej zwykłej lutownicy transformatorowej ZDZ Łódź o mocy 100 W. Jest to jednak model ze współczesnej produkcji, kupiony ok. 10 lat temu. Wykorzystując zwykły grot miedziany z drutu 1,5 mm² - lutuję tym wszystko. W przypadku płytek drukowanych z elementami przewlekanymi o rastrze 2,54 mm i 1,27 mm lutownica transformatorowa jest jak dla mnie idealna. Nawet czasem lutuję tak pojedyncze elementy SMD w rozmiarze 0805. W przypadku większych prac z SMD oczywiście biorę lutownicę oporową w stacji lutowniczej.
  • #4
    buczkog
    Level 15  
    40W lutownica a raczej kolba lutownicza Solomon. Do elektroniki w sam raz i cena nie wielka.
  • #5
    pawelr98
    Level 39  
    Jak zaczynałem jako dzieciak (a ja jestem młody) to bawiłem się transformatorówką, po czym szybko dostałem "pistoletową" oporówkę 40W z przełącznikiem na diodzie. Po naciśnięciu dioda była zwierana i moc osiągała 40W.

    Obecnie weller PU81, ale dużo częściej używałem chińczyka ZD98 przerobionego na zwykłą diodę w szeregu (połamany potencjometr w regulatorze na triaku). Teraz tylko przepaliła mi się grzałka i używam znowu wellera do zwykłych prac. W zdecydowanej większości przypadków nie było mi potrzeba precyzji (przewody i THT) więc chińczyk się sprawdzał. Dopiero do SMD wyciągałem wellera.

    Poza kupnem nowej grzałki myślę nad kupnem polskiej transformatorówki jako dodatkowej, do mało precyzyjnych prac.

    Mam jeszcze w zanadrzu oporowego chińczyka 100W z marketu. Jak zostawić na 30min to rozgrzeje się do czerwoności. Używam tylko do rozlutowywania bardzo dużych pól miedzianych bo tego nie da się normalnie używać.
  • #6
    prosiak_wej
    Level 35  
    Początek: Transformatorówka ZDZ 75W (obecnie mam już drugą)
    Obecnie: Weller PU81 z rączką WSP80 i grotem LT-H. Wyjąłem z niej diodę LED zieloną i wstawiłem dwukolorową. Świeci na zielono, gdy stacja włączona, dodatkowa czerwona połówka świeci w momencie załączania grzałki.
    Dodatkowo: Gazowa Dremel Versatip do prac w terenie, obecnie założona końcówka typu nóż do cięcia linek
    Hotair: Yihua 8508D
    Hardcorowy hotair: Steinel HL-2020E ;)
  • #7
    elektro16
    Level 15  
    Witam
    40 lat temu pożyczona od wujka transformatorówka ,potem LEH 24 ze składnicy harcerskiej (zużyłem chyba ze trzy) .Własna transformatorowa.
    Salomon (do dziś służy) Ersa ,teraz ZD 917 i hot air. Transformatorowa do dziś też służy.
    Pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • #8
    Spanner
    Level 13  
    Zaczynałem z tego co pamiętam od transformatorówki ZDZ. Długi czas nie chciałem się przekonać do klasycznej lutownicy kolbowej.

    Potem długi czas klasyczna sieciowa lutownica 60W bez żadnych regulacji. Gdy grzałka się przepaliła, z początku długo szukałem drugiej takiej, ale jak zobaczyłem że ceny kolb do stacji lutowniczych 937 to właściwie ta sama cena, kupiłem właśnie taką i dorobiłem sobie stację na bazie transformatora i termoregulatora. Mam ją cały czas, ale chyba w 2019 roku zakupiłem stację z Aliexpress za około 200zł KSGER, na groty T12 z wyświetlaczem OLED.

    Rewelacja, mało czym tak dobrze mi się lutuje. Nie czuję żeby była gorsza od WD-1 Wellera. Grot można wymienić w czasie pracy i nie poparzyć się, mocy ma wystarczająco, nagrzewa się bardzo szybko.
    Nie bez znaczenia są też rozmiary całej stacji - a są chyba wersje bez wbudowanego zasilacza, jeszcze mniejsze.
    Wada - przy taniej wersji rączki, czasami trzeba rozebrać i podoginać blaszki stykowe. Dotychczas chyba tylko jeden grot przestał mi poprawnie pracować - kupiłem ich kilkanaście, na zapas. Wybór grotów jest fantastyczny.

    Używałem także Elwik RT-24 w nowszej i starszej wersji sterowania (widać to po zachowaniu się diody sygnalizującej załączenie grzałki). Tej starszej wersji używało mi się wygodniej.

    W pracy obecnie używam Weller WD-1 - bez zaskoczenia - komfortowe lutowanie. Zastanawia mnie jak oni osiągają takie dobre przewodzenie ciepła z grzałki do grotu, powierzchnia styku nie jest tutaj zbyt duża.
  • #9
    750kV
    Level 29  
    Od 40-tu lat niezmiennie - transformatorowa. :-)
  • #10
    OldSkull
    Level 28  
    Prywatnie: Chiński Zhaoxin 936 Analogowy, czyli prosta kolba. Do dłuższej pracy się przegrzewa niestety rączka.
    Do ciężkich lutów (grube kable i niektóe złącza modelarskie) oraz w teren: Dremel Versatip. Moc grzania po prostu miażdży wszystkie elektryczne, które znam, Niestety z jakością samej lutownicy jest różnie, bo w pracy też ją mam i jest do kitu.
    HotAir: też Dremel Versatip, aczkolwiek mało lutuję hotAir. Mój Stary Aoyue zz dodatkową kolbą ostatnie 5 lat się kurzy w szafce.

    A w pracy wybrałem Wellera serii WT. Bardzo przyjemnie się tym lutuje. Ale jakiś czas używałem Hakko FP-102 i była znakomita. Niestety groty bardzo drogie, bo ze zintegrowana grzałką (absurd) - za to grzała najbardziej stabilnie.
  • #11
    nici
    Moderator of Car Maps
    prosiak_wej wrote:
    Gazowa Dremel Versatip

    OldSkull wrote:
    Dremel Versatip
    Model padł dwukrotnie, więc pozwolę sobie zapytać kolegów, jak sprawuje się grot ( ten klasyczny do lutowania ) ? U mnie po pierwszym nagrzaniu, pokrył się warstwą skutecznie uniemożliwiającą pobielenie, trzeba go czyścić co chwila dosłownie. U Was też tak jest ?

    Wcześniej używałem gazowej YATO i przeżyła na prawdę sporo, gdyby nie fakt braku dostepu do nowego grota, używałbym po dziś dzień.
    Na ten moment DREMEL mnie zawiódł. ...
  • #12
    Fimek
    Level 13  
    Czołem,

    U mnie, za dzieciaka, była transformatorówka, potem kolba Elwik ze stacją własnego projektu, później ta sama stacja z Salomonem, ale tym wzmocnionym - z ceramiczną grząłką, następnie Weller Ws-80, a teraz TS-100. W pracy: PACE, Wellery różnej maści itp. TS-100 bardzo sobie chwalę, ale konieczne jest użycie grotów trochę wyższej jakości (i droższych), niż oryginalne. Te oryginalne, jakie by nie były (mam dwa typy) łatwo śniedzieją i nieszczególnie łatwo zwilżają się cyną. Za to grot TS-C1 i, jak sądzę inne podobne z wyglądu, służy mi do wszystkiego i nie za bardzo podlega zużyciu - ten sam od ponad 2 lat, a lutuję sporo (prywatnie + home office). Mimo że grot jest dość ostry, to ma niezłą pojemność termiczną i lutuje się bezproblemowo. Wisienką na torcie jest możliwość zasilania z baterii, bądź instalacji elektrycznej samochodu :) wg mnie Weller WS-80 jest mniej wygodny od TS-100, nie mówiąc o zaawansowaniu technologicznym, które w przypadku Wellera nie istnieje :) Dlatego chwalę sobie i zachwalam innym TS-100, ale koniecznie z grotem lepszym, niż domyślny. Aha - jest minus: obudowa pękła w pobliżu mocowania grota - na szczęście bez problemu można to było skleić. Można też kupić samą obudowę (np. w innym kolorze :) )

    Pozdrawiam,
    Fimek
  • #13
    OldSkull
    Level 28  
    nici wrote:
    , jak sprawuje się grot ( ten klasyczny do lutowania ) ? U mnie po pierwszym nagrzaniu, pokrył się warstwą skutecznie uniemożliwiającą pobielenie, trzeba go czyścić co chwila dosłownie. U Was też tak jest ?

    Trzeba czyścić często, ale w normalnej lutownicy też. Aczkolwiek u mnie raczej prawie zawsze da się pobielic bez czyszczenia, tylko że tlenki sobie radośniee płwają na cynie i utrudniaja czyste lutowanie.
    Lutownica nie jest to SMD, chyba że do dużych elementów z padem chłodzącym, minimum DPAK.
    Żywoptność taka, że wymieniłem grot na nowy po zużyciu 3 butli z gazem (takich około 300ml).
    Co mi się nie podoba, to fakt, że odpala inaczej na zimno i na ciepło. Przy odpaleniu na zimno często wylatuje niebieski płomień i jest dużo wyższa temperatura. A jak się nagrzeje to jak się zrobi restart to działa już normalnie, ale tej bardzo wysokiej temperatury nei da się osiągnąć.
  • #14
    nici
    Moderator of Car Maps
    OldSkull wrote:
    nici wrote:
    , jak sprawuje się grot ( ten klasyczny do lutowania ) ? U mnie po pierwszym nagrzaniu, pokrył się warstwą skutecznie uniemożliwiającą pobielenie, trzeba go czyścić co chwila dosłownie. U Was też tak jest ?

    Trzeba czyścić często, ale w normalnej lutownicy też. Aczkolwiek u mnie raczej prawie zawsze da się pobielic bez czyszczenia, tylko że tlenki sobie radośniee płwają na cynie i utrudniaja czyste lutowanie.
    Lutownica nie jest to SMD, chyba że do dużych elementów z padem chłodzącym, minimum DPAK.
    Żywoptność taka, że wymieniłem grot na nowy po zużyciu 3 butli z gazem (takich około 300ml).
    Co mi się nie podoba, to fakt, że odpala inaczej na zimno i na ciepło. Przy odpaleniu na zimno często wylatuje niebieski płomień i jest dużo wyższa temperatura. A jak się nagrzeje to jak się zrobi restart to działa już normalnie, ale tej bardzo wysokiej temperatury nei da się osiągnąć.


    Zastanawiałem się już, czy nie da się użyć jakiegoś lepszego grotu. Z tym już widzę, że się nie zaprzyjaźnie.
  • #15
    Grzegorz_madera
    Level 34  
    Pierwsza była 100W ZDZ w pomarańczowej obudowie. Do dzisiaj jeździ w aucie, chociaż nie wiem po co bo od kilkunastu lat mam uraz do transformatorówek. Następna była kolba Solomon i stacja z PE. Tej używam do dzisiaj. Do tego jeszcze rozlutownica i hotair.
  • #16
    OldSkull
    Level 28  
    To wynika z faktu, że regulacja temperatury jest czysto "na oko" i temperatura grotu jest dużo wyższa niż w normalnej lutownicy. Tak z 480-500*C. Przez to cyna się utlenia bardzo szybko, aczkolwiek sam grot od tego nie obrywa na tyle aby go to niszczyło, bo po pocynowaniu łapie cynę poprawnie.
    Dla mnie największą wadą tej lutownicy jest to, że druga sztuka, która mamy w pracy ma problem się nagrzać na tyle, aby topić cynę ołowiową. Jest tragiczna, nadaje się tylko do obkurczania rurek. A to ten sam model. Problem jest z chyba z tą sieteczką w środku nawet a nie z przepływem gazu. No chyba, że pojemnik na gaz jest skopany. Wyrzut spalin w bok może być niebezpieczny, ale gdzieś musi być, a przynajmniej go widać i można być po prostu ostrożnym. Plus taki, że można obkurczać bez zmiany na dyszę.
    I też zaletą jest to, że ma w zestawie "kapturek", który jak ostygnie do temperatury, że już nie topi cyny, można założyć i ją schować.
    Jak znasz lepszą lutownicę gazową, ale w rozsądnej cenie, to może kiedyś bym wypróbował.
  • #17
    nici
    Moderator of Car Maps
    Jakiej lutownicy używasz?

    Takiej używałem, regulacja temperatury pozwalała na komfortowe lutowanie nawet smd.

    Tak jak pisałem, wadą to iż grot niedostępny, pisałem kiedyś nawet do producenta i też rozłożył ręce.
    Poręczna, oszczędna w gazie. Polecam w tej kwocie.
  • #18
    prosiak_wej
    Level 35  
    nici wrote:
    Model padł dwukrotnie, więc pozwolę sobie zapytać kolegów, jak sprawuje się grot


    Mój od fabryki został wymieniony raz, a mam narzędzie jakieś 10 lat. Trzeba czyścić jak normalną lutownicę - mokrą gąbeczką. Pilnować temperatury, bo potrafi szybko cynę przepalić. Natomiast musiałem wymieniać katalizator, bo się wypalił. Lecz nie było z tym problemu, zdaje się że bezpośrednio od Dremela kupowałem.
  • #19
    ptero
    Level 19  
    Witam Wszystkich.

    Podstawa: ZDZ-75W, od 35 lat ta sama :)

    Kilka "jednorazówek" chińskich, tanich z "regulacją temperatury".

    Teraz lutuję trochę SMD i przekonuję się powoli do KSGER T12 z paczką grotów - godna polecenia.

    A, i hotair jakiś tani :)
  • #20
    prosiak_wej
    Level 35  
    Tak sobie myślę o tej KSGER T12... Miałem też w ręku JBC. Wiem, że cenowo to przepaść, jednak nie lutując miliarda płyt dziennie i nie potrzebując JBC - jak uplasować KSGER?
  • #21
    Teres5
    Level 19  
    Moja pierwsza i przedostatnia lutownica to transformatorowa 65W, czytam dalej z obudowy: typ TD 05. SP-NIA Pracy "Technika" Łódź Rok 1980 nr 9575, obudowa plastik ciemno niebieski. Sprawowała się b. dobrze. Niestety odmówiła pracy chyba 4 lata temu, bo wymagała trzymania spustu wyłącznika bardzo długo, aby grot rozgrzał się do temperatury stopienia cyny. W międzyczasie kupiłem z marketu 2 szt. transformatorowe. Obydwie "padły'. Obecnie używam stacji lutowniczej też z marketu, ale spisuje się dobrze. Moja opinia to obecne tanie lutownice transformatorowe to wielkie knoty i badziewie. Jedna z nich kosztowała chyba 28 zł. Szkoda pieniędzy - odradzam.
  • #22
    prosiak_wej
    Level 35  
    Teres5 wrote:
    Moja opinia to obecne tanie lutownice "trafo" to wielkie knoty i badziewie.


    Chyba, że kupisz ZDZ lub Lutolę. Nadal można je znaleźć w bardziej szanujących się sklepach ;)
  • #23
    M. S.
    Level 34  
    Niezmiennie od ponad 30 lat ta sama transformatorówka 100W z ZDZ. Tylko obudowy zmieniam. Mam już trzecią lub czwartą (i jedną w zapasie). Groty z drutu miedzianego fi 1,37 czyli Dy 1,5. Samych grotów to już chyba wagon zrobiłem. Coraz krótsza jest bo ze 3 razy nowe otwory i gwinty robiłem. Lutuję tym wszystko prócz BGA. Jak tak dalej pójdzie to ktoś ją w spadku dostanie. Nie wiem jak teraz u nich w ZDZ z jakością jest, ale moja jest nie do zajechania.
  • #24
    kamel2
    Level 19  
    Lutownica transformatorowa zakłady doskonalenia Łódź niebieska 75Wat
    Stacja lutownica Goot model rx-802as bardzo dobra krótki czas nagrzewania jedyna wada to grot z grzałką ale cena jeszcze przystępna i długo wytrzymuje żywotność.
  • #25
    milejow
    Level 43  
    Stacja WEP 821, Lutola kwadratowa (ta nowsza) 45-75W lata 80te-dostałem od rodziców pod choinkę i druga Lutola jajowata 100W, chyba z 73 roku-spadek po ojcu, tej nie używam, może przekażę synowi jak będzie szedł w tym kierunku(na razie pasjonuje się śmieciarą za oknem co poniedziałek) :D
  • #26
    kowal011
    Level 20  
    Na fuchach jakiś tani 100W meister (jak spadnie to nie szkoda), w domu WEPt 937D/ podgrzewacz DIY/hot air 8858 a w pracy PACE MBT 350
  • #29
    User removed account
    Level 1  
  • #30
    kiko80
    Level 25  
    Transformatorowa: Lutola bodajże 75W ma ok 20lat
    Kolbowa: KD100 Solomon 100W
    Stacja lutownicza: Zaoxin 936AH analog 75W, oraz KSGER STM32 V3.1S T12
    Najczęściej używany jest zaoxin lub transformatorówka w zależności gdzie trzeba polutować.